Sesja dla L’Oréal Professionnel

Na początku października miałam okazję wziąć udział w sesji zdjęciowej do magazynu Viva dla L’Oréal Professionnel. Temat sesji skupiony był na istocie i zaletach wizyty u fryzjera, który jest ekspertem w swoim fachu. Przygotowałam dla Was mały „making of”, aby pokazać Wam jak sesja wyglądała od kuchni.

1

Zaczęliśmy oczywiście od wykonania fryzur i makijażu. Fryzury miały być nawiązaniem do najnowszych trendów L’Oréal Professionnel, a jeśli chodzi o hollywoodzkie fale – zawsze jestem na TAK!

20151002-LS-0595 20151002-LS-0536 20151002-LS-0450
insta

Taka fryzura nie powstaje w ciągu 10 minut i chcąc osiągnąć spektakularny efekt, potrzebujemy pomocy drugiej osoby – najlepiej stylisty :)

20151002-LS-0773

Później byłam już gotowa do zdjęć. Pozostało nam wybrać stylizacje!

20151002-LS-013820151002-LS-0807

W sesji wzięły również udział: Pani Bogna Sworowska i Jola Czaja! Nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego składu!

panie
Untitled-1

Na koniec otrzymałam od L’Oréal Professionnel kilka produktów do testowania w domu i te dwa zagoszczą u mnie na dłużej. Mythic Oil pięlnie wygładza włosy i obłędnie pachnie, a pianka Hollywood Waves pozwala uzyskać efekt fal – przy moich włosach nawet nie muszę używać lokówki aby osiągnąć naturalny rezultat.

Zobaczcie jeszcze krótką video-relację na moim kanale:

Jeśli chcecie przeżyć podobną przygodę i oddać się w ręce eksperta, zajrzyjcie na lorealprofessionnel.pl/salon-locator aby znaleźć salon w Waszej okolicy! :)

32 Comments

  1. Ania

    19 października 2015 13:18, Odpowiedz

    Karolinko, przekonałaś mnie chyba się skusze na ten olejek. Czy jest on w działaniu podbny do Olejka bumble and Bumble? A i skąd masz tą beżową/jasno brązwoą kurteczkę? bardzo mi się spodobała, uwielbiam takie kolory! Całuję i ściskam mocno!
    Buziaki Ania

    • karolinabaszak

      19 października 2015 13:21, Odpowiedz

      Olejek podobny, ale trochę „rzadszy” i przeeepięknie pachnie. Ten zapach jest powalający :) Kurteczkę przyniosła stylistyka, wydaje mi się, że jest od Jemioła, ale nie dam sobie uciąć ręki :P

  2. Ania

    19 października 2015 13:24, Odpowiedz

    Ach dziękuje! Bardzo się cieszę, że dodajesz tak często posty. Lubie tu zaglądać i zawsze z niecierpliwościa wyczekuje na kolejny post ;) kiedyk mozemy spodziewac sie kolejnego i czym tym razem planujesz nas zaskoczyć?:)

  3. Asia

    19 października 2015 13:48, Odpowiedz

    AAAA BOZIU OCHANY SŁONECZKO TY NASZE WYGLADASZ OBŁEDNIE JESTES NAJPIEKNIEJSZA NAJCUDOWNIEJSZA NAJWSPANIALSZA KOCHANA NASZA MAM OCHOTE CIEBIE BARDZO MOCNO WYSCISKAC PODZIEKOWAC ZA WSZYTSKO ZA RADOSC JAKA MI DAJESZ ZA MOZLIWOSC BYCIA Z TOBA KOCHANA MOJA :******OCZYWISCIE ZBIERAM SIE PO GAZETKE BEDZIE U MNIE MIALA SZCZEGOLNE MIEJSCE BO TY W NIEJ JETSES:****:)

  4. Joanna

    19 października 2015 14:38, Odpowiedz

    Uwielbiam fale! A Ty Karolino wyglądasz w tych stylizacjach obłędnie – szczególnie w tej długiej sukni od McQueena – cudo! :)

  5. Gabi

    19 października 2015 17:59, Odpowiedz

    wyglądasz naprawdę zjawiskowo ! Karolka, zdradzisz może skąd pochodzi płaszczyk, który miałaś na sobie na evencie Urban Decay we vlogu Laury? wyglądał bardzo ładnie i dziewczęco ;)

  6. Natalia

    19 października 2015 18:25, Odpowiedz

    Wyglądałaś zjawiskowo, profesjonalnie i bardzo kobieco. Hollywodzkie fale są zdecydowanie stworzone dla Ciebie :) Osobiście nigdy nie przekonam się do produktów Loreal ze względu na ich skład. Pozostawia wiele do życzenia. Być może z czasem zacznie się to zmieniać. Mimo wszystko, wolę kosmetyki naturalne, z prostym, klarownym i znanym mi składem. Pozdrawiam.

  7. Beata

    19 października 2015 20:18, Odpowiedz

    Karolinko czy wiesz jaki został użyty rozswietlaczy przy robieniu tego makjazu? Wszyscy zachwycają się włosami, to fakt są śliczne! A Ty wyglądasz przepięknie! Jednak ja w szczególności zwróciłam uwagę na Twój makijaż który jest cudny! Zapamiętałaś jakie kosmetyki zostały wykorzystane? Serdecznie dziękuje za odpowiedz! Całuje BeatA

  8. Asia

    19 października 2015 21:45, Odpowiedz

    Karolina, po co ty akceptujesz takie hejterskie komentarze?:P To Twoj blog i nie pozwalaj sie tak obrazac. Bo co innego konstruktywna krytyka, a co innego mowienie ze jestes beznadziejna… Az mnie biora nerwy.

    • karolinabaszak

      19 października 2015 21:48, Odpowiedz

      Szczerze? Po to, żeby inni ludzie zobaczyli z czym ja się zmagam na co dzień :) A wierz mi, że to naprawdę lajt, bo czasem ludzie posuwają się trochę dalej, ale może o tym opowiem innym razem :)

      • Joanna

        20 października 2015 01:32, Odpowiedz

        Wiesz Karolino, ogólnie mam taką refleksję, że spora część ludzi jest w dzisiejszych czasach potwornie zgorzkniała, złośliwa, zazdrosna, wiecznie sfrustrowana. Nie bardzo pojmuję. Absolutnie nie akceptuję wszechobecnego „hejtu” (nie cierpię tego słowa, nie mówiąc już o zjawisku) i obrażania ludzi, których się nie zna. Wydaje mi się także, że im bardziej ktoś jest szczęśliwy, zadowolony, spełniony, tym bardziej rozjusza to taką ciemną masę. To paskudztwo.
        Mam nadzieję,że niektórzy, których komentarze udostępniasz, są chociaż odrobinę zawstydzeni. Czasem :)

  9. Asia

    20 października 2015 17:21, Odpowiedz

    Nie przejmuj się:) Powiem tak, jesli każdy by Cię lubił, to by oznaczało, że nic w życiu nie osiągnęłaś. Zawsze warto- moim zdaniem- robić to co się kocha;) I zawsze znajdą się ludzie negatywnie nastawieni, podcinający skrzydła i zazdrośni. Ale właśnie sztuką jest znaleźć ludzi, ktorzy Cię wspierają w Twoim szczęściu, a nie nieszczęściu tylko. Bo to oznacza prawdziwą przyjaźń;) Bo wiesz, zaakcepowanie i radość z kogoś sukcesu bardziej boli niektorych i jest trudniejsze niż pocieszanie w złej sytuacji. Radość jest trudniej zagrać:) Trzymaj sie tego co masz :) Ja czasem też się zmagałam z negatywnymi komentarzami. Sama gram na skrzypcach, śpiewam, wydaje mi się,że robię w zyciu wiele inspirujących mnie rzeczy, koncze wymarzone studia prawnicze:) To, że komuś się to może nie podobać- trudno;) To nie on przezyje za mnie moje zycie;) Chcialabym się z Tobą spotkać i porozmawiać, ale fajne jest to, że możemy chociaż w komentarzach” podyskutować”. Trzymam kciuki za Twoje sukcesy i gratuluję konsekwencji;))

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published