35 Comments

  1. Matylda

    24 sierpnia 2016 13:53, Odpowiedz

    Zawsze zastanawiam się gdzie jest Lucek… nigdy go z Wami nie ma podczas spacerów, wypadów na miasto czy nawet wyjazdu do Zamościa :/ spędzasz z nim w ogóle czas ? :(
    Mój pies jest ze mną cały czas, wszędzie go zabieram ze sobą, jesteśmy nierozlaczni. I przede wszystkim wychodzimy na długie spacery razem.

    • karolinabaszak

      24 sierpnia 2016 15:09, Odpowiedz

      Tak napewno Lucek jest smutnym, zaniedbanym psem, ponieważ nie udowodniłam Ci tego w 15 minutowym vlogu z całego tygodnia. Chyba nie traktujesz mnie zbyt poważnie pisząc tu coś takiego.

    • Miśka

      24 sierpnia 2016 15:35, Odpowiedz

      ojej… przykre jest to że ludzie oceniają Twoje zycie na podstawie jednego krótkiego vloga który trwa 20 minut chociaż doba ma 24 h… no nic…. Czasami jest to zabawne jak ludzie dopowiadają sobie, tworząc fantastyczne historie uważając że wiedzą lepiej niz Ty ale wracają do vloga to jest taki klimatyczny i tak cudowny że mogłabym go oglądać cały czas:) Szkoda że już ten miesiąc na vlogowanie sie kończy ale mam cichutką nadzieję że może w grudniu będą vlogmasy:) caałuję

    • Magdalena

      26 sierpnia 2016 18:12, Odpowiedz

      Droga Matyldo… ;) Zakładam ,że niezbyt często zaglądasz na Vlogi Karoliny , bo bardzo często w moim odczuciu jest na nim pies Lucek… Nawet są vlogi , czy zdjęcia na których Lucek jest w aucie na kolanach Karoliny z czego wynika ,że podróżuje również. Poza tym to pies Chihuauha i dziwne byłoby gdyby wybierał się na długie spacery, bo zazwyczaj te pieski po kilkunastu metrach mają dość… a wypady na miasto z psem? (Karolina często pokazuje trasy do pracy , czy na spotkania z przyjaciółmi w restauracjach, bądź zakupy w centrach handlowych- Myślę, to dopiero byłaby męka dla tego stworzenia). Są właśnie takie osoby , które psy – traktują jak dzieci i uczłowieczniaja zwierze, a później można oglądać programy typu ”Zaklinacz psów” i prosić o rady Cesara Millana. Myślę, Karolina nie zostawia swojego psa w ”hotelu dla zwierząt” i patrząc na jej rodzinny dom , widać że ich pieski mają jak w niebie… więc i Lucek tak ma. Ale najbardziej myślę przykre pytanie , to ”czy w ogóle spędzasz z nim czas?” … To jeśli popadasz w taka skrajność ,że skoro nie widzisz Lucka na filmiku ,to Karolina nie spędza z nim czasu… to Ty ze swoim pupilem jesteście nierozłączni – sugeruje ,że zabierasz go z sobą do pracy, szkoły i toalety również? Mnie jako miłośniczkę zwierząt , posiadającą również wiele zwierząt osobiście poruszył ten komentarz , bo jest to popadanie w skrajności. Są ludzie którzy kochają zwierzęta ,a drugiemu człowiekowi wydrapaliby oczy… lubmy siebie wszyscy. (Odpisuje tylko i wyłącznie dlatego ,że napisałaś komentarz bardzo oceniająco i ”chamsko”- stawiając swoją wyższość i lepszość nad drugim człowiekiem. ”I przede wszystkim wychodzimy na długie spacery”, to jakby Karolina miała jeszcze aplikacje Endomondo założyć swojemu psu… podkreślam , to CHIHUAHUA – a nie owczarek niemiecki, husky czy inne rasy potrzebujące ogromnego wybiegania). Pozdrawiam i uważam miłość do zwierząt powinna łączyć ,a nie prowadzić licytacje… :) Pozdrawiam bardzo serdecznie i niech nikt nie odbiera mojego wywodu jako chęci wywołania dyskusji ,czy urażenia Ciebie Matyldo- bo super ,że interesuje Cię los zwierząt ,ale na pewno te w schronisku , bardziej potrzebują troski , niż Lucek Karoliny, którego śledzą followersi z całego kraju i nikt nigdy nie zauważył nic niepokojącego i obrona praw zwierząt nie była tu powiadamiana. Ps. na koniec dodam sprawdź instagram Karoliny ,a zobaczysz jak np. Lucek siedzi na werandzie w rodzinnym domu Karoliny – lol jak on się tam transportował jak nie podróżuje? ;) Jest dziś upalna pogoda , więc życzę miłego czasu z pupilami i o pamiętaniu by miały miskę z wodą zawsze dostępną pod nosem ;)

  2. Marysia

    24 sierpnia 2016 13:56, Odpowiedz

    ach i jest vlog! akurat szukałam nowej książki ( jako miłośniczka książek jestem nazywana przez mojego narzeczonego molusiem książkowym ;) hahah molusiem nie molem :D ) dlatego z chęcią przeczytam Gniazdo :) Pozdrowienia Karolinko P.s Jak zawsze wyglądasz czarująco!

      • Marta

        26 sierpnia 2016 13:43, Odpowiedz

        Dajcie znać dziewczyny jak ta książka. Ostatnio wszędzie ją widzę. Na instagramie co chwilę ktoś publikuje zdjęcia, na których ona jest, ale opinii żadnej jeszcze nie słyszałam.

  3. Magdalena Rzodkiewicz

    24 sierpnia 2016 14:15, Odpowiedz

    Ja mam grę Gierki Małżeńskie. Jest rzeczywiście godna polecenia :) Ma także zestawy kart np. z kalamburami, które można wykorzystywać nie tylko podczas gry w parach, ale i np. w gronie przyjaciółek, niezależnie od planszy. Jeśli ją zamówiłaś, to z pewnością nie będziesz zawiedziona. Pozdrawiam bardzo gorąco! <3

    • karolinabaszak

      24 sierpnia 2016 15:11, Odpowiedz

      Oooo to napisz mi prosze czy ta gra momentami nie jest taka „sucha” i czy pytań typu „jaki Twoja żona ma rozmiar stanika” nie jest za dużo? Bo tak się zaczełam zastanawiac czy to nie bedzie za bardzo suchar taki :)

    • karolinabaszak

      24 sierpnia 2016 15:12, Odpowiedz

      Tak, kiedyś miałam je, bardzo lubiłam, ale jakoś „wyrosłam” z nich, o ile można tak powiedzieć. Dalej mi się podobają, ale dziś kupiłabym sobie coś bardziej klasycznego. Generalnie są mięciusie, bardzo ciepłe i naprawdę megafajne na zimę :)

  4. Gosia

    24 sierpnia 2016 18:44, Odpowiedz

    Bardzo polecam Wam grę „Splendor”! Jest świetna i dobrze się w nią gra zarówno w dwie jak i w więcej osób :)

  5. Kasia

    24 sierpnia 2016 21:34, Odpowiedz

    Kochana Karolino, muszę wyprowadzić Cię z błędu ;) Pracuję w Empiku i już tłumaczę o co chodzi. Ta gra wcale nie jest przeceniona :D chodzi o to, że sklep internetowy ma nieco inne ceny niż sklep stacjonany. 111,99 to jest cena, którą zapłacimy zamawiając dany produkt na stronie internetowej natomiast ta cena poniżej (przekreślona) to cena, która obowiązuje w sklepie stacjonarnym. Też o tym nie wiedziałam wcześniej!:) a ja mam takie pytania odnośnie tej bluzeczki pod burgundowym kardiganem.. tej w kolorze pudrowego różu. Wygląda mi na Top Shop mam rację? czy mogę prosić o link do niej? będe ogromnie wdzięczna! Buziaki kochana!!!!<3

    • Marta

      26 sierpnia 2016 14:13, Odpowiedz

      A propos tego co mówisz o cenach produktów na stronie Empik, to jest to trochę śmieszne i zawsze mnie to dziwi. Wiem, że są to inne ceny niż w sklepie stacjonarnym, co prowadzi do takich absurdów, że taniej jest zamówić książkę na stronie internetowej z odbiorem w sklepie Empik (wówczas taka dostawa jest darmowa) niż po prostu wziąć ją z półki :)

      • vesper

        30 sierpnia 2016 09:30, Odpowiedz

        Ja z kolei dowiedziałam się od koleżanki pracującej w Empiku, że Empik stacjonarny i Empik.com to… dwie różne firmy. Stąd te różnice ;)

  6. Alexandra

    24 sierpnia 2016 21:36, Odpowiedz

    też polecam Splendor. graliśmy w komplecie córeczki znajomych ,dorośli i wszyscy się tak samo zaangażowali.
    no i jak zawsze pięknie wyglądasz :)

  7. Kasia

    24 sierpnia 2016 21:41, Odpowiedz

    Ach Karola, jako że na codzień mam dostęp do różnego rodzaju nowości, ksiązek itd. Nawet widziałam Gniazdo już :D serdecznie polecam Ci książke pt ” Bóg nigdy nie mruga” – coś niesamowitego :*

  8. Kasia

    25 sierpnia 2016 07:36, Odpowiedz

    Wczoraj przyszła do mnie Belissa Alba. Z zamiarem kupienia jej nosiłam się już kilka dobrych tygodni, ale wciąż nie byłam przekonana. No i w końcu, za namową męża, kupiłam. Koszula bardzo mi się podobała, ale mój styl na codzień jest inny niż Twój (głównie koszule, eleganckie bluzki, cygaretki, marynarki, spódnice) – bałam się, że nie będę mogła Belissy z niczym połączyć. Jakież było wczoraj moje zaskoczenie :) Koszula pasuje do większości rzeczy – spódnic, ale i eleganckich spodni czy nawet dżinsów. Przy okazji jest porządnie uszyta i ma bardzo przyjemny materiał. Mężowi też się podoba ;) Strzał w dziesiątkę, mam nadzieję, że na jesień też przygotujesz coś interesującego. Pozdrawiam :)

  9. Kasia

    25 sierpnia 2016 15:12, Odpowiedz

    Hej! :) Mam pytanie dotyczące Malvy atramentum. Czy spódnica nadaje się do noszenia na jesień/zimę, czy raczej nie? Wiem, że jest to kolekcja wiosa/lato, dlatego tak pytam (może i głupio :D).
    Kusi mnie ta spódnica i kusi, ale biorąc pod uwagę że nadchodzą te chłodniejsze dni zastanawiam się czy nie przydałoby się coś grubszego (jestem niesamowitym zmarzluchem). :)

    Ps. Przy okazji, skoro jesteś ostatnio „książkowa” – polecam Ci „Opowieść dla przyjaciela” Haliny Poświatowskiej. Niesamowita sprawa.

    • karolinabaszak

      25 sierpnia 2016 15:44, Odpowiedz

      Kasiu, jak najbardziej. Niedawno było 13 stopni w Warszawie i założyłam uwaga uwaga… rajstopy! Szare rajstopy, czarne baleriny i granatowa malva + sweter. To zestawianie wyglądało naprawdę ładnie. Jesienią pojawią się nowe spódnice, ale żadna z nich nie będzie granatowa, bo właśnie mamy już Malvę. :-)

      • Joanna K

        25 sierpnia 2016 22:54, Odpowiedz

        Dziewczyny, przepraszam za wtrącenie, ale…z Twojej wypowiedzi Karolino wyłapałam dwa słowa: NOWE SPÓDNICE <3

  10. Joanna K

    25 sierpnia 2016 23:13, Odpowiedz

    Koszula wspaniała! <3 Mam bardzo podobną, tyle że z mniejsza falbanką z letniej kolekcji Stradivariusa :3 Ogólnie wszystko co ma falbankę porusza moje serce :P

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published