Summer Skin Care

Dzisiaj trochę o kosmetykach! Wybrałam z kosmetyczki kilka rzeczy, z których jestem bardzo zadowolona lub nie i które z czystym sumieniem mogę Wam polecić. Lub nie :)
 
Podkład Giorgio Armani Luminous Silk- czyli jedwabisty podkład rozświetlający. Kupiłam go po obejrzeniu recenzji na YouTube jeszcze kiedy padał śnieg, ale w domu okazało się, że wybrałam zbyt ciemny odcień (6) i postanowiłam poczekać z nim do lata. Podkład jest fantastyczny! Wchłania się delikatnie i tworzy efekt tzw. drugiej skóry. To tak naprawdę chyba pierwszy podkład, który kupię po raz kolejny i nie będę zastanawiać się nad żadnym innym, a należę do osób, które uwielbiają testować i próbować. Poważnie, ten produkt nie ma żadnych wad, a nakładanie go to czysta przyjemność. Przy tak wysokich temperaturach jak ostatnio – mieszam go z kremem nawilżającym 1:1. 
Fundament pielęgnacji czyli krem nawilżający. Od kilku tygodniu używam nawilżającego kremu Avene, który kupiłam w zastępstwie za La Roche Posay, gdyż ten drugi nie był w promocji. Nie jest źle- dobrze nawilża, ale wydaje mi się, że być może ma zbyt bogatą formułę, przez co moja buzia świeci się delikatnie za mocno. Nie podoba mi się też jego konsystencja. La Roche pozostaje moim ulubionym, a gdy tylko będzie w promocji- kupię od razu dwa opakowania. Dla osób, które mają cerę suchą może być bardzo dobrym rozwiązaniem. 
 
Woda termalna – idealna na upały. Bardzo dobrze zmywa delikatny, letni makijaż, odświeża i chłodzi. Ciężko jest zmyć nią tusz do rzęs, ale kupiłam ją za 9,90 zł, więc nie żałuję :)  
 
Estee Lauder Idealist- pewnie nie raz słyszałyście superpozytywne opinie na temat tego kremu. Moja nie będzie inna. Używam go od stycznia i jestem totalnie zachwycona nim od samego początku. Zimą zajmował się porami, a latem służy mi jako baza pod podkład. Moim zdaniem zostawia on na skórze coś w rodzaju matującej tafli, gładkiej jak porcelana, lekkiej i świeżej.  
 
Balsam do ciała Neutrogena- propozycja dla osób, które nie są systematyczne w tym temacie. Po kilku godzinach od nałożenia go, skóra staje się jedwabiście gładka i nawilżona. Używałam Neutrogeny całą zimę i trzymam się go dalej.

 

6 Comments

  1. Agnieszka

    15 czerwca 2015 01:11, Odpowiedz

    Witaj :) Przepadłam na Twoim blogu!!! Naprawdę doszłam dziś do ostatniej strony działu Uroda i chciałabym mieć wszystkie perełki i skórę idealną jak Twoja!!! Doszło do mnie, jakim jestem dinozaurem i jak moja wiedza i moi ulubieńcy zatrzymali się na mojej ciazy. Mogłabym wyieniać tysiąc perełek, typu zabawki dla 2latka, czy prezent na chrzciny i roczek, znam mnóstwo marek modowych dla dzieci, a jako, że Anka, moja córka rośnie szybko wciąż muszę coś kupować, bo zwyczajnie wyrasta co sezon ze swojej garderoby. Ja przy tym jestem dinozaurem, bo nie mam czasu na olejki do wlosow, wieczorne i poranne rytuały bo wieczorem zasypiam najczesniej z mala, a rano robie mleko i snidanie i inne prozaiczne czynnosci okolomacierzynskie. Przerazające?? Az mi zal, ze nie mam tego czasu na zakupy dla siebie, na swoj samorozwoj, sluchanie muzyki i na cisze, ktora jest piekna jak Twoje cudowne i nasycone emocjami filmy, te bez słów, lecz pelne treści. Piekene to jest. Z drugiej strony, myślę sobie, jakiego mam farta, że ktoś za mnie przygotował perełki co pozwoli mi zaoszczedzin tak wiele czasu na wlasne testy. Za to Tobie dziękuję, za rekomendacje tego co dobre i sprawdzone. Rozpisałam się niebotycznie!!! Bardzo ciepło Cię pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego :) Ps. zastanawialam sie jak bedzie wyglądał Twój blog jak powiększy się Tobie rodzina?? Może troszkę jak mój ;)

    • karolinabaszak

      16 czerwca 2015 11:41, Odpowiedz

      Kochana sprawdzę sobie Twój blog z wolnej chwili, teraz niestety mózg mi paruje od przygotowań do ślubu i wesela oraz innych obowiązków <3

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published