October Phone Mix

Jak minął październik? Obyło się bez jakichś większych chorób czy jesiennej depresji, chociaż ta ciemnia po 16:00 na zewnątrz zaczyna powoli przerażać. No nic, trzeba się skupić na małych przyjemnościach i rozwoju intelektualnym. Tak to ostatnio jeden hejter podsumował moją koleżankę po fachu ;) Rozwój intelektualny to podstawa! Do rzeczy:

1

Dzień Chłopaka na słodko ;)

2

Giercujemy w Osadników, moją ulubioną grę planszową!

4

Niespodzianka w wersji Unbelieveble!

6

Ciacho w Sofrze <3

7

Z Agatą raz!

8

Z Agatą dwa!

9

Uwielbiam jeździć samochodem bez celu <3

11

Najlepiej tak :)

12

Jako fanka kremów BB, nie mogłam poznać i tego, Kiehl’sowego ;)

13

Koncert z dziewczynami!

14

I w końcu kawka w domku <3

15

Dzień pełen nadziei, że w końcu znajdziemy salę!

16

Ale nie udało się, więc za to macie krzesła :P

17

I czas się pożegnać, ale na krótko!

18

Obżarstwo w pracy ;) Ukochana koleżanka odchodzi, to trzeba zajść smutek…

19

Zakupy w Ikea, zawsze są dobrym wyjściem ;)

20

Paletka idealna? Tak myślę…

21

Moje ulubione danie :) Wkrótce przepis na blogu!

22

Różowy październik wspierany przez Panache Lingerie

23

Coffee… kubek wielki jak moja głowa ;) Tak mi się przypomniało..

24

I znowu domek :) Tym razem jeszcze więcej nadziei!

25

I miejsce znalezione!

26

Tradycyjne u mnie już foto w wersji – późna jesień ;)

27

Pycha obiad z przyjaciółmi!

28

W Der Elefancie – superwnętrze, fortepian na żywo i przemiła obsługa. Będę wracać!

44 Comments

  1. Ania

    31 października 2014 13:53, Odpowiedz

    Mam nadzieję, że nie będę zbyt ciekawska jeśli zapytam czym się zajmujesz i gdzie pracujesz? Bardzo jestem ciekawa co robisz w życiu, bo jesteś dla mnie bardzo kreatywną osobą i naprawdę mnie inspirujesz, więc też wyobrażam sobie, że praca będzie idealnie do Ciebie dopasowana i równie inspirująca :)

    • karolinabaszak

      31 października 2014 16:47, Odpowiedz

      Dziękuję Ci bardzo. Dokładnie nie mogę Ci zdradzić, ale pracuję w branży Nowe media/Uroda ;) Jednak moim marzeniem jest zupełnie co innego, chociaż swoją pracę bardzo lubię :)

  2. Anka

    31 października 2014 18:21, Odpowiedz

    wow zdecydowałas sie na slub po roku (?) znajomosci… odwazna jestes. tak naprawde i na serio mozna poznac dobrze czlowieka po kilku latach, jak sie zje z nim przyslowiona beczke soli:)

    • Angel

      31 października 2014 19:27, Odpowiedz

      Też się zdecydowałam na ślub po roku znajomości i nie widzę w tym nic złego ;) Tak naprawdę gdy staniemy przed ołtarzem miną już dwa lata naszej znajomości i wspólnego mieszkania, a czy to mało żeby kogoś poznać? Dla mnie wystarczająco :) Z poprzednim chłopakiem byłam prawie 5 lat i z doświadczenia wiem, że taki jaki był na początku to taki pozostał do końca, oczywiście nie wliczając kilku miesięcy na samym początku gdzie zawsze wszystko jest bardziej „różowe”. Po prostu ja dojrzałam i zrozumiałam że nie jest to mężczyzna dla mnie, ale tak to jest jak się zaczyna związek w wieku 17 lat ;) Teraz jestem już bardziej świadoma mojego wyboru, bardziej dojrzała życiowo no i po prostu zwyczajnie czuję że to Ten Jedyny. Nie dziwi mnie więc decyzja Karoliny, ale każdy może mieć swoje zdanie :)

    • Monika

      1 listopada 2014 14:34, Odpowiedz

      oj……..”tak naprawde i na serio mozna poznac dobrze czlowieka po kilku latach, jak sie zje z nim przyslowiona beczke soli:)”…. chyba nic bardziej mylnego. Każdy z czasem się zmienia. To, że TU i TERAZ jesteśmy jacy jesteśmy nie znaczy, że za 5 czy 10 lat będziemy tacy sami. Wręcz przeciwnie, zmienia się nasze podejście do życia, wraz z sytuacją życiową zmienia się spojrzenie na większość spraw tak naprawdę. Podstawą więc jest… miłość. Tak po prostu. Bo jeśli kogoś kochasz z wzajemnością, to mimo tych zmian (a może czasem dzięki nim) akceptujecie się cały czas i świadomie decydujecie na dalsze wspólne życie. Mój mąż po roku poprosił mnie o rękę, zgodziłam się bez wahania. Mimo, że wcześniej, zanim go poznałam, mówiłam, że muszę parę lat pomieszkać z ewentualnym kandydatem, żeby się „sprawdzić”. Po 7 wspólnych latach nie żałuję ani jednego dnia, kocham go bardziej świadomie i dojrzale, co nie znaczy, że moja miłość sprzed 7 lat była dziecinna czy niedojrzała. Była po prostu inna. Takich przykładów – związków, które po paru latach się rozpadały mimo, że wieszczono im ślub („tyyyyle lat razem, jakże może być inaczej!”) oraz takich małżeństw, które zawarte były po paru miesiącach znajomości, a są szczęśliwe do dnia dzisiejszego, wśród moim znajomych jest na pęczki. Dlatego wydaje mi się, że czas ma tu najmniejsze znaczenie. Jeżeli wiesz, że masz koło siebie swoją połówkę, jesteś o tym przekonana – nie masz potrzeby upewniać się czy sprawdzać. Żeby nie było tak bajkowo – los zawsze może zesłać przykrą niespodziankę, nie ma żadnej opcji, żeby się w jakikolwiek sposób, hmmm… „ubezpieczyć”. Trzeba wierzyć. Buźka!

  3. Beata

    31 października 2014 19:14, Odpowiedz

    Karola a teraz mam bardzo poważne pytanie, i nie ukrywam że również zależy mi na poważnym podejściu ;) kiedy obiecana notka o sukienkach?:D

  4. Kasia

    1 listopada 2014 11:57, Odpowiedz

    Karolina <3 czytam twojego bloga odkąd pamiętam! inspirujesz mnie ;) sympatyczna,mądra, a w dodatku jeszcze piękna! Mam pytanie, ze względu na to, że jestem wielką fanką twojej garderoby, a ty i Mania zawsze macie takie piękne ciuszki z second hand'ów postanowiłam poradzić się Ciebie, do jakiego lumpeksu w Warszawie najlepiej się udać? Masz jakiś ulubiony? Gdzie znajdujesz takie pierełki? Z góry dziękuję za odpowiedź :* Pozdrawiam Kasia!

    • karolinabaszak

      3 listopada 2014 11:52, Odpowiedz

      Ja w Warszawie to nie chodzę, nie za bardzo wiem gdzie tutaj.. Stargardzkie lumpy są jednak bezkonkurencyjne :P

  5. Beata

    1 listopada 2014 18:20, Odpowiedz

    Karolcia skarbie, potrzebuję jakąś czarną, dużą i pakowną torebkę, niestety nie mogę nic znależc wartego uwagi, może Ty widziałaś coś godnego polecenia?:( Bardzo proszę o odpowiedz:)

    • karolinabaszak

      3 listopada 2014 11:41, Odpowiedz

      To tak jak pisałam Kasi: Ja sobie ostatnio przypomniałam, że mam w domu takie stare kozaki Napapijri: http://www.karolinabaszak.com/into-the-wild/ i w normalnych warunkach pewnie poleciłabym Ci proste, czarne kozaki, ale jak ostatnio ubrałam czarne buty, płacz, szalik i czapkę to wyglądałam jakbym miała żałobę ;) więc dzisiaj mam taki dzień, że polecam buty w innych kolorach niż czarny :P

    • karolinabaszak

      3 listopada 2014 11:40, Odpowiedz

      Ja sobie ostatnio przypomniałam, że mam w domu takie stare kozaki Napapijri: http://www.karolinabaszak.com/into-the-wild/ i w normalnych warunkach pewnie poleciłabym Ci proste, czarne kozaki, ale jak ostatnio ubrałam czarne buty, płacz, szalik i czapkę to wyglądałam jakbym miała żałobę ;) więc dzisiaj mam taki dzień, że polecam buty w innych kolorach niż czarny :P

  6. Kasia

    3 listopada 2014 11:58, Odpowiedz

    jesteś kochana, że poświęcasz swój wolny czas na udzielanie rad, odpowiadanie, szukanie itd. Karola górą!!!<3

  7. Karolina

    3 listopada 2014 19:22, Odpowiedz

    Czekam z niecierpliwością na przepis twojego ulubionego dania,wygląda smakowicie!!! Pozdrawiam i Całuję :*

  8. Amorek

    3 listopada 2014 19:33, Odpowiedz

    A ja dla odmiany Karolciu chcę zapytać Cię o płaszczyki, czy mogłabyś mi coś polecić? Jestem niemal pewna, że już przeglądałaś ba być może nawet już zaopatrzyłaś się w coś pięknego. Domyślam się, że czasami masz już dość, ja po prostu Karolcia uwielbiam Twój styl i jesteś moją inspiracją<3

  9. Marysia

    4 listopada 2014 23:57, Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia! :) Ale ja chciałabym zapytać czy znasz może nr lakieru ze zdjęcia nr 8?! bądź firmę ? Jest przepiękny! :)

    • karolinabaszak

      5 listopada 2014 15:55, Odpowiedz

      Marka alessandro International i lakier Striplac (łagodna hybryda, której zmywanie jest szybkie i proste) odcień Idolic Indigo :)

  10. Alina

    4 grudnia 2014 22:37, Odpowiedz

    Karolino, a co to za paletka? Kolory wygladaja swietnie!

    Wygladasz pieknie, promiennie, tak szczesliwie! :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published