Warszawska jesień

Nadszedł październik…to pierwsza taka jesień gdy jestem mamą. Za oknem szaro, pada deszcz, ponury nastrój chce wkraść się przez uchylone okno.. Całe szczęście, że mam swoje małe słońce, które rozświetla mi każdy dzień. Brzmi zbyt słodko? Ja wiem! Ale taka może być rzeczywistość, w której istnieje ktoś, kto najgorszy humor i zmęczenie pokonuje jednym, maleńkim uśmiechem. Ostatnie tygodnie spędziłam w wybornym nastroju, co wkrótce podsumuje w „pożegnaniu września”. Jesień niewątpliwie sprzyja tworzeniu i planowaniu. To dla mnie bardzo twórczy okres. Któż to wie co się z tego wykluje!

Niezmiennie uwielbiam jesienną modę. Choć sercem już tęsknie za latem, zawsze jestem w jakiś sposób podekscytowana nadejściem nowej pory roku. Wyciągnęłam już swoje szale, czapki. Lubię wygrzebywać z dna szafy zapomniane dodatki i cieszyć się nimi na nowo. Łączyć je z nowymi ubraniami. Jako prawdziwa fanka stylu nawiązującego do pierwszej połowy XX wieku, mam w swojej kolekcji mnóstwo beretów, głównie w stonowanych kolorach, ale ostatnio poszalałam z mocnym różem i jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie. Na zdjęciach z dzisiejszego wpisu zobaczycie jednak jedyne nakrycie, które mam, z tak ciekawą aplikacją. Znalazłam go w Butiku Dominiki, gdzie można po prostu przepaść ;)


Jeśli nie chcemy wyglądać zbyt strojnie, warto na takie akcesoria uważać. Moim zdaniem powinniśmy unikać kilku kolorów w aplikacjach doszywanych do nakryć głowy. Te w jednym kolorze (najlepiej tym samym co beret) są bardziej uniwersalne i dzięki temu nie będziemy wyglądać jak przebrane. Jeśli obawiamy się takich dodatków, zawsze można wybrać prosty, wełniany berecik. To uroczy dodatek, który dodaje nieco paryskiego charakteru każdemu jesiennemu strojowi.

Skoro już jestem przy dodatkach, warto wspomnieć też o nowej torebce jednej z moich absolutnie ulubionych marek Tammy&Benjamin. Jeśli zajrzycie do wyszukiwarki na blogu lub po prostu do archiwum, zobaczycie, że to mój trzeci model. Poprzednie miały ten charakterystyczny łańcuszek, a tym razem zdecydowałam się na coś, co przypomina etui na kapelusz. Sama nazwa torebki to również HATBOX. Poza nietypowym kształtem, który sam w sobie przykuwa uwagę, ma przepiękny kolor, którego nie da się zakwalifikować ani do brązu, ani do beżu, ani do zieleni. Urzekający przedmiot, który cieszy oko i pasuje do wielu strojów. Ostatnio się z nią nie rozstaję!




Bazą jest oczywiście trencz. To coś nowego od aeterie. Niepowtarzalny model z pięknymi zakładkami z tyłu. Uwielbiam go nosić, bo jest wykonany z przemiłej, miękkiej w dotyku gabardyny, fajnie pracuje i jest doskonale uszyty. Lubię dopracowane rzeczy, szyte z uwagą. Mam dwa kolory tego płaszcza. Ten granat jest w lekko przygaszonej wersji. To sprawia, że jest mniej oczywisty, jeśli można tak powiedzieć. Och, jak ja go lubię :)

Na stopach, dla odmiany (bo nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej prezentowałam tutaj ten rodzaj obuwia) mam mokasyny. Stwierdziłam, że to idealna alternatywa dla moich ukochanych baletek, z którymi mogłabym się nie rozstawać. To nowość, która pojawiła się w aeterie. Przysięgam, że nigdy nie miałam tak wygodnych butów. Ostatnio przechodziłam z nich cały dzień, będąc boso :) Stopy w nich oddychają, a buty nie obcierają. Mam czarny model, który dobrze wygląda z czarnymi rajstopami, po które to sięgam najczęściej gdy robi się chłodno.



fot. Ania Mioduszewska 

płaszcz, sukienka, buty: aeterie | torebka: Tammy & Benjamin | berecik: Butik Dominiki

31 Comments

  1. Ann

    6 października 2017 12:25, Odpowiedz

    Karolina, ja wiem, czytasz mnóstwo miłych komentarzy na swój temat i być może uważasz je już za oklepane, ale nie mogę się powstrzymać. W dzisiejszych czasach trudno o normalność, ale Ty pokazujesz, że można i pokazujesz, jak bardzo jest to cenne. Uwielbiam też Twoje wypowiedzi odnośnie macierzyństwa. To, jak ciepło wypowiadasz się o tym i o swoim Synku, sprawia, ze nie mogę doczekać się, aż sama zostanę mamą. Choć jestem jeszcze młoda nie mogę znieść wszelkich narzekań matek, które twierdzą, że przy jednym dziecku nie ma czasu na nic i wielkim świętem jest umycie głowy… Trochę rodzeństwa mam i wiem, że da się inaczej. Kobieta może być piękną i zadbaną, nawet jeśli ma dużo dzieci. I Ty także pokazujesz, jak pięknym okresem jest macierzyństwo.
    Ściskam Cię bardzo i uwierz, chciałabym spotkać Cię kiedyś i po prostu porozmawiać :)

    • karolinabaszak

      6 października 2017 12:27, Odpowiedz

      Ann, dziękuję! Wbrew pozorom takich słów nigdy dość :) Zawsze miło przeczytać, że ktoś docenia to co robisz. Może kiedyś będzie szansa aby się poznać!

  2. Magdalena

    6 października 2017 12:30, Odpowiedz

    Zdecydowanie paryski szyk w Twoim wykonaniu! zawsze to piszę ale KLASA, po prostu KLASA <3 jestem pełna podziwu dla Twojego stylu i tego jak z wielką pewnością siebie się tak ubierasz, co raczej nie jest łatwe w dzisiejszych czasach gdzie w sumie każda kobieta jest podobnie ubrana. Po części zazdroszczę Ci, że masz taki określony styl, ja ciągle poszukuję swojej drogi, dlatego wracam tutaj, na Twojego bloga po inspiracje :) pozdrawiam Kochana :*

    • karolinabaszak

      6 października 2017 12:37, Odpowiedz

      Dziękuję Magdaleno, całe szczęście, że widać na blogu, że to nie była taka łatwa droga :) Do tego się stopniowo dochodzi :*

    • agama

      6 października 2017 14:59, Odpowiedz

      Magdaleno, masz rację! Też odnoszę wrażenie,że większość kobiet i dziewczyn na ulicach wygląda prawie tak samo. To samo widać w większości na blogach i vlogach – „mundurki” po prostu z dżinsami na każdą okazję w roli głównej;) Karolina pokazuje coś zupełnie unikatowego. To min.dlatego ja również tak lubię jej stylizacje:)

  3. głos_internetu

    6 października 2017 12:33, Odpowiedz

    Ostatnie zdjęcie rozwala mnie na łopatki <3
    Moja śliczna Karolinka :)
    Mam Cię! O baletkach Josefinas w wiosennym "lukbuku" mówiłaś to samo :)
    Co nie zmienia faktu, że wierzę :)
    Jak na psychofankę przystało, dobrze pamiętam! :D

  4. Joanna Laura

    6 października 2017 12:47, Odpowiedz

    Piękny beret! Chyba skuszę się na jakiś z oferty Butiku Dominiki :)
    Zastanawiam się tylko czy dobrze izoluje od chłodu i czy sprawdzi się też zimą?

      • Milena

        6 października 2017 13:00, Odpowiedz

        Z doświadczenia także potwierdzam, że berety są idealne na zimę! Tworzą świetną izolację od mrozu i wiatru :)
        Ja kupuję swoje na bazarku, ale polecam też sklepy najlepiej te „dawniejsze” z czapkami i kapeluszami oraz pasmanterie. :)

  5. agama

    6 października 2017 14:29, Odpowiedz

    Jak Ci pięknie w tym berecie! Masz regularne rysy, idealne do oryginalnych nakryć głowy, których mi nawet czasem w Twoich zimowych stylizacjach brakowało;) Ja też uwielbiam różne berety, kapelusiki, ciekawe czapki, a od kilku lat „przepadam” regularnie w sklepie kamea ( https://kamea.pl/). Mają fantastycznej jakości wyroby z wełny, z domieszką wełny – wybór ogromny. Firma oczywiście polska i świetna jakość:)
    Mokasyny też piękne, no i te pinie.. przepiękne i prawie jak do flamenco;) Świetnie, że w aeterie pojawiły się buty, stanowią idealne dopełnienie tych stylowych ubrań:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

  6. Kasia

    6 października 2017 15:18, Odpowiedz

    Piękny klimatyczny post. Nie przypuszczałam, że taki rodzaj beretu, z aplikacją, może wyglądać tak dobrze na młodej głowie pełnej pomysłów ;) . Świetna inspiracja dla mnie.
    Wiesz Karola, tak to już chyba jest, że jak czegoś się tak bardzo pragnie i wyczekuje, to nie ma, że nieprzespane noce, że znowu wychodzą zęby, a my nie mamy jak wziąć kąpieli, pijemy zimną kawę, to wszystko jest nieważne. Po prostu chce się dla tego małego serca najlepiej jak się da. Jako matka, doskonale rozumiem o czym piszesz i Twoje podejście do macierzyństwa jest mi bardzo bliskie. Córka, 2,5 roku, przechodziła przez różne etapy, jest tak wyjątkowa, że ach. Dusza romantyczki, jej wzrok i sposób poruszania, jej dziewczęcość, nie mogę się oprzeć i myślę, że nie przesadzę jak napisze- jest perfekcyjna. Wiesz, jestem tak szczęśliwa, że ją mam, tak bardzo rozmiękczyła moje serce, że potrafię wzruszyć się na strasznych głupstwach. Nawet jak czytam poradniki psychologiczne o dzieciach, potrafię płakać bez opamiętania wczuwając się w życie innych rodziców. Wiem bowiem, że nie ma NIC piękniejszego od bycia rodzicem.
    Pozdrawiam serdcecznie

  7. Kasia Chudzik

    6 października 2017 16:41, Odpowiedz

    Pięknie prezentuje się ten płaszczyk z beretem <3 , Hortensia jest przecudowna zwłaszcza w zieleni (jest na mojej wishliście :D)
    Karolinka prezentujesz nam tutaj ogromną klasę bardzo lubie zaglądać tutaj do ciebie czy na YouTube, twój blog jest dla mnie taką odskocznią od tego rozgardiaszu modowego i mentalnego, podzielam twoje poglądy, z zainteresowaniem czytam twoje teksty, czytając je lubię sobie pewne rzeczy przemyśleć i wszystko ma taki logiczny sens. Jesteś mądrą kobietą, pięknie mówisz o byciu mamą, mam nadzieje, że moje marzenie również się wkrótce ziści i nasza mała rodzinka się powiększy. Dziękuję <3 Buziaki

  8. Ola

    7 października 2017 07:53, Odpowiedz

    Karolino, ja również zgadzam się z pierwszym komentarzem. Lubię tu zaglądać, bo jesteś taka „ludzka” i po prostu „normalna”. Twoje zdjęcia są zawsze ostro wypracowane, mają ten rodzaj estetyki, którego próżo już szukać.
    Buziaki kochana! Nie zmieniaj się! ;-)

  9. Patrycja

    7 października 2017 21:33, Odpowiedz

    Przepiękna całość, tak spójna, przemyślana i Karolinkowa ;)
    A treść Jak zawsze wartościowa, sprawiająca, że po jej przeczytaniu człowiek czuje się lekko i przyjemnie.

  10. Agnieszka

    13 października 2017 21:57, Odpowiedz

    Witaj Karolino,piekne zdjecia.Chcialabym zapytać kiedy możemy spodziewać się płaszczy zimowych? Pozdrawiam serdecznie,Agnieszka

  11. Malwina

    18 października 2017 19:28, Odpowiedz

    Beret chodzi za mną juz od kilku lat. I w tym roku postanowiłam w końcu zrealizować plan zakupu. I to od razu z rozmachem- czerwony mnie kusi♡ choć ostatnio na wystawie widziałam w cudownym atramentowym kolorze. Ty wygadasz zjawiskowo ♡ jesteś wielka inspiracją, nie tylko modową. Ściskam Malwina

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published