GRWM: Wesołych Świąt

Drodzy czytelnicy mojego bloga,

życzę Wam wszystkiego dobrego, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Dużo czasu na przemyślenia i narodziny radości w sercu każdego z Was. Na koniec szybki, kobiecy moment i lecę do kuchni!

Ps. Lista kosmetyków jest na YouTube pod filmem :)

18 Comments

  1. Gosia

    24 grudnia 2016 12:33, Odpowiedz

    Kochana Karolino, życzę Ci wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz samych cudowności w Nowym Roku! Aby narodziny Waszego dzieciątka jeszcze bardziej umocniły Waszą miłość. Życzę Ci, aby macierzyństwo otworzyło przed Tobą całą gamę nowych doświadczeń, zainteresowań, odczuć… Mam nadzieję, że w miarę możliwości będziesz kontynuować swoją pracę w mediach społecznościowych, na You Tube, bo ze swoim poukładanym, wyważonym a jednocześnie odważnym światopoglądem, stylem zycia jesteś prawdziwą Perłą. Calusy, Gosia

  2. Marta

    24 grudnia 2016 12:36, Odpowiedz

    Wszystkiego dobrego! Życzę Ci, abyś wypoczęła i czerpała z nadchodzących dni maksimum radości, aby każda chwila była celebrowana, a cały ten świąteczny okres stanowił chwilę oddechu i relaksu. Ciesz się tymi chwilami. Święta w przyszłym roku będą wyglądać już zupełnie inaczej :) Chociaż mam nadzieję, że mimo wszystko lepiej niż te moje zeszłoroczne :D

  3. Aneta

    24 grudnia 2016 14:16, Odpowiedz

    Karolino, gratulacje!!! Wysypiaj się dużo, po przyjściu dziecka na świat sen będzie tylko odległym marzeniem… :) Wiem co mówię, prawie 3,5 roku nie śpię…

    • Joanna K

      2 stycznia 2017 11:51, Odpowiedz

      Nigdy nie zrozumiem tego tonu komentarzy :) Wszyscy „straszą” pójściem do gimnazjum, że będzie więcej nauki niż w podstawówce. Potem w liceum, potem „zobaczysz, co będzie na studiach”. Potem ślubem „zobaczysz, co będzie po ślubie”. Potem „zobaczysz co będzie, jak będziesz miała dziecko”. Czy nie możemy żyć bez tych nieustannych komentarzy i porównań? :) Bez nich żyje się lepiej! :)

      • Sandra

        2 stycznia 2017 22:44, Odpowiedz

        A ja myślę, że trochę niepotrzebnie roztrząsamy ten temat :) Sama nie lubię tych demonizujących wszystko komentarzy, ale nie wydaję mi się, żeby tutaj autorka miała coś złego na myśli, a przynajmniej ja to odebrałam bardzo luźno! To prawda, że po urodzeniu dziecka człowiek nie śpi tyle ile by chciał, czasami dlatego, że maleństwo go potrzebuje, a czasami dlatego, że godzinami wpatrujemy się w śpiącego bobasa (tak, z tego powodu również można nie spać!). Macierzyństwo nie jest łatwe i wie to każda mama, ale to nie zmienia faktu, że noszenie pod sercem dziecka, a później wychowywanie go to najpiękniejszy, najbardziej wyjątkowy i niezapomniany czas w życiu każdej kobiety :)
        Pozdrawiam!

        A Tobie Karolinko życzę dużo zdrowia i spokoju :)

        • karolinabaszak

          3 stycznia 2017 09:50, Odpowiedz

          Sandro, ja na to patrzę trochę z innego punktu widzenia. Od lat obserwuję mamy i trochę mnie dziwi takie „biadolenie” niektórych osób, że jest tak bardzo ciężko.. przy czym absolutnie nie nawiązuję do komentarza Anety. Piszę tak ogólnie. Przecież wiadomo czego się spodziewać. To mały dzidziuś, który potrzebuje naszej pomocy na każdym kroku. Nie potrafi powiedzieć co mu dolega i czego oczekuje w danej chwili. Nie chciałabym być zrozumiana źle, bo to bardzo miłe, że każda z mam zostawia mi swoje porady dot. ubranek czy innych gadżetów dla dziecka – bardzo to doceniam. Nawet jak nie skorzystam to może dowiem się czegoś, czego jeszcze nie wiem… ale pisanie o takich oczywistościach jak brak snu i generalnie zmiana życia o 180 stopni. Serio to nie jest jakieś wielkie odkrycie przed którym powinno się ostrzegać przyszłe mamy :P Poza tym jest wiele osób, które wręcz czekają na te zmiany i są bardzo poekscytowane tym, że będzie inaczej :) I ja np. do nich należę :) Macierzyństwo nie jest łatwe, ale też chyba nie powinno być.

          • Joanna K

            3 stycznia 2017 14:55,

            I właśnie dlatego będziesz wspaniałą Mamą! :) Twoje podejście Karolino jest moim zdaniem najlepszym z możliwych. Wszystko będzie dobrze. Trzymam za Was kciuki :*

  4. Kasiuta

    24 grudnia 2016 22:06, Odpowiedz

    Moje gratulacje. Mój synek ma 4miesiące czekaliśmy niego bardzo długo i choć jestesmy zmęczeni i niewyspani to i tak bardzo szczęśliwi,Wam tez tego żyć że w Święta

  5. Joanna K

    29 grudnia 2016 13:41, Odpowiedz

    Karolino, coś ostatnio nie komentowałam, ale czytam każdy Twój wpis i oglądam każdy vlog :) Zawsze przesyłam dobre myśli i wspieram <3
    Mam nadzieję, że Święta, jak zawsze, spędziłaś cudownie. Spotkał Cię największy dar z możliwych. Wiem, że o tym marzyłaś i trzymałam ogromnie za Ciebie i za Was kciuki. Będziesz wspaniałą Mamą, a Przemek Tatą. Przyjemnością było dla mnie patrzeć na to, jak dojrzewamy w tym samym czasie, jak spotkamy Tego Właściwego Mężczyznę, jak zaręczamy się i bierzemy ślub. Teraz z radością będę słuchać o okresie, jaki Ci towarzyszy i czerpać z tego naukę dla siebie w przyszłości :)
    Ściskam ogromnie Waszą TRÓJKĘ! <3 <3 <3 :) :*

  6. Kinga

    30 grudnia 2016 09:13, Odpowiedz

    Karolino! Ogromnie gratuluję i cieszę sięTwoim szczęściem z maluszka! Czuję się, jakby zamykał się pewien malutki etap w moim własnym życiu. Sama się zdziwiłam, ale obserwuję Cię już prawie 10 lat! Po raz pierwszy weszłam na Twojego photobloga po tym, jak zobaczyłam gdzieś na miniaturce jedno z Twoich zdjęć z Egiptu – zbliżenie twarzy z chustą na głowie, wyglądało jak słynne zdjęcie Afganki z National Geographic. Pamiętam wszystkie Twoje kolejne epizody na photoblogu i pierwszym blogu (piosenkę „Domek z kart”, Twój tekst o kobiecych kształtach, mam nawet gdzieś przepis na pączki-Bashączki :DD), pamiętam, jak byłam zauroczona Twoim stylem, dzięki Tobie pokochałam szorty z wysokim stanem i vintage sweterki, wielokrotnie też inspirowałam się pomysłami Twojej mamy na wystrój wnętrz. Gdy trafiłam na Twojego bloga miałam 13 lat i byłam w gimnazjum, teraz mam 21, za rok kończę studia i dopiero teraz dotarło do mnie, jak duży miałaś wpływ na kształtowanie mojego gustu! Nigdy nie miałam okazji zobaczyć Cię osobiście, ale bardzo Cię polubiłam. Dziękuję za to, że dzieliłaś się z nami tym wszystkim, życzę Ci wszystkiego dobrego już z Twoją rodzinką, zdrowia i spokoju, bo piękniejsza już być nie możesz :) Chciałam to napisać już dawno, ale dopiero ostatnie vlogi ostatecznie mnie zmobilizowały :)

    • karolinabaszak

      11 stycznia 2017 10:16, Odpowiedz

      Mam numer 25 – popiół, ale popielaty to on raczej nie jest :) Jest to raczej zwykły ciemny brąz :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published