44 Comments

  1. Klara

    4 stycznia 2016 18:50, Odpowiedz

    Karolina, jak zwykle pięknie, inspirująco i wzruszająco! Baaardzo wzruszająco <3 Jesteś niesamowita i taka wrażliwa! Takich ludzi brakuje, a są tak bardzo potrzebni!
    Ps kocham to, że nie mówisz tylko o kosmetykach, "pierdółkach"! poruszasz tak wiele aspektów i w tak wysublimowany sposób <3

  2. Dorota

    4 stycznia 2016 19:10, Odpowiedz

    Hej Karola, a moge zapytać skąd ten sweterek z ostatniego vlogmasa szary z bezowym kojnierzykiem? Dzięki.

  3. Agnieszka

    4 stycznia 2016 19:29, Odpowiedz

    Jak zwykle zaparzyłam kawę, pożałowałam, że nie mam Twojego ekspresu i zasiadłam do oglądania. Niby jesteś obcą osobą, ale słucha się Ciebie jak starej dobrej przyjaciólki, tak więc dziękuję za dzisiejszą kawę :) Zainspirowałaś mnie książką i mam ochotę ją przeczytać. Zapach, hmm nie znam i bardzo ciekawa jestem jak pachnie, bo niestety Muglera mi nie podpasował, choć pamiętam, że również go chwaliłaś. A właśnie nie ma u nas w mieście niestety salonu L’occitane a zastanawia mnie ten zapach Immortale Neroli, który we vlogmasach opisywałaś…który byś na codzien bys wybrala Neroli czy Dolce&Gabbana ??

    Ściskam,
    A:)

    • karolinabaszak

      4 stycznia 2016 20:00, Odpowiedz

      Awww :) jak miło :)
      Zapach Loksi to raczej woda toaletowa, a D&G to perfumy, więc są o wiele bardziej trwałe. Ja raczej w ciągu dnia się tak nie spryskuję dodatkowo, więc generalnie wolę coś silniejszego, choć nie ukrywam, że wody toaletowe też mam :)

  4. Kasia

    4 stycznia 2016 20:13, Odpowiedz

    Karola, bardzo miło się Ciebie słucha! też mam pytanie odnośnie zapachu, jakiś czas temu również polecałaś Lancome i Aliena. Który z tych zapachów najdłuzej się utrzymuje? i drugie pytanie który najlepiej pasuje wedłyg Ciebie do Twojej osoby?

    • karolinabaszak

      4 stycznia 2016 20:24, Odpowiedz

      Wszystkie trzy są baaardzo trwałe. Najtrwalszy jest chyba Lancome La Vie Est Belle :) Ja lubię The One najbardziej, dlatego, że nie potrafię się nim znudzić, a pozostałe dwa, choć są wspaniałe, nudzą się po jakimś czasie, aby móc do nich wrócić na nowo :-) The one jest dla mnie the one and only :)))

  5. Asia

    4 stycznia 2016 20:29, Odpowiedz

    Karola ja zupełnie nie na temat,bo kiedyś w phone mixsie pokazywałaś twoją ulubioną zapiekankę z porem śmietaną i mozarellą.Czy mogłabyś powiedzieś jak ją zrobić?Bardzo bym chciała ją wypróbować:)

      • Joanna

        4 stycznia 2016 23:09, Odpowiedz

        a tak w temacie Karolino, podałabyś także przepis na tą pizzę, którą pokazywałaś we vlogu?:) Taki dla laika;D Znaczy mówiłaś czego użyłaś, ale jakby dało radę napisać w jakich proporcjach,ile czego dokładnie i jak zrobić i w ilu stopniach i ile czasu piec to byłoby super ! :)

        • karolinabaszak

          5 stycznia 2016 10:30, Odpowiedz

          Hmm, to może tak w komentarzu Ci napiszę:

          na ciasto:
          300 g mąki
          160 g wody
          10 g oliwy z oliwek
          25 g drożdży
          5 g cukru
          5 g soli

          Trzeba to wszystko ugnieść, pozostawić najlepiej na 30 min, ale jak nie możesz się doczekać to chociaż na 15 :P
          Piekarnik rozgrzej do 220-230 stopni i później piecz ok 10-15 minut. Trzeba to obserwować i wypracować sobie dobry czas dla siebie i swojego ciasta :P
          Ciasto oczywiście trzeba rozwałkować – najlepiej aby było bardzo cienkie – choć to zależy od upodobań :)

          Sos pomidorowy:
          Puszka pomidorów krojonych np. do tego jedna cebula i czosnek (ząbek) :) i to trzeba zmiksować

          Składniki dowolnie sobie układasz, ja zapiekam tylko z mozzarellą i później dodaję szynkę parmeńską i rucolę świeżą :)

          Ta ilość starcza na dwie osoby :)

  6. Dominika

    4 stycznia 2016 21:22, Odpowiedz

    Jak ja uwielbiam Cię oglądać i słuchać, Karolino! A co do książki, jakby ktoś się jeszcze zastanawiał czy kupić/przeczytać to jak najbardziej, poruszająca, prawdziwa i daje do myślenia. Fajnie, ze poruszasz nie tylko tematy urodowe, ale ogólnie takie kobiece… Pozdrawiam cieplutko w styczniowy wieczór :)

  7. Kasia

    5 stycznia 2016 14:55, Odpowiedz

    Karola, planujesz może jakąś wyprzedaż swojej szafy?Zauważyłam, lekką zmianę Twojego stylu a ja z przyjemnością przygarnełabym połowę zawartości Twojej szafy ;) przemyśl to proszę :D

  8. Karolina

    5 stycznia 2016 15:17, Odpowiedz

    Moja koleżanka ostatnio czytała „Dziewczyny z powstania” i zamierzam od niej pożyczyć, bo pozycja zapowiada się naprawdę ciekawie, choć wiadomo temat trudny.

    Szminka z Maca ma przepiękny odcień, chyba się skuszę :)

  9. Asia

    5 stycznia 2016 15:55, Odpowiedz

    Karola,czy możesz polecić jakieś lakiery do paznokci w podobnym kolorze do mac delicate lub michela korsa sporty hint tylko tańszych.Kiedyś na zdjęciach często miałaś takie kolory.

  10. Dominika

    6 stycznia 2016 01:06, Odpowiedz

    Dziewczyny z Syberii też warto przeczytać, wiadomo, w końcu to historia i są bardzo ciekawe wątki, jednak jeśli porównywać do Dziewczyn z Powstania, to na mnie wywarła wrażenie mniej hmm.. drastycznej (mimo, że były opisywane STRASZNE wydarzenia), realistycznej, może przez to, że Powstanie Warszawskie jest mi bliższe… nie wiem, ale na pewno czas poświęcony na tą książkę, według mnie, nie jest zmarnowany :)

  11. Annie

    6 stycznia 2016 12:03, Odpowiedz

    Karolino, mam do Ciebie pytanie. Widziałam, że masz parę rzeczy z Free People. Czy robiłaś zakupy na oryginalnej stronie firmy? Czy przy zamówieniu trzeba opłacać cło? Z góry dziękuję. :)

    • karolinabaszak

      6 stycznia 2016 23:26, Odpowiedz

      Zależy jak Ci się trafi, najczęściej niestety trzeba :( Chyba, że na asos zamówisz, albo do kogoś do UK.

  12. Agnieszka

    7 stycznia 2016 17:30, Odpowiedz

    Czytałam tę książkę, również lubię taką pozycję. Chodź tak jak Ty, musiałam często robić przerw, bo nie mogłam czytać tego co tak naprawdę działo się niedawo.

  13. Katarzyna Guzek

    8 stycznia 2016 22:51, Odpowiedz

    Hej :) Karolcia pojechałam dzisiaj do jedynego sklepu Mac w Trójmieście (który mieści się w Douglas) a tam miła pani powiedziała mi, że wszystkie pomadki w odcieniu polecanym przez Ciebie zostały wykupione… Bardzo ubolewam, gdyż ja i moje usta już byłyśmy nastawione na nowy odcień ;)
    Pozdrawiam z Trójmiasta :*

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published