Nasza pierwsza jesień

Naszą pierwszą wspólną jesień będę wspominać najpiękniej jak tylko się da! Skorzystałam z pięknej pogody i każdego dnia wychodziłam na kilkugodzinny spacer z synkiem, zwiedzając wszystkie parki w okolicy i nie tylko. Poranne rundki po Starym Mieście, Nowym Świecie z ciepłą kawą lub gorącą czekoladą w kubku dodawały nam energii na cały dzień. Postanowiłam też rozejrzeć się za nowym wózkiem – spacerówką, od której zacznę dzisiejszy wpis.

Jest to model Pioneer Expedtion 2w1 brytyjskiej marki Silver Cross. Później napiszę o nim coś więcej, po kilku tygodniach stosowania, ale już teraz mogę przyznać, że bardzo do nas pasuje. Wraz z rozwojem malucha, stwierdziłam, że potrzebuję czegoś zwrotnego i odrobinę bardziej nowoczesnego. Nie chciałam jednak rezygnować z klasyki, która jest mi najbliższa. Zarówno gondola jak i spacerówka są stworzone z materiału w ekskluzywną kratę w ciepłych odcieniach brązu i oliwkowej zieleni. Mają skórzane elementy w postaci barierki i rączki oraz przepiękne futerkowe siedzisko. Moim ulubionym miejscem jest oczywiście uchwyt na kubek lub butelkę z napojem.. Tak to można spacerować! :) Tak jak wspomniałam za jakiś czas napiszę dłuższą recenzję wózka, ale jeśli rozglądacie się za czymś wygodnym, zwrotnym, co można zabrać ze sobą do lasu, w teren, zdecydowanie zachęcam aby zapoznać się z tym produktem.


Mam na sobie mój standardowy jesienny zestaw czyli płaszcz, spódnica lub sukienka, beret i mokasyny. Mój trencz to Hiacynt Desertum z aeterie uszyty z miękkiej bawełnianej gabardyny. To model wymagający szycia z największą uwagą, ze względu na zakładki z tyłu i jestem nim naprawdę zachwycona. Granatowy już widziałyście, teraz przyszła kolej na beż. Pięknie komponuje się z zielenią, różami, odcieniami musztardy i innymi beżami.




Pod spodem mam golf Orchis Flore oraz klasyczną spódnicę Malvę Desertum, która jest w stałej ofercie aeterie, a na głowie zwyczajny berecik, w dość nietypowym kolorze, bo w różu. Uważam, że ten kolor pięknie uzupełnia całą resztę.





Mokasyny Tilia Nero świetnie sprawdziły się podczas jesiennych spacerów. Poza gładkimi rajstopami, uwielbiam łączyć je z przeróżnymi melanżowymi szarościami. Pięknie wyglądają też do gołych stóp, do cygaretek. Fanki luźniejszego stylu zauważą też jak ładnie im w połączeniu z boyfriendami.



fot. Anna Mioduszewska

wózek: Silver Cross | trencz, golf, spódnica, buty: aeterie | beret: Butik Dominiki | rajstopy: Calzedonia

49 Comments

  1. MartaW.

    24 października 2017 11:44, Odpowiedz

    Zazdroszczę takich długich spacerów… Matylda jest w stanie wytrzymać w wózku max 30 min i to niezależnie od tego czy była w gondoli czy jest w spacerówce -,- A jeśli zaśnie to na 15 min i potem jest wrzask 🙂 W foteliku w samochodzie tak samo. Toleruje tylko jazdę po autostradzie. W mieście.. mały koszmarek 😃

    • karolinabaszak

      24 października 2017 14:18, Odpowiedz

      Ajjjj… serio?! Mnie się zawsze wydawało, że wszystkie dzieci w wózkach to takie spokojne są :P U nas w podróżowaniu autem jest dokładnie tak samo, ale na spacerkach mały jest wyjątkowo spokojny… no chyba, że zaczyna być głodny :O

  2. Kate

    24 października 2017 12:18, Odpowiedz

    Karola, wyglądasz olśnniewająco. Ach jak macierzyństwo Ci służy..piękny widok!<3
    Przy okazji zapytam skąd cygarteki z ostatniego spotkania z Laurką?

  3. Kasia

    24 października 2017 15:26, Odpowiedz

    Piękne chwile zatrzymane na pięknych zdjęciach. Karolinko czy w tym roku będą vlogmas? Zapewne masz więcej obowiązków niż w zeszłym roku ale nawet jeden vlogmas tygodniowo w twoim wykonaniu, umili czas w oczekiwaniu na święta. 😊

  4. Gusia z Magicznego Domku

    24 października 2017 23:00, Odpowiedz

    No i 4 razy pięknie! Po pierwsze piękna Ty, po drugie cudny wózek (z zawartością ;) ), po trzecie prześliczna stylizacja, a po czwarte zrobiłaś mi przysługę! Ostatnio zwróciłam szary wełniany beret z H&M premium, który mi jakoś nie pasował (był jakiś taki mały optycznie) a tu kliknęłam i odnalazłam duże berety! Jeden już w drodze! Dziękuję! :*

  5. Karolina

    25 października 2017 08:01, Odpowiedz

    Ty i Twój Mały Mężczyzna musicie się świetnie bawić na takich wspólnych, jesiennych spacerach 😊
    Przepięknie wyglądasz w tej spacerowo-jesiennej stylizacji, ja za pewne obawiałabym się zamarznięcia w rajstopach i postawiła na spodnie, ale nie oszukujmy się, spódnica czy sukienka zawsze bardziej doda szyku ;)

    • karolinabaszak

      25 października 2017 09:54, Odpowiedz

      Karolino, dziękuję za komentarz. Mnie z kolei często to właśnie w spodniach było zimo :P A tak to możesz założyć ciepłe rajstopy + ewentualnie coś takiego jak obcisłe reformy (to już mocny vintage, ale grzeje!) :)

      • agama

        25 października 2017 11:44, Odpowiedz

        Ja mam dokładnie tak samo-też bardziej marznę w spodniach niż spódnicy i grubych rajstopach. A i po ten „vintage” czasem sięgam gdy są mrozy ;) i żadne zimno mi nie straszne:)

  6. Marta

    25 października 2017 09:57, Odpowiedz

    Witaj, pośród tych pięknych zdjęć mam pytanie techniczne – jak na opisanych wielogodzinnych spacerach radzisz sobie z karmieniem? Nie masz z tym problemu, że publicznie? A jak z przewijaniem – nie jest za zimno trochę na robienie tego na dworze? Pytam, bo ja z tych powodów zmniejszyłam liczbę spacerów…

    • karolinabaszak

      25 października 2017 10:04, Odpowiedz

      Z karmieniem nie mam żadnego problemu, kompletnie mnie to nie krępuje :) Przewijam go oczywiście w jakichś restauracjach lub kawiarniach, podobnie jak z karmieniem. Wydaje mi się, że robię to na tyle dyskretnie, że czasem nawet nikt nie jest w stanie tego zauważyć…

      Jedyny problem jaki mam to taki aby było mi wygodnie :P

  7. agama

    25 października 2017 11:41, Odpowiedz

    Piękna jesienna stylizacja Karolino:) A wózek – świetny! Bardziej nowoczesny, ale nadal elegancki i klasyczny, na pewno też bardzo wygodny, bo gdy dzieciaczek podrośnie, to jest to coraz bardziej ważne:)

  8. Gosia

    25 października 2017 12:39, Odpowiedz

    Bardzo podoba mi się ta stylizacja i cała jej otoczka :) to krótkie wprowadzenie o kawusi na wynos i dlugich miejskich spacerach – bardzo klimatycznie sie zrobilo. I Ty ze swoją stylizacja tak bardzo mi pasujesz do tego szczesliwego obrazka. To ważne, żeby wyłapywać te piekne chwile z codzienności! Pozdrawiam, Gosia :*

  9. Kasia Chudzik

    25 października 2017 19:23, Odpowiedz

    Ach za każdym razem zachwycam się twoimi zdjęciami, Ania ma ogromny talent <3 Malve nosiłam bardzo często latem, nawet byłam trochę smutna kiedy pomyślałam sobie, że na jesień będę musiała ją odstawić do szafy, no ale pewnego razu zobaczyłam twoje zdjęcie własnie z tej sesji i się mega ucieszyłam, bo pięknie wygląda do szarych rajstop i tak Malva jest ciągle w użytku :D Teraz czekam na swoją Stelarię i już się doczekać nie mogę, zawsze mi się marzyła spódnica z kieszeniami :D A co do beretów to przeżywają u mnie renesans, mam teraz bzika na ich punkcie i uwielbiam je w troszkę mocniejszych kolorach <3
    Buziaczki :)

      • Kasia Chudzik

        26 października 2017 20:07, Odpowiedz

        Zdecydowałam się na Brunitkę piękną :D Długa walka toczyła się między Bruną a Mus :D Wygrała praktyczność, większość mojej będzie do niej pasować :) Jestem bardzo podekscytowana, do tego jeszcze jedzie do mnie Fularek Flore i moja jesień będzie jeszcze piękniejsza <3

  10. Marcelina

    25 października 2017 23:06, Odpowiedz

    A mi się ta stylizacja nie podoba. Klasyka klasyką, kocham ją, ale jesteś młodą dziewczyną i te retro stylizacje na co dzień wg mnie Cię bardzo postarzają. Pamiętam Cię sprzed kilku lat, nawet o samym początku nie mówię, zawsze świetnie dobierałaś ubrania, teraz niestety nie. Ale to moje zdanie, każdy ubiera się tak jak lubi :)
    Wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla maluszka!
    Pozdrawiam!

    • Ola

      29 października 2017 15:29, Odpowiedz

      Moim zdaniem Karolina wygląda bardzo stylowo, twarz młoda- nie da się postarzeć :-) Strój pięknie się komponuje z jesiennym parkiem. Tak przy okazji jak wg Ciebie powinna wyglądać młoda kobieta? Młodość broni się sama:-P

  11. Tynka

    26 października 2017 00:04, Odpowiedz

    Alejka przypomina tą pod moim liceum – niesamowite że istnieją dwa, tak łudząco podobne do siebie miejsca w różnych częściach Polski. Cudowne zdjęcia i cudowni wy! :) kocham ten klimat

  12. Natalia

    26 października 2017 19:19, Odpowiedz

    Mam tą spódnicę i uważam, że to jeden z moich najbardziej udanych zakupów! Uwielbiam ją. Również bardzo często noszę ją z szarymi/popielatymi rajstopami. Nawet dziś miałam ją na sobie i przysięgam cały dzień myślałam o Tobie :) Chciałam ją nawet sfotografować na konkurs aeterie na Instagramie, ale nie mam tam konta, nie chce wchodzić w kolejne social media, więc szkoda, że ograniczyliście konkurs tylko do Insta :( Co nie zmienia faktu, że każdy zakup, każdy! w aeterie jest obłędny :) Pozdrawiam Cię serdecznie :) PS. Na berecik również się skuszę :)

  13. Anna

    30 października 2017 00:12, Odpowiedz

    Już wózki zaczęli przysyłać? Kiedyś bardzo lubiłam Twój blog, mam podobne poczucie estetyki. Niestety teraz ten blog stał się jednym wielkim banerem reklamowym. Kilka miesięcy temu Twym wielkim marzeniem był retro wózek Inglesiny teraz już polecasz nowy, za kilka miesięcy spodziewam się kolejnego – pieniądze same się nie zarobią. I tak jest z wieloma rzeczami, markami odzieżowymi, które reklamujesz, kosmetykami. Konsumpcja, konsumpcja, konsumpcja… przykre. Mam wrażenie, że kiedyś byłaś o wiele bardziej kreatywna, Twoje polecenia miały większą wartość, notki miały treść, czasem nawet nie lokowałaś żadnego produktu. Nie pokazywałaś wyłącznie tego, za co słono płaciły znane marki… Rozumiem, że to biznes, blog to Twoja praca. Nie zrozum mnie źle, nie mam Ci za złe tego, że dostajesz pieniądze za swoją pracę. Po prostu znam wiele blogów, które mimo upływu czasu oparły się nachalnej reklamie i nadal produkują wartościowe treści. Twoje reklamy są niestety coraz bardziej ordynarnie wklejone w retro klimat, który kiedyś udało Ci się tu stworzyć.

    Wiem, że mój wpis zostanie źle odebrany, może nawet jako atak. Spodziewam się nawet, że go usuniesz. Zaznaczam jednak, że nie atak miałam na celu. Po prostu tęsknię za, niegdyś ulubionym, miejscem w sieci i po cichutku liczę, że jednak uda Ci się przywrócić jego magię.

    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Synka.

  14. anna

    5 listopada 2017 19:47, Odpowiedz

    Dziwią mnie te komentarze, „że się postarzasz, że nieodpowiednio do wieku” wyglądasz pięknie bo jesteś piękna! a do tego naturalna i nieszablonowa. Jeśli nasze czasy to rzęsy a’la drag queen, usta karpia i podarte jeansy, to ja razem z Tobą wracam do innej epoki :)

  15. Kate

    8 listopada 2017 12:24, Odpowiedz

    Karola, doradz prosze.. który wybrać na wojaże po azjatyckim kontynecnie. Dodam jeszcze tylko, że w wyniku pewnych okoliczności na co dzień jestem ubrana na czarno, szaro i granatowo.
    1. https://panpablo.pl/p-herschel-retreat-windsor-wine-tan-synthetic-leather
    2.https://panpablo.pl/p-herschel-retreat-caramel-tan-synthetic-leather
    3. https://www.zalando.pl/eastpak-austinbrim-plecak-ea254h084-b11.html
    4. https://www.zalando.pl/eastpak-austin-plecak-blend-merlot-ea251h072-g11.html
    A może w ogóle zdecydować się na granatowy? Ach, który wybrać?<3

  16. Iza

    9 listopada 2017 17:18, Odpowiedz

    Wiadomo, nie ma co się przejmować, a 3-4 kg to nic tak naprawdę, spokojnie dasz radę :) Napisz zatem chociaż do jakiej wagi dążysz :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published