Jesienna pielęgnacja twarzy

mini 2

Pielęgnacja twarzy powinna zmieniać się co jakiś czas. Ja pozostaję długo wierna swoim ulubionym kosmetykom. Nie pożegnałam się jeszcze na dobre z Double Serum, ale na jakiś czas odstawiłam na rzecz jednego z produktów w filmie. Zobaczcie czego używam właśnie teraz i jak wygląda aplikacja produktów – to jest równie istotne, co dobrze dobrane kosmetyki.

Dajcie znać jak film – co poprawić, co zostawić :)

Lista kosmetyków:

Płyn do demakijażu: Clinique Take The Day Off – wersja mini (gratis do zakupów online)
Żel do mycia twarzy: randomowa marka z tk maxx – głęboko oczyszczający żel lub żel do mycia twarzy Vichy
Clarisonic Mia 2
Tonik nagietkowy Kiehl’s
Żel pod oczy Advance Night Repair Estee Lauder
Koncentrat Midnight Recovery Kiehl’s
Krem na dzień Rosa Arctica wersja light Kiehl’s

 

90 Comments

  1. sandra

    20 października 2014 23:11, Odpowiedz

    Zaczne od tego, ze przepieknie wygladasz :)
    Jedyna prosba to, abys wypisała kosmetyki przedstawione na filmiku :)
    Pozdrawiam Cie! :)

  2. Anna

    20 października 2014 23:19, Odpowiedz

    Karola a co z Twoim ukochanym sereum z Clarins? zerwałaś już czy to tylko chwilowa separacja? czy Twoja pielęgnacja wygląda dosłownie tak jak na filmiku? na noc używasz tylko tego serum + kremu pod oczy i nic więcej czy to w zupełnosci CI wystarcza? czy online można nabyć te kosmetyki? jakie posiadasz kosmetki jeszcze tej marki? czy tylko serum, krem i ten tonik? czy 20latka moze stoswac te kosmetyki?

    • karolinabaszak

      20 października 2014 23:27, Odpowiedz

      Hej, odstawiłam na jakiś czas Double Serum. To nie tak, że mi się znudził czy coś, po prostu nie mogę go używać jednocześnie z koncentratem, który sam w sobie jest bardzo silny. Chciałam coś zmienić po 2 latach prawie stosowanie DS, a że Kiehl’s mnie oczarował już na samej konsultacji, która była przeprowadzona porządnie (bibułki, próbnik, brak tendencyjnych pytań). Stwierdziłam, że zaufam, zwłaszcza, że wiele dziewczyn tak się nim zachwycało. No i widać chyba po cerze. Ja byłam w salonie w Arkadii, ale chyba można online zamówić też. A jaką Ty masz cerę? Twój wiek nie ma aż tak dużego znaczenia jak potrzeby Twojej skóry. Opisz mi ją trochę to postaram się pomóc, choć dermatolog to ze mnie marny, ale jakąś wiedzę mam :)

      • k

        21 października 2014 12:41, Odpowiedz

        Polecam na stale rozstanie sie z Double serum, gdyz jest to bomba z parafiny <-pochodna ropy naftowej, ktora zatyka pory i zanieczyszcza skore, przyspiesza starzenie…nie wiem jak mozna za koncentrat z parafiny wydac takie pieniadze. Serum z kiehlsa natomiast ma w przeciwienstwie do niego naturalny sklad, dlatego od pierwszego uzycia widac efekt. wiekszosc skor bedzie wygladala cudownie po jego uzyciu, choc zdarzaja sie przypadki podraznien, bo nie wszystkie skory toleruja naturalne wyciagi. Moze to byc spowodowane rowniez oczyszczaniem sie z silikonow skory, dlatego nie nalezy sie poddawac i wyprobowac kilka razy.
        Co do kremow z Kiehl'sa i toniku Calendula to maja w sobie rowniez sztuczne skladniki (silikony/parafine/parabeny) wiec niczym sie nie roznia od innych "slawnych" marek. Dla mnie jedynie serum Midnight Recovery Concentrate jest warte wszystkich pieniedzy swiata :)
        Pozdrawiam Karolina i polecam zapoznanie sie z kosmetykami bio, bys mogla na dluzej cieszyc sie swoja piekna cera :*

        • karolinabaszak

          21 października 2014 14:59, Odpowiedz

          Double Serum, to produkt niekomedogenny czyli nie zatyka porów. Stosowałaś go w ogóle? :P Parafina i oleje mineralne działają tylko powierzchniowo tym samym nie kumulują się w organizmie, nie wywołują podrażnień etc. Komórki skóry oddychają wewnątrz komórkowo, a nie na zasadzie wymiany gazowej z zewnątrz.

          Do do koncentratu Kiehl’sa – to, że ludziom nie spodoba się on w pierwszej chwili może wynikać właśnie z tego co napisałaś, ale również z błędnej aplikacji i zbyt dużej ilości produktu nakładanego na skórę.

          • k

            21 października 2014 18:05,

            „Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum liquidum / Olej mineralny, parafina, olej parafinowy

            Produkty destylacji ropy naftowej.

            Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni”

            Od kiedy odstawilam wszystko co zawiera parafine, moja skora sie oczyscila, nie mam zaskornikow i ani podskornych bolacych krost. Nigdy nie uzyje juz produktu, ktory na pierwszym miejscu w skladzie ma parafine (a double serum ja ma)

            p.s wszystko co zawiera parafine jest komodogenne!

          • karolinabaszak

            21 października 2014 20:46,

            Ja doskonale wiem, że parafina to pochodna ropy, jednak parafiny stosowane w kosmetykach są surowcami o bardzo wysokiej czystości, co wynika z odpowiednich regulacji prawnych. W praktyce parafiny stosowane w kosmetykach odpowiadają jakościowo surowcom stosowanym w produktach farmaceutycznych. Działają tylko powierzchniowo tym samym nie kumulują się w organizmie, nie wywołują podrażnień. Double Serum ma również 20 najskuteczniejszych wyciągów roślinnych.

            Nie mam zamiaru się z Tobą wykłócać, bo to w sumie dobrze, że tak podchodzisz do tematu i tutaj bardzo gratuluję, ale też nie popadajmy w takie skrajności :) U mnie DS ładnie działało :)

          • k

            22 października 2014 10:16,

            Odpowiedz na ostatni Twoj post, bo widze ze wylaczylas mozliwosc odpowiedzi..

            Po pierwsze nie wyklocam sie, lecz stwierdzam fakty…wiem ze duzo Ci zaplacili bys szerzyla same achy i ochy na temat ds i jego wspanialego skladu, ale gwarantuje ci ze produkt nie jest wart swej ceny gdyz jest pusta bomba parafinowa. sama sobie przeczysz, skoro nie przenika przez skore to oznacza, ze NIE WAZNE JAKIE SKLADNIKI WYSTEPUJA W SKLADZIE PO PARAFINIE,BO I TAK NIE ZADZIALAJA NA SKORZE, GDYZ NIE MAJA SZANSY PRZEDOSTAC SIE PRZEZ TE BRUNDA MAŻ PARAFINOWA!

            Sugerowalbym mniej zacietrzewienia, a wiecej otworzenia sie na wiedze. Nie konsultuj sie w sprawie jedynie z tymi, ktorzy ci placa, lecz sama poszukaj informacji z niezaleznych zrodel. Mozesz sie bardzo zdziwc jak wielkie koncerny nabijaja kobiety w butelke, stosujac TANIE i szkodliwe sladniki, a kazac nam placic niebotyczne sumy…. Powodzenia

          • karolinabaszak

            22 października 2014 10:59,

            Po 1 to nic nie wyłączyłam, a po 2 to chyba troszkę się zagalopowałaś z tymi tekstami. Skąd Ty niby masz informacje, że ktoś mi za to zapłacił. Skoro nie brakuje Ci odwagi do wypisywania takich bzdur to mam nadzieję, że liczysz się z konsekwencjami, bo chyba nie masz wątpliwości, że dziś w Internecie nikt już nie jest bezkarny. Uprzedzam Cię, że nie należę do osób, które będą coś takiego tolerowały.

            Ps. Uwierz mi, że Twoja agresja i stres bardziej Ci zaszkodzą, niż ta cała parafina ;)

          • k

            22 października 2014 11:57,

            Jak agresja i jaki stres?? Nie wydaje mi sie, ze z moich wypowiedzi mozna wywnioskowac jakas agresje czy pretensje do ciebie…widze ze nie mozna przedstawic innego niz twoj punkt widzenia..szkoda…nie mam informacji, kto ci placi a kto nie, to prawda i nie chcialam bys to odebrala jako jakis oskarzenia.bardziej chodzilo mi o to bys(my) nie wierzyli slepo, lecz sami sprawdzali informacje na dany temat. Zdaje sobie sprawde, ze bedac osoba publiczna codziennie dostajesz jakies komentarze bezczelnie obrazajace cie (bez powodu) i masz racje, ze bronisz sie przed nimi, ale uwierz mi chcialam tylko przedstawic ci moj punkt widzenia nt.parafiny bazujac sie na sprawdzonych informacjach. I tego nie cofam. Natomiast MASZ RACJE – nie wiem nic o twoich zlecaniach, wiec za to przepraszam. I przykro mi, ze w jakis sposob odebralas tak negatywnie ton mojej wypowiedzi. zapewniam, ze nie ma w nim ani krzty agresji, ani oskarzen…po prostu dyskusja na temat parafiny.have a nice day!!!

  3. Anna

    20 października 2014 23:35, Odpowiedz

    Jesteś kochana, dziękuje! coz z moją cerą mam problemy od urodzenie. Generalnie mam problemy z trądzikiem, nie jest on silny jednak zawsze mam na buzi jakąś krostę, pryszcza po której zostaje blizna, ponadto mam problemy z zaskórnikami(strefa T) i rozszerzonymi porami, lecze sie u dermatologa, juz dostałam antybiotyk. Co no nawilżenia, moja skóra dość szybko się przesusza i potrzebuje naprawde bardzo duzego nawilzenia, najgorzej jest oczywiście w okolicach oczu. Marze o zdrowej, promiennej skórze, jednak coraz bardziej wątpie, ze kiedykolwiek uda mi się uzyskać choc w minimalnym stopniu zadawalający stan skóry:(

    • karolinabaszak

      20 października 2014 23:44, Odpowiedz

      No to zdecydowanie potrzebujesz innych kosmetyków niż ja ;) Kiehl’s ma taką linię do cery trądzikowej, ale wiesz, że to trzeba wszystko samemu sprawdzić? Jak jesteś z Warszawy to śmiało do salonu idź na konsultację, ponieważ jest darmowa i jeszcze próbki dostaniesz zanim cokolwiek kupisz. Nikt Ci tam nic nie wciśnie na siłę, bo mają taką politykę, że produkty można zwrócić jak nie widzisz żadnych efektów, więc im się to zwyczajnie nie opłaca, żeby polecać Ci coś, co nie zadziała. Może tu będziesz jakoś w najbliższym czasie? Bo jak nie to pozostaje w ciemno zamówić online… :( jeśli na to się zdecydujesz, ale nie wiem czy to ma większy sens..

    • ewelina

      21 października 2014 17:53, Odpowiedz

      Anno polecam Ci mydełko Aleppo z Organique, te z większą zawartością oleju laurowego. Ja swoje krotki na brodzie właśnie dzięki niemu wyleczyłam, dosłownie w 2 tygodnie mi poznikały i nic jak na razie się nie pojawia :) Blizny po ropnych wypryskach też rewelacyjnie po nim się wygładzają, są jakby płytsze, mniej widoczne. Jeśli chodzi o nawilżanie to mi najbardziej skórę nawilża krem vichy aqualia thermal, nie zapycha porów, pozostawia miłą warstewkę na skórze, a nie tak jak z niektórymi kremami- wchłonie się i skóra nadal sucha jak wiór.

  4. Klaudia

    21 października 2014 08:46, Odpowiedz

    Pielęgnacja idealna ! Sama zastanawiam się nad tym serum dla siebie i dla swojej mamy w prezencie. Tylko tutaj pojawia się mały problem, nie wiem czy ja nie jestem zbyt młoda ( 21 lat), a moja mama nie potrzebuje czegoś bardziej intensywnego, nastawionego na oznaki starzenia (46 lat) … Co o tym myślisz ? :) Mam jeszcze takie pytanie Karola, nadchodzi zima, czyli czas idealny na zabiegi z kwasami, używałaś kiedyś, co o tym sądzisz ? Pozdrowienia :)

    • karolinabaszak

      21 października 2014 10:13, Odpowiedz

      Nie kieruj się wiekiem przy pielęgnacji, a potrzebami skóry. To jest koncentrat, który silnie i wyraźnie odżywia skórę. Twarz jest promienna i miękka. To jest nowa marka w Polsce i już nie raz spotkałam się z opinią, że w końcu cywilizacja do nas dotarła :P Może Twojej mamie lepiej podarować koncentrat z witaminą C? Ma bardzo silne stężenie: Powerful-Strength Line-Reducing Concentrate. Kwasy to dla mnie trochę dziwna opcja, a już z pewnością nie są one dla osób z Twoim wieku, ale to tylko moje zdanie :)

  5. Joanna

    21 października 2014 12:00, Odpowiedz

    Karolino, mam pytanie- a ty się znasz na marce Clarins ;p – mam cerę raczej mieszaną w kierunku tłustej, problemy z wypryskami. Wiem, że każdą cerę trzeba na noc nawilżać- stąd moje pytanie, myslisz ze Double Serum będzie dla mnie ok? I czy można je stosować zamiast kremu na noc ( slyszałam , że dosc mocno nawilża samo w sobie)

    • karolinabaszak

      21 października 2014 14:37, Odpowiedz

      Double Serum jest odpowiednie dla każdego rodzaju cery. Dobrze jest jednak, abyś łączyła go z pielęgnacją odpowiednią dla Twoich problemów :)

  6. Ewa

    21 października 2014 12:48, Odpowiedz

    Cześć Karolina! Uwielbiam Twoje filmy i posty. Są tak dobre jakościowo, dopracowane dźwiękowo. To się ceni. Mam pytanie bo chce zamówić krem Kiehl’s Krem pod oczy z awokado Creamy Eye Treatment with Avocado. Co o nim myślisz? Mam bardzo wymagającą skórę pod oczyma, potrzebuje silnego nawilżenia, ale dużo kremów mnie uczula.

    • karolinabaszak

      21 października 2014 14:35, Odpowiedz

      Dziękuję. Nie wiem, bo słyszałam o nim wiele dobrego, ale sama póki co skończę Advance Night Repair. Pewnie sobie wypróbuję w najbliższym czasie :) Dam znać wtedy, ale tak jak mówię, myślę, ze możesz spróbować :)

  7. Koko

    21 października 2014 15:11, Odpowiedz

    Piękna, a jak wychodzi cenowo z Kiehl’sem ? Możesz podać ceny tego serum i toniku nagietkowego wraz z objętościami (przekonałaś mnie do tej marki ;) ). Nie mogę znaleźć tel do sklepu w Warszawie, a mam możliwość kupienia produktów w Stanach i zastanawiam się, czy jest bardzo duża różnica. Buźka! :)

    • karolinabaszak

      21 października 2014 15:39, Odpowiedz

      Cenowo nie jest źle, zwłaszcza jeśli chodzi o koncentrat.
      Koncentrat: 166 zł za 30 ml, krem: 222 zł za 50 ml, a tonik 160 zł za 250 ml. Wątpię, żeby w Stanach było taniej obecnie, ale szukaj! :)

  8. Kasia

    21 października 2014 15:56, Odpowiedz

    Kochana, masz takie piękne, zdrowe, grube włosy, wręcz cudowne!<3 co Ty z nimi robisz? ja niestety mam bardzo cienkie, myślisz że jest jakaś naturalna droga za pomocą której mogłabym zagęścić włosy?:(

  9. Iza

    21 października 2014 16:11, Odpowiedz

    Bardzo lubię Cię oglądać,Twoje filmiki i wpisy na blogu są zawsze ciekawe zrobione.Mam natomiast wrażenie ,że „pokazujesz się: tylko wtedy,gdy masz do zareklamowania jakiś kosmetyk lub rzecz z ubrań,przez to dla mnie robisz się niewiarygodna. pozdrawiam

    • karolinabaszak

      21 października 2014 16:17, Odpowiedz

      Iza, idąc Twoim tokiem myślenia to nie powinnam nic pokazywać, bo wszystko może zostać odebrane jako reklama ;) Chyba sama powinnam sobie szyć i tworzyć kosmetyki :)

  10. Gabi

    21 października 2014 16:11, Odpowiedz

    Karolinko strasznie drogie te produkty…
    Możesz mi polecić jakieś naprawdę DOBRE i przede wszystkim trochę tańsze produkty do cery przede wszystkim mieszanej, błyszczącej z otwartymi porami i wypryskami w strefie T?
    Myślę, że nie tylko ja patrząc na ceny tych produktów szeroko otwieram i oczy i myślę: „o matko! niektórzy to mają fajnie, że mogą sobie pozwolić na tyle produktów w TAKICH cenach! ”
    Dlatego proszę… A może być dodała wpis na blogu na ten temat? O pielęgnacji różnych cer? A zwłaszcza tych najbardziej problemowych. Oczywiście każdy z nas wie, że najważniejsze jest leczenie u dermatologa. Ale chodzi mi o pielęgnacje. Bo ja nawet nie do końca wiem, czy powinnam używać toniku? (jeżeli tak to jakiego?) Czy powinnam robić peeling? Ile razy w tygodniu? Czy powinnam nakładać maseczkę? Jaką?
    Karolcia, proszeee… Zrób to dla nas i napisz taki wpis :* Myślę, że na pewno takich osób jak ja jest tutaj z pewnością więcej!

  11. karolina

    21 października 2014 16:45, Odpowiedz

    Aaaaa, mogłabyś mi zdradzić jakiej firmy jest ten niebieski szlafroczek?
    Swoją drogą, po przebudzeniu wyglądasz aż niewiarygodnie świeżo, chyba też kupię sobie ten tonik nagietkowy, bo faktycznie serum u mnie również sprawdza się świetnie!
    Co my, dziewczyny, zrobiłybyśmy bez Ciebie? Buziaki!

  12. Asia

    21 października 2014 17:56, Odpowiedz

    uuu to clarins sie obrazi na Ciebie:P masz nowego ulubieńca:) i dobrze, trzeba probować nowych rzeczy:) ps. już nigdy nie wracaj do jasnych włosow, bo w takich jest EKSTRA!

  13. Ania

    21 października 2014 19:17, Odpowiedz

    Używam znacznie tanszych kosmetykow a moja cera niczym nie rozni sie od Twojej. Bardzo duze znaczenie w wygladzie naszej cery odgrywają geny i dieta, kosmetyki to tylko dodatek poniewaz kazdy krem lub zel do mycia twarzy ma podobny sklad i szczerze mowiac nie rozumiem inwestowania pieniedzy w az tak strasznie drogie kosmetyki, gdzie chodzi tylko i wylacznie o marke. Mialam kiedys krem z Clarinsa po ktorym mialam suche placki na buzi, uratowal mnie krem za 20 zł. Drogi nie zawsze znaczy dobry/odpowiedni do naszej cery.

    • karolinabaszak

      21 października 2014 20:37, Odpowiedz

      Pozostaje pozazdrościć, że masz taką buzię. Ja nikogo nie namawiam do kupowania Bóg wie czego, tylko pokazuję co używam :)

  14. Basia

    21 października 2014 23:08, Odpowiedz

    Czy Clarisonic mia 2 to Twój must have? Zastanawiam sie nad zakupem. Wiem, że w internecie jest już wiele recenzji, ale chciała bym poznać Twoje zdanie. A może nagrasz filmik na ten temat? ;)

  15. Alicja

    22 października 2014 16:54, Odpowiedz

    Ostatnio u mnie w pracy pojawila się kobitka, która pochwalila się, że jest bliska 70-tki. Jej buzia wyglądala na max. 50. Powiedziala, że dobre kosmetyki, dobre kosmetyki i jeszcze raz dobre kosmetyki. Podobno nie myje twarzy pod kranem z mydlem od ponad 20 lat. Jestem sklonna zatem uwierzyć, póki co mnie na nie nie stać i mimo, że okres dojrzewania mam za sobą, bo jestem w wieku Twojej siostry to mam problemy z cerą, ale jak zauważylam to występują one u mnie co miesiąc, także mam tego przyczynę.
    Jak to mówi moja koleżanka, chcąca zostać dermatologiem: ‚ryj to świętość’, także warto inwestować ;)

    A.

  16. magda

    23 października 2014 02:23, Odpowiedz

    Bardzo podoba mi się Twoja pielęgnacja.Również uważam, że warto wydać więcej na kosmetyki dobrej jakości.Kilka produktów robiących to co mają robić, bez udziwnień.Zauważyłam, że to przychodzi z wiekiem, bo kiedyś robiłam z siebie królika doświadczalnego nakładając na twarz wszystko co mi wpadło w ręce i wcale nie wyglądałam dobrze.Pozdrawiam serdecznie

    • karolinabaszak

      23 października 2014 11:45, Odpowiedz

      Wiesz jak jesteś już trochę starsza i pracujesz i zarabiasz to też stać Cię na trochę więcej niż w wieku 18-23 lata. Często za tymi komentarzami kryją się studentki, nawet licealistki (Chociaż tych jest mniej) i trudno się dziwić, że dla nich to są większe kwoty.

      • magda

        23 października 2014 23:59, Odpowiedz

        Oczywiście zgadzam się absolutnie, ale też nie rozumiem tych wszystkich złośliwości ze strony niektórych czytelniczek tego bloga.Nawet na studiach można pracować i od czasu do czasu pozwolić sobie na lepszy krem czego jesteś przykładem.Mam znajome, które palą paczkę papierosów dziennie a krem za 300zł uważają za drogi.Każdy dokonuje wyboru na co wyda pieniądze.

  17. K.

    23 października 2014 09:11, Odpowiedz

    Hej! Nie masz problemu z farbowaniem włosów po tym jak miałaś ombre? Mam na myśli czy Ci się nie wypłukuje kolor z końcówek? czy jest i pozostaje jednolity? Pielęgnujesz swoje włosy po tych zabiegach specjalnymi produktami? I czy jakieś polecasz? Mam okropnie zniszczone włosy i nie wiem jak sobie z nimi poradzić, a Twoje wyglądają zawsze na zdrowe :) byłabym wdzięczna za Twoją pomoc :)

    • karolinabaszak

      23 października 2014 11:49, Odpowiedz

      Zupełnie nie, chociaż końcówki są lekko suche. Kolor jednak jest piękny i jednolity :) Teraz sobie testuje jeden niby bardzo dobry i ultradrogi produkt. Rzeczywiście nawilża włosy na maxa, ale przez to wyglądają one na przetłuszczone. Muszę rozpracować to jak go w ogóle używać. Spróbuj może z olejkiem arganowym 100%. W organique jest taki. Nie kupuj na allegro tych czystych z Maroka, bo oni to z wodą rozcieńczają i może Ci się trafić jakaś marna sztuka ;)

  18. Malina

    23 października 2014 12:22, Odpowiedz

    jaki produkt do włosów testujesz? potrzebuję czegoś dobrze nawilżającego :) Karola, jednak piszę do Ciebie w innej sprawię. Nie mam, nie miałam chłopaka, za każdym razem jak już ktoś się pojawia ja uciekam, boję się związać, boję się bliskości, boję się zobowiązań. Nadmienię, że jestem już w tym wieku, w którym ciągle dowiaduję się o ślubach moich koleżanke, że zostaną matkami itd co jeszcze bardziej mnie stresuje. Jak sobie z tym poradzić? jak pokonać niesmiałość? odważyć się i pójść na pierwszą randke? nie uciekać przed pierwszym pocałunkiem. :( ach nie moge sobie z tym poradzić, co byś mi radziła? czy Ty też miałaś tekie problemy?:*

  19. Kasia

    23 października 2014 20:09, Odpowiedz

    Drogie czytelniczki, podzielę się z Wami moim skromnym sekretem ładnej cery. Tak jak napisała jedna czytelniczka wyżej – używając tanich kosmetyków można osiągnąć podobny efekt. Zawsze podziwiałam moją ciocię – miała doskonałą cerę, i zawsze wyglądała na dużo mniej lat niż miała naprawdę. Co robiła? Po prosty nie malowała się i używała zwykłych kremów jak Nivea, Polskie kwiaty itp. Była prostą kobietą, a jakże piękną. Tak, wiem dziś trudno nam nie ulec pokusie podkreślania swojej urody makijażem, ale po co aż tyle nakładać tego na twarz? Dziwię się Karolinie, że używa tak drogich kosmetyków przy tak zdrowej cerze. Myślę, że tu trochę chodzi o reklamę, ale to oczywiście już jest sprawa, jej blog.

    Jeśli chodzi o mnie używam do twarzy zwykłego kremu Nivea (klasyczny niebieski) i Nivea Soft – kremy te kosztują 5 zł, i uwierzcie mi bardzo często słyszę, że mam idealna cerę. Mam 26 lat. I podobnie mam z włosami – mam długie do pasa i używam kosmetyków w normalnych cenach – szampony najczęściej ziołowe (nadają super lekkości przy skórze) lub Timotei, do tego odżywkę z Elseve do włosów suchych. Po prostu nie suszę ich (tylko w wyjątkowych sytuacjach), nie prostuję (tylko okazyjnie).

    Po prostu dajcie swojemu ciału, włosom minimalną ilość kosmetyków, tą potrzebną jedynie i niezbędną.
    I zamiast na krem wyrzucać 200 zł lepiej kupić sobie buty czy sukienkę (tu też nie wszystko co drogie jest koniecznie lepsze).
    pozdrawiam

    • karolinabaszak

      23 października 2014 21:23, Odpowiedz

      Kasiu dzięki za Twoją opinię. Fajnie, że temat pielęgnacji wywołał dyskusję, bo o to w końcu chodzi :) Nie rozumiem natomiast dlaczego zarzucasz mi „reklamę”. Przecież gdybym pokazała krem Nivea Soft, również byłaby to „reklama” nieprawdaż? Idąc za Twoim tokiem myślenia, mogłabym jeszcze stwierdzić, że jesteś przedstawicielką marki Nivea i próbujesz rozreklamować ich produkt, ale nie pomyślę tak, bo mam czyste intencje i zawsze pokazywałam to co sama lubię i kupuję w sklepach. Proszę zatem o uszanowanie również mojego zdania :) Jedni wydają na to, inni na tamto i nie ma sensu tego oceniać, bo każdy żyje własnym życiem.

      Dodam jeszcze, że w przypadku kiedy reklamuję jakiś produkt, zawsze zaznaczam, że jest to ELEMENT WSPÓŁPRACY, albo WYNIK WSPÓŁPRACY. Jednak zapewniam, że mojej opinii nie da się kupić i w życiu nie zachwalałabym słabych produktów. Zatem nawet wtedy, kiedy coś reklamuję – jest to moja subiektywna opinia, na którą nikt inny nie ma wpływu. Ten film natomiast (żeby było jasne) nie jest elementem ŻADNEJ WSPÓŁPRACY.

    • Agnieszka

      24 października 2014 20:09, Odpowiedz

      Kasiu – każda skóra jest inna, każda potrzebuje pielęgnacji dopasowanej do jej potrzeb. Osoby posiadające problematyczną cerę często spotykają się ze złośliwymi komentarzami typu: „po co Ci to? używam tylko kremu nawilżającego, a mam nieskazitelną skórę”.. „zdajesz sobie sprawę z tego, że nie stosuję żadnych kosmetyków, a wyglądam lepiej od Ciebie?” itp… Dotyczy to również kobiet ze zdrową skórą, które po prostu lubią o siebie dbać i wzbudzają politowanie swoim rytuałem pielęgnacyjnym.
      Będę upierać się, że największy wpływ na kondycję skóry mają uwarunkowania genetyczne i przyznam, że jest to bardzo niesprawiedliwe. U mojej siostry trądzik ciągnie się przez dekadę i staje ona na głowie, żeby odpowiednio o nią zadbać. Są też osoby, które przesadzają z papierosami, alkoholem, solarium, a jedynym ich krokiem w kierunku dbałości o wygląd jest poranne odświeżenie makijażu, który po nocy pozostał na poduszce. Efekt? Cera jak z obrazka.
      Krem NIVEA jest rewelacyjny pod jednym względem – znakomicie działa na skórę suchą, popękaną, chroniąc przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi. Ale nie nadaje się do skóry tłustej i trądzikowej.
      Przypuszczam, że głównym problemem Twojej skóry jest jej skłonność do wysuszenia. Krem NIVEA sprawdza się u Ciebie, bo dostarcza Twojej cerze wszystkiego, czego potrzebuje (czyli odpowiedniego nawilżenia i natłuszczenia), więc odwdzięcza Ci się dobrą kondycją. Lub – jesteś zwycięzcą na loterii genetycznej i bez względu na to, co nakładasz na twarz, będzie ona gładka i promienna. Słynny niebieski krem nie gwarantuje nieskazitelnej skóry, o czym boleśnie przekonałam się 9 lat temu.
      Kosmetyki z niższej półki – są jak najbardziej wartościowe i godne uwagi, pod warunkiem, że zawierają składniki, które rzeczywiście coś ze skórą robią i widać efekty ich stosowania. Dla mnie krem wart uwagi jest tylko wtedy, kiedy posiada składniki aktywne w odpowiednim stężeniu, które mają szanse zadziałać. Warto też kupować droższe kremy bo dobre firmy prowadzą więcej badań nad produktami, które wypuszczą na rynek i często mają własne patenty.
      Głównymi czynnikami determinującymi zakup konkretnego kremu konkretnej marki powinny być skład oraz kondycja naszej skóry. W każdym przedziale cenowym znajdą się rewelacyjne produkty oraz te, które należy omijać szerokim łukiem.

  20. Kasia

    23 października 2014 22:15, Odpowiedz

    Karolino nie miałam nic złego na myśli, ukrytych złych intencji czy coś i nic Ci nie zarzucam :) Po prostu takie odniosłam wrażenie, widocznie mylne. I tak jak napisałam to Twój blog i masz święto prawo do treści na nim zamieszczanych, ja jedynie swoją opinię wyraziłam.

  21. Lidia

    23 października 2014 23:19, Odpowiedz

    Karolino, masz najpiękniejsze oczy jakie w życiu widziałam. Jesteś ciepłą, pozytywną i naturalnie piękną osobą.
    Mam również małą prośbę. Mogłabyś dodać post/filmilk na yt dotyczący aktualnej pielęgnacji Twojego ciała i dłoni? :)
    Pozdrawiam, Lidia.

    • karolinabaszak

      23 października 2014 23:57, Odpowiedz

      Hej, nigdy czegos takiego nie nagrywalam :-) zastanawiam sie czy wolicie takie filmy czy „gadane” jesli chodzi o takie tematy wlasnie.

  22. Ann

    24 października 2014 09:29, Odpowiedz

    Juz nie mogę się doczekać wpisu o sukienkach!<3 Karolka kiedy możemy się go oczekiwać? Pomysł o pielęgnacji ciała i swetrach również jest genialny tym bardziej, że wcześniej na blogu jeszcze czegos takiego nie było. Jestem pewna, ze to sie bardzo spodoba! Pozdrawiam serdecznie!:*

  23. Kasia

    25 października 2014 23:50, Odpowiedz

    PS. Karolcia, skąd ta bluzeczka: https://www.facebook.com/karolinabaszak/photos/pb.131444780229499.-2207520000.1414273730./835376983169605/?type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-a-fra.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-xpa1%2Ft31.0-8%2F10580948_835376983169605_5236995732460536979_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Fscontent-a-fra.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-prn2%2Fv%2Ft1.0-9%2F10384125_835376983169605_5236995732460536979_n.jpg%3Foh%3Dac443c75d2c0b3f20f4c5c4378356cd8%26oe%3D54F32AAA&size=1200%2C906&fbid=835376983169605?

  24. Gabi

    26 października 2014 12:35, Odpowiedz

    Już nie mogę się doczekać filmiku o pielęgnacji ciała! <3 Oby szybko się pojawił!
    Ja osobiście wolałabym filmik tak zmontowany jak ten powyżej, lub jak ten o pielęgnacji włosów. itd. Są ciekawsze i bardziej ekskluzywne :D czekam z niecierpliwością :) cmok :*

    • karolinabaszak

      31 października 2014 11:29, Odpowiedz

      Ojjj czego to ja nie lubię ;) Śpiewam, komponuję, pisze teksty (wiem, że tutaj cicho jestem na blogu, ale nie chce zapeszać ;)), fotografuję, czytam książki, spędzam czas z rodziną, z narzeczonym, teraz wkręciłam się jeszcze mocno w tematykę ślubów i… dzieci ;) Naprawdę mogłabym wymieniać i wymieniać.

  25. Sandra

    30 października 2014 11:28, Odpowiedz

    Krem za 200 zł w takim wieku przy takiej cerze ?! Nie wierzę… To nie jest normalne :)
    Ludzie mają 800 zł renty, często połowa to potrzebne leki.

    Tak z ciekawości (tylko nie unoś się, bo widzę, każdy komentarz nie będący po Twojej myśli odbierasz jako atak, a złość piękności szkodzi :) ) – wspierasz czasem akcje charytatywne, pomoc ludziom cierpiącym na ciężkie choroby ? Nie mówię o wielkim poświęceniu, tylko o symbolicznym przelewie – 5 czy 10 zł.

    Nie zaglądam nikomu w portfel, ale czasem warto zastanowić się czy jak sobie się ciutek odmówi, to komuś wiele pomoże. Warto zastanowić się, skoro nas los obdarzył wspaniałą rodziną, zdrowiem czy urodą to czemu nie pomóc komuś, kto tyle szczęścia nie dostał.

    pozdrawiam

    • karolinabaszak

      31 października 2014 11:43, Odpowiedz

      Wiesz, nic dziwnego, że niektóre komentarze odbieram jako atak, skoro zwyczajnie czasem są one złośliwe i pisane z zawiści :) Twój natomiast nie ma żadnego sensu. Chyba to nie jest Twój interes na co wydaje własne pieniądze. Powinnam była zablokować Twój numer IP, bo po co mi tutaj tacy złośliwcy, ale coś Ci napiszę. Niektórzy wydają miesięcznie więcej na fajki i alkohol i ciekawa jestem czy tym wszystkim ludkom też zwracasz na to uwagę?

      Są też ludzie, którzy na bezrobociu wyciągają nawet kilka tys. złotych, siedzą w domach i nic nie robią. Możemy tu wymienić multum przykładów tego jak ludzie żyją, biednie, czy nie, tylko nie rozumiem po co? Co Ci to da, że komuś podliczysz na co wydaje pieniądze, które nie są i nigdy nie będą Twoje?

  26. Malina

    30 października 2014 21:18, Odpowiedz

    Karolcia, czy u Ciebie wszystko w porządku? ostatni Twój post był 10 dni temu, niepodobne to do Ciebie.. nie odpowiadasz też na komentarze. mam nadzieję,że jednak się mysle i u Ciebie wszytko ok:) czekam na obiecana notke o sukienkach! buziaki

  27. amorek

    31 października 2014 09:42, Odpowiedz

    Droga Karolino, zakochałam się w Twoich zimowych kozakach, niestety są już niedostępne :( Znalazłam coś takiego: http://www.zalando.pl/anna-field-kozaki-czarny-an611m00t-q11.html, co o nich myślisz? może widziałaś cos lepszego? Jesteś niesamowicie piekna, każdego dnia kilka razy wchodzą na Twojego bloga, żeby tylko popatrzeć. Uwielbiam Twoją urodę, styl, podejście do życia i sposób bycia. Muszę dodać, że jestem z Tobą od samego początku, widzę jak się zmieniasz. I przyznają, że zmiana jest jak najbardziej na plus. Szkoda tylko, że tak rzadko do nas piszesz :( jednak rozumiem praca, narzeczony, przyjaciele, obowiązki, a teraz dochodzi ślub.. ciężko to czasem pogodzić :) Serdecznie pozdrawiam!:)

    • karolinabaszak

      31 października 2014 11:13, Odpowiedz

      OOO fajne!!! :) Bardzo Ci dziękuję <3 Ostatnio chyba zbyt dużo na siebie wzięłam i ciężko mi pogodzić obowiązki. Robię co mogę! :)

  28. Milena

    14 kwietnia 2015 14:09, Odpowiedz

    Karolina orientujesz się może ile kosztuje 50 ml tego koncentratu ? Sklep jest dostępny tylko stacjonarnie w Arkadii ? Czy jest możliwość zamówienia go online?
    z góry dziękuje za odpowiedź ;)

    • karolinabaszak

      14 kwietnia 2015 14:11, Odpowiedz

      50 ml to nie wiem, 30 ml kosztuje koło 160 zł :) Ja mam swoje opakowanie pół roku jakoś i dopiero jestem w połowie ;)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published