OOTD: Happy Winter

8

Z nowym płaszczem się nie rozstaję. Z reguły kupowałam te w odcieniach czerni, brązu, szarości, ciemnej zieleni ale odkąd mam ten miodowy, uważam, że każdy z nas powinien mieć coś kolorowego w szafie, bo to aż nastraja pozytywnie do życia. Nawet kiedy jest zimno, buro i ponuro! Dzisiaj dla odmiany mam dla Was film sprzed kilku dni. Od tego mrozu można było dostać głupawki!

7

 

płaszcz: COS | Szalik: Top Shop | buty: Geox | Jeansy: Jack Wills (moje ulubione!) | torebka: Matt & Nat

21 Comments

  1. I.

    11 stycznia 2015 17:39, Odpowiedz

    Karola, jak się nazywa ta różwa gąbeczka, którą nakładasz podkład? gdzie ją moge dostać? sprawdzałam juz strone sephory i niestety nie widziłam jej nigdzie. Czy polecasz nakładanie makeup za pomocą takiej gąbeczki? czy sposób nałożenia przedłuża trwałość>

    • karolinabaszak

      11 stycznia 2015 23:43, Odpowiedz

      Ta moja nie ma nazwy, jest z tk maxxa :) Najlepsza jest gąbeczka Beauty Blender – kiedyś ją miałam, była nie do zdarcia :)

  2. Angelika

    12 stycznia 2015 00:13, Odpowiedz

    Karolcia masz pomysł czemu te torebki Matt&Nat są niedostępne? Zastanawiam się, czy pojawią się ponownie…Może orientujesz się w temacie tej marki troszkę bardziej? Dodam jeszcze, że jak zawsze jestem Tobą oczarowana! Wyglądasz przepięknie <3

    • karolinabaszak

      12 stycznia 2015 00:36, Odpowiedz

      Dziękuję kochana!

      Prawdopodobnie sa już wyprzedane :( Oni teraz wprowadzają chyba już nowa kolekcję

  3. Marysia

    12 stycznia 2015 00:37, Odpowiedz

    Bardzo miły filmik! i ta zimowa Warszawa :-) Kolor policzków zawdzieczasz zimowej aurze czy to taki odcień różu? Kolor ust super współgra z całością można wiedzieć co to???

  4. Sonka

    12 stycznia 2015 01:38, Odpowiedz

    Karolinko, czy ze sprawami sercowymi wierzysz, ze to los interweniuje (co ma wisieć nie utonie), czy ze samemu trzeba zawalczyć o szczęście?

  5. Marysia

    18 października 2016 11:39, Odpowiedz

    Post sprzed półtora roku ale co tam, chcę potwierdzić Twoją regułę Karolino :) 6 lat temu kupiłam RUDY płaszczyk z domieszką wełny w sieciówce, podobał mi się krój i muszę przyznać że po tylu latach nadal chętnie po niego sięgam i mimo, że jest podniszczony czuję się w kolorze rewelacyjnie, nie muszę wymyślać stroju, ubieram coś ciemnego, nawet dżinsy i na to bach mój rudy płaszczyk i jest super :) przez ostatnie zimy otulam się dodatkowo taki dużym szalem/kocem szaro czarnym i tez jest super :D Ale Twoja stylizacja z tym miodowo-musztardowym płaszczykiem i Petunią Florą miażdży! :D dojrzałam do takich barw i zestawień :) Pozdrawiam nasza Inspiracjo ;)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published