Niebieski płaszcz z wełny merino


Całe życie marzyłam o płaszczu, który widzicie na zdjęciach. Piękny, kobiecy, rozkloszowany krój nawiązujący do stylu retro, jeden rząd guzików… i ta tkanina… Tak cienka, a tak ciepła! To najwyższej jakości wełna merynosów. Perfekcyjnie skrojony i wykończony. Nazwaliśmy go Iris Mare, gdyż ten niebieski kolor jest nietypowy, odrobinę morski. Nigdy nie widziałam takiego koloru w żadnym sklepie. Gdy zobaczyłam tę próbkę tkaniny, po prostu się zakochałam. Nie przestaje się nim zachwycać. Wiecie, niektóre kolory mają tak, że są piękne i klasyczne, ale jak patrze na ten niebieski i to jak wygląda w połączeniu z ciemnym brązem, jasnym, koniakowym, karmelowym, czy nawet z tą beżowo-brązowo-zielonkawą torebką to naprawdę nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to niebieski ideał. Na zdjęciach poniżej zobaczycie jak komponuje się z rudościami. Płaszcz jest oczywiście z najnowszej kolekcji aeterie WINTER 2017/2018, którego lookbook możecie zobaczyć tu:





Pod spodem mam na sobie sukienkę Eustomę Brunę, czyli rudą, wiskozową piękność zawiązywaną pod szyję na kokardę. Pytałyście mnie jak udaje mi się w niej karmić synka, więc wydaje mi się, że część z Was nie dostrzegła na zdjęciach jej guziczków od pasa do talii. Spokojnie można ją rozpiąć i udostępnić maluchowi swoje ciepło :) Nie raz mówiłam Wam, że wiskoza to moja ulubiona tkanina. Nowa wiskoza w aeterie przypomina w dotyku jedwab, a te malowane kwiaty są tak eteryczne i piękne, że wybraliśmy aż trzy wersje kolorystyczne.






Jednym z moich ulubionych dodatków, jest torebka, z którą się nie rozstaję. Oczywiście teraz najczęściej sięgam po torebkę „do wózka” i rzadko kiedy wychodzę z domu z dwiema na raz, ale nie ukrywam, że zdarza się to. Wówczas sięgam po mój „hatbox” marki Tammy & Benjamin, o której nie raz Wam pisałam. Brązowe, klasyczne kozaki kupiłam w Gino Rossi.





fot. Ania Mioduszewska 

Płaszcz, sukienka: aeterie | Torebka: Tammy & Benjamin | Kozaki: Gino Rossi

30 Comments

  1. Joanna

    15 grudnia 2017 13:17, Odpowiedz

    Nie mogłam się doczekać zdjęć ze stylizacjami z nowej kolekcji aeterie 😍 Piękny ten płaszcz i sukienka! ❤️ Czekam na więcej inspiracji 😉 Pewnie będę tak długo zachwycać się Forsycją, aż ją w końcu kupię 🙈👗😘

  2. L

    15 grudnia 2017 13:20, Odpowiedz

    Ta kolekcja jest przepiekna! Marzy mi sie czerwony płaszczyk, ale niestety nie ma mojego rozmiaru – czy wrócą jeszcze te brakujące? :(

      • Joanna

        15 grudnia 2017 14:34, Odpowiedz

        Pomyliło mi się 🙈 Chodziło mi oczywiście o Eustomę 👗 Najbardziej urzekła mnie oczywiście ruda, ale nie wiem czy zielona nie pasowałaby do mnie bardziej 🤔😊

  3. Monika

    15 grudnia 2017 16:22, Odpowiedz

    Wyjątkowy, niespotykany kolor! Pięknie podkreśla niebieskie tęczówki.
    Przepiękna sesja. Ciekawi mnie, jak to wygląda poza kadrem. Pisałaś kiedyś, że bardzo dobrze dogadujecie się z Panią Anią. Spędzacie kilka godzin razem i przy okazji (może też spontanicznie), robicie zdjęcia? Czy przeznaczacie na to konkretną godzinę? Zawsze udaje Wam się uzyskać bardzo naturalny efekt.
    Ciepłe pozdrowienia!

    • karolinabaszak

      15 grudnia 2017 18:38, Odpowiedz

      Dziękuję <3

      A to różnie, bardzo się z Anią lubimy i dużo rozmawiamy, ale przede wszystkim Ania jest świetnym fotografem, ma nie tylko dobre oko, ale też potrafi fajnie prowadzić sesje, co zauważyłam już na samym początku gdy Ją poznałam :)

  4. Natalia

    15 grudnia 2017 16:41, Odpowiedz

    Płaszcze robią robotę! Mam granatowy z poprzedniej kolekcji Aeterie i baaardzo sobie chwalę :)
    A co mi się marzy? Cygaretki z wysokim stanem w wykonaniu A. <3

    • karolinabaszak

      15 grudnia 2017 18:36, Odpowiedz

      Fakt, ale z drugiej strony gdyby szyć na 156 byłyby zbyt krótkie na wyższe Panie, a tak można po prostu odrobinę skrócić, co czasem nasze klientki robią :) <3

  5. Justyna

    15 grudnia 2017 18:14, Odpowiedz

    Ten fragment piosenki z początku filmu w zestawieniu z jadącym pociągiem pomiędzy ośnieżonymi drzewami wywołał we mnie dreszcze – magia!

  6. Gosia

    15 grudnia 2017 19:05, Odpowiedz

    Bardzo twarzowa stylizacja. Nazwałabym to taką niewymuszoną elegancją :)

    Tej zimy nie zmieściłabym się w żadną z Waszych pięknych nowości, ale na wiosnę planuję odświeżanie garderoby i wtedy na pewno sprawię sobie coś od Was :) !
    Pozdrawiam

  7. Tynka

    16 grudnia 2017 18:50, Odpowiedz

    Nie przepadam za kolorami, ale taki płaszcz sama bym nosiła! kolor jest cudny :) Tylko zdjęcie sklepowe nie oddaje jego koloru, musicie to koniecznie naprawić! a zdjęcia jak zwykle przepiękne :)

  8. Paulina Dabrowska

    18 grudnia 2017 01:32, Odpowiedz

    Przeczytałam wszystkie komentarze pod Twoimi legendarnymi artykułami o prawdziwej kobiecości i prawdziwej męskości. I najgorsze jest to, że to wszystko co próbujesz wyrazić w tych wpisach da się napisać w tonie życzliwym i dodającym ludziom otuchy. Jednak w swoich postach wybierasz ton elitarny i wykluczający tych, dla których jest nadzieja na zachętę by stać się lepszymi. Nie widać po tym blogu zbytniej edukacji w komunikacji międzyludzkiej czy pragnienia dobra dla bliźnich. Za to wieje tutaj chęcią przesiania tych niewiernych Bogu owiec, dla których już nie widzisz nadziei. Gdybyś naprawdę miała aspiracje do tego, by być inspiracją dla Polek to byłoby widać, że starasz się wpierać kobiety (również te, które się z Tobą nie zgadzają), byśmy wszystkie odnalazły wspólną ścieżkę do prawdziwej kobiecości.
    (Aż zapiszę sobie swój komentarz, żeby mieć w przyszłości tezę do napisania artykułu o fenomenie osób medialnych, które obierają ton, który ty obrałaś.)
    Nasze polskie media, szczególnie vlogowo/blogowe wciąż mijają się z celem i ranią podświadomość odbiorców, bo „twórcy” chciwie czerpią pieniądze z blogów i kanałów, które usilnie nazywają SWOIMI i decydują się pozostać głuchymi na tę istotną część odbiorców, którzy mają potencjał by stać się ich siłą. Elitarna część Twoich czytelników, których ubóstwiasz ponieważ Cię komplementują,nie ma aspiracji by tworzyć bo są usatysfakcjonowani tym, by być tylko „followerami”. To nie są Polki/Polacy, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej niż jaką pomadkę lub kremik polecasz. Ta chwaląca Cię „elita”, której uprzejmie odpowiadasz w komentarzach prawdopodobnie nie dołączy więc do grona nowych polskich przedsiębiorców, ponieważ tylko ludzie, którzy mają własną opinię i obstają za jakimiś wartościami czy zmianami mają wewnętrzne parcie by wyjść naprzeciw światu i coś nowego stworzyć. Pewnie się z tym nie zgadzasz, jednak widać po Tobie że nie masz pojęcia o tej większej części Polaków, która nie wyrosła w uprzywilejowanym środowisku.
    Wiele kobiet (pewnie i młodych), które w głębi duszy czują że mają siłę i inspirację do tego, by dołączyć do grona polskich przedsiębiorców po prostu tutaj „zjechałaś”.
    Będę tutaj dalej zaglądać, bo osoby, które nagminnie wykazują brak wiary w kobiety i próbują tworzyć grupy wzajemnej adoracji za wszelką cenę, NIGDY nie przyznając, że nie miały kiedyś w czymś racji, są niewinnie wyglądającym zagrożeniem dla rozwoju Polaków.
    Wystarczy, że nasi politycy zachowują się w taki sam elitarny sposób jak Ty, i to wciąż i wciąż opóźnia nasz rozwój od tylu już dekad.
    Jestem kobietą, która wywiązuje się ze wszystkich Twoich wymagań opisanych w tamtym artykule. Mogę się w takim razie nazwać prawdziwą kobietą, czyż nie? Jestem w wieloletnim związku z prawdziwym mężczyzną, który zdałby test męskości w Twoim Klubie. O dziwo, te cechy, które na szczęście czynią mnie prawdziwą kobietą motywują mnie by zasiać to pragnienie w innych, mniej prawdziwych według Ciebie, kobietach. Gdybyś była prawdziwie ciekawa świata, wiedziałbyś, że niektórzy ludzie nie znają lepszej wersji niż tę, którą do tej pory znali. I gdybyś nie była nauczona, że takich najwygodniej jest przesiać (religia, rodzina, mąż, partia – nie wiem kto takiego podejścia uczy), to wiedziałbyś, że wiele kobiet doceniłoby inspirację, by walczyć i pracować nad pełnym i świadomym wyrażeniem swojej kobiecości.
    Gdybyś miała inspirację, by być liderem i motywować te wszystkie kobiety do rozkwitu ich kobiecości to starałabyś się podsyłać im otuchę i sposoby na to, by tą prawdziwą kobietą się stać i pozostać. Jednak, Karolino, zdajesz się być zadowolona z zawodu „influencera”, który przyszedł do nas z Zachodu i przeczy naszej pięknej kulturze i usilnia nas w braku poczucia własnej polskiej wartości. Influencer nie wnosi nic w życie odbiorców, tylko potrzebę konsumowania dóbr, wydawania swoich pieniędzy, by poczuć się spełnionym. I wiesz co? Bardzo dobrze, że zachęcasz by wydawać te pieniądze na polskie marki, by te pieniądze „pozostały w Polsce”. Tylko, że sposób w jaki wyrażasz wykluczenie kobiet niegodnych i niekobiecych w swoich komentarzach wywołuje w nich najgorszą z form konsumpcjonizmu – kupowanie tego co Ty, by być bardziej jak Ty (na zewnątrz). Ale o tym aspekcie sprzedaży Twoich produktów też pewnie nie masz czasu się douczyć.
    Pewnie ten komentarz nie zostanie przepuszczony przez cenzurę, ale nadzieja, zrozumienie i docenienie czytelników z potencjałem im się jak najbardziej należy. Otwórz tylko uszy na historie bliźnich, tak jak pewien wielki człowiek, którego zdajesz się obdarzać wiarą i wdzięcznością, czynił przez całe swoje życie.

    Prawdziwa Kobieta

  9. Marta

    18 grudnia 2017 22:32, Odpowiedz

    Płaszcz jest przepiękny !! :)
    Karolinko mam pytanie dotyczące książki o której kiedyś opowiadałaś była o związkach, psychologi związków coś w tym temacie. Czy mogłabyś przypomnieć mi tytuł, bo nie mogę jej nigdzie znaleźć.
    Pozdrawiam :*

  10. Kat

    19 grudnia 2017 19:17, Odpowiedz

    Karolino, jaką masz szerokość obrączki? Jestem na etapie wyboru i podobnie jak Ty, chciałabym nosić obrączkę razem z pierścionkiem zaręczynowym, a Twoja nie wygląda ani na zbyt cienką, ani na zbyt szeroką, a mój pierścionek jest podobnych gabarytów :) Poratuj mnie, żebym miała punkt odniesienia, bo u jubilera te rozmiary są tak ogromne, że naprawdę trudno to sobie wyobrazić nosząc malutki rozmiar ;*

  11. Weronika

    2 stycznia 2018 09:47, Odpowiedz

    Karolino wróciłam po dłuższej przerwie na Twojego bloga. Piękne te ubrania z Aeterie… Szkoda, że nie ma już bordowej apaszki – czy powróci? Od pewnego czasu przymierzam się do zakupów w Twoim sklepie internetowym no i chyba dojrzałam wreszcie do tego stylu. Życzę Ci równie dobrych pomysłów i kolejnych sukcesów w Nowym Roku.

  12. Martyna Nowak

    2 stycznia 2018 11:59, Odpowiedz

    Wyglądasz zachwycająco! :) Dostałam na święta w prezencie jedną z Twoich sukienek i popłakałam się (ze szczęścia oczywiście). Jestem zakochana w Twoich kolekcjach… widać, że wkładasz w nie całe serce… Pozdrawiam gorąco :*

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published