5 Comments

  1. Karolina

    23 listopada 2018 14:09, Odpowiedz

    Karolinko czy Twój mąż też ma takie poglądy jak Ty? Czy byłaś wychowywana w konserwatywnej i tradycyjnej rodzinie? Czy może na Twoje obecne podejscie do życia miał wpływ Twój mąż?
    Ja wychowałam się w bardzo powiedzmy liberalnej rodzinie, tak właściwie to dzięki babci jestem osoba wierzącą, babcia nauczyła mnie wielu cennych rzeczy które doceniłam tak naprawdę dopiero w dorosłym życiu i które zaczełam stosować dopiero kilka lat temu. Mój mąż pochodzi z bardzo konserwatywnej i tradycyjnej rodziny, kiedy poznalismy się jako nastolatkowie troche sie buntował przed tym, wiec było między nami inaczej. Z biegiem czasu, kiedy bylismy starsi, kiedy zaczelismy myśleć o wspólnym zyciu, musiałam chcąc niechacąc zgodzic się na wiele rzeczy które kiedys wydawały mi się abstrakcja, przez 10 lat związku bardzo wchłonełam zasady panujące u mojego męza, wiele z nich z czasem zaczełam doceniać i nawet „polubiłam”, ale sa jeszcze rzeczy do których cięzko mi się przyzwyczaic, czasami sa takie sytuacje, ze wychodza te róźnice wychowania, czasami jest naprawde ciezko, tym bardziej, ze mieszkam u mojego męza w domu gdzie on ma cala swoją rodzinę za soba a ja czuje sie wtedy samotna. Jak jest u Ciebie?

  2. Aga

    3 grudnia 2018 18:13, Odpowiedz

    Witaj Karolina, z niecierpliwością czekam aż wykonczycie swòj domek. Zupełnie tak jakbyś była moją bliską koleżanką:) Zaglądam tu bardzo często A to sprawia, że czuję się tak jak gdybyśmy się znały… Planujemy budowę własnego domu i pojawił się problem. Co wybrać ? Malutką działkę blisko miasta czy dużą, oddaloną od centrum jakieś 20km? Rodzina przestrzega mnie przed byciem „taxi mamą” , ograniczeniami np.w zajęciach dodatkowych dla dzieci i oczywiscie zmarnowanym czasem poswieconym na dzienne dojazdy do szkoły/ pracy. Gdy jednak patrze na weranda w Waszym rodzinnym domu nie mogę się nie rozmarzać. Doradz coś proszę. Pozdrawiam

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published