42 Comments

  1. Olga

    8 lutego 2016 15:04, Odpowiedz

    Świetna forma na rozwianie wszelkich wątpliwości oraz wyjaśnienie różnych kwestii :) Bardzo miło się ogląda :) Oby tak dalej!

  2. Karolina

    8 lutego 2016 15:14, Odpowiedz

    właśnie dlatego tak często wracam do Ciebie, mówisz bardzo mądrze, spodobało mi się to,że zwróciłaś uwagę na to,że szczęście a wygoda to dwie różne rzeczy,że miłość i zdrowie tych najbliższych jest najważniejsze. i dla mnie to stanowi największą wartość w życiu. jeśli człowiekowi udaje się zdobyć pieniądze na życie na wysokim poziomie to też fajnie, sama bym chciała kiedyś móc sobie pozwolić na chociażby ekspres taki jak masz Ty, na własne mieszkanie, jednak to nie jest moim celem samym w sobie. widzę,że dla Ciebie też liczy się miłość,rodzina, wzajemny szacunek i szczerość. często tutaj wracam,nie tylko by zobaczyć kolejną stylizację,ale i posłuchać Ciebie, i pomyśleć chwilę o tym co mówisz. myślę,że to bardzo dobry pomysł,byś jeśli znajdziesz czas dodawała coś takiego. polecałaś ostatnio książkę ‚dziewczyny z powstania’, czytałam ‚dziewczyny wyklęte’ i polecam,ale i książkę ‚czesałam ciepłe króliki. rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską’,bardzo mądra książka, myślę,że warta przeczytania,jeśli jesteś zainteresowana tematyką. pozdrawiam ciepło:)

  3. Kasia

    8 lutego 2016 15:17, Odpowiedz

    Bardzo podoba mi sie Twoje podejscie do zycia, do wielu spraw i codziennosci! Ciesze sie, ze zdecydowalas sie na takie filmy. Brawo Karola!:)
    Karolinko, zastanawiam sie czy pojawi sie w tym tygodniu wpis na temat must have na wiosne? wyslalam do Ciebie e maila, ale wciaz nie otrzymalam wiadomosci. Oczywiscie domyslam sie ze natlok pracy nie pozwala odpisywac Ci na kazda wiadomosc..ale bede ogromnie wdzieczna za kazda Twoja rade.
    Pozdrawiam!

  4. Gosia

    8 lutego 2016 15:32, Odpowiedz

    Cześć :) Trafiłam niedawno na Twój kanał na youtubie i naprawdę jesteś niesamowita. Jesteś mega inspiracją, myślę że nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy :P Bardzo fajnie się Ciebie słucha, mam nadzieję, że mój blog kiedyś też tyle osiągnie :) Najgorsze jest to, że jak nie ma się pieniędzy to ciężko zacząć, bo nawet gdybym chciała pokazać jakieś ładne ubrania, to nie mam sprzętu żeby to pokazać, a wiadomo że zdjęcia z pikselami nie pomogą. Ale najgorsze jest to, że nie mam ani ubrań ani sprzętu, kosmetyki też najtańsze.. Może masz jakiś złoty środek na to, zeby rozpocząć nie mając startu? Bo nie mam pomysłu, a jestem studentką i nie dam rady iść do pracy :( Co do Twojego filmiku, ogrooomny plus :) Pozdrawiam Cię :)

    • Natalia

      8 lutego 2016 20:23, Odpowiedz

      Po pierwsze trzeba mieć na siebie pomysł. Po drugie wysokiej jakości kosmetyki i ubrania nie gwarantują sukcesu. Wiele z nas ma ten sam problem i wykazuje się sprytem szukając perełek w second-handach i w Internecie. Nie ma co robić z igły widły, głowa do góry i działaj! :) powodzenia.

  5. Monika

    8 lutego 2016 15:37, Odpowiedz

    Ludzie mylą szczęście z czymś co ze szczęściem nie ma nic wspólnego. Czego zazdrości się częściej ?? Zycia w luksusie i wszystkiego co ono niesie ,czy zdrowia ??? Niestety…częściej zazdroszczą rzeczy materialnych a każdy wie, ze zdrowie jest ważniejsze niż wszystko !
    Czesto Ci , którzy w koncu, po wielu latach ciężkiej pracy , dochodzą do tej dobrej stopy życiowej, stwierdzają ,że to nie to ! że jednak czegoś im dalej brakuje!
    Pamiętajmy! NAJPIĘKNIEJSZE RZECZY SĄ W ŻYCIU ZA DARMO!!! Jest to zdrowie , miłość , czas :) Także kochajmy się moi mili, pamiętajmy co w zyciu ważne i dbajmy o siebie nawzajem :)

  6. Ewa

    8 lutego 2016 16:01, Odpowiedz

    Twoje słowa o „edytowanej rzeczywistości” trafiają do mnie w 100%. Sama mam kilku znajomych, którzy myślą, że będą kimś więcej gdy tylko wystawią tysiąc zdjęć z podróży, pochwalą się nową torebką na Facebooku. Problem jednak w tym, że często nie jest to autentyczne, a za tą maską kryją się niedowartosciowani, niepewni siebie ludzie, którzy tak naprawdę prócz tej podróży i torebki nie mogą pochwalić się niczym więcej. Dlatego ja początkowo denerwowałam się, że widzę takie posty, a z czasem zrozumiałam, że nie ma to większego sensu. Najpierw zawężyłam grono do najbliższych, a z czasem skasowałam Facebooka i mam się dobrze. Gdy mówiłaś o tum, że nie wchodzisz na niektóre strony, nie obserwujesz rzeczy, które Cię denerwują, miałam wrażenie, jakbyś mówiła o mnie. Teraz nie marnuję swoich wolnych chwil, mam czas na dobrą książkę, czy spotkanie z przyjaciółmi.
    Kiedyś gdzieś przeczytałam pewne słowa, które po kilku modyfikacjach tworzą pewną logiczną całość, której trzymam się w życiu. „Najważniejsze to pozostać sobą, czasem nawet idąc pod prąd. Nie poddawać się i walczyć, by nie zatracić samego siebie.”
    Pozdrawiam ciepło!

    • karolinabaszak

      9 lutego 2016 13:42, Odpowiedz

      Ja nie do końca o tym mówiłam. Mi nie przeszkadza, że ktoś wrzuca fotki z wakacji i chce się podzielić swoją radością. Nie uważam, że wszyscy ludzie się tym dowartościowują. Po prostu mamy takie czasy, gdzie online łaczy się z offline i wystarczy pamiętać, że w sieci ludzie nie dzielą się swoimi problemami w takim stopniu jak radością :) I nie można przez pryzmat tego co widzimy w sieci, oceniać całości.

      • Ewa

        18 lutego 2016 14:34, Odpowiedz

        Oczywiście, że nie można oceniać przez pryzmat sieci. Chodzilo mi bardziej o ludzi, których znam w tym rzeczywistym świecie i wiem, że to co prezentują w sieci jest iście wykreowane :) a ludzi, których nie znamy w tzw. realu na pewno nie można w stu procentach poznać przez wiadomości w sieci i z tym się zgadzam.

  7. Alice

    8 lutego 2016 16:07, Odpowiedz

    Cudowny filmik. Jesteś taka spokojna, miła – takimi ludźmi trzeba się własnie otaczać. Wielu vologerów troszkę się zatraciło w swoim dążeniu do „ideału”, a Ty doskonale przedstawiasz codzienność i naturalność. Ogromny plus za Twoją osobowość :)

  8. Asia :)

    8 lutego 2016 16:29, Odpowiedz

    Karola jesteś super osobą, którą chciałbym kiedyś poznać ;) Uwielbiam Twoje wpisy, filmiki na YouTube, dzięki którym zaczęłam spoglądać inaczej na świat i ludzi. Wnosisz tak dużo uśmiechu i radości. Dzięki Twojej pozytywnej energii jaką mi dajesz nie zwracam uwagi na ludzi, którzy mnie obgadują i chcą zasmucić. Idę na przód nie patrząc za siebie, bo mam dookoła siebie moich bliskich.
    Gorąca Cię pozdrawiam i czekam na kolejny wpis kochana ;)

  9. Ola

    8 lutego 2016 16:38, Odpowiedz

    Więcej takich filmików, Karola :)

    A wracając do „idealnego życia” to nie sposób się z Tobą nie zgodzić, szkoda tylko, że inni tego nie rozumieją, bezpodstawnie Cię obrażają (bo nie mówię tu o krytyce czy o tym, że zwyczajnie nie każdemu musisz się podobać) i okazują ogromną niechęć do Twojej osoby.
    Co ciekawe jesteś jednak dla nich jednocześnie na tyle interesująca, że bez zahamowań włażą z buciorami w Twoje życie, plotkują i robią dogłębny research na temat Twojej pracy, rodziny, męża, stanu majątkowego itp. Dla mnie to obrzydliwe tak kogoś oczerniać na podstawie znikomej wiedzy na temat czyjegoś życia osobistego albo pomówień wyssanych z palca. Zresztą w ogóle nie rozumiem co to kogo interesuje? Czy Ci ludzie nie mają własnych problemów, zajęć, spraw, a zamiast tego wolą rozliczać innych?
    Być może te frustracje biorą się z poczucia niesprawiedliwości, bo w końcu ktoś mógł mieć lepiej w życiu, komuś się powiodło a „ja ledwo wiąże koniec z końcem”. Ale to chyba nie powód, żeby w zamian za to wylewać na kogoś wiadro pomyj.
    Kiedyś byłam skłonna szybko „osądzać” ludzi – po tym jak wyglądają; zanim jeszcze zdążyłam kogoś poznać, po tym co o tym kimś mówili moi znajomi – i tak było do pewnego momentu, dopóki na tych „opiniach” innych się srogo przejechałam, a osoba okazała się z goła inną – sympatyczną, pomocną i przede wszystkim szczerą. Czasami ciężko jest kogoś nie osądzać po pozorach, w końcu istnieje coś takiego jak „pierwsze wrażenie”. Jednak, żeby cokolwiek (co nie mija się z prawdą) móc o kimś powiedzieć to warto tę osobę poznać osobiście, zamienić z nią parę słów, a jeśli nie – to być może zastanowić się/ zamilknąć/ugryźć w język, zanim powtórzymy po kimś „życzliwym” coś, co ma mało wspólnego z rzeczywistością i w dodatku jest po prostu (i nie rzadko) krzywdzące.

    Ludzie zresztą mają dziwne i ograniczone pojęcie na temat Twojego życia czy ogólnie ujmując na temat życia osób publicznych. Wiadomo, że nikt nie będzie publicznie ujawniał się ze swoimi problemami i troskami, opowiadał o prywatnych sprawach, o tym, że akurat dziś ma ten gorszy dzień, co oczywiście nie oznacza, że kłopotów w życiu w ogóle nie miewa! Człowiek to człowiek. Na blogu pokazujesz fragmenty swojego życia i to raczej takie, żeby wspólnie tworzyły „ładny obrazek”, co nie zmienia faktu, że to tylko fragmenty, a nie całość. Poza tym można wieść bajecznie beztroskie życie, ale pewnych kwestii pieniądze nigdy nie załatwią, ponieważ te rzeczy są bezcenne. Szkoda tylko, że niektórzy tych drobiazgów nie potrafią docenić i marnują np. swoje bezcenne zdrowie i czas, który mogliby poświęcić bliskim, na siedzenie przed monitorem komputera i szkalowanie innych…

    Niezmiennie pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam mocno <3
    Ola

    • karolinabaszak

      9 lutego 2016 13:43, Odpowiedz

      Wiesz, mnie obrażają ludzie, którym się wydaje, że jak ktoś ma działalność gospodarczą to od razu jest wielkim bogaczem. Nie dyskutuję z takimi ludźmi :P

  10. Natalia

    8 lutego 2016 20:28, Odpowiedz

    Bardzo podoba mi się fakt, że „nie dajesz nam na tacy” całej swojej prywatności. Widzę jak cenisz rodzinę i podstawowe związane z nią wartości. Jest to niezwykle ujmujące. Niejedna osoba może się od Ciebie uczyć. Nawet w moim przypadku- wydawało mi się, że mam poukładane w głowie, pielęgnuję swoje życie i idące z nim wartości, a niemal za każdym razem zwrócisz moją uwagę na mały, czasami niewidoczny w codziennej gonitwie element, który otwiera mi oczy. Pięknie to jest.

  11. Asia

    9 lutego 2016 00:00, Odpowiedz

    Witam Cie Kochana Karolciu:)filmik jest cuuuuudowny uwielbiam słuchac jak mowisz o tych najwazniejszych wartościach w zyciu jakimi jest rodzina,zdrowie spokój ducha,szacunek dla siebie samych:)po wysłuchaniu Ciebie poczułam się szczesliwa spojrzałąm na swoja rodzine i powiedziałam sobie,ze od teraz niestrace ani chwili aby cieszyc sie sobą czasem,który nmamy dla siebie,zdrowiem które mamy miłoscią,która daje nam tyle siły aby pokonac cięzkie chwile,które niestety sa wpisane w zycie.Filmik dodał mi tyle siły,zadumy nad zyciem za co bardzo Ci dziekuję Kochana Karolciu:*** dzieki Tobie inaczej patrze na świat na otaczajacych mnie ludzi wynoszac z kazdego zdarzenia w zyciu jak najwiecej pozytywow:)Mocno mocno ściskam i pozdrawiam Cie barzdo cieplutko i serdecznie!Asia z córeczkom Haniom:)

  12. Asia

    9 lutego 2016 00:05, Odpowiedz

    P.S Karolciu Przepraszam,ze akurat pod takim waznym filmikiem takie pytanie,ale musze kupic jakis bardzo dobry zel do mycia twarzy a zupelnie nie wiem jaki a produkty polecane przez Ciebie to zawsze starzał w 10-tke poleciłabys mi cos Karolciu Kochana?

  13. lauarax

    9 lutego 2016 00:23, Odpowiedz

    A ja sie bardzo ciesze, ze jestes wzorem dla wielu dziewczyn, w dzisiejszym swiecie i realnym i internetowym jestes naprawde milym wyjatkiem :) pozdrawiam z miasta najpiekniejszych jak widac kobiet- Stargardu :)

  14. klaudia

    9 lutego 2016 14:42, Odpowiedz

    jesteś inteligentną, piękną kobietą, dziwie się hejterom, bo jedyne co może im przeszkadzać to, to, że jesteś naprawdę sympatyczną osobą, a jeśli ludzie widzą sympatyczną osobę, która chętnie pomaga, tłumaczy, jest błyskotliwa i ma ładne ubrania, droższe kosmetyki to zazdrość ich zżera – to smutne ale bardzo prawdziwe :) pozdrawiam Karolino :)

  15. Asia

    9 lutego 2016 18:34, Odpowiedz

    Karoooooooola! powiem Ci szczerze, że po tym filmiku zmieniłam nastawienie do Twojej sympatycznej osoby, na bardziej pozytywne i otwarte. : ) fajna babka z Ciebie! 3maj się ciepło! ; )

  16. Adela

    9 lutego 2016 23:16, Odpowiedz

    Ajj jestem z tych ‚niewdzięczników’ :D co nie komentują zwykle, albo bardzo rzadko ;)
    Uwielbiam Ciebie, Twoje wpisy, cały klimat tego bloga i z niecierpliwością czekam na każdy post!
    Jesteś świetna i chociaż jestem Twoim przeciwieństwem w jakimś sensie, to naprawdę Cię podziwiam Karola ;)
    Pozdrawiam!

  17. Joanna

    10 lutego 2016 13:21, Odpowiedz

    Oj Karolino… Nie wiem co napisać, bo od dawna wiem, że jesteś bardzo inteligentną kobietą. Wszystko się na to składa – od Twojego podejścia do życia, do ludzi, przez wyrafinowany styl ubierania, przez myśli, które się tutaj pojawiają. Świetny film – jest wiele osób, które powinny go usłyszeć. Mam takie samo zdanie na temat przesadnego interesowania się cudzym życiem, jak Ty. Zawsze wynika to z wewnętrznego smutku, zakompleksienia i braku równie interesującego własnego świata. Do narzekających mam zawsze jedną radę: „weź się do pracy”. A niestety większość osób dookoła narzeka, mnie głowa od tego puchnie. I popieram odcinanie się od toksycznych relacji, opartych na zawiści, zazdrości, wścibstwie – robimy tak samo, odcinamy się.
    Co ja mogę napisać, dziękuję, że można znaleźć w internecie tak inteligentną i wartościową kobietę jak Ty :) Pozdrowienia :*

  18. Dominika

    10 lutego 2016 13:25, Odpowiedz

    Droga Karolino! :)

    Dużo się ostatnio zastanawiałam nad tym dlaczego ludzie zazdroszczą ciągle komuś czegoś w kontekście tego, że Tobie zazdroszczą „idealnego życia”. Tak sobie myślę, że oni często nie dochodzą nawet do tej płaszczyzny, o której mówisz, czyli zdrowia, chorób w rodzinie, czy śmierci. Myślę, że ich refleksja często nie sięga aż tak głęboko w życie drugiego człowieka. Myślę, że zatrzymują się na tej powierzchowności, że ich życie nie jest tak „łatwe” jak „łatwe” wydaje się dla nich Twoje. Często jest tak dlatego, że są sfrustrowani, bo praca nie taka o jakiej marzyli, bo są wiecznie nie wyspani, bo nie potrafią się zachwycić pięknem codzienności, bo Miłość ich życia nie jest wsparciem, a ciągnie ich w dół. I wtedy patrzą na to co pokazuje im inny człowiek i czują dysonans. Zamiast wziąć się do pracy w tym miejscu, żeby być ludźmi szczęśliwymi na swoją własną miarę, żeby o swoim życiu pomyśleć, że nie zamieniliby go na życie jakiegokolwiek innego człowieka, zaczynają życzyć źle i oceniać krzywdząco. Chcą być jak ktoś, mieć coś co ma ktoś, zamiast być pełną i prawdziwą wersją samego siebie. Idealnie trafiłaś tym postem w chmurę myśli, którą ostatnio ciągle porządkuję i tak się właśnie zastanawiałam skąd bierze się potrzeba oceny drugiego człowieka i wbicia mu szpileczki, żeby przypadkiem nie był już taki szczęśliwy na jakiego wygląda.

    Ps. To oczywiście mój pierwszy komentarz tutaj, bo jestem w tej grupie, która zagląda milcząco. :)
    Pozdrawiam ciepło z, prawie wiosennego, Wrocławia. :)

  19. Gosia

    10 lutego 2016 14:19, Odpowiedz

    Hej Karola!
    Wspaniale wyjaśniłaś temat Facebook’a. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że to, co się publikuje na osi czasu nie zawsze jest do końca odzwierciedleniem rzeczywistości. Sama dosyć często publikuję u siebie tylko te rzeczy, które nie wzbudzają podejrzeń co do mojego stanu ducha itp. Czasem lepiej nic takiego nie publikować, bo w tych czasach ludzie jedynie czekają na powody do obgadywania i osądzania…
    A w kwestii youtuberek – ostatnio zostałam zablokowana na fanpage’u jednej z tych słynniejszych polskich youtuberek/vlogerek. Przykro mi się zrobiło, bo oglądałam ją od dłuższego czasu, w pewien sposób „zżyłam” się z nią, aż w końcu zaczęłam zauważać, że brakuje integracji z widzami, a zaczęło się bardziej chwalenie luksusem za „hajs z jutuba”. Napisałam komentarz, pierwszy raz właściwie, wiele osób mnie poparło, że to już bardziej wygląda jak chwalenie się dobrobytem, „ja mam, a wy nie”, oczywiście ujęłam to delikatnie. Po czym zostałam zablokowana…
    Osobiście uważam, że integracja z widzami jest ważna, bo to przecież widzowie wyświetlają filmy, gdyby nie my – widzowie, nie miałoby sensu istnienie YouTube’a, poniekąd ;) Nie mam na myśli pisania z każdym widzem, odpowiadanie każdemu – owszem, miło nam, gdy dostaniemy choćby „<3" na nasz komentarz, ale blokada, za wyrażenie zdania w sposób normalny, to chyba lekka przesada…

    Pozdrawiam Cię ze pochmurnego Berlina!

  20. Marta

    10 lutego 2016 19:00, Odpowiedz

    Karolina,
    Należę do tej pierwszej grupy, która często zagląda, ale nie pozostawia po sobie śladu :)
    tym razem jednak poświęciłam chwilę na ten komentarz. Bardzo dobrze się Ciebie ogląda. Obejrzałam wiele Twoich filmów i chociaż Twój styl nie do końca mi pasuje, to uważam, że jesteś niesamowicie naturalna, kobieca i prawdziwa. Podziwiam też to, jak zawsze podkreślasz, że rodzina jest dla Ciebie najważniejsza. Bardzo to cenię. No i to, co powiedziałaś o życiu, a właściwie niewielkiej części, które pokazujemy w sieci, jest szalenie istotne.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i tak trzymaj!

  21. Ola

    12 lutego 2016 18:18, Odpowiedz

    Karolina, patrząc na tytuł filmu (przed jego obejrzeniem) pomyślałam: no nie, forma wymądrzania się na tematy, które powiela większość blogerek. Dlaczego Ty też, przecież masz tyle świetnych i wartościowych filmów. I jakie jest moje zaskoczenie po obejrzeniu :) Słowo daję, że nie znoszę tego typu filmów u innych osób a te 10 minut spędziłam relaksując się i dowiadując się rzeczy, które być może powinny być oczywiste, ale nie zawsze i nie dla każdego są. Przy okazji uświadomiłam sobie, że należę do grupy, która ogląda a nie zostawia po sobie śladu, dlatego postanowiłam to zmienić.
    Bardzo dziękuję Ci za te minuty relaksu i mądre słowa. Życzę powodzenia w kolejnych tego typu filmach i ściskam Cię mocno <3

  22. Joanna

    15 lutego 2016 17:38, Odpowiedz

    Karolinko… bardzo często Cię oglądam i za każdym razem jestem zachwycona :) zarówno samym wykonaniem filmów jak i mądrością (chyba mogę tak powiedzieć…) twoich wypowiedzi :) Jednakże czar prysł gdy zobaczyłam teledysk z twoim udziałem w niezbyt „dobrej” otoczce… Na jakiś czas zapomniałam o twoim kanale i niedawno go odświeżyłam i teraz gdy zaczęłaś mówić o hejcie… przypomniałam sobie właśnie ten teledysk o którym pisałam wcześniej. Możesz jakoś to skomentować? Nie daje mi to spokoju…
    Pozdrawiam :)

    • karolinabaszak

      15 lutego 2016 17:59, Odpowiedz

      A co tu komentować :) Byłam dziewczyną rapera i wydawało mi się to fajne, że nagrywam z chłopakami rap. Dużo jest z resztą takich kawałków z moim udziałem. Jakieś rapy. Cieszyłam się, że mogę cokolwiek nagrać jak widać :P

  23. Michalina

    16 lutego 2016 23:39, Odpowiedz

    Karolina uwielbiam Ciebie słuchać. Masz niezwykle ciepły głos, słuchając Ciebie od razu dzień ma wiecej światła w sobie 😘 Mam nadzieje ze bedzie wiecej Takich filmików. Byłoby mi niezwykle pomocne gdybys w którymś filmiku wspomniała jak zacząć prowadzić bloga. Moja pasja jest zdrowa kuchnia i chciałabym zacząć robic cos wiecej niż realizować sie jedynie w kręgu rodzinnym. Pozdrawiam Ciebie cieplusio. Dodajesz wiary ze istanieje jeszcze prawdziwa kobiecość w 21 wieku <3

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published