Powody, dla których powinieneś odwiedzić swoich dziadków w ten weekend

Dla mnie zdrowe relacje w rodzinie i wzajemne zrozumienie to priorytet. Nie ukrywam tego, że jestem osobą rodzinną i mam konserwatywne podejście do życia. Z wielkim zdziwieniem obserwuję nasze starzejące się społeczeństwo, którego głównym celem w życiu jest zabawa, a poważniejsze kwestie odkłada się na później. W końcu jesteśmy tacy nowocześni. Te refleksje skłoniły mnie do myślenia o tym, co będzie kiedyś, jak już będziemy starsi? Wtedy pomyślałam o swojej prababci i babci. No właśnie, macie jeszcze prababcię? Jeśli tak, to często Ją odwiedzacie?

tumblr_n3cy39W3dx1sfvlg3o1_1280
fot. tumblr.com

Nasunęła się masa pytań, który wynikiem jest kilka poniższa lista. Kilka najprostszych powodów, dla których powinniśmy częściej odwiedzać starsze osoby w rodzinie:

1. Przytul się i powiedz, że ich kochasz.

Teraz pewnie część z Was myśli „o matko, jaka ona jest nudna.” ale prawda jest taka, że często zapominamy o czułości względem naszej babci czy dziadka. Oni często całe dnie spędzają w domu, mają mnóstwo czasu na myślenie i analizowanie. Nie są tak nowocześni jak my i wielu rzeczy nie zrozumieją, bo zwyczajnie nasz świat pędzi, a ich płynie wolno. Możesz nawet nie wyobrażać sobie ile radości sprawi im zwykły uścisk, nie mówiąc już o spędzeniu z nimi godziny przy rozmowie.

2. Pomóż i wesprzyj.

Starsi ludzie są bardzo wrażliwi. Potrzebują nie tylko fizycznego wsparcia, ale również psychicznego. Odczuwają tę różnice pokoleń jeszcze bardziej niż my i czasem czują się już niepotrzebni. Pomoc w najprostszych czynnościach może sprawić im niewyobrażalną radość. Zwłaszcza teraz, przed Świętami! Możecie z nimi ubrać choinkę, albo pomóc ozdobić dom :)

3. Powiedz, co u Ciebie słychać.

Dla dziadków, Twoje szczęście jest często najważniejsze. Znają Cię od małego, widzieli jak wrzeszczysz na widok pająka, zaprowadzali Cię do przedszkola i odbierali od lekarza. Jeśli będą mieli świadomość, że u Ciebie wszystko dobrze, ich serca będą pełne szczęścia. Poza tym pomyśl, czy możesz sobie wyobrazić lepszego przyjaciela niż babcia i dziadek? Dla nich liczy się tylko Twoje szczęście.

4. Wpadnij po radę kogoś mądrzejszego od Ciebie.

Wychowali nie tylko Ciebie, ale również Twoich rodziców. Przeżyli bardzo trudne czasy i musieli odnaleźć się w wielu sytuacjach, w których my nie mamy żadnego doświadczenia. Poza tym pamiętasz jak w podstawówce na lekcję j. polskiego trzeba było stworzyć drzewo genealogiczne? Zastanów się teraz czy umiałbyś je stworzyć bez pomocy dziadków. Oni mogą być ogromną skarbnicą wiedzy na temat losów Twojej rodziny, czym na co dzień nawet nie zawracasz sobie głowy.

5. To mogą być ich ostatnie Święta.

Możecie być w lekkim szoku. Niestety przykro mi wspominać ten punkt i długo myślałam nad tym czy go tu zawrzeć, jednak w życiu zaczynamy doceniać pewne wartości, kiedy zaczyna ich nam brakować. Ludzie odchodzą w najmniej oczekiwanych momentach. Oby nasi wszyscy dziadkowie żyli długo i wszystkim tego życzę, ale nie zapominajmy ich doceniać i spędzać z nimi czas, zwłaszcza teraz – w tym magicznym okresie, kiedy ludzie bywają dla siebie bardziej życzliwi. Niech Oni, czują to jeszcze mocniej :)

 

36 Comments

  1. Ewa

    4 grudnia 2014 12:46, Odpowiedz

    Moja babcia niedawno przeprowadziła się do moich rodziców bo mieszkała dosyć daleko od nas i już sama nie dawała sobie rady. Nie każdy zdecydowałby się na taką opiekę nad rodzicem do samego końca w swoim domu. Dom seniora nie wchodził w grę, babcia będzie z nami do końca a ja mam nadzieję, że do końca jeszcze bardzo daleko ;) Pozdrawiam!

    • karolinabaszak

      4 grudnia 2014 12:51, Odpowiedz

      Moja prababcia mieszka z moja babcia, a ich dom jest bardzo blisko mojego rodzinnego. Tylko ja jestem tak daleko od nich :( Czasem to jest nie do zniesienia..

  2. Ola

    4 grudnia 2014 12:47, Odpowiedz

    Bardzo trafiony post, właśnie wybieram się do dziadka, który przed chwilą trafił do szpitala. Na pewno wezmę do serca wszystkie Twoje rady. Dziękuję :)

  3. Marta

    4 grudnia 2014 12:53, Odpowiedz

    jak przeczytałam ostatni punkt to się popłakałam…. wróciły wspomnienia o mojej kochanej Babci Jasi <3
    pozdrawiam Cię Karolina, mało takich normalnych i trochę staromodnych młodych ludzi jak Ty!
    Marta spod Lublina

  4. Alicja

    4 grudnia 2014 13:01, Odpowiedz

    Karola, dopiero co się pomalowałam, a już zdażyłam się popłakac. Mam jedyna babcie, która kocham nad życie, a i ona ma mnie tylko jedna i często to podkresla. Niestety nie mieszkam w rodzinnym miescie już od kilku lat, ale wiem, że zawsze sprawiam babci radosc swoimi powrotami. Można powiedziec, że to ona mnie wychowala, bo rodzice pracowali od rana na pelne etaty. Powszechnie jest znana jako babcia-krejzolka, bo mimo wieku niespelna 80 lat potrafi stworzyc dialog: -Wnusiu, zrobic Ci pierogów?, – nie, dziękuję, mam co jesc, – nie pierdol, zrobię Ci :). I choc moja babcia swoje ostatnie Swięta przeżywa od 10 lat mam nadzieje, że jeszcze wiele lat będziemy cieszyc się soba, czego również Tobie życzę, Karolina :)

  5. Kamila

    4 grudnia 2014 13:02, Odpowiedz

    Piękny i przede wszystkim bardzo ważny post Karolinko. Przy ostatnim punkcie wzruszyłam się, ponieważ zbliżajace się Swięta niestety będa pierwszymi bez obojga moich Dziadków… Wiem, że nigdy nie będa już takie jak kiedys… Doceniajmy każdy dzień, życie jest takie krótkie…
    Pozdrawiam ciepło.

  6. Olga

    4 grudnia 2014 13:03, Odpowiedz

    Bardzo mądre jest to, co.napisałaś. też mam konserwatywne podejście do życia… Wzruszył mnie ten post niesamowicie. Moje babunie się starzeją, jedna z Nich mnie wychowała podczas gdy rodzice zarabiali na dom… Mieszka z nami. Dawno nie mówiłam Jej, że bardzo Ją kocham… Po tak długim czasie ciężko jest to powiedzieć. Jejku płaczę jak szalona… W tym roku gdy jeszcze byłam w ciąży babcia wylądowała w szpitalu, a całe moje życie była zdrowa. Na wszystko brała apap i pomagało. To było dla mnie bardzo trudne. Strasznie się o Nią bałam. Wróciłam z maleństwem do domu tego samego dnia, w którym wyszła babcia ze szpitala. Bardzo trafiony post. Szczególnie w ten magiczny okres.. musimy doceniać naszych dziadków, bo później zostanie ogromny żal, że nawet takie rzeczy nie przychodziły nam do głowy…

    • karolinabaszak

      4 grudnia 2014 13:07, Odpowiedz

      To prawda… ja będę przeszczęsliwa jak moja prababcia zostanie praprababcia… i marze o tym aby zdazyla poznac moje dzieci. Na szczescie jest zdrowa i przekochana <3

  7. Magda

    4 grudnia 2014 14:09, Odpowiedz

    Pamiętam jak dzis jak Mój Dziadek zapraszał przez oko na kawę , że mamy przyjsc a my spieszylismy się i krzyczymy ze wlecimy jutro niestety. Na drugi dzień Dziadek umarł :(

  8. kasia

    4 grudnia 2014 14:29, Odpowiedz

    karola, czy ten płaszczyk z asos nadaję się na zime? czy jest zbyt cienki? mogłabys mi polecic cos podobnego? masz swietny gust, bede naprawde bardzo bardzo bardzooo wdzieczna! pozdrawiam

  9. Betty

    4 grudnia 2014 15:09, Odpowiedz

    To milo ze masz takich dziadkow, jak kazdy sobie wyobraza lub widzi na filmach,jednak nie kazdy z nas takich ma i czytajac o tym jacy to sa madrzy dziadkowie (madrzejsi ode mnie i moich rodzicow?-nie sadze, patrzac na ich zycie), ze nas wychowali,chca naszego szczescia etc, wcale nie moge sie odniesc do mojej rodziny.Moi dziadkowie nigdy nie byli obcni,nie byli typowymi dobrymi dziadkami, ktorzy bawili sie i rozpieszczali wnuki.Teraz rowniez malo ich cokolwiek obchodzi, poza alkoholem. Tak wiec takie ckliwe artyluly nie robia na mnei zadnego wrazenia ani nie wzbudzaja poczucia winy ani potrzeby ich odwiedzenia, bo jednak na to aby ktos Cie odwiedzal i okazywal uczucia trzeba sobie zasluzyc podczas calego zycia.Fakt ze ktos jest stary, nie oznacza ze robi sie tym samym dobry i znika cale zlo, ktore wyrzadzil.

    • karolinabaszak

      4 grudnia 2014 15:22, Odpowiedz

      Betty – rozumiem to, że zdarzają się takie sytuacje, a artykuł nie miał być ckliwy. Uwierz mi, że również w mojej rodzinie są takie przypadki. Niestety alkoholizm to straszna choroba i nigdy nie da się jej wyleczyć do końca. Zapewniam Cię, że wiem co mówię ;) Bardzo Ci współczuję i rozumiem Twoje podejście. Nie powiem Ci co masz robić, bo sama to ocenisz najlepiej.

      Ja tu akurat wspominam o tym, że dziś nawet w normalnych sytuacjach zapomina się o dziadkach, bo są „ważniejsze rzeczy na głowie” i mniej się o nich myśli niż kiedyś, jak byliśmy mali. Patologiczne przypadki to zupełnie inny temat i nawet jakbyś z całych sił się starała pomóc, to dopóki chora osoba sama nie postanowi z tym walczyć – nie ma szans zwyciężyć.

  10. Marta

    4 grudnia 2014 15:10, Odpowiedz

    Moja babcia zmarła w tym roku. Pogrzeb odbył się w moje urodziny. Bardzo to przeżyłam, bo Dziadkowie w zasadzie mnie wychowywali, kiedy rodzice pracowali. Od rana do wieczora po szkole zawsze byłam z Dziadkami, a do domu wracałam dopiero, kiedy mama kończyła pracę. Do tej pory nie dociera do mnie specjalnie, że Babci już nie ma, bo jej obecnosc w moich życiu była przecież czyms tak oczywistym. Każda wizyta na cmentarzu jest do ciężka. Rok temu nikt się nie spodziewał, że to nasze ostatnie wspólne Swięta. Teraz został mi już tylko Dziadek…

  11. Jagoda

    4 grudnia 2014 15:21, Odpowiedz

    Uwielbiam takie posty:) jestem u babci w tygodniu codziennie od poniedziałku do piątku na śniadaniu, chociaż muszę wstawać wcześniej to naprawdę warto:) w dodatku święta u babci to coś niesamowitego, ale to na pewno sama wiesz bo widać, że Twoja rodzinka jest szczęśliwa:) pozdrawiam cieplutko:*

  12. Anka

    4 grudnia 2014 15:28, Odpowiedz

    Wszystko co piszesz jest niby takie oczywiste, a jednak zapominamy o tym…A nawiazujac do nowoczesnosci i odnajdywania sie we współczesnym swiecie, to moja 83letnia babcia nie chciala byc w tyle i zalozyła profil na facebooku :) pamietam, że dlugo robilam jej zdjecia, a ona potem na komputerze wybierala, ktore jej sie podoba aby wstawic jej na profil :) prawie codziennie czatujemy, no i zawsze moge liczyc na słitkomcie pod moimi zdjeciami od babuni :D

  13. Ewelina

    4 grudnia 2014 18:26, Odpowiedz

    Karolinko! Widac że masz bardzo dobre relacje z rodzina. Ja zawsze marzyłam o tym żeby miec z kim pogadac, wyżalic się czy podzielic radosciami. Oczywiscie mam rodzinę, jednak nie mamy ze soba tak wspaniałych kontaktów. Jest lepiej niż kiedys, ale czasami różnic charakterów nie da się przeskoczc. Masz wielke szczęscie!! :)

  14. Natalia W.

    4 grudnia 2014 19:53, Odpowiedz

    Niestety moi dziadkowie niezyja. Pamietam chwile spedzone u nich, dlugie rozmowy przy cappuccino na ktore moja babcia mowila capuco a na do widzenia dziadek zawsze dawal mnie I siostrze czekolady:) Bardzo za nimi tesknie I czesto mysle, zwlaszcza w Swieta…

  15. Klaudia

    5 grudnia 2014 02:40, Odpowiedz

    Fajnie, że sa jeszcze tacy ludzie jak Ty :) Rodzina naprawdę jest najważniejsza i często w pospiechu się o tym zapomina, a teraz, szczególnie w przedswiatecznym okresie, dobrze jest sobie przypomniec o takich rzeczach… W tym momencie mam dziadkow u siebie, bo zaszla potrzeba czestych wyjazdow babci i tak jest po prostu wygodniej, wiec moge sie nimi cieszyc codziennie :)

  16. Kasia

    5 grudnia 2014 12:07, Odpowiedz

    Pisałam do Ciebie, ale chyba cos poszło nie tak, bo nie widzę komentarza. Karola ja piszę w sprawie Twojego płaszczyka marki Asos, powiedz mi czy nadaję się na zimę? czy mogłabym CIe prosic o polecenie czegos podobengo? uwielbiam Twój styl, dla mnie jestes ikona mody i było by mi bardzo miło gdybys podrzuciła mi kilka linków. Chciałabym choc w połowie miec takie wyczucie stylu jak Ty!:)

  17. K

    5 grudnia 2014 22:42, Odpowiedz

    Moja babcia na szczęście mieszka blisko mnie i mimo, że zaczęłam studia w Warszawie (czyli ok. 90km od mojego miejsca zamieszkania) staram się odwiedzać ją co 1-2 tygodnie. Ale nie o tym chciałam powiedzieć. Niestety te święta będą pierwszymi bez mojego dziadka, jest do dla mnie wielki szok, ponieważ jest on pierwszą bliską mi osobą, która mi zmarła (jego pogrzeb był moim drugim pogrzebem w życiu). Na szczęście ostatnie miesiące jego życia dość często z nim byłam i opowiadałam mu wiele rzeczy, o tym co się dzieje na świecie, w Polsce, trochę o moich studiach… Teraz nie żałuję, że zamiast pójść ze znajomymi szłam do niego, żeby z nim trochę przebyć. Był on dla mnie bardzo bliski i w sumie jedynym dziadkiem, a również moje pierwsze lata spędziłam więcej z nim i babcią niż moimi rodzicami. Wiem, że czasami dziadkowie opowiadają nam różne historię ze swojego życia, które nas nie interesują. Lecz trzeba pamiętać, że gdy ich zabraknie, będziemy żałować czasu, który zamiast spędzać z nimi, spędziliśmy na sprawach mniej ważnych.

  18. Maria

    5 grudnia 2014 23:00, Odpowiedz

    Karolino, jestem niewiele młodsza od Ciebie ale zawsze jakos wydawało mi się ze myslę innymi kategoriami niż rówiesnicy, patrzyłam zawsze dalej i zupełnie zwracałam uwagę na inne rzeczy i sprawy niż oni, tak samo co innego mnie bawiło i więcej rzeczy mnie wzruszało nich ich. Dopiero na studiach poznałam grupę osob które kieruj się w życiu podobnymi wartosciami. Jestem twoja fanka ( zdecydowanie można tak powiedziec:) ) od ponad dwóch lat i zauważam jak się zmieniasz, głównie chodzi mi o tematykę, sposób wypowiedzi i opisywania rzeczywistosci i codziennych doznań, naprawde się zmieniasz oczywiscie na plus :). Twój perfekcjonizm jest swietny :) codziennie sprawdzam co tam u Ciebie, czy czegos nie dodałas, do tej pory pamiętam i jestem pod wrażeniem Twojego wpisu podsumowujcego rok 2013, mam nadzieję ze znajdziesz czas tez tym razem żeby stworzy cos takiego pod koniec grudnia :) Co do tematyki tego wpisu nie mogłas wybrac niczego lepszego w tym czasie kiedy nasze sumienie chac zagłuszac piękne prezenty czy swiecace na każdym kroku ozdoby a ostatni 5 pkt jest kwintesencja całego wpisu i dobrze ze postanowiłas go zamiescic, o to głownie tutaj wszytsko chodzi, żeby zdażyc z tym co najważniejsze przed Bożym Narodzeniem! Dziadków już prawie nie pamiętam, zmarli jak byłam mała, ale babcie szczęsliwie mam jeszcze przy sobie :) z jedna mieszkamy a druga dzieli ode mnie 200km, co czesto bywa problematycznym dystansem. W poprzednim komentarzu jednak osoba poruszyła tak powszechny i trudny temat jakim jest alkoholizm i wszytskie przykrosci które się z tym łacza. Niestety moja babcie która mieszka daleko ode mnie bezposrednio otaczaja takie osoby co jest niezwykle bolesne, poniewaz nikt nie zasłużył na tak starosc, kiedy Ty jestes poniekad bezsilny na ten problem i tak jak bardzo słusznie napisałas poki takie osoby nie zechca zmiany to chodzbysmy my stawali na głowie to nic się nie zmieni. Jejku zrobił się długi wywód, przepraszam :) wzruszyłas mnie do łez, życzę Ci wszytskiego dobrego na ten zbliżajcy się czas dla Ciebie, rodzeństwa i calutkiej wielopokoleniowej rodziny :) tym bardziej że na przyszłe Swięta Ty już będziesz miał swoja własna rodzinkę :) rozpieszczaj nas takimi i ogolnie wszelkiego rodzaju postami i przemysleniami jeszcze baaaardzo baaaardzo długo!!!
    Pozdrawiam goraco :*

  19. Paulina

    6 grudnia 2014 20:17, Odpowiedz

    Kurde..czytam, czytam i dochodzę do punktu 5 :( Niestety w tym roku kilka dni przed Dniem Zmarlych zmarł mój dziadek na raka :( I to był najgorszy Dzień Zmarłych w moim życiu :( bo jak co roku, po odwiedzeniu grobów, szlismy do Niego na odwiedziny, to teraz odwiedzilismy go na cmentarzu :(((((( a teraz jest Grudzień i nie będzie Go przy mnie i nie będę mogła z nim porozmawiac :(((((( Pozdrawiam Ciebie cieplutko w te zimne dni :)

  20. Karolina

    7 grudnia 2014 14:24, Odpowiedz

    Przepiękny wpis Karolcia… W dzisiejszych czasach, gdzie jest pełno tylko telefonów, imprez i szampanów niestety, ale zapominamy o najbliższych, a szczególnie o tych najstarszych ehh… A wielka szkoda… Bo jestem pewna, że wieksza radosc przyniosłaby taka rozmowa, przy herbacie z ukochana babcia, niz taka huczna impreza z ludzmi, ktorych w ogole nie znamy… Miłego Dnia!:*

  21. Sars

    9 grudnia 2014 09:03, Odpowiedz

    Zauważyłam, że często podkreślasz, że masz konserwatywne podejście do życia. Czym jest dla Ciebie konserwatyzm? Mieszkaniem z chłopakiem, teraz już narzeczonym przed ślubem? Pytam, bo czasem Cie czytując, widzę pewne sprzeczności (oczywiście w moim odczuciu). Pozdrawiam!

    • karolinabaszak

      9 grudnia 2014 10:17, Odpowiedz

      Pisząc, że mam konserwatywne podejście do życia, ogólnie podsumowuje moje poglądy. Najważniejsza jest dla mnie rodzina, tradycja, szacunek do wartości moralnych, jak również wolność osobista. Nie bez powodu wspomniałam tutaj również o „drzewie genealogicznym”. Dla mnie to taki symbol mądrości pokoleń. Dlatego nawiązałam na początku do konserwatyzmu. Uważam też, że młodzi ludzie podchodzą do życia lekceważąco, licząc na dożywotnią pomoc rodziców i garstkę szczęścia, oddając się jednocześnie zabawie i pijaństwu ;) Ja takie podejście uważam za złe i zgubne. To pokrótce tyle.

  22. Ania Pi

    10 grudnia 2014 09:50, Odpowiedz

    Ja do lipca tego roku mogłam powiedziec, że jestem szczesliwa „posiadaczka” dwoch babc i dwoch dziadkow. W tym roku do wigilijnej wieczerzy nie zasiadzie z nami jeden z dziadkow, bardzo sie boje jak tegoroczne swieta beda wygladac bez Niego. Na szczescie pielegnuje wspomnienia jakie pozostaly :) a i o pozostała trójkę dbam jeszcze bardziej niż do tej pory :) Pozdrawiam Cie serdecznie Karolino i Twoje babcie również :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published