Makaron z sosem bolońskim

Uwielbiam kuchnie włoską! Wszelkie makarony, pizzę, mogłabym jeść całymi dniami. Uważam, że w odpowiednich ilościach, wszystko jest dozwolone i nawet w czasie diety można od czasu do czasu pozwolić sobie na królewski posiłek, lub jak kto woli „cheat day”. Najlepiej zrobić to w niedzielę, kiedy mamy więcej czasu aby kupić odpowiednie produkty i samemu, na spokojnie wszystko przygotować. Makarony wyjątkowo smakują mi latem, kiedy jest cieplej i można zjeść posiłek w pięknym słońcu, najlepiej na tarasie czy werandzie. Zanim jednak totalnie się rozmarzę i zmienię temat, chciałabym pokazać Wam przepis na makaron z sosem, który wszyscy dobrze znacie. Może wypróbujecie go jeszcze dzisiaj?

boloński2

Aby przygotować makaron z sosem bolońskim będą nam potrzebne:

1. mielone mięso wołowe
2. cebula
3. seler naciowy
4. marchew
5. czosnek
6. mleko
7. krojone pomidory (świeże lub z puszki)
8. przecier pomidorowy
9. świeża bazylia (warto się o nią postarać, suszona bazylia w torebce ma zupełnie inny smak)
10. parmezan lub grana padano
11. oliwa z oliwek
12. makaron – jak zawsze polecam makaron razowy, do tego sosu dobrze pasuje penne.

boloński 3

Na tarce ścieramy marchew i seler, cebulę kroimy w drobną kostkę, czosnek rozdrabniamy. Powinniśmy postarać się o proporcje 1x cebula, 1x marchew, 1x seler, 0,5x czosnek – jak na zdjęciu poniżej.

boloński 4

Wszystkie rozdrobnione warzywa podsmażamy na oliwie z oliwek. Robimy to do momentu, aż cebula się zeszkli, a marchew i seler zmiękną.

boloński 5

W tym czasie rozdrabniamy mięso mielone. W tym filmie użyłam „gotowego” mięsa mielonego z marketu, ale na ogół z pomocą maszynki mielę własnoręcznie udziec lub łopatkę wołową.  Polecam Wam to rozwiązanie, ponieważ wtedy dokładnie wiemy, co zmieliliśmy ;) Mięso doprawiamy solą i pieprzem i dodajemy do podsmażonych warzyw. Musimy zadbać o to, aby pozostało rozdrobnione na patelni i tworzyło większych kulek. Kiedy się podsmaży, patelnię zalewamy mlekiem, które nada wszystkim składnikom delikatności. Redukujemy je do momentu, aż oblepi mięso i warzywa.

boloński 6

Kiedy mięso już się podsmaży, na patelnię dodajemy pomidory. Możecie kupić pomidory, które sparzycie, obierzecie ze skóry, wytniecie gniazda nasienne i pokroicie w kostkę, albo możecie skorzystać z krojonych pomidorów w puszce. Niestety, pomidory dostępne zimą w Polsce są praktycznie pozbawione smaku, dlatego w styczniu polecam opcję z puszką :) Dla wzmocnienia smaku i koloru dodajemy mały przecier pomidorowy.

boloński 7

Bardzo ważnym składnikiem sosu bolońskiego jest bazylia. Postarajcie się o bazylię „w krzaczku”, bo jej smak jest fenomenalny. Suszona bazylia niestety nie zachowuje tych walorów. Zerwijcie jak największe listki, umyjcie je, powąchajcie (mmmmm… :) i pokrójcie, ale maksymalnie na 2-3 kawałki. Zbyt drobno pokrojona bazylia zrobi się w sosie czarna, a jak wiadomo – jemy też oczami!

boloński 8

Makaron typu penne jest bardzo dobry do bogatych ale rozdrobnionych sosów, które mogą wypełnić wnętrza rurek. Dlatego właśnie polecam go do sosu bolońskiego, który łączy w sobie drobno zmielone mięso i rozdrobnione warzywa. Ugotowane penne (oczywiście razowe) dodajemy do sosu na patelni i dokładnie mieszamy.

boloński 9

Zwieńczeniem tego bukietu smaków jest świeżo tarty ser – może to być parmezan lub np. grana padano. Te gatunki sera są świetnym uzupełnieniem niemal każdego makaronu, nigdy ich sobie nie żałujcie! :)

boloński1a

Obejrzyjcie jeszcze wszystko na krótkim filmie! Bon appetit! http://youtu.be/Cal2vtv8pS8

29 Comments

  1. Angelika

    25 stycznia 2015 20:41, Odpowiedz

    Uwielbiam wszystko, co jest podawane z sosem bolońskim! Na pewno wypróbuję, wygląda znakomicie.
    Co jakiś czas wpadam na Twojego bloga i przeglądam sobie posty. Jednak wiesz, co? Jestem mile zaskoczona, bo kiedy w tamtym roku wchodziłam od czasu do czasu, miałam do przeczytania jeden post. Nieraz nie pojawiło się nic nowego. A teraz? Widać, że bardzo się starasz i publikujesz znacznie częściej. Nie chcę zapeszać, ale już Ci gratuluję i oby tak dalej! Na blogach nie ma nic lepszego od systematyczności!
    Buziaki!

  2. Amorek

    25 stycznia 2015 22:14, Odpowiedz

    Karolino, proszę ratuj! potrzebuję jakiejś sukienki, skromnej ale ładniej. Może najlepsza będzie czarna. Czy mogłabyś mi pomoc? moze widziałąś ostatnio jakieś ładne sukienki? Bardzo przepraszam, ze zawracam Ci głowę takimi pierdołami, ale jestem totalnym bezgusciem :( mam problem z uborem na codzień a co dopiero jesli chodzi o jakies imprey, sukienki. Bardzo bardzo proszę o pomoc.:)

  3. Martyna

    26 stycznia 2015 08:28, Odpowiedz

    Karola mam pytanie zupełnie nie na temat ,bo w filmiku,,Mac Cosmetics”używałaś mgiełki do twarzy czy to takahttps://www.douglas.pl/douglas/Piel%25C4%2599gnacja-Twarz-Oczyszczanie-MAC-Kremy-Mineralize-Charged-Water%3A-Revitalizing-Energy_productbrand_3000051525.html.Czy warto ją kupić?

    • karolinabaszak

      26 stycznia 2015 09:42, Odpowiedz

      Warto :) Pięknie odświeża twarz i tak cudownie pachnie :) chyba sama się na nią skuszę niedługo :P

  4. Amorek

    26 stycznia 2015 10:09, Odpowiedz

    ide na studniówkę jako osoba towarzysząca :( tak tak widzialam Twój wpis z sukienkami, ale jakos tamte do mnie nie przemówiły :(

  5. Amorek

    26 stycznia 2015 10:15, Odpowiedz

    o jej! ta jest naprawde piekna, wiedziam ze mnie nie zawiedziesz!! czy mogłabys jeszcze wrzucić jakies dwie dla prownania?

  6. Sandra

    26 stycznia 2015 21:11, Odpowiedz

    Cześć! Przepraszam, że mój komentarz będzie zupełnie nie na temat, ale od jakiegoś czasu zastanawiam się jakie pędzle do makijażu zakupić. Zauważyłam, że używasz min pędzli bdelium tools, mogłabyś króciutko coś o nich powiedzieć? Dodam, że nie jestem jakimś makijażowym freakiem, dopiero zaczynam „przygodę” z makijażem, dlatego zależy mi na podstawowych pędzelkach. Z góry dziękuję za odpowiedz! Nawet jeśli nie odpiszesz, to nic! I tak pozdrawiam serdecznie :) :)

    • karolinabaszak

      26 stycznia 2015 21:53, Odpowiedz

      Tak. Bardzo lubię bdellium. To dobre pędzle, a nie tak drogie jak CHANEL czy Mac. Bardzo ładnie rozprowadzają produtky na twarzy, nie niszczą sie. Do tego ładnie się prezentują. Ja mam kilka z linii studio i kilka z linii pink bamboo :-) gdy już sobie jakieś wybierzesz, możesz wkleić linki to doradzę :-) oczywiście jeśli chcesz.

  7. Anna

    27 stycznia 2015 21:15, Odpowiedz

    Karola, chciałabym sprawić mojej mamie prezent. Zainspirowałaś mnie i postanowiłam kupić jej serum. Proszę Cię o radę, jak myślisz , które serum okaże się lepsze: http://pl.strawberrynet.com/skincare/kiehl-s/intensywnie-uj%C4%99drniaj-ce-serum/106561/?CatgId=p#DETAIL to czy to http://pl.strawberrynet.com/skincare/kiehl-s/regeneruj-ce-serum-na-noc-midnight/129482/?CatgId=p#DETAIL. Moja mama ma 45lat, i jest bardzo zaniedbana. Jej skóra jest w opłakanym stanie. jak uważasz, które się lepiej sprawdzi? PS. zamawiałaś kiedyś z truskawki? myslisz, ze to jest wiarygodna strona? bardzo proszę o pomoc. Serdecznie pozdrawiam! aa i już nie moge sie doczekaz notki z must have na wiosne. buziaki

    • karolinabaszak

      27 stycznia 2015 21:32, Odpowiedz

      Hej Aniu, nic na tej stronie nie kupowałam nigdy, ale widzę, że ceny są wyższe niż w Arkadii, w ich salonie. Przykładowo, koncentrat na noc kosztuje normalnie ok. 160 zł, a tu jest droższy sporo. Myślę, że dla mamy lepsze będzie to serum ujędrniające. Jest bardzo dobre. Przy rozgrzewaniu w dłoniach, produkt robi się bardzo ciepły i aplikacja jest superprzyjemna. Używam go raz-dwa razy w tygodniu. Buźka

  8. Anna

    27 stycznia 2015 22:27, Odpowiedz

    ech super dziękuje! tak wiem, ale niestety jestem z Krakowa, nie mam możliwości zakupu w innym miejscu kosmetyków marki Kiehl’s. Również chciałabym Cię jeszcze zapytać o tonik, potrzebuję coś co mocno oczyści jej skórę czy mogłabyś mi coś dobrego polecić? tak wiem, najlepiej by było gdyby udała sie do specjality, który jej dobierze odpowiednie kosmetyki. Nie oszukujmy sie, wszyscy wiemy jakie sa mamy, zwłaszcza te niedbające o siebie. Na szczęscie maja dzieci, które o nie dbaja ;)

    • karolinabaszak

      28 stycznia 2015 11:28, Odpowiedz

      Jesteś kochana :) Ja używam toniku nagietkowego z Kiehl’sa i bardzo go lubię, ale tak się zastanawiam czy on jest warty tych 160 zł. Jednak to trochę pieniedzy jest. No ale co bede udawac, jestem z niego mocno zadowolona. Jednak pamietaj, ze on nie zmywa makijazu. Do makijazu trzeba płynu micelarnego lub mleczka, ewentualnie zelu i jakiejs gąbeczki, ściereczki

  9. Anna

    28 stycznia 2015 11:59, Odpowiedz

    dziekuje Karola jestes cudowna! mam jeszcze dwa ostatnie pytania i juz daje Ci spokój :D jaki polecasz płyn miceralny do zmywania makijazu bu zawsze mam z tym problem? zamówiłam te gabeczki do oszczyszczania twarzy o których ostanio wspominałąś, jestem ciekawa jak Ty ich uzywasz? Miłego dnia!:*

    • karolinabaszak

      28 stycznia 2015 12:54, Odpowiedz

      Ja używam różnych żeli do mycia, Vichy, Cliniqe, to co gdzieś mi tam pozostawało. Nic nowego nie odkryłam ostatnio :P

  10. Aleksandra

    16 lipca 2015 13:21, Odpowiedz

    Oo coś czuję, że zrobię niespodziankę dla rodziny w niedzielę <3 wygląda na to że będzie bardzo smacznie :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published