Moje 3-kroki Clinique!

15

Korzystając z pierwszego weekendu od ślubu, który w całości spędziłam w Warszawie, wybrałam się w kilka miejsc, aby uzupełnić trochę codzienną pielęgnację. Głównie zależało mi na porządnych produktach do oczyszczania twarzy i kolejny raz postawiłam na markę Clinique. Aby dobrać dla siebie słynne 3-kroki, udałam się na indywidualną konsultację z ekspertem marki w perfumerii Douglas. Bardzo lubię ich żel do mycia twarzy oraz płyn złuszczający skórę, jednak rok temu został mi dobrany poziom 2, który ostatecznie uznałam za zbyt silny. Chciałam porozmawiać o tym z konsultantką i zmodyfikować nieco poprzedni wybór. Na początku zaproponowano mi coś do picia, usiadłam w ustronnym miejscu w perfumerii i za chwilę miałam wykonać krótki test.

13

Nie wiem czy wiecie czym są 3-kroki Clinique, ale na początek zdradzę Wam, że bardzo podoba mi się podejście marki – „pięknem nie jest wyglądanie młodo, ale najlepiej jak można – w każdym wieku”. Podoba mi się ten pewnego rodzaju szacunek do przemijania. Jakkolwiek marketingowo by to hasło nie brzmiało, jeśli nie wprowadza w dodatkowe kompleksy, to jestem za. Zatem 3-kroki Clinique to nic innego jak:

1. Oczyszczanie (za pomocą mydła w płynie) – formuła Liquid Facial Soap nie wysusza skóry. Sprawia, że jest ona świeża, czysta, przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
2. Złuszczanie (za pomocą płynu złuszczającego) – formuły Clarifying Lotion usuwają zanieczyszczenia, nadmiar sebum i łuszczące się martwe komórki naskórka.
3. Nawilżanie (za pomocą emulsji lub żelu nawilżającego) – formuły Dramatically Different Moisturizing Lotion + / Gel – przywracają i zapewniają optymalną równowagę skórze.

Te 3 produkty, odpowiednio dobrane do typu skóry (od 1-bardzo sucha lub sucha do 4 – tłusta) pozwalają nam cieszyć się czystszą i zdrowszą wersją naszej skóry.

14

Wraz z pojawieniem się tylu nowoczesnych produktów zwalczających wszelkie problemy skóry, może się wydawać, że te podstawowe, rutynowe zabiegi pielęgnacyjne nie są już potrzebne. Dla mnie to codzienność – porządne oczyszczenie cery i przygotowanie jej na odpowiednio dobrany krem. Nakładanie kremu na niedokładnie oczyszczoną twarz to chyba największy, pielęgnacyjny błąd jaki możemy popełnić. Dobre nawyki w codziennej pielęgnacji skóry, które powodują, że skóra jest oczyszczona, gładka, i dzięki temu podatna na dobroczynne działanie innych produktów to klucz do pięknego, zadbanego wyglądu. 

16

Wykonując test oceniłam stan swojej skóry, na której nie pojawiają się żadne zmiany trądzikowe, nie ma przebarwień, ziemistości, zaczerwienień czy nadwrażliwości. Zauważam niewielkie starzenie się skóry, jakieś drobne zmęczenie, a jedynym problem mogą być dla mnie rozszerzone pory. Poza genami, które są oczywiście kluczową kwestią, myślę, że dbam o swoją cerę bardzo dobrze i poświęcam jej chwilę zarówno rano jak i wieczorem. Typ skóry w teście to mieszana w stronę suchej, co na dzień dzisiejszy by się zgadzało ;)

17

Oto mój zestaw, czyli żel do mycia twarzy: liquid facial soap mild, płyn złuszczający: clarifying lotion numer 1 (2 jak wspominałam była dla mnie zbyt mocny), nawilżająca emulsja do twarzy oraz krem na rozszerzone pory, które teraz latem wydają się być dla mnie jedynym problemem skórnym. Taka wielkość żelu starcza mi na ponad pół roku, tak samo jak i płyn. Emulsja jest bardzo wydajna, dlatego nawet mniejsze opakowanie starczy nam na bardzo długo. Jeśli macie ochotę skorzystać z takiej konsultacji w Perfumerii Douglas, pamiętajcie, że to usługa darmowa i nie wiąże się z obowiązkowym zakupem produktów. Możecie też zawsze sięgnąć po jeszcze mniejsze produkty niż ja i wypróbować je na sobie w domu! :)

*wpis jest elementem współpracy z marką Clinique i Perfumerią Douglas.

54 Comments

  1. Maria

    19 sierpnia 2015 13:08, Odpowiedz

    Moja skóra jest wrażliwa, naczynkowa przez co też bardzo wymagająca, jak do tej pory nie znalazłam chyba odpowiedniemu kremu, jedyne co lekko ją koi to olejki…zawsze zastanawiałam się nad tymi 3 krokami, może w końcu warto spróbować tym bardziej ze jeżeli się nie mylę to taki mniejszy zestaw na wypróbowanie to koszt ok 40zł więc całkiem racjonalnie. Mam jeszcze pytanie takie konsultacje są sezonowo w Douglasie czy sa wybrane salony gdzie są one prowadzone przez cały rok?

    • karolinabaszak

      19 sierpnia 2015 13:31, Odpowiedz

      Maria, konsultacje w Perfumeriach Douglas trwają cały rok, możesz umówić się na nie telefonicznie lub osobiście :) Może trafisz akurat na wolną konsultantkę :) Tak, te mniejsze zestawy nie są drogie :)

  2. Ola

    19 sierpnia 2015 13:32, Odpowiedz

    Karolina, moja cera ostatnio wariuje. Byłam oczywiście u dermatologa, ale nie jestem zadowolona z tej wizyty i wiem, że sama jestem bardziej świadoma tego co mi służy niż lekarz, który sugerował wazelinę zamiast kremu pod oczy. Chciałabym wybrac się na konsultację i dobór produktów, ale nie chciałabym kupować zestawu, który jest bardzo drogi i o dużej pojemności. Boję się, że w praniu okaże się, że jednak nie jestem typem 3 tylko 2 lub po prostu 3 kroki mi nie służą. Stąd asekuracyjnie chce kupić mniejszy zestaw, możesz powiedzieć jakiej pojemności są Twoje kosmetyki ? Czy zestaw w którym jest po 30 ml. produktu wystarczy żeby wyrobić sobie zdanie „służy mi czy nie” ?
    Będę wdzięczna jeśli znajdziesz czas na krótką odpowiedź ;-)

    • karolinabaszak

      19 sierpnia 2015 13:40, Odpowiedz

      Ola, ja mam dość spore pojemności, choć nie te największe. Natomiast te mini – takie, które można zabrać w podróż np. bez problemu pomogą Ci stwierdzić czy to jest to czego szukasz. Ważne abyś sobie chociaż przez tydzień popróbowała. Moim zdaniem już wtedy powinnaś widzieć różnicę :)

  3. Marta

    19 sierpnia 2015 16:17, Odpowiedz

    Zawsze chciałam spróbować trzech kroków i przy jednej z wizyt w perfumerii postanowiłam kupić sobie najmniejszy zestaw za ok 40 zł. Niestety pani ekspedientka dobrała mi poziom 3 (gdzie ja zawsze stosowałam raczej kosmetyki do cery suchej), ale postanowiłam jej zaufać i spróbować. Bardzo tego pożałowałam, gdyż tonik był tak mocny, że potem bardzo długo leczyłam się ze strasznie wysuszonej skóry. Od tamtego czasu jakoś się zraziłam i po odstawieniu nigdy więcej do Clinique nie wróciłam.

  4. Asia

    19 sierpnia 2015 18:27, Odpowiedz

    Karolciu swietny filmik tego mi było trzeba dziekuejemy ze podzieliłas sie z nami nowosciami kosmetykow pielegnacyjnych swoimi poradami i doswiadczeniami :)Baaardzo inspirujesz mnie tym co polecasz:0Przepraszam,ze tak zameczam ale pisalysmy post wczesniej o tych perfumach co sobie zampowilas powiedz prosze Karolciu czy wedlug Ciebie to piekny zapach?bo zamowie wtedy sobie tez:)

  5. Magda

    19 sierpnia 2015 18:48, Odpowiedz

    Może i działanie ma ‚dobre’ (powierzchowne), ale spójrzmy na sam skład – nienajlepszy. Niestety cena nie zawsze idzie w parze z jakością, przekonałam się o tym stosując jedne z tańszych na rynku kosmetyków do włosów – włosy łamliwe i suche zamieniły się w lekkie fale obecnie sięgające już za talie, a zawsze miałam problem z zapuszczeniem ich. Czasami warto skupić się bardziej na składzie, niż na marce.

      • Marlena

        19 sierpnia 2015 22:29, Odpowiedz

        Podejrzewam, że Magda miała na myśli alkohol. Z własnego doświadczenia – używałam 3 kroków Clinique, najpierw miałam testowy, słabo dobrany, miałam wrażenie, że pani konsultatka wie mniej o tych produktach niż ja czerpiąca o nich wiedze na kilka min przed zakupem:/ Drugi zestaw był super, spędziałam z przemiłą konsultatką kilkanaście minut. Przez zimę byłam zadowolona z kosmetyków. Później coś się popsuło, pojawiły sie przesuszenia, zaczerwienienie etc. Poszłam do kosmetyczki, dobrała mi fantastyczne produkty. To też jest wyjście, jeśli same nie jesteśmy pewne, czy chcemy zaufać paniom w perfumerii:)

  6. Bernadetta

    19 sierpnia 2015 19:15, Odpowiedz

    Niestety, mojej skòrze 3 kroki clinique nie slużą. Żel pachnie chemicznie, wysusza skòrę (nawet ten do skòry suchej), tonik był przeciętny a krem to była prawdziwa tragedia- skòra zapchana, świecąca. Miałam kilka podejść do tej serii 3 kroki, ale za każdym razem kończyło się rozczarowaniem. Moje koleżanki miały te same wrażenia. Jednak widać są osoby, którym służy. Ja wolę delikatniejsze kosmetyki, o bardziej naturalnym składzie.

    • karolinabaszak

      20 sierpnia 2015 09:56, Odpowiedz

      A byłaś na konsultacji czy sama sobie wybrałaś? :) Ja osobiście nie słyszałam aż tak złych opinii..

  7. Ania

    19 sierpnia 2015 19:58, Odpowiedz

    Nie zielona propaganda tylko trzeba zobaczyc co sie kryje w środku pięknej buteleczki i nie sugerować się marką. Co jest nie tak w skladzie? Powiedz lepiej co jest dobrego. Dla przykladu tonik: woda, alkohol denat, wyciąg z oczaru, glikol butylenowy, alantoina, gliceryna, skladnik zapachowy.

    Tak naprawdę jedyny dobry skladnik w nim to ten wyciąg z oczaru wirginijskiego, ktory mozna kupic na biochemiiurody za 6zł, a tu placimy za tonik ponad 80zł (na drugim miejscu w skladzie alkohol.. nie po to nawilzam skore zeby ja podsuszać). Błagam.. :)

    • karolinabaszak

      20 sierpnia 2015 09:52, Odpowiedz

      A dlaczego twierdzisz, że ja sugeruję się marką? Mam wiele naturalnych produktów, po których piecze mnie skóra, wyskakują mi jakieś krosty i absolutnie nie zamierzam tego oceniać jako ZŁO totalne, bo jednemu pomoże taki produkt, drugiemu inny. Ja tylko pokazuję swój wybór i naprawdę zawsze jestem zdziwiona tymi „zielonymi” dyskusjami i walką o swoje racje.. Jestem bardzo zadowolona z tego płynu złuszczającego, moja skora po żadnym innym produkcie nie jest tak czysta i świeża i z czystym sumieniem go polecam.

      Skoro to takie proste – kupić składniki, zrobić sobie tonik czy krem, to czemu jakoś mało kto chce się w to bawić? Może dlatego, że można sobie zrobić krzywdę? Ja rozumiem, że wszyscy są teraz kosmetologami i skończyli niejedno forum, ale naprawdę nie przesadzajmy ;)

      • Ania

        20 sierpnia 2015 15:24, Odpowiedz

        Jak widać to nie tylko moje zdanie. Przyznałaś kiedyś komuś rację? Nigdzie nie napisałam że kosmetyki eko sa super, rozmawiamy akurat o tych. Dziwne dla mnie jest to że osoba która pisze o kosmetykach nie ma pojęcia co tak naprawdę nakłada na swoja buzie i pyta czytelniczek co jest nie tak w składzie. Ciekawostką dla mnie jest to że naturalnym olejkiem (czystym bez dodatków) można zrobić sobie krzywdę. Uważam że prędzej nabawisz się zaskórników emulsją na parafinie niż olejkiem np. z pestek malin ktory doskonale nadaje sie nawet pod makijaż i ma naturalne filtry. Sama używam np. zwykłych drogeryjnych odżywek przyklad – garnier z morelą ktory ma o wiele lepszy sklad niż profesjonalne kosmetyki do włosów napakowane silikonami ( daja złudny efekt zdrowych włosów). Nie jestem eko. Interesuje mnie to co nakładam sobie na buzie czy włosy żeby wiedzieć co mi szkodzi a co jest dla mnie dobre. Na szczęście nawet zwykły szary konsument jest coraz bardziej świadomy jakie ściemy serwują nam producenci. Nie wiem skąd w Tobie tyle jadu. Jestem farmaceutką, a nie studentką forum :)

        • karolinabaszak

          20 sierpnia 2015 16:26, Odpowiedz

          A przyznałam, choć rzadko się to zdarza i najczęściej dotyczy literówek :D Ja zaprezentowałam kosmetyki, które wybieram od lat i nie mam żadnych zaskórników. Moim zdaniem nie masz racji + jeszcze na bazie mojego pytania retorycznego stwierdzasz, że nie mam pojęcia co nakładam na twarz. Ciężko tu o dyskusję, skoro uważasz od początku, że wiesz wszystko lepiej. Prawda jest taka, że te kosmetyki niejednej osobie pomogły wyjść z trądzikowych problemów (znam osobiście te osoby), podczas kiedy inne supernaturalne specyfiki i kremy z apteki zwyczajnie nie działały. Naturalna kolej rzeczy. We mnie nie ma żadnego jadu i bardzo chętnie będę z Tobą dyskutować w przyszłości, ale proszę nie miej takiego tonu, że Ty wielka farmaceutka wiesz lepiej, wymieniasz tu składniki, ale w sumie nie określasz dlaczego są złe i jak mogą wpływać na skórę w odpowiednim stężeniu i kompozycji, tylko zachwalasz swoje naturalne produkty. Ja się bardzo cieszę, że tak masz! Że kupujesz tanie i dobre rzeczy, które Ci służą – oby jak najwięcej takich wiadomości :)

          • ewelina

            21 sierpnia 2015 09:24,

            Ja mam bardzo złe doświadczenia z produktami Clinique :) Używałam zarówno emulsji jak i toniku. Tonikiem na początku byłam zachwycona skóra gładka, czysta ale po dłuższym stosowaniu zaczęły wyskakiwać mi bolące duże krosty, a moja cera należy raczej do tych bezproblemowych. Emulsja zapchała niemiłosiernie, używałam jej przez tydzień – więcej nie dałam rady :)

  8. Asia

    19 sierpnia 2015 23:48, Odpowiedz

    Karolka ja wiem ze jestes pewnie juz zmeczona moimi pyatniami o ten perfum ktory polecalas,ale chcialabym sobie kupic taki jak Ty masz powiedz tak szczerze jest piekny?:)bardzo mi zalezy na Twoim zdaniu:)

  9. Marta

    20 sierpnia 2015 08:19, Odpowiedz

    Ja się akurat zgadzam z tym składem kosmetyków. Troszkę się na tym znam-żeby krem by dobry wystarczy tak naprawdę kilka składników :) Rozumiem jednak, że można woleć kosmetyki z wyższej półki, tyle, że jakościowo nie są lepsze niż tańsze odpowiedniki, dla mnie osobiście to głupota, ale to każdego indywidualna sprawa :)

    • karolinabaszak

      20 sierpnia 2015 09:55, Odpowiedz

      Marta, wiadomo ;) Jak ktoś chce to może sobie maskę z jajka zrobić i będzie taniej, a wtedy zacznie się rozmowa o pochodzeniu tych jajek albo czy kury były odpowiednio przebadane…

  10. Asia

    20 sierpnia 2015 13:35, Odpowiedz

    chodzi o ten perfum ktory sobie zamowilas:0bo ja tez bym chciala taki sam tylko musze wiedziec ze wedlug Ciebie jest piekny

  11. Asia

    21 sierpnia 2015 11:36, Odpowiedz

    Karolciu ale ostatnio polecalas mi the one i to byl strzalw dziesiatke dlatego bardzo zalezy mi na Twojej opinii odnosnie tych perfum?:)

  12. Daria

    21 sierpnia 2015 17:31, Odpowiedz

    Cóż… Wszystkie kosmetyki tak jak i Karolina mają swoje drugie oblicze. Jednym pomagają, drugim szkodzą. Na blogu i na yt jest miła i sympatyczna, a w komentarzach czasami pokazuje swoje drugie oblicze. W sumie to się dziwię, że chciała z kimś dyskutować (z Asią), a nie uznała tego za hejt. Tak jak było w przypadku komentarzy pod filmem „OOTD – sukienka na wesele”, że sukienka dodaje Ci 8 kg – „Haters gonna hate :P”. Ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że blogerki i vlogerki uznają wszystkie negatywne komentarze (nawet te uzasadnione) za hejt. Jednak komentarze to opinie, a nie tylko pochwały. Dla Twoich fanek: to nie jest hejt, nikogo nie wyzwałam, nikogo nie nienawidzę i nie czerpię przyjemności z negatywnej opinii.

  13. MagdalenaEsz

    22 sierpnia 2015 11:02, Odpowiedz

    Też używałam 3 kroków, niestety na mojej skórze się nie sprawdził (używałam 2), skóra zaczęła mi się tak mocno łuszczyć, że aż nie mogłam nakładać makijażu na twarz, wyglądałam jak jaszczurka.

  14. Asia

    22 sierpnia 2015 15:40, Odpowiedz

    Kn+uarolciu przykro mi ze nieodpowiadasz na moje pytanie zadawane juz tak czesto,ze dla innych pewnie juz do znudzenia:( uwazam,ze to przykre poniewaz niewiem jak mam to odebrac z Twojej strony jesli odpowiadasz na komentarze innych a na mój ie…:(wiem,ze pisałas juz ze mna odpowiadajc niekompletnie na moje pytanie a dotyczylo perfumu o ktorym pisalas ze sobie zamowilas ja poprosilam o opinie tego perfumu gdyz chcialabym tez sobie zamowic a Twoje zdanie jest dla mnie wazne moze i tym razem odpiszesz a tym czasem pełna nadziei przechodze do obowiazkow codziennych…:(

    • karolinabaszak

      22 sierpnia 2015 16:07, Odpowiedz

      Hmm Asiu ale jakiej dodatkowej opinii potrzebujesz :-) perfumy ktore zamowilam podobaja mi sie ;) inaczej nie zamawialabym ich :)) pachna paloną wanilią :)

  15. Asia

    22 sierpnia 2015 22:41, Odpowiedz

    Mam nadzieje,ze nieuwazasz mnie za psychofanke tak jak nazwala mnie jedna z czytelniczek,po prostu bardzo lubie Twojego bloga,Twoje poglady.Podoba mi się,ze wkładasz w to tyle serca i ocywiscie bardzo duzo pracy kazdy wpis jest dopracowany oddaje to czym chciałas sie z nami podzielic:)Bardzo cenie sobie Twoje zdanie stad tez tyle pytań,wiem jak wielkie posiadasz doswiadczenie i jak chetnie dzielisz sie tym z nami.Kazdy wpis jest dla mnie inspirancjom takim motorkiem do działania,do cieszenia sie tym co mam, doceniania tego i dzielenia sie tym z innymi.Ciesze sie kiedy moge choc na chwilke wylaczyc sie z tej codziennosci i przeniesc sie w Twoj swiat,ktory jest taki pełen milosci i pozytywnej energii:)dziekuje za kazdom odpowiedz za poswiecony mi czas i uwage:)

  16. Domi

    23 sierpnia 2015 19:28, Odpowiedz

    Ostatnio byłam na badaniu skóry Douglas świetna sprawa – dowiedziałam się, że moja cera ma słabe nawilżenie i elastyczność. Dzięki temu wiem, co powinnam zmienić w pielęgnacji.

    Każdemu polecam takie badanie:)

  17. Asia

    25 sierpnia 2015 20:33, Odpowiedz

    Karolina, a co myslisz o kosmetykach Ives Rocher? Np. o kremach? Uzywalas moze „pure calendula”z Ives rocher? Mozesz cos na ten temat powiedziec?:)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published