Lubię robić zdjęcia gdy zmieniają się pory roku. Niezależnie od tego czy jest to wiosna, lato, jesień czy zima, zawsze te pierwsze sesje w określonym sezonie są dla mnie bezkonkurencyjne. Jesień ma oczywiście wyjątkowo dużo zalet. Zwłaszcza ta złota, słoneczna. Październikowe słońce zapewnia nam najpiękniejsze oświetlenie, a pełne złotych liści drzewa, odpowiedni cień i scenerię niczym z bajki. Na tak szczególną okazję musiałam wybrać szczególnie piękną sukienkę, a jest nią oczywiście Cardamina.

Cardamina to model z nietuzinkowym dekoltem pełnym udrapowań, bardzo kobiecy i dyskretny. Wybrałam dla siebie wersję szarą w czarne kropki, choć bliskie mi są również pozostałe – w kwiaty i różowa. Są tak romantyczne, aż chce się w nich spacerować, tańczyć, uśmiechać!

Do tej sukienki dobrałam półprzeźroczyste, czarne rajstopy, a także botki, które już wkrótce pojawią się w aeterie. Wygodne, skórzane, z cholewką na odpowiedniej wysokości. Jeśli szukałaś idealnego modelu z nutką stylu retro, na pewno się nie zawiedziesz! W sklepach jest mnóstwo sztybletów, botków z zamkiem, o prostych i nowoczesnych formach, w których można przebierać, a znalezienie tak klasycznego i jednocześnie tak kobiecego obuwia, jest już sporym wyzwaniem. Całość uzupełniłam ulubioną torebką hatbox od tammy & benjamin, którą zapewne widziałyście u mnie wiele, wiele razy. Gdy dobieram ją do czegoś nowego w mojej szafie, zawsze jestem pod wrażeniem tego, jak pięknie komponuje się z resztą. Wybór oliwkowego wariantu hatboxa był strzałem w dziesiątkę! Gdybym musiała zostawiłabym sobie właśnie tylko tą jedną, okrągłą torebeczkę.

W takim zestawie czuję się bardzo dziewczęco. Od lat wybieram to, w czym czuję się dobrze i co funkcjonuje jako klasyczna kobieca odzież. Trendy stały się tematem, który kompletnie mnie nie zajmuje. Kupuję coraz mniej, coraz lepsze rzeczy, które sprawdzą się przez lata, a może nawet życie. Moja mama ma w swojej szafie swetry, które kupiła 20 lat temu. Wyobrażacie sobie? Oby i moje ubrania służyły mi jak najdłużej. Może kiedyś założy je moja córka!

Lubicie sukienki w groszki? Czy należycie raczej do #teamkwiaty?

fot. Anna Mioduszewska

12 komentarzy

  1. Piękne jesienne zdjęcia. Rzeczywiście wyglądasz w tym zestawie bardzo dziewczęco, co dodaje Ci jeszcze większego uroku. Jeśli chodzi o team, to chyba należę do teamu #plainclothes i od dłuższego czasu zastanawiam się nad Roseą ;) Pozdrawiam:)

    • karolinabaszak Odpowiedz

      O proszę :) Ja też lubię gładkie ubrania, ale przy dzieciach wybieram raczej wzorzyste <3

  2. Karolino, te botki przebijają wszystko. Są prześliczne i ponadczasowe! Już czekam z niecierpliwością aż pojawią się w aeterie.

  3. Moja córka z zachwytem „wyciąga” z szafy moje ubrania, które kupiłam 30 lat temu:) często w second handach, a przy swetrze od Jill Sander ugięły się pod nią kolana. Pode mną zresztą też, kiedy mi uświadomiła co to za marka. Ja zachwycam się moją córką w sukience z Twojej firmy! W żadnej innej nie wygląda tak uroczo i kobieco!

  4. Zdjęcia zapierają dech w piersiach. Sztos! Polska złota jesień to chyba najpiękniejsza pora roku, nie da się przebić tych naturalnych kolorów, tej atmosfery.

  5. Team groszki i kwiatki ;) Jestem bardzo ciekawa tych botków – właśnie szukam czegoś podobnego. Szkoda, że nie widać, jaki dokładnie maja obcas…

Napisz komentarz

Share with your friends










Submit