Raspberry Milk

sweter: REVIEW |  pasek: H&M | bransoletka: prezent od mamy

 

Wczoraj spędziłam cudowny dzień z Laurą, która zanim doszłam na miejsce gdzie się umówiłyśmy, zdążyła mnie pomylić z jakąś dziewczyną w CZARNYCH! włosach. Pogoda była idealna na gruby sweter – w ogóle takich dni jest niewiele jesienią, więc warto korzystać zanim zrobi się cholernie zimno. Poszłyśmy na Nowy Świat do naszej ulubionej Fridy, a później na ciacho do Croque Madame, gdzie jest tak pięknie, że postanowiłyśmy zrobić kilka zdjęć. Sweter kupiłam w Van Grafie, ale domyślam się, że w niewielu miastach znajduje się ten sklep, więc podlinkowałam Wam stronę producenta.

 

I spent a wonderful day with my friend Laura. Now that’s sweater weather! – in general these days are perfect for this kind of outfits, so make the best of it before it gets damn cold ;) We went to our favorite place – Frida and later to the Croque Madame – small cafe, which is so beautiful that we couldn’t resist to take some pictures. I found this amazing, long cardigan in Van Graf and had to buy it!

 

69 Comments

  1. Anonymous

    23 września 2013 13:09, Odpowiedz

    Lubię Twój blog, wpisy, Ciebie jako osobę sympatyczną, nigdy nie pałałam nienawiścią do żadnych blogów i nigdy nie byłam „hejterem” i dlatego nie rozumiem jakimi kategoriami kierowałaś się blokując mnie na swoim fanpage’u ale cóż. Blogerzy mają swoje prawa, którymi się kierują … Gwoli ścisłości cieszę się, że dzięki mnie moja koleżanka z Francji zagląda do Ciebie, komentarz od Coline Chavaroche to właśnie głównie dzięki mojej znajomości z Nią. Pozdrawiam …

  2. Anonymous

    23 września 2013 14:56, Odpowiedz

    Spotkałabyś się ze swoją czytelniczka np. na kawie? :) . jestem twoja fanką. inspirujesz mnie i po prostu Cię uwielbiam! i chciałabym się kiedyś z Tobą spotkać jeśli byłabym w warszawie i Ty też :).

  3. K.

    23 września 2013 18:35, Odpowiedz

    Jestem Twoją fanką – zarówno głosu, jak i urody, ale uważam, że zdecydowanie przesadzasz z malowaniem brwi. Teraz zrodziła się ta dziwna moda na RYSOWANIE sobie brwi i Tobie się to chyba udzieliło. Wyglądasz karykaturalnie, masz na czole dwa brzydkie paski. Postaw na naturalność ;) Pozdrawiam!

  4. Karolina

    23 września 2013 21:42, Odpowiedz

    Niezbyt często komentuje, ale dziś nie mogłam się powstrzymać. Wiem, że końcowy efekt zdjęć, to po części zasługa obróbki, filtrów, ale udało Ci się uzyskać świetny klimat. Te ciepłe tony są znakomite.

    PS Czy są jeszcze jakieś blogerki, które mają imię lubi imię i nazwisko w adresie?
    PS2 Szkoda, że nie zrobiłaś sobie favikony. Przez jej brak ma wrażenie, że blog jest nieskończony.

  5. anuszka

    23 września 2013 22:01, Odpowiedz

    a ja się zuepełnie nie zgodzę z komentarzem, ze te brwi są karykaturalne :) uważam, ze dodają Ci charakteru, podkreślają rysy twarzy i przede wszystkim podbijają piękny niebieski kolor uczu ;)
    sama mam mocno niebieski kolor oczu i podobny kolor włosów jak u Ciebie i odkąd zaczęłam podkreślać mocniej brwi cieniem (z rezsztą podpatrzyłam to u Ciebie Karolinko) dostaję mnóstwo kompementów, nie mówiąć już o niezliczonej ilości pytań o kolorowe soczewki ;)
    maluj się tak, zebyś sama się dobrze w tym czuła i sobie podobała, a z resztą i tak już jest przeprzepięknie :)
    pozdrawiam gorąco! <3

    • Karolina Baszak

      24 września 2013 10:45, Odpowiedz

      Ostatnio to Loreal Preference 6,0 albo 6,1 z tej linii z chłodnymi odcieniami, zamiast 7,1 – czyli trochę ciemniejszy wychodzi, ale nakładam ją dosłownie na 10 minut i tylko na długości, a u nasady nie ruszam :)

  6. Anonymous

    28 września 2013 12:53, Odpowiedz

    Ten sweterek jest boski :) pięknie w nim wygladasz. A kiedy ten obiecany tutorial z makijazem wkoncu będzie?
    Pozdrawiam.

  7. Anonymous

    30 września 2013 15:42, Odpowiedz

    Często jeżdżę pociągami, głównie do domku, zawsze mam ze sobą odtwarzacz z muzyką, ale moja ;składanka’ jest już mocno wymęczona;P Mogłabyś mi coś polecić miłego dla ucha?:)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published