Goodbye October

Zaraz mamy koniec listopada, a ja zabieram się dopiero za pożegnanie października? No tak, mamą być… Ząbkowanie, katar i te sprawy. Jestem zwolenniczką szukania plusów nawet wtedy gdy śpimy do 4 godzin na dobę, a więc dziś zmobilizowałam się do przebrania zdjęć. Gdyby jeszcze jakimś cudem pozbyć się z głowy piosenki „gdzie żeś ty bywał czarny baranie”, to już w ogóle dzień zacząłby się wspaniale ;)

Październik był przepiękny. Cudna, złota jesień, mocne słońce i sweterkowa, spacerowa pogada. Mój mały obserwator jest zaciekawiony wszystkim co się dzieje dookoła, aż łatwiej doceniać każdą drobnostkę. Pokochał też kołysankę o Dorotce, którą ja uwielbiam śpiewać, więc coraz lepiej rozumiemy swoje potrzeby. Szkoda, że ten miesiąc już za nami, ale taka kolej rzeczy. Zobaczmy co się działo :)

Spacery w chustach, tak właśnie zapamiętam naszą pierwszą, wspólną jesień. Byliśmy blisko siebie i obserwowaliśmy spadające z drzew liście :)

A gdy padał deszcz, wybieraliśmy spacerówkę. Mama zachodziła po gorącą czekoladę i tak nam mijały poranki.

Coś czuje, że za rok mały będzie się tarzał w tych liściach. Póki co obserwowałam inne dzieci cieszące się każdą stertą liści usypaną na alejkach <3

Ukochany, jesienny Ogród Saski! Na żywo wyglądało to wszystko jeszcze piękniej..

No i tak, Zara Kids mnie w końcu dopadła. Co z tego, że są za duże i jednocześnie za ciasne na łydeczkę?

Za to spodnie pasowały :) Przez tydzień. Później stały się rybaczkami.

Zawsze podobało mi graficznie to wydawnictwo :)

Tajskie lody o smaku białej czekolady. Matko, jakie to dobre… są w Hali Gwardii jakby ktoś potrzebował nagle zjeść.

Aż ciężko uwierzyć, że miesiąc temu było ponad 20 stopni <3

W chwilach kryzysu, Lucek pomaga mi rozweselić maleństwo.

A ja sobie pomagam na różne inne sposoby ;)

Kwiaty na stole muszą być, ale o tej porze już więdną tak szybko, że przerzuciłam się na doniczkowe.

Kawa, moja wspaniała kawa…

O, a nawet na czółenka był czas. Jak już robić buty na obcasie, to tylko najwygodniejsze, z aeterie!

Bez słonka też było ładnie <3

Był też czas na odwiedziny babci Beatki

A ja nagrałam perełki!

No i też dużo chustowaliśmy, bo to ratunek dla moich pleców :)

Dużo spałam… bo pomoc babci jest nieoceniona! A jak u Was, jakieś szczególne wspomnienia?

35 Comments

  1. Ann

    16 listopada 2017 10:27, Odpowiedz

    Człowiek na sam widok Twojego postu uśmiecha się i od razu wszystko jest ładniejsze! Dzięki Karola, miłego dnia :)

  2. Ola

    16 listopada 2017 10:31, Odpowiedz

    U nas październik minął pod hasłem pierwszego wspólnego miesiąca jako mąż i żona <3 i mogliśmy cieszyć się nim w trakcie naszej ulubionej pory roku :)
    PS Czapeczka z uszkami króliczka skradła moje serce, mam nadzieję że za kilka lat będzie można ją jeszcze upolować :)

  3. Joanna Laura

    16 listopada 2017 10:39, Odpowiedz

    Lody wyglądają tak smacznie… szkoda, że nie mieszkam w Warszawie :/
    Ja też nie mogę uwierzyć, że miesiąc temu było jeszcze ciepło. Czuję jakby moje kości marzły już od wielu tygodni :D

  4. Ania

    16 listopada 2017 11:06, Odpowiedz

    Piękne zdjęcia :) może opowiedziałabyś jak dbałaś o ciało w trakcie i po ciąży (pielęgnacja/ ćwiczenia). Jak to jest z Twoim myśleniem o sobie, czy dodatkowe kilogramy jakoś na to wpłyneły :)

  5. iza

    16 listopada 2017 11:45, Odpowiedz

    Zdecydowałaś już jakiego iphona kupujesz? Czekam na twoją decyzję i recenzje ponieważ przymierzam się pierwszy raz do zakupu iphona i nie mam się za bardzo kogo poradzić:)

  6. Kasia

    16 listopada 2017 13:26, Odpowiedz

    Karolka, pamiętasz swój poniedziałkowy cykl przemyśleń? Nie myślałaś aby do niego wrócić? Oczywiście wiem, że nie masz wystarczajaco dużo czasu aby pisać co tydzień, ale może raz w miesiącu by się udało? Obserwując komentarze dziewczyn oraz nawiazując do tematyki, która poruszasz fajnie byłoby czytać jakies mądre słowa dojrzałej kobiety na temat; akceptacji, kobiecego piękna, rodziny i ważnych dla nas wartości. Ciesze się, że jesteś i nawet nie masz pojęcia jak bardzo!❤️

  7. Domi

    16 listopada 2017 13:43, Odpowiedz

    Hej Karolcia :)

    Mam 3 tygodniowa Laurę w domu ;) z kolei moja mama przyjeżdża mi czasami pomagać i tez nazywa się babcia Beatka ;)

  8. Karli

    16 listopada 2017 13:44, Odpowiedz

    Uwielbiam Twoje posty. ❤ Karolinko czy planujesz zrobić świątecznego vloga u swoich rodziców w domu bo jest on tak magiczny szczególnie w okresie swiatecznym

  9. Ewa

    16 listopada 2017 14:32, Odpowiedz

    PIękny październik:) u nas była rodzinno-brzuszkowa sesja zdjęciowa wśród spadających liści:) uwielbiam ten klimat, kocham polską aurę i zmieniające się pory roku, ale jesień jest mi zdecydowanie najbliższa.
    Przyłączam się do postu powyżej o dbanie o ciało przed i po ciąży, chętnie poczytam szczególnie, że nie wydajesz się być kobietą z parciem na bycie fit dwa tygodnie po porodzie i podchodzisz (tak mi się przynajmniej wydaje) z szacunkiem i czułością do swego ciała, rodziny, dziecka i życia:) a ten punkt widzenia jest mi bardzo bliski.

  10. Olga

    16 listopada 2017 15:04, Odpowiedz

    A ja wzięłam ślub :) w najpiękniejszy weekend października! To był cudny dzień i miesiąc <3 Wszystkim polecam małżeństwo :D

  11. m.

    16 listopada 2017 17:54, Odpowiedz

    Jesteś taką cudowną Mamą <3 Tym bardziej, się rozczulam, że ja też za miesiąc nią zostanę. Chociaż ciąża nie przebiega łatwo, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze… Marzę o spacerkach z moją Malutką. Buziaki dla Was Króliczki :) :*

  12. Beata

    16 listopada 2017 22:21, Odpowiedz

    A ja przepraszam za pewien komentarz z zeszłego miesiąca (którego nie opublikowałaś), być może źle zinterpretowałam niektóre Twoje wypowiedzi, być może udzielił mi się emocjonalny ton innych czytelników, a moje słowa nie w pełni oddawały myśli (taki niestety urok pisania). Więc przepraszam. Dziś chciałam po prostu dać Ci znać, że jesteś fajną, wartościową kobietą, wydaje mi się, że w znacznej większości mającą bardzo podobne poglądy na życie, świat, wiarę, kobiecość, macierzyństwo. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Cieszę się, że przy całym pięknie tego, co się dzieje w Twoim życiu pokazujesz dziś, że bywasz czasem niewyspana, zmęczona. Cenię, że się na tym nie koncentrujesz i szukasz optymizmu :) ale lubię te drobne niedoskonałości, które sprawiają, że jesteśmy bardziej prawdziwi :) Bliskość jest cudowna, korzystaj z niej jak najdłużej. Myślę, że to też dzięki tej bliskości i ciepłu Czytelniczki pytają o vlogmasy tęskniąc za Waszym domowym klimatem. Z takim maleństwem na pewno będziecie mieć piękne Święta. Może to nie jest popularne w tej części blogosfery, ale pozdrawiam z pamięcią w modlitwie. Może się zadziać przez Ciebie dużo dobra :)

  13. Karolina

    17 listopada 2017 11:21, Odpowiedz

    Karolino, mam pytanie, gdzie można kupić kubki i torby wydawnictwa Penguin? Będę BARDZO wdzięczna za odpowiedź. Wszystkiego dobrego!

  14. Iwona

    18 listopada 2017 10:21, Odpowiedz

    hej ;-) pytanie z innej beczki ;-) Karolino, jaki polecasz podklad ? taki ktory jest dostepny w sephorze czy douglasie ? napisz rowniez koniecznie jaki Ty masz kolorek ;-) dlatego, ze mam identyczna karnacje do Twojej i kupilam lancome teint miracle w takim samym odcieniu jak Ty 010 i byl idealny :-) pozdrawiam

  15. Agata

    18 listopada 2017 14:38, Odpowiedz

    Mój synek tez uwielbia kołysanke O Dorotce! Ma 1,5 roku i już wybiera sobie „playliste” na spacerze, Dorotka zawsze musi być! :) A na katarek polecam włożyć kilka książek pod łóżeczko dzidzi żeby nie spał na płasko, u nas zawsze pomagalo i na katar i na ulewanie

  16. Alesia

    18 listopada 2017 20:15, Odpowiedz

    Hej piękna Mamo!
    Dziękuję za pięknę zdjęcia i za to że znalazłaś czas na przygotowanie phone mix’a! <3
    Ja wzięłam ślub w ostatni weekend października! Było fantastycznie! Na żadnym weselu tak dobrze się nie bawiłam :-)
    Ściskam mocno <3

  17. Karolina

    22 listopada 2017 09:50, Odpowiedz

    Mój synek był przyzwyczajony do usypiania w wózku ale próbujemy go teraz przestawić na spanie w łóżeczku bo ciągłe bujanie jest troszkę męczące a pozatym co będzie jeśli maluszek wyrośnie z wózka :D :) ale mam nadzieję że niedługo zacznie sam zasypiać w swoim łóżeczku :) pozdrawiam serdecznie :*

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published