Odkąd zostałam mamą, bardziej dbam o to jak spędzam czas i pilnuję tego, aby nie marnować czasu. Jeśli mam ochotę poleniuchować, to oczywiście to robię, ale uważam, że odpoczynek jest kluczowy w kwestii dobrze wykorzystanego dnia czy nawet tygodnia. Moje życie na pewno jest mniej spontaniczne niż kiedyś, ale dzięki temu, że większość spraw planuję, mam coraz większe poczucie panowania nad swoim życiem.

Rozluźniająca mięśnie i uzupełniająca magnez kąpiel

Najcenniejsze (w przypadku dbania wyłącznie o siebie) są dla mnie wieczory, kiedy mąż może zająć się dziećmi, a ja mam czas na długą i zdrową kąpiel. Jakiś czas temu (a i tak nie wiem dlaczego tak późno!), odkryłam niesamowite działanie domowych kąpieli solankowych, które są nie tylko zdrowe dla organizmu i wspaniałe dla skóry, ale również o wiele tańsze niż stosowanie kolorowych kul czy płynów do kąpieli. Moja ulubiona kąpiel to połączenie soli Epsom (dwie szklanki na wannę) i 3 krople płynu Lugola 10%. Niesamowicie rozluźniająca, uzupełniająca magnez, dosłownie wygładzająca skórę. Można zastosować również zwykłą sól kłodawską, która dostarczy nam minerałów. Bardzo ciekawie o różnego rodzaju kąpielach pisała Ania na swoim blogu.

Książka o tematyce duchowej, dobra podczas adwentu

Gdy położymy dzieci spać odpowiednio wcześnie, z reguły udaje mi się poświęcić 30-40 minut na lekturę. Już o tym trąbiłam, więc tylko delikatnie przypomnę, że obecnie czytam „Listy starego diabła do młodego” C.S. Lewisa, a zaraz po nich chcę wrócić do „Wysp Bezludnych” Waldemara Łysiaka. Zima sprzyja czytaniu i liczę na to, że sporo uda mi się pochłonąć podczas przerwy świątecznej, kiedy to zaplanowałam sobie social mediowy detoks. Książka, którą przywołałam będzie doskonałym wyborem na Święta.

ulubiona kawa z kawiarki

Poranki, to moja ulubiona część dnia, o czym również wielokrotnie wspominałam. Moje dzieci są wtedy wyspane, bardzo chętne do samodzielnej zabawy, mają mnóstwo energii i radości spowodowanej wzajemnym widokiem. Lubią siebie, a ja mogę z tego skorzystać i w spokoju wypić kawę i posłuchać ulubionych audycji na YouTube. W pierwszym vlogmasie, wspominałam o tym jak bardzo lubię przyrządzać kawę z kawiarki. Przygotowuję ją dla siebie i dla męża. Do mojej ulubionej kawy latte spieniam ręcznie mleko i choć jestem posiadaczką fajnego ekspresu, bardzo lubię przygotować ją własnymi rękami. Mam duży garnuszek do spieniania mleka, więc jestem w stanie przygotować nawet dwie, duże kawy latte za jednym razem. Sama miele ziarna w młynku i delektuję się zapachem unoszącym się w powietrzu na każdym etapie przygotowania. To zupełnie inny rodzaj przyjemności, z którego można uczyć stały punkt każdego poranka. Wspominałam we vlogu również o wspaniałych produktach firmy Bialetti – mam kawiarkę Kitty (dzięki której można przygotować aż 6 kaw) oraz spieniacz do mleka. Kawiarka bez problemu pracuje z płytą indukcyjną. Jeśli mielibyście ochotę spróbować z taką kawiarką lub podarować ją bliskiej osobie na Święta, z kodem rabatowym: karolinabaszak, otrzymacie rabat: -30zł przy zakupach powyżej 149 zł na www.coffeedesk.pl (ważny do końca roku 2019).

Pakowanie prezentów odpowiednio wcześniej

Jedna z przyjemniejszych, grudniowych aktywności to dla mnie poszukiwanie prezentów i pakowanie ich w ozdobny papier. Co roku bijemy jakieś rekordy związane z ilością dzieci, których przybyło w rodzinie, więc ten czas jest wyjątkowo przyjemny. Sprawianie radości maluchom to dla mnie wielka frajda, bo jestem „obcykana” w świecie zabawek i gadżetów dla mam. Nigdy nie mam problemu z prezentem dla dziecka i zawsze chętnie doradzam innym w tej kwestii. Gdy ktoś pyta mnie gdzie znaleść określoną rzecz, zawsze wiem gdzie jej szukać. Jednak z tego wszystkiego najbardziej lubię tworzyć taką paczuszkę, owijać ją w papier i wiązać kokardy. Nie zostawiam tego na ostatnią chwilę i próbuję być staranna.

planowanie kolejnego roku

Planowanie kolejnego roku, to coś z czym nie czekam do Sylwestra czy nawet stycznia. Plany snuję dużo wcześniej, a w grudniu zaopatruję się w nowy kalendarz lub planner. Bardzo lubię zapisywać kartki w kalendarzu. To sprawia, że mam jakiekolwiek poczucie kontroli, co z kolei działa na mnie dość uspokajająco. Przy planowaniu kolejnych miesięcy, mniej spraw jest w stanie nas zaskoczyć. Dzięki temu można uniknąć zostawiania wszystkiego na ostatnią chwilę, czego serdecznie nie znoszę i co zawsze powoduje u mnie masę stresu.

A jak Wy umilacie sobie czas zimą?

*Wpis powstał we współpracy z CoffeeDesk.

5 komentarzy

  1. Małgorzata Augustyniak-Dębowska Odpowiedz

    Bardzo Fajny wpis, taki miły dla oka :) Zimą bardzo lubię chodzić na długie spacery, poczytać książkę, czasami obejrzeć ciekawy film, jeżeli mam wolny wieczór lub upiec jakieś dobre ciacho do porannej kawki… Natomiast jeżeli mój dzień jest wypełniony domowymi obowiązkami zazwyczaj dla umilenia czasu puszczam sobie świąteczne piosenki, albo słucham różnych audycji na yt :) Bardzo spodobał mi się w Twoim wpisie Karolino nowy kalendarz na 2020 rok <3 Z ciekawości chciałam podpytać gdzie mogę poszukać takie "cudo" ? Pozdrawiam serdecznie <3

    • karolinabaszak Odpowiedz

      Dziękuję! <3 a kalendarza takiego poszukaj w tk maxx, mysle, ze jeszcze beda <3

      • Kupiłam wczoraj kawiarkę. Jest super! Do tego ładne filiżanki i spienione mleko. Można delektować się chwilą.
        Pozdrawiam arbuzowo:)

  2. Karolino, muszę oddać Ci, ze Twoje wpisy to totalna magia. Szukam gdzieś w swoim życiu ostatnio spokoju i równowagi. Czytanie Twojego bloga bardzo pomaga, wpisy są balsamem dla duszy zabieganych i znerwicowanych ludzi. Fajne jest to ze nawet reklam/współpraca jest tak przedstawiona , ze dla czytelnika nie jest nachalna, a to rzadkość w dzisiejszych social mediach. Pozdrawiam Cię!

  3. Bardzo przyjemny wpis :) Mam podobną różnice wieku u swoich maluszków (tylko są młodsi) i też najbardziej lubię z nimi poranki, choć jeszcze myśle z pół roku żeby się razem bawili :) Dziękuje za polecenie i rabat na kawiarkę – zamówiona 🤗 Wesołych Świat! ❤️

Napisz komentarz

Share with your friends










Submit