March 2015 Phone Mix Part One

Postanowiłam, że od marca takie wpisy będą pojawiać się dwa razy w miesiącu, bo widzę, że to jedne z tych, które lubicie najbardziej. Przynajmniej taki jest plan, a zobaczymy jak wyjdzie w praniu i czy rzeczywiście uda mi się w ciągu 2 tygodni zgromadzić tyle zdjęć, aby przedstawić je Wam we wpisie :)

1

Na początku marca, odwiedziłam nowy (dla mnie) salon „U fryzjerów” gdzie odświeżyłam swój kolor włosów. Po wielu latach prób, doszłam do wniosku, że w brązie mi najlepiej. Jestem ciekawa kiedy znowu obudzi się we mnie kobiece niezdecydowanie ;)

2

W pierwszym tygodniu załatwiałam też mnóstwo papierkowo-pocztowych spraw, więc bieganie po mieście przerywałam wpadając do różnych kawiarni. Udało mi się też spotkać z ukochaną projektantka mojej sukni ślubnej, którą już tak strasznie chciałabym przymierzyć! :)

3

Popołudnie spędziliśmy w samochodzie na trasie Warszawa – Szczecin! Granat, bordo i miód – ulubione połączenie kolorów ostatnio ;)

10

Długa, kilkugodzinna droga… żałuję, że nie nagrałam vloga!

4

Nina powitała mnie wyjątkowo łagodnym jak na nią spojrzeniem.

5

Lulu jakby przestraszona, ale ogonkiem merdała!

14

Jakby zwierząt było mało, parę sztuk znajdziemy w ogrodzie.

7

Szybki wypad nad Bałtyk… jak ja kocham te drogi!

6

i rodzinną atmosfera w aucie.

8

Romantyczna sesja nad morzem, a po sesji…

9

Dorsz z frytkami!!!1

11

Pobudka w śmietankowym pokoiku.

15

Dzień Kobiet pełną parą i próba upchnięcia słodyczy do torebki ;) Wiadomo, na czarną godzinę.

16

Nowy tydzień, nowy telefon, nowe życie ;)

9

Praca wre, czyli przygotowywanie nowego przepisu na YouTube. Będzie orientalnie, będzie kokosowo, będzie pysznie.

10

Kawka przed tańcami. Trzeba się obudzić!

13

Sztuka nowoczesna.

12

Budyń nowoczesny. Ten z dzieciństwa kojarzy mi się z grudkami :D

14

Szukanie wymarzonego autka dla siebie! ;)

15

Tylko jedno mam marzenie,
Kawa z mlekiem na Orlenie.

Mogłabym być raperką.

Co myślicie o podzieleniu wpisów z całego miesiąca na 2 części? Tak jest ok czy wolicie poprzednią wersję :)?

 

 

74 Comments

  1. Magda

    16 marca 2015 14:53, Odpowiedz

    Jestem jak najbardziej za! Twoje wpisy mogę czytać i przeglądać każdego dnia, także czekam z utęsknieniem na kolejne nowości ;)))

  2. Joanna

    16 marca 2015 14:59, Odpowiedz

    Karolino, co to za pytanie?! Nie masz pojęcia, jak się rozpromieniłam widząc na FB informację o poście dot. połowy miesiąca <3
    Umarłam z radości!

    I jeszcze. To zdjęcie, na którym jesteś niewymalowana (albo tak mi się zdaje) – wyglądasz bajecznie, naprawdę :)
    Uściski :*

  3. Gosia

    16 marca 2015 15:01, Odpowiedz

    Zdecydowanie przychylam się! Dwa mixy zdjęć w miesiącu= podwójna przyjemność :)

    Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa!

  4. Marta

    16 marca 2015 15:18, Odpowiedz

    Przepisu jak zwykle nie mogę się doczekać. U mnie w domu dzisiaj na obiad będzie Twój ostatni gruziński przepis, więc nie wykluczone, że kolejne również wykorzystam.

    P.S. Co do budyniów, to z grudkami rzeczywiście były, ale mam wrażenie, że tylko czekoladowe. W innych grudek jakoś nie było :P

      • Marta

        16 marca 2015 21:23, Odpowiedz

        Oczywiście wyszło pysznie :) Nie przypuszczałam z resztą, że może być inaczej. Zrezygnowałam jednak, tak jak pisałam ostatnio, z Twojego chlebka, a danie podałam z ryżem basmati. Na chlebek może się kiedyś skuszę, zwłaszcza, że mój Mąż chętnie by spróbował i porównał z oryginałem. Muszę jednak wcześniej poszukać tego chlebka arabskiego, który Wy wykorzystaliście :)

        Swoją drogą, nie wiem jaką kuchnię lubicie, ale pozwolę sobie polecić Wam coś z kuchni indyjskiej. W zeszłym tygodniu mój Mąż zaskoczył mnie przepysznym obiadem wykonanym z tego przepisu http://wrzacakuchnia.pl/przepisy/dania-glowne/kurczak-po-indyjsku-autorska-wariacja/. Wyszło naprawdę wyśmienicie. Co prawda zredukowałabym ilość sosu chilli, bo wyszło dość pikantne, ale połączenie smaków rewelacyjne. Z okazji Mariusza urodzin w tym tygodniu przychodzą do nas goście i poza powtórzeniem powyższego dania planujemy również to: http://www.mytaste.pl/r/chicken-saagwala—kurczak-w-indyjskim-sosie-ze-szpinaku-75604061.html. Nie wiem co prawda czy w ogóle Was to interesuje, ale oba dania są dość łatwe w wykonaniu i może zainspirują również Was do kolejnych dań. Pozdrawiam i dziękuję za Wasze inspiracje :)

        • karolinabaszak

          16 marca 2015 22:34, Odpowiedz

          Uwielbiamy kuchnie indyjską! Też często sobie coś podobnego przyrządzamy. Dziękuję Ci <3 Pozdrawiam Was ciepło!

  5. Ania

    16 marca 2015 15:43, Odpowiedz

    Zainspirowała mnie swoja bordowa torebka i na ostatnich zakupach sobie takie cudo sprawilan. Zastanawiam się jak moglam bez niej żyć, bo teraz się nie rozstajemy :d. Dzięki ;)

  6. Kamila W.

    16 marca 2015 15:50, Odpowiedz

    Ojj tak masz rację, zawsze z wytęsknieniem czekam na Twój miesiąc w telefonie.. Zawsze jestem ciekawa jak spędziłaś ten czas.. A teraz dostaniemy podwojoną dawkę! Super :**

  7. Izabel

    16 marca 2015 16:44, Odpowiedz

    kiedy nowy filmik kochana? chodzi mi o taki w którym będziesz o czyms opowiadac ale nie o gotowaniu :D

  8. Ola

    16 marca 2015 17:28, Odpowiedz

    Mmm, coś czuję, że będzie chicken carry z mleczkiem kokosowym, jednak mogę się mylić :P A pomysł wspaniały, z wielką przyjemnością oglądam te wpisy :)

  9. Ania

    16 marca 2015 17:38, Odpowiedz

    Karola jestem za! prosze zdradz skąd okularki, które miałaś na sobie pokonujac trase Warszawa- Szczecin? i co to za podkład na zdjeciu w samochodzie z Marysia wyglada przepieknie!!!!!!! *-*

  10. Gabi

    16 marca 2015 18:09, Odpowiedz

    Widzę że spędzasz cudowny czas wraz z nadejściem marca ;) to połączenie kolorów na ostatnim zdjęciu wygląda świetnie, czyżby nowy płaszczyk?;)

  11. Iwona

    16 marca 2015 20:19, Odpowiedz

    Karola mnie zastanawia jaki masz płaszyczk na ostatnim zdjęciu :3 czy mogłabym prosić linka do niego?:)

  12. paula

    16 marca 2015 21:05, Odpowiedz

    Jejku Karola jesteś taką kochaną osobą. Strasznie bym Cię chciała kiedyś poznać. Jesteś taka normalna, a zarazem wyjątkowa! W dzisiejszym już nawet nie zakręconym tylko powalonym świecie tak trudno o takie osoby. Osoby dobre, z pasją, wrażliwością i co najważniejsze z wartościami moralnymi. Ty masz te wszystkie cechy i to w dodatku w pakiecie z urodą. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze w życiu i oby Twój ślub był jednym z najpiękniejszych chwil w Twoim życiu.
    Buziaczki i pozdrowienia z Krakowa,
    Paula xxx

  13. Anna

    16 marca 2015 22:02, Odpowiedz

    cieszę się że odpisujesz na komentarze, więc pozwole sobie hmmm wyrazić opinię ale też zadać pytanie. Zacznę od opinii : kocham Twojego bloga, i Ciebie właśnie za to że podczas tej wielkiej mody na bycie fit, na nie jedzenie słodyczy i chwalenie się fit życiem przez blogerki, Ty zostajesz normalna i naturalna. Jestes normalnym czlowiekiem- widać że nie odmawiasz sobie przyjemności zachowując świetną figurę. Lubisz czekolade, słodycze i inne rzeczy i nie udajesz że unikasz jak inne blogerki. Bardzo to lubię, że jesteś taka ludzka. Teraz pytanie : jak udało Ci się nie wpaść w tą obsesje fit? mam 20 lat, i mimo że wiem że to bezsensowne – wpadłam w tą medialną manipulacje, nie mogę sobie poradzić ze sobą i swoim ciałem. O jedzeniu słodyczy w ogóle nie ma mowy….Patrzę na Twoje zdjęcia i notki i wiem, że powinnam żyć też tak normalnie…ale już mam zakodowane w mózgu że przytyje. Jak Ci się udało? Co myślisz o swoim ciele i diecie? pozdrawiam. Kocham.

    • karolinabaszak

      16 marca 2015 22:33, Odpowiedz

      Aniu, dziękuję za miły komentarz :) Ja to mam tak, że zawsze jak robi się na coś wielki „boom” to mnie to skutecznie odpycha. Trochę tak jak z tymi torebkami Michaela Korsa ;) Poza tym, mnie się chudość zupełnie nie podoba i tak jak dla większości dziewczyn rozmiar 34-36 jest tym wymarzonym, idealnym, ja uważam, że właśnie 38-40 jest najpiękniejszy. Tłuszcz w odpowiedniej ilości jeszcze nikomu nie zaszkodził ;) Kolejna sprawa – uwielbiam jeść dobre jedzonko i jeszcze nie upadłam na głowę aby go sobie odmawiać. Owszem, jak będę gruba i będę się źle ze sobą czuła to z pewnością wezmę się za siebie, ale podejrzewam, że prędko to nie nastąpi. Zwłaszcza, że jakiś tam kolejny kilogram więcej nie wywołuje u mnie paniki. Dzisiaj kobiety są dla siebie bardzo surowe i zupełnie tego nie rozumiem. Ja swoje ciało bardzo lubię i traktuję je z szacunkiem :D Raz czekoladka, raz oliwka lub balsamik :D

      • Alicja

        16 marca 2015 23:31, Odpowiedz

        u mnie z kolei jest tak, że czasem 34 zwisa ze mnie – jestem taka szczupla z natury, że równie dobrze moglabym się ubierać na dziecięcym, jeśli tylko coś mi się spodoba, ponieważ tam (chyba) największy rozmiar to na 164cm, a tyle wlasnie mam :) a mam też 23 lata. czasem naprawdę chcialabym, żeby bylo mnie na tym świecie ‚więcej’, ale mimo, że wlasnie zjadlam kubek lodów i zagryzam je chipsami nie przytyję zapewne ani grama. mimo wszystko chyba na tyle przyzwyczailam sie do swojego ciala ze jakbym nagle przytyla do 38 to bym zle sie z tym czula, ale uwielbiam jak jest za co zlapać u kogoś :)

        • karolinabaszak

          17 marca 2015 09:47, Odpowiedz

          Alicja, no z tymi dziecięcymi ciuszkami to jest czego zazdrościć, bo dla dzieci robią najpiękniejsze ubrania :D Serio mówię!

  14. anita

    16 marca 2015 23:40, Odpowiedz

    o jakich tańcach piszesz ? ;>
    gdyby Twoja siostra miała ciemne włosy, chyba byłybyście identyczne ! :)

  15. Marta

    17 marca 2015 07:33, Odpowiedz

    A ja mam takie pytanie-czy zawsze jesteś taka idealna, nawet będąc w domu jak np. wiesz, że cały dzień będziesz siedziała w domku??? Mam na myśli to, czy też masz tzw. ciuchy po domu?” :D Czy malujesz się wtedy, stroisz? :D

    • karolinabaszak

      17 marca 2015 09:45, Odpowiedz

      Łojoj, zawsze :D? Chyba kiedy jestem :) Będzie szybciej. Oczywiście, że mam „ciuchy po domu” leginsy i jakieś bluzy czy sweterki :) związuje włosy, oglądam filmy i jem lody :D Chociaż Przemek pewnie by powiedział, że taka w domu jestem najlepsza, więc jak widać każdy z nas ma inne ideały :P

  16. Marysia

    17 marca 2015 11:19, Odpowiedz

    Pomysł z mixem dwa razy częściej jak najbardziej tak :-D aż nabrałam ochoty na budyń, zawsze je kochałam ale czasami nie ma się siły na zagotowanie mleka itd :-P ten musztardowy płaszczyk jest stworzony dla Ciebie zdecydowanie czekal w sklepie na taką cudna właścicielke. Miło że dzielisz się z nami swoimi prywatnymi zdjęciami, twoje opisy zawsze nadaja
    im fajna historie, pobudzasz wyobraźnie. Teraz tylko czekam na dodane co chwile zdjęcia z waszej werandy!!!! Wspólne posiłki w takim miejscu to czysta magia :-D Vlog z Twojej, Waszej drogi do domu to jest to!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

  17. Joanna

    17 marca 2015 12:47, Odpowiedz

    Karolino, przepraszam, że pytam Ciebie, ale internet średnio pomocny. Chciałam zapytać, ile kosztuje wysyłka z Matt&Natt? Na stronie informują,że podatek wliczony jest w cenę torebki, ale nie ma jakiś konkretów odnośnie wysyłki.
    Bardzo dziękuję Ci z góry za odpowiedź! :)

    • karolinabaszak

      18 marca 2015 12:47, Odpowiedz

      25 dolarów, to później się pokaże jak już przejdziesz do płatności :) Ale zawsze też na Asosie możesz zamówić :) tam jest sporo ich torebek

      • Joanna

        18 marca 2015 12:59, Odpowiedz

        Dziękuję bardzo! <3 :*
        Na Asosie już szukałam, ale niestety nie ma tego modelu w upragnionym kolorze, więc zamawiam ze strony! :)) Przede mną okres oczekiwania :P

  18. Gosia

    17 marca 2015 14:18, Odpowiedz

    nie mogę otworzyć od jakiś 2 dni YT, mogłabyś tu wstawić wyniki? Z góry bardzo dziękuję :):*

  19. Meri

    18 marca 2015 11:52, Odpowiedz

    Karola, moim skromnym zdaniem ten kolor włosów jest dla Ciebie najlepszy ! :)
    Pozdrawiam z Krakowa ! :)

  20. Marcela

    18 marca 2015 19:14, Odpowiedz

    Karolina , tak bardzo żałuje ,że nie jesteśmy rodziną , bo może wtedy…miałabym okazja być zaproszona na Twój ślub ;-) I choć wiem ,że nie mogę od Ciebie oczekiwać abyś zdradzała wszystkie sekrety związane z Twoim ślubem, to proszę Ciebie jednak o wpisy z inspiracjami i radami. Może nie przed samym ślubem, ale już po ślubie …gdy odetchniesz od zgiełku przygotowań i będziesz chciała podzielić sie radami i przemyśleniami. Jestem pewna ,że wielu przyszłych panien takie wpisu zainteresują , bo wiem , ze Twój ślub będzie najpiękniejszy. O fotorelacje nie wypada mi prosić…ale serie z inspiracjami : suknia , makijaż , dekoracje: przystrojenie kościoła , sali !

    • karolinabaszak

      19 marca 2015 14:51, Odpowiedz

      :D Marcelka, przyznam, że być może skuszę się na zrobienie takiej niespodzianki. Zobaczymy :) Póki co staram się cieszyć sama tymi chwilami :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published