Mama dwójki

Bycie mamą dwójki maluchów to prawdziwe wyzwanie, zwłaszcza gdy chciałoby się ululać do snu malucha i niemowlę jednocześnie. Jest to możliwe, ale najczęściej udaje mi się to na spacerze. Czy da się wtedy odespać noc? Niekoniecznie. Jednak wówczas można przykładowo zrobić piękną, rodzinną sesję wśród złotych liści, w naszym ulubionym parku. Choć teraz szykowanie się do wyjścia trwa o wiele dłużej i zdążę się 5 razy zgrzać zanim wyjadę wózkiem z mieszkania, staramy się spacerować gdy tylko świeci słońce.

To piękna jesień dla mnie. Z moją wrześniową dziewczynką i majowym chłopcem, dzień za dniem mija bardzo szybko. Codzienność, choć bywa monotonna, wypełniona jest po brzegi typowymi matczynymi obowiązkami. Coraz lepiej idzie mi łapanie balansu pomiędzy karmieniem i przytulaniem córki, a organizowaniem przeróżnych aktywności dla synka. Wczoraj poszliśmy na szybki spacer w deszczu. Mała w gondolę, syn do chusty. Nie zapowiadało się niesamowicie, aż tu nagle mój maluszek zaczyna mówić „kap, kap, kap.” Czy to nie piękne? Wszystko co pierwsze, przeżywam razem z nim. W międzyczasie wciąż wykańczamy dom i powoli dobijamy do końca tego etapu. Nie możemy doczekać się przeprowadzki! Wkrótce na ścianach sypialni pojawią się moje wymarzone tapety, a być może jeszcze w tym tygodniu, drewniana jodełka na podłodze. Jest dobrze!


Często zaglądamy do Parku Krasińskich. To przepiękne, czyste miejsce, pełne dzieciaków, rodziców i przepięknie ubranych starszych pań. Miałam na sobie jedno z moich ulubionych zestawień. Jakiś czas temu udało mi się znaleźć kardigan jak ze snów. Moich snów oczywiście! Ma przepiękne bufiaste rękawy i całkiem niezły skład.

Do tego ma przepiękny, nietypowy kolor. To błękit, ale jest on taki szlachetny, nie dziecinny. Wełna alpaki w składzie, poza tym, że grzeje, nadaje mu wyjątkowego, puszystego wyglądu. To produkt marki Part Two (kiedyś dostępnej w Polsce, podobnie jak Jackpot), który znalazłam na Zalando. Bezpośrednio u nich, jest dostępny w kilku kolorach.




Spódnica to akurat mój własny pomysł, dostępny od niedawna w aeterie. Piękna, klasyczna, wełniana podstawa kobiecej garderoby. Almendra Pepita występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: brązowej i granatowej. Uszyte są z superprzyjemnej, cienkiej aczkolwiek ciepłej, wełnianej tkaniny w pepitkę. Mają wiskozową podszewkę i naturalne guziki. Dzięki zakładkom, wyjątkowo pięknie zachowuje się w ruchu i układa, co widać na zdjęciach. Modelki z tegorocznego lookbooka moim zdaniem wyglądały w nich zjawiskowo! Jak macie ochotę, same zobaczcie, a przy okazji posłuchajcie mojej nowej piosnki.


Jeśli chodzi o dodatki, są to standardowo: proste baletki oraz ulubiona torebka Tammy & Benjamin. Najciekawsze w niej jest to, że wygląda na bardzo niewygodną w otwieraniu, a w rzeczywistości jest baaardzo wygodna. Sprawdza się nawet na spacerach, przy wózku.



fot. Ania Mioduszewska

spódnica: aeterie | sweter: Part Two | torebka: Tammy & Benjamin | chusta: Sling Studio

A skoro o wózku mowa – szykuję dla Was recenzję mojego piętrowego wyboru – Harvey od easywalker. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym tygodniu go dodać. Tymczasem trzymacie się!

27 Comments

  1. Anna

    24 października 2018 15:33, Odpowiedz

    Urocza sesja, bardzo nastrojowa…gratuluję pociech. Musisz mieć świetną organizację czasu, żeby ogarnąć tyle obowiązków i jeszcze urządzać dom. A mogę zapytać, jakich staników do karmienia używasz i czy je polecasz?

  2. Olga

    24 października 2018 16:16, Odpowiedz

    Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, zawsze są takie nastrojowe, dodatkowo Twoje zamiłowanie do retro stylizacji sprawia, że wszystko nabiera szczególnego charakteru, jakby fotografie miały duszę, opowiadały historię :-) No i ta spódnica, tak bardzo mi się podoba, chyba z całej kolekcji najbardziej podbiła moje serce :-)

  3. Milena

    24 października 2018 17:15, Odpowiedz

    Karolino, sesja przepiękna! Zresztą nie pierwsza, która budzi zachwyt!
    Przy okazji chciałabym zapytać: jaki sposób motania chusty stosujesz przy córeczce? Moja Perełka to także wrześniowa dziewczynka😊 Który sposób motania polecasz przy takim maleństwie?

  4. Anna

    24 października 2018 17:51, Odpowiedz

    Dziękuję za odpowiedź. Widzę, że są dość drogie. Pozostanę zatem przy polskiej marce Alles Mamamia. W dodatku z mojego rodzinnego miasta 😉 i mimo, że nie mieszkam tam już od 20 lat, patriotyzm lokalny we mnie wciąż jest…

  5. Żaneta

    25 października 2018 10:30, Odpowiedz

    Karolinko przepiękna sesja zdjęć z maluszkami. Krajobraz cudowny, kolorowy i te dynie złociste na jednym ze zdjęć 😊Chciałam Karolinko cie zapytać bo strasznie podoba mi się ta spódnica, tylko będę chciała chyba jednak w kolorze granatu. Uwielbiam taki styl spódnic. Czy to jest spódnica tylko na jesień, czy jednak mogłaby być również na zimę do chodzenia? Serdecznie cie pozdrawiam i ściskam 🤗 🤗

    • karolinabaszak

      27 października 2018 13:23, Odpowiedz

      Zmęczona jestem, ale akurat na tych zdjęciach zupełnie tego nie widać, bo tego dnia byłam wyjątkowo wyspana i w bardzo dobrym humorze :P

  6. Izabela

    26 października 2018 13:28, Odpowiedz

    Karolino, nie wiem na ile jesteś obecnie wtajemniczona w zatowarowanie Aeterie, ale pozwolę sobie podpytać u Ciebie, bo widzę, że znalazłaś chwilkę na komentarze. Dzięki pociążowym extra centymetrom wskoczyłam wreszcie w wasze xs-owe widełki i planowałam wymienić moje sieciówkowe zimowe spódnice, na wasze wełniane. Moim faworytem jest Stellaria, ale problem stanowi jej niedostępność ;-) Podpytałam już obsługę klienta, jednak dostałam jedynie lakoniczną odpowiedź, że w najbliższym czasie spódnice nie będą doszywane. Nie wiem jak interpretować określenie „w najbliższym czasie”, czy to dwa tygodnie, miesiąc, cały sezon? Może materiał jest niedostępny i prawdopodobnie już się w ogóle nie pojawią? Oprócz pepitkowej nowości (która niestety jest dla mnie zbyt długa) nie ma w Aeterie żadnej wełnianej spódnicy w rozmiarze xs, a myślę, że nie jestem jedyną polującą na te cudowności klientką. Czy jest szansa, że to się zmieni? Może zimą pojawią się jakieś nowe modele? I wreszcie, czy podjęlabyś wyzwanie wyszukania jakiejś pięknej wełenki na Malvę lub Stellarię Nero? :-)

    pozdrawiam ciepło Ciebie i Twoje bąbelki :-)
    I.

    • karolinabaszak

      27 października 2018 13:25, Odpowiedz

      Izabelo, dziękuję za zainteresowanie aeterie :) Ja w firmie zajmuje się projektami i szerokopojętą kreacją, pracą twórczą, nie decyduję o tym co zostanie doszyte oraz kiedy, więc niestety nie pomogę… ale na pewno na zimę będą nowe spódnice :)

  7. Maga

    3 listopada 2018 12:36, Odpowiedz

    Ta spódnica to najpiękniejszy produkt z całej jesiennej kolekcji. Torebka jest cudowna, też ją mam w kolorze brudnego różu, ale nie zgodzę się, że jest wygodna. Jest okropnie niepraktyczna, mało pojemna, ale tak piękna, że wszystko jej wybaczam.

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published