Makaron z krewetkami i szpinakiem

Ostatnio wpadłam na pomysł rozwinięcia działu kuchni na blogu. Wszystko zaczęło się od tego, że mój narzeczony Przemek uwielbia gotować. I robi to bardzo dobrze. Dobrze do tego stopnia, że wole przygotować coś z Nim, niż wyjść do knajpy. Naprawdę nie piszę tego dlatego, że Go kocham (przynajmniej tak mi się wydaję ;)). Ja natomiast uwielbiam piec i w końcu będę miała okazję rozwinąć swoje kulinarne zdolności. Nie zamierzam zmieniać się nagle w blogerkę kulinarną, ale chyba wszyscy się ze sobą zgodzimy, że ten blog jest bardziej o mnie, aniżeli o jakimkolwiek z tematów na liście po lewej stronie bloga.

Na pierwszy ogień poszedł mój ulubiony makaron z krewetkami i szpinakiem. Macie takie danie, które moglibyście jeść dosłownie codziennie i nigdy się Wam nie znudzą? Dla mnie to jest właśnie to danie. Uwielbiam kuchnie włoską, a tę z owocami morza podwójnie. Zatem zapraszam Was dzisiaj na nasz przepis i krótki film, w którym zobaczycie jak wykonać tę potrawę.

Makaron z krewetkami i szpinakiem

Aby przygotować nasz makaron z krewetkami i szpinakiem będą nam potrzebne:

1. krewetki tygrysie
2. świeży szpinak
3. śmietanka (słodka!) 18%
4. cebula
5. chilli – świeże lub suszone
6. zielone pesto
7. czosnek
8. masło
9. makaron – polecam makaron razowy, jest dużo zdrowszy; do tego sosu dobrze pasuje tagliatelle – taki jak poniżej:

4
1

Świeży szpinak oczywiście myjemy.

2

Krewetki musimy obrać. Najłatwiej jest to zrobić pociągając za twardy ogonek, który najczęściej powinien ze sobą pociągnąć cienką ciemną żyłkę wewnątrz krewetek. To układ pokarmowy tych maluchów, niekoniecznie wyglądający apetycznie :) Jeżeli nie udało się go wyrwać razem z ogonkiem, delikatnie natnijcie krewetkę ostrym nożem po zewnętrznej stronie i wyjmijcie go.

3

Obrane krewetki doprawcie solą i pieprzem. Pokrójcie w kostkę 1 cebulę, 2 ząbki czosnku oraz pół papryczki chilli – chyba, że lubicie ostrą kuchnię, wówczas cała papryczka zapewni dość intensywny smak.

5

Wszystko smażymy na maśle.

6

Dolewamy śmietanki – powinna ona wypełnić patelnię, jednak nie rozrzedzić nadto całego sosu. Następnie dodajemy 2 łyżeczki zielonego pesto.

7

Po kilku chwilach dodajemy świeży szpinak.

8

Duże liście szpinaku pod wpływem temperatury znacznie się skurczą, więc ich nie żałujcie! Wszystko gotujemy aż składniki zaczną wspólnie tworzyć konsystencję sosu.

9

Do sosu gotującego się na patelni dodajemy odcedzony makaron. Sos z makaronem najlepiej jest wymieszać na patelni – gorący sos dokładnie oblepi wtedy makaron, temperatury obu składników wymieszają się i stworzą jednolitą konsystencję. Jeżeli zdarzy się, że sos zrobi się zbyt gęsty, możecie pomóc sobie dolewając wodę, w której gotowaliście makaron.

10

Warto pamiętać o bardzo ważnej rzeczy, jaką są proporcje. W daniu pt. makaron z krewetkami i szpinakiem głównym bohaterem jest makaron. Sos jest do niego dodatkiem.

11
12

Pamiętajmy, że makaronów z owocami morza nie posypuje się parmezanem. Świetnie za to będzie pasował kieliszek białego wytrawnego wina!

Bon appetit!

Obejrzyjcie jeszcze wszystko na krótkim filmie:

21 Comments

  1. Anett

    28 listopada 2014 16:38, Odpowiedz

    A co to w ogóle za wątpliwości :) Kochasz, kochasz. Powiem Ci, że najwięcej wątpliwości pojawi się dzień przed ślubem, ale chyba wszyscy tak mamy. Ja chciałam uciekać, bo bałam się całej tej ceremonii, rodziny mojego męża i całej tej szopki ślubnej, byłam przerażona. A rano stwierdziłam – ufff, dobrze, że już po wszystkim. :)

    • karolinabaszak

      29 listopada 2014 10:31, Odpowiedz

      Jak najbardziej :) Przepis na makaron z kurczakiem też będzie z jakiś czas, ale możesz te krewetki zamienić :) Pozdrawiam Ciebie i siostrzyczki :*

  2. Monika

    29 listopada 2014 02:25, Odpowiedz

    Kochana! chciałabym zastąpić krewetki kurczakiem ( mam małe siostrzyczki, które niezbyt przepadają za tego typu jedzeniem ) myślisz że do mięsa również będzie dobra śmietanka słodka?:)

  3. ewa

    29 listopada 2014 11:47, Odpowiedz

    Hej :* będziesz sprzedawać znowu swoje ciuchy? Chętnie bym coś kupiła. Polecam vinted teraz dużo osób tam się przeniosło i nic się nie płaci za dodawanie i sprzedawanie :)

  4. wiola

    2 grudnia 2014 02:06, Odpowiedz

    Nie ma czegoś takiego jak śmietanka 18%.Mamy 18% smietane i 30% smietanke…a to zupełnie co innego…wiem co mówię jestem technologiem żywności

  5. Aska

    8 grudnia 2014 18:32, Odpowiedz

    kiedys znalazlam w Twoim wpisie, ze lubisz pizze z mozarella. robisz ja rowniez sama? masz jakis sprawdzony przepis? z gory dziekuje za odpowiedz ;)

  6. kamila

    29 lutego 2016 22:23, Odpowiedz

    smietana slodka 18% ? slyszalam tylko o słodkiej 30 % … ? bardzo chciałabym spróbować ten przepis, proszę o odpowiedź

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published