W ciągu kilku ostatnich lat wypróbowałam przeróżne modele wózków. Jedne sprawdzały się lepiej z noworodkiem, inne z niemowlakiem, który już siedzi. Z jednymi łatwiej było wsiąść do tramwaju i odwiedzić muzeum, z innymi natomiast spacer na wsi był mniej skomplikowany. Jak było tym razem, gdy mam już troje dzieci? Zapraszam Was na recenzję podwójnego wózka ABS Design o nazwie ZOOM.

Zacznę od tego, że jest to model dla dwójki, a nawet trójki dzieci. Dokładnie taki był mi potrzebny po trzecim porodzie, gdyż moje najstarsze dziecko, wciąż potrzebuje odpocząć po bardzo długim spacerze, a z reguły wybieramy się na kilkugodzinne wyprawy. Dostawka sprawdza się tutaj świetnie. Szukałam również modelu z wielkim i łatwo dostępnym koszem, który pozwoli mi na transport rowerka czy hulajnogi. W związku z tym, raczej odpadały wózki podwójne – szerokie, które pod tym względem nie do końca sobie radziły. Życie z noworodkiem i dwoma maluchami „rok po roku” jest najpiękniejsze na świecie, ale jednak trzeba mieć oczy dookoła głowy i ta dostępność kosza jest wręcz kluczowa na naszych spacerach. Wszystko ma się pod ręką i nie trzeba się po nic schylać, kucać.

Wózek ZOOM firmy ABS Design ma całą listę zalet, a po szczegóły odsyłam Was na stronę www producenta. Wybrałam dla siebie wersję kolorystyczną „street”, czyli grafitowy melanżowy odcień tkaniny i brązowe elementy skóropodobne. To co na samym początku wywołało na mojej twarzy uśmiech to złożenie go od podstaw w 15 minut, bez instrukcji oraz wyjątkowo łatwe w zapinaniu pasy dla dziecka. Wcześniej nigdy nie spotkałam się z takim rodzajem zapięcia. Wózek testowałam przez pół roku – od późnego lata, przez całą jesień, w różnych warunkach pogodowych oraz zimą – czy słońce czy śnieg.

Kilka wyróżniających się zalet wózka:

  1. Dostępność noworodka i małego niemowlaka na „wyciągnięcie ręki”. Dziecko jest w zasadzie tuż przy nas, tak jakbyśmy prowadziły pojedynczy wózek.
  2. Ładny design. Nie jest to estetyka moich marzeń, ale podoba mi się w nim grafitowy, melanżowy odcień tkaniny i bardzo ładnie dobrane, brązowe elementy.
  3. Wszystko działa płynnie, nie trzeba się z niczym siłować przy wyciąganiu gondoli, zmiany położenia fotela, składaniu budki itd. Wbrew pozorom nie jest to reguła w wózkach. Podobnie jest z pałąkami czy pasami lub teleskopową rączką. Gdy małe dziecko zaczyna się denerwować – możemy je z łatwością wyciągnąć, bez zastanawiania się dlaczego znowu coś się zablokowało (jeśli wiecie co mam na myśli).
  4. Wózek prowadzi się bardzo, ale to bardzo lekko, można to robić jedną ręką, na w miarę równej powierzchni nie ma z tym absolutnie żadnego problemu. Ten model ma bardzo dobre koła i jest lekki, mimo swoich gabarytów. Faktycznie jest długi, o czym napiszę w dalszej części, ale nie wpływa to na jazdę po chodniku czy prostej drodze. Niesamowity komfort prowadzenia.
  5. Gdy małe niemowlę podrośnie i można zacząć korzystać z opcji dwóch foteli – fotele te można dowolnie ustawiać – przodem do świata, przodem do mamy, na przeciw siebie. Bardzo podoba mi się ta możliwość gdy dzieci mogą siebie nawzajem obserwować. Można również wpiąć dwie gondole gdy spodziewamy się bliźniąt.
  6. Wózek ma bardzo pojemny kosz, łatwo dostępny zarówno dla rodzica jak i dziecka. Nie trzeba się wysilać aby cokolwiek wyciągnąć, mieści wszelkie potrzebne rzeczy, ubrania na przebranie, zakupy, świetna sprawa. W przypadku podwójnych wózków, nie spotkałam się z takim koszykiem wcześniej.
  7. Do wózka można dokupić różne akcesoria, m.in. dedykowaną dostawkę, która umożliwi najstarszemu dziecku odpoczynek przy mamie. Wtedy z wózka dla dwóch osób, tworzymy model 3-osobowy.
  8. Jest kompatybilny z popularnymi fotelikami samochodowymi np. Maxi Cosi

Niestety ma również minusy, choć jest ich o wiele mniej niż zalet.

  1. Jest dość długi. W przypadku mieszkania w domu, z możliwością wstawiania wózka np. do garażu nie będzie to problemem, natomiast w mieszkaniu może być to kłopot aby go w sensowny sposób zaparkować i nie zahaczyć przodem o ściany. Trzeba go trochę wyczuć i nauczyć się jak skręcać z taką długością. Później jest łatwiej.
  2. W sytuacji gdy załadujemy koszyk i przewozimy dwójkę dzieci niełatwo jest go podbić i pokonać przeszkody typu wyższy krawężnik, czy nierówny teren. Nie jest to wielki problem, na całe pół roku zdarzyła mi się taka sytuacja może dwa, trzy razy, ale jednak myślę, że warto o tym wspomnieć. Sprawa zmienia się gdy korzystamy z dwóch foteli twarzą do siebie i zmieniamy nieco punkt ciężkości. Wtedy jest o wiele łatwiej.

Podsumowując: ilość zalet, możliwości, płynność jazdy i kosz, sprawiają, że bardzo go polubiłam. Mimo drobnych minusów, uważam, że jest naprawdę godny polecenia. Przy trójce dzieci nie jest łatwo znaleźć wózek, który sprosta codziennym wyzwaniom. Do wyboru mamy szerokie modele i te dłuższe lub o gabarytach pojedynczego wózka, ale za to bez kosza. Chyba każda z opcji ma swoje plusy i minusy, ale jeśli z jakichś powodów nie chcemy zdecydować się na szeroki wózek, ten będzie doskonałym wyborem. Spędziliśmy z nim wspaniałe chwile obserwując zmieniającą się przyrodę. Dzieci również były zachwycone i z przyjemnością do niego wsiadały.

* Wpis powstał we współpracy z ABC Design

2 komentarze

  1. Hej, Karolino!
    Wrócisz może na instagram? Super było ciebie obserwować. Mozna wiedzieć co jest powodem twego znikniecia?

Napisz komentarz

Share with your friends










Submit