couple1

Może nie jestem specjalistką od związków ani psychologiem, ale z pewnością mogę nazwać się osobą, którą interesują stosunki międzyludzkie, a książki dotyczące tego tematu wciągam w kilka godzin. W kłótniach również mam doświadczenie – jak każdy – ale przecież trzeba je zdobywać, aby wyciągać wnioski na przyszłość. A więc dzisiaj moje porady, jak uniknąć kłótni.

couple3

1. Znajdź odpowiedni moment na rozmowę.

Nawet jeśli złość doprowadza Cię do szału w danym momencie, postaraj się trzymać nerwy na wodzy i poczekać na odpowiedni moment, aby wyrazić swoje uczucia. Zwłaszcza w związku! Pamiętaj, że to w końcu to osoba, którą kochasz. Z pewnością wyjaśnicie sobie nieporozumienie i wszystko się ułoży. Niech miłość przeważa nad Twoją złością, mimo wszystko.

2. Używaj słowa „Ja”, zamiast „Ty”.

Najprostszy sposób, aby osoba, której masz coś do zarzucenia nie odebrała tego, co leży ci na sercu jako atak. Zamiast odruchowo zwalać na kogoś winę, raczej powiedz jak to wpływa na Ciebie i jak się czujesz przez takie, a nie inne zachowanie drugiej osoby. Na przykład zamiast mówić „Zachowałeś się okropnie, kiedy..” możemy powiedzieć „Czułam się źle kiedy… i było mi bardzo przykro”. Proste? :) Proste!

3. Uważaj na słowa, które wypowiadasz.

W złości łatwiej przychodzą nam uszczypliwości, ironia czy nawet agresywny ton wypowiedzi. Dlatego powinniśmy dokładnie dobierać słowa kiedy chcemy porozmawiać o problemie. Powinniśmy mówić spokojnie, jasno określać co dokładnie nas boli i nie dawać ponieść się tym negatywnym emocjom. W końcu dążymy to rozwiązania sprawy, a nie do obrzucania się błotem bez celu.

4. Wysłuchaj co ma do powiedzenia druga osoba.

Spokojnie poznaj drugi punkt widzenia. Dowiedz się co myśli Twój rozmówca. Oczywiście byłoby miło, gdyby również przestrzegał tych kilku zasad, ale nawet jeśli tak nie jest – bądź mądrzejsza i nie daj się wytrącić z równowagi. Uszanuj zdanie drugiej osoby, nawet jeśli jesteś wściekła i przede wszystkim – wysłuchaj do końca, nie przerywając co rusz.

5. Trzymaj się tematu.

W kłótni, zwłaszcza w związku, bardzo łatwo jest wracać do „zamkniętych już spraw”. Koniec końców, zaczynacie kłócić się o wyjaśnione wcześniej kwestie, zamiast rozwiązywać aktualny problem. Pozwól starym ranom się zagoić i nie rozdrapuj ich. Jeśli coś, komuś wybaczamy nie powinniśmy już do tego wracać, zwłaszcza w kłótni. Zatem, trzymajmy się głównego wątku.

 couple2

Czy macie swoje, inne sposoby na to, jak uniknąć kłótni?

25 komentarzy

  1. Dla mnie najlepszym sposobem na rozwiązanie konfliktu jest rozmowa, w cztery oczy. Nie przez popularne komunikatory. Wolę widzieć na własne oczy reakcję mojego chłopaka na to, co mam do powiedzenia. Poza tym rozmowy o dręczących nas problemach, kiedy jesteśmy źli, niewyspani, wcale nie pomogą. Wręcz przeciwnie – złość będzie w nas narastać i nigdy tego nie ogarniemy.
    Trzymam kciuki, abyście kłócili się jak najrzadziej ;)!

    http://throughthewonderland.blogspot.nl/

  2. Hej Karola, jak udaje Ci się utworzyć taki styl zdjęć? Czy jest to kwestia ustawień sprzętu, czy bawisz się filtrami? Napisz coś więcej. Pozdrawiam serdecznie!

    • karolinabaszak Odpowiedz

      Kwestia gradientów głównie :) A w aparacie ustawiam neutralne kolory

  3. Karola, poleć jakieś książki z tematów psychologicznych właśnie. Takie, które sama uważasz za niezwykle godne uwagi :)

    • karolinabaszak Odpowiedz

      I żyli długo i szczęśliwie – Willard F. Harley – najlepsza :)

  4. Piekny wpis :) Jestes niesamowita, nie przestane sie nigdy zachwycac tym blogiem :-) Kiedys gdzies uslyszalam, ze kłotnie sa potrzebne (oczywiscie nie takie na noze haha), poniewaz jesli ludzie sie kloca to znaczy, ze jeszcze im na czyms zalezy -gorsza jest obojetnosc :-)
    Pozdrawiam, Irmina

  5. łatwo to napisać, a w praktyce to nie wiem czy ktoś kieruje się takimi zasadami :P emocje to emocje:D

  6. Karolino zdecydowanie też lubię tematykę stosunków miedzy ludzkich :) Uwielbiam Twoje posty na ten temat :)

  7. Poucinałaś tego przyszłego męża. Taki wstydliwy, czy nie chcesz Go nam pokazać?

    • karolinabaszak Odpowiedz

      Taaaak, nie chce go Wam pokazać ;))

      Po prostu szanuje jego zdanie na temat pokazywania się w sieci. On tego zwyczajnie nie lubi :)

  8. A tak łatwo ponieść się emocjom i zacząć wypominać te ” zamknięte sprawy „, na szczęście miłość i trochę rozsądku ludzkiego nie pozwala na to, żeby wszystko się rozpadło. Każdy chciałaby, żeby było po jego myśli, ale skoro dwoje ludzi chce stworzyć związek na dłuższą metę, to muszą akceptować swoje zdanie wzajemnie. Zazwyczaj gdy spotykają się dwa domy to wynika jakiś konflikt, bo każdy został inaczej wychowany i walczy o swoje, ale to jest zrozumiałe, to wszystko się powoli potem wyrównuje. :)

  9. Znasz może jakieś blogi które poruszają temat relacji międzyludzkich? Jeśli tak, mogłabyś coś polecić?

  10. No dobrze, a co powiesz na temat tzw. „wypalenia” w związku? Wiele moich koleżanek to spotkało, a teraz chyba padło na mnie… :( Jestem ze swoim chłopakiem 3 lata i czuje, że między nami coś się psuje… On jest cudowny,stara się, wiem że mnie kocha, ale ja nie czuje już tego co na początku. Z jednej strony chciałabym spróbować czegoś nowego, a z drugiej nie wyobrażam sobie zerwać z nim. Chyba nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. A może, my kobiety, za dużo oczekujemy? Myślimy że zawsze będziemy czuć te motyle w brzuchu i namiętność co na początku związku, a potem okazuje się że to z czasem mija i pozostaje już tylko przyzwyczajenie, rutyna…

    • karolinabaszak Odpowiedz

      Coś w tym jest, że ciągle chcemy czegoś więcej, ale to dotyczy wszystkich ludzi. Większości przynajmniej. Ludziom wydaje się, że cały czas zasługują na kogoś lepszego u boku, nawet mając obok siebie wielki skarb. „Miłość to nie pluszowy miś”, a kiedyś kończą się motylki i zaczyna się praca. Niedawno krążył w Internecie taki obrazek, który mówił mniej więcej tyle, że dzisiaj wadliwy towar się wyrzuca i kupuje nowy, a kiedyś ten zepsuty się naprawiało. Na obrazku siedziała para staruszków. Coś w tym jest. Ludzie w tej pogoni za Bóg wie czym, trochę się zatracają.

      Ciężko mi Tobie pomoc, bo mam wrażenie, że spotkało mnie największe szczęście kiedy poznałam mojego Narzeczonego, ale myślę, że sama musisz zdecydować czy to jest uczucie, o które chcesz walczyć czy czujesz, że to nie jest ta miłość Twojego życia :)

      Buziaki!

      • Zdaje sobie sprawę z tego, że nikt za mnie nie zdecyduje. Może po prostu za dużo analizuje? Ale chyba taka już kobieca natura. ;) Tak czy inaczej dziękuję za odpowiedź, życzę dużo miłości i żadnych momentów wątpliwości! ;)

  11. miłość, związek, kłótnie… odwieczne, nierozerwalne połączenie.
    Moim zdaniem najważniejsza jest szczera rozmowa,
    czasami też przydaje się zdystansowanie do całej sytuacji i ochłonięcie gdzieś z boku.
    Czasami impulsywne emocje przysłaniają nam to co jest najważniejsze :)
    Pozdrawiam ciepło i życzę samych cudownych chwil w związku!

    http://www.mesaute.blogspot.com

Napisz komentarz

Share with your friends










Submit