Goodbye March 2017

Nie macie pojęcia jak miło jest posiedzieć chwilkę z herbatką i coś tutaj napisać. Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo pracowite, ale nie chcąc się przemęczać – musiałam trochę odpuścić blogowanie.

Na szczęście przede mną już tzw. ostatnia prosta i przebieram nogami jak nigdy wcześniej. Przyznam, że od początku 8 miesiąca powoli zaczynałam już rozumieć słowo „ciąża”. Wcześniej czułam się naprawdę wspaniale, ale jak widać i mnie, największą optymistkę dopadły cięższe chwile… Tak strasznie nie mogłam doczekać się widocznego brzuszka, a teraz już najchętniej pojechałabym na porodówkę… A z drugiej strony to takie słodkie, te opuchnięte paluszki, na które nie mieści się obrączka i chodzenie z nogi na nogę jak piankowy potworek z Pogromców Duchów ;) No, to skoro krótki update związany z ciążą mamy już za sobą, przejdźmy do innych aspektów i chwil z minionego miesiąca.

Ten korytarz naprawdę jest taki długi, to nie lustro!

Nasz szybki wypad do spa Dr Irena Eris w Polanicy. Krótko, ale jak pięknie :)

I magazyn Sense of Beauty :) Któż by się spodziewał tego kiedyś? Raczej nie ja!

Jak jest się tak blisko Wrocławia to szkoda byłoby nie wstąpić na pierogi na Starym Rynku ;) Czy nie mam racji?

Słodkie śniadanko z mężem #marriedlife :)

Bardzo przyjemnie – Vincent na pl. Grzybowskim

Omawianie ważnych spraw z naszym ulubionym reżyserem, czyli kolejne tajemnice w wykonaniu Karolci.

Ulubione, hibiskusowe mydło :)

Płyta FALE w Empikach w całej Polsce. Can’t believe it! :O

A co to za pięknotka mnie odwiedziła? :P

Wiecie jak się to wszystko nazywa? Nie, nie kurosanty. Nie zgadliście.
To się nazywa..

ZGAGA.

A może by tak kiedyś na krótko? Z takimi loczkami? Pewnie żałowałabym już kolejnego dnia :)

Dat girl! And dat dress! <3 Miodzio!

Brzuszek jest, jak już mówiłam rośnie z dnia na dzień i nie zamierza chyba przestać ;)

Człowiek jedzie sobie windą po książeczkę i widzi to i myśli sobie „hmm.. to ja?”. Nigdy Wam się nie odwdzięczę za to spotkanie. To było piękne.

Dziękuję jeszcze raz za wszystkie miłe słowa, kwiaty i niezapomniany wieczór :*

Witaminki z rana! Ostatnio robię sobie koktajl z dwóch dojrzałych bananów, mleka migdałowego i garści mrożonych truskawek i to jest najpyszniejsze :)

Poznajecie to miejsce?

Mogłabym nie rozstawać się z tą sukienką. Jak dobrze, że będą dwie wersje – ciążowa i nieciążowa :)

Ach ta Nina. Taka Adriana Lima wśród kotów.

Wieczorek z rodzinką :)

Śniadanie z rodzinką :D

Ale czad :)

A tam obok jest kołyska… <3

Astinka jest tak mądra i kochana. To niesamowite jak prowadzi czasem swoje stadko na spacer. Ona, Lulu, Lelek, Lucek i koty. Bezcenny widok, zapewniam.

Omnomnom nom warzywka, ziemniory <3

Najpiękniejsze chusty Ehawee :) Polska marka, piękne wzory, będziem nosić dzidzię na polu!

Powroty, powroty moi mili :)

Najpiękniejsza paczka pr-owa. Oczywiście od Too Faced. Rzadko pokazuję Wam takie rzeczy, ale to jest naprawdę piękne.

A w środku rozświetlacze i kolejna przepiękne paleta z cieniami.

Była zima, czas na lato. Po co nam wiosna :P

Skoro już wiemy co u mnie słychać, to teraz czas na Was! Pisać mi tu szybko moje drogie, bo stęskniłam się za Wami no!

100 Comments

  1. Ania Best

    4 kwietnia 2017 22:12, Odpowiedz

    Przepiękne sneak-peak’i aeterie <3 Cudo! Gratuluję naprawdę ogromnego sukcesu związanego z aeterie, fajnie, że tak to rozwijacie i jest Was coraz więcej i więcej, myślę, że wszystkie czekamy na premierę! Jest pięknie! Dobrze, że zrobiło się już ciepełko, u nas na Syberii (Suwałki) jeszcze wiosna, nie lato, ale "żyje się" zdecydowanie lepiej jak dzień jest dłuższy i słoneczny :) Fajnie jest wyjąć letnią Feminę i spacerować w baletkach, chyba przy okazji jakiejś premii w pracy skuszę się na Josefinas, bo za każdym razem kusisz jak je pokazujesz ;D Tobie kochana życzę duuuuużo sił i szczęśliwego rozwiązania, bo to chyba tuż-tuż :) Czasem patrzę z zazdrością, ale mam jeszcze chwilę czasu na zostanie mamą ;) No i czekamy na kolejne spotkania z Tobą (nie wspominam też o jakichś małych koncertach kameralnych, bo mam nadzieję, że masz to w mniej lub bardziej odległych planach), bo nie udało mi się dotrzeć na czas do Warszawy. Chcemy więcej! Duuuużo buziaków i słonecznej pogody! Pozdrowionka :*

    • karolinabaszak

      4 kwietnia 2017 22:16, Odpowiedz

      „u nas na Syberii” <3

      Bardzo Ci dziękuję, uwielbiam aeterie i cieszę się, że nasza armia retro kobitek się powiększa <3

  2. Kasia

    4 kwietnia 2017 22:14, Odpowiedz

    Hey Karola!

    nie wiem jak to ujac, ale juz dawnooooooo nie bylo az tak pozytywnych, sarkastyczno-zartobliwych komentarzy pod zdjeciami!
    Mam wrazenie, jakby „stara” Karola wrocila :) czuc, ze jestes mega happy :D

    podrawiam Kasia :) :*

  3. Alis17

    4 kwietnia 2017 22:18, Odpowiedz

    Witaj Karolinko.

    Przepięknie podsumowanie miesiąca marzec.
    Wyglądasz kwitnąco i ciąża jak najbardziej Ci służy, a brzuszek masz przeuroczy!
    I nie mogę napatrzeć się na Wasz dom. Emanuje od niego takie rodzinne ciepło :)

    Pozdrawiam Cię cieplutko :*

  4. Marta

    4 kwietnia 2017 22:18, Odpowiedz

    Ależ się cieszę z tych zdjęć, tak ukradkiem podejrzeć! :)
    Ostatnio pisałam mojej znajomej, która również jest na końcówce ciąży, że to musi być piękne doświadczać tego stanu – w pełnej okazałości – właśnie wiosna. Gdy wszystko budzi się do życia, rozkwita, tyle słońca zieleni, i brzuszek cudowny. A później te wiosenne spacery z wózkiem. No piękne to musi być, prawda? :) Moja ciąża zaczęła się w maju, więc jej rozkwit był jesienno-zimowy, ze szpitalnego okna patrzyłam na niesamowicie mroźną, styczniową Warszawę. I spacery zimowe też miały swój urok, aczkolwiek ta wiosna ciągle mi w głowie :)

    Teraz nasze wiosenne spacery to tuptanie w żółwim tempie, za rączkę, bo Laura właśnie zaczyna chodzić! Karola! Jakie to tuptanie za rączkę jest super! Wreszcie mogę cudnie ubierać ją w sukienki, bo ja tylko siedziała wcześniej w wózku to niezbyt to było praktyczne. A dziś nawet kupiłam trzy przepiękne, pastelowe, pasiaste, ach!

    Życzę Ci pięknej końcówki, odpoczywaj dużo! Cudowne chwile już na wyciągnięcie ręki :)

    PS. No straasznie tęsknię za ciążowym brzuszkiem <3

    • karolinabaszak

      4 kwietnia 2017 22:21, Odpowiedz

      Marta, co do ciąży – trochę się cieszę, że nie będę musiała się męczyć podczas upałów. Nie wiem czy dałabym radę np. w lipcu, sierpniu. Całą zimę przespałam przy otwartym oknie :)

      A jak malutka już chodzi to wspaniale <3 Ja się nie mogę tego wszystkiego doczekać :)

  5. Katarzyna

    4 kwietnia 2017 22:19, Odpowiedz

    Marzy mi się spódnica z pionowym rzędem guzików… dokładnie taka jak dół od sukienki Marysi. Czy moje marzenie się spełni dzięki aeterie? ;-)

  6. Maria

    4 kwietnia 2017 22:21, Odpowiedz

    Piękny mix taki prze wyjątkowy i nic tego nie ukryje! Siła sióstr aaa tak piękne macie to zdjęcie <3 a zdanie o noszeniu dzidzi na polu skradło moje serce totalnie!!! pięknie, pięknie,pięknie!!!!

  7. Ewa

    4 kwietnia 2017 22:24, Odpowiedz

    Kolejny raz zachwycam się tym, jak bardzo subtelnie potrafisz przemycić sztukę do ujęć codziennego dnia. :) jeszcze raz gratuluję płyty, bo zachwycam się nią od dłuższego czasu – umila mi nawet długie wieczory z nauką i za to Ci dziękuję!
    A z brzuszkiem wyglądasz jeszcze bardziej kobieco. Szczęśliwego rozwiązania, szepnę słówko do Pana z góry za Was :)

  8. Weronika

    4 kwietnia 2017 22:25, Odpowiedz

    Ahh, tęsknię za Tobą i za filmami. Jednak Twoja nieobecność na blogu jest w 100% uzasadniona, a co za tym idzie rozumiana. Mam nadzieję, że Wasz wyczekiwany Maluszek już niebawem pojawi się na świecie. Pogadam o tym dzisiaj z Ktosiem na górze- im nas więcej w jednej sprawie, tym większa moc!
    Pozdrawiam serdecznie! :*

  9. Justyna

    4 kwietnia 2017 22:34, Odpowiedz

    o jejku, jejku, coś w tym mixie jest takiego innego! w samych podpisach widać to szczęście, rozczulenie i niesamowite ciepło :) jak nigdy! poza tym wciąż numer jeden w kategorii najpiękniej kobiecych kobiet – ciąża Ci służy! ale trzeba to napisać, Karolcia: jak to ma być Twoja wersja piankowego potwora, to ja nie wiem jak Ty wyglądasz w dni Teresy Tuszyńskiej :D

    ah, a ja dalej studiuję (wedle wpisu o studiowaniu) i tak patrzę na zdjęcia i aż zatęskniłam za przyszłością, ojej :) ale jeszcze troochę, na razie niech przyjdzie lato, żebym mogła espadryle od aeterie z szafy wyciągnąć! <3

    tymczasem życzę Ci pełnych radości, piankowych chwil na tej ostatniej prostej i niech te dziecko, które wygrało najlepszych rodziców i już ma rzeszę fanów się szybko z nami przywita :D tęskniłam, Karolcia! kocham :*

  10. Magdalena

    4 kwietnia 2017 22:36, Odpowiedz

    Twój wpis to idealne zakończenie dnia 😙 Życzę ci dużo zdrówka i odpoczywaj jak najwięcej, u nas wszystko w porządku więc się nie przejmuj 💞 Dobranoc! 💗💗

  11. Martyna

    4 kwietnia 2017 22:36, Odpowiedz

    Cudownie widzieć przyszła szczęśliwa mamusie. Oj doskonale pamiętam upierdliwa zgage ;) dzisiaj mija 7 najdziwniejszych tygodni z moim synkiem- Antonim. Jestem najszczesliwsza na świecie ;) mój walentynkowy chłopiec rośnie tak szybko.. a ja zwariowalam na punkcie stopek. Moja żabka już ma 6 kg ! Wdrugiej połowie marca zaczął się świadomie uśmiechać ! Teraz wita swoim uśmiechem każdego kto z rana do niego podchodzi ;). Cudownie jest widzieć jak widzi wzrokiem za mamusia i szuka mamy. Mimo, ze mam 24 lata i wydawać by się mogło, ze dziecko w tym wieku to wyrzeczenia to nie wyobrażam sobie życia bez mojego chłopczyka. Dla mnie to najcudowniejsza rola w życiu z jaka przyszło mi się zmierzyć. Kocham być mamusia. ;)
    W końcu piękna pogoda nastała a sparecy wydluzyly się do 3-4 godzin. Nie mogę się doczekać pierwszych świąt wielkanocych i pierwszej mszy świętej z moja mala rodzinka. ;) pozdrawiam Cię najgorecej jak umiem i życzę Ci samych cudowności ;*

    • karolinabaszak

      4 kwietnia 2017 22:52, Odpowiedz

      „Jestem mamą to moja kariera, jestem mamą na zawsze od teraz” :) Natalia Niemen tak pięknie śpiewa :) Bardzo dobry wiek na dzidzię Kochana :)
      Buziaki dla całej rodziny!

  12. Kocham Koty

    4 kwietnia 2017 22:39, Odpowiedz

    Karolinko,Ty i Marysia jesteście takie piękne! Pełne usta,duże oczy!
    Rozmyślam właśnie o tym, że 16.04 minie nam z Mężem 7 lat związku,ale ten czas leci… Fajnie jest mieć męża,prawda? Te rozmowy,sprzeczki,wygłupy,omawianie różnych spraw…Fajnie jest to dzielić na pół <3 Gorące pozdrowienia!

  13. Joanna

    4 kwietnia 2017 23:03, Odpowiedz

    cudowny phonemix! a ta stylizacja Marysi – ta apaszka, te buty, ta sukienka, to wszystko razem-> niesamowite cudeńko!<3 Z każdą kolekcją coraz ciężej się zdecydować, tyle piękności :)

    W cąży wyglądasz obłędnie, a jak dawno nie było loków u Ciebie!:)

    No i wreszczie- jest Asti. Tak więc tego phone mixa mogę oficjalnie zaliczyć!^^

    :*

  14. Aneta

    4 kwietnia 2017 23:06, Odpowiedz

    Karola ❤ Już to kiedyś pisałam, ale się powtórzę, bo znów wzbudziłaś we mnie te same emocje… Jesteś wyjątkowa. W tym świecie cierpimy na coraz większy brak takich kobiet jak Ty. Uwielbiam Twoje wartości które pielęgnujesz, Twoją autentyczność, miłość, wzruszenia i wszystko co nam, czytelnikom oddajesz. Czasami wydaje mi się że ten świat oszalał z przepychu i zgubił najważniejsze, proste wartości. Ale nie Ty. Przez lata tak pięknie rozkwitasz i najpiękniejsze słowa jakimi mogę Cię określić to klasa i kobiecość. Powtarzam, jesteś wyjątkowa i tak miło że w tym zabieganiu wróciłaś z nowym wpisem! 💙

  15. Justyna

    4 kwietnia 2017 23:07, Odpowiedz

    Tęskniłam! Ostatnio był mój pierwszy wypad do stolicy i po cichu liczyłam na Ciebie gdzieś przypadkiem :D
    Piękne zdjęcia! Buziaki :))

  16. Natalia

    4 kwietnia 2017 23:08, Odpowiedz

    Och, uwielbiam te phone mixy! <3 Te Twoje piękne zdjęcia! <3 Twój wpis to taki prezent na koniec dnia. :) Życzę Ci wszystkiego dobrego, na pewno będziesz super mamą! Ja obecnie walczę z egzaminem na prawo jazdy. ;P

  17. Natalia Baziak

    4 kwietnia 2017 23:08, Odpowiedz

    Karolinko, każdym Twoim poście, filmie, a nawet zdjęciu bije od Ciebie niesamowite ciepło. Oglądając Twojego „jutuba” odpoczywam i bardzo się wyciszam. Dzięki Ci za to!
    <3

  18. Karolina P.

    4 kwietnia 2017 23:09, Odpowiedz

    Dzięki za mixa <3
    A u mnie Hmm… Michas tupta i wspina się po moich nogach, chyba będzie chodził na 1. urodziny za 3 tygodnie!
    Wszystkiego naj naj a przede wszystkim spokoju i cierpliwości :) jak to mówią … to będzie jedyna randka w ciemno na której wiadomo ze poznasz miłość swojego życia ;) pozdrawiam

  19. Kala

    4 kwietnia 2017 23:10, Odpowiedz

    Karolcia jak zawsze zachwycasz , phone mix jak zawsze na najwyższym poziomie, za każdym razem tak samo mocno nie mogę się doczekać tego postu.

    P.s a u mnie dzidziuś na pokładzie 12 tydzień i jestem pełna obaw , i pełna szczęścia chyba nigdy nie miałam tyle emocji naraz ! trzymajcie za nas kciuki

      • Pati

        5 kwietnia 2017 09:41, Odpowiedz

        Karolina, spokojnie jeszcze zdążysz ;) Przyjdzie taki czas, że będziesz chciała spakować dziecko z pworotem do swojego brzucha :) Przynajmniej ja mam takie momenty, że brak mi juz sił. Urodzisz zodiaklanego barana – tak, jak ja – moja córka to straszny „zadzior” :) pozdrawiam Cię serdecznie!

  20. Kasia

    4 kwietnia 2017 23:14, Odpowiedz

    Miałam dzisiaj fatalny dzień, moja córka lada dzień konczy dwa latka, zaczęłam coś nowego w życiu, rozwijam się zawodowo, mimo ze ciagle ogarniam dom, gotowanie, sprZatanie i przede wszystkich wychowywanie. Dalia jest dla mnie najważniejsza i strasznie cieżko połączyć mi wszystko razem czując, że nie zawalam na jakimś etapie. Musze powiedzieć ze ten post dodał mi energii i poczułam, ze się uda! Dziękuje Ci za to!
    Kazdy przechodził przez miliony pierwszych razy, dam rade!

    • karolinabaszak

      4 kwietnia 2017 23:20, Odpowiedz

      Kasiu, trzymam kciuki za Ciebie :) Ta jak mówisz, bycie mamą to najważniejsza kariera i jeśli coś pójdzie nie tak z innymi karierami – trudno! Będziesz wiedziała, że spróbowałaś. Nie ma co się stresować :*

    • Patrycja

      11 kwietnia 2017 12:39, Odpowiedz

      Tak czytam te komentarze i człowiek sobie zdaje sprawe, ze nie jest sam. Kazdy ma swoje zycie, sprawy, problemy, gorsze i lepsze dni… I nie raz tak sie potrafi zdołowac, ze nic nie idzie po jego mysli, ze jest do bani, a na drugi dzien wstaje z usmiechem na twarzy i stwierdza, ze da rade, ze jest pieknie. Przeciez musi byc gorzej, po to, zeby bylo lepiej. Mam teraz takie przemyslenia, bo jestem kolejny miesiac bez pracy, ale wierze, ze wyjde na prostą, ze do czegos to prowadzi, ze tak ma byc. Serio, ja wierze w takie rzeczy. I nawet patrzac na przyklad Karoliny. Ogladam jej blogi praktycznie od samego poczatku, wiec czuje sie troche jak jej kolezanka, ktora wie o niej troche. Też musiala swoje przebolec, bo sama nawet nam tutaj o tym pisala, a teraz prosze! Mąż, ciąża, świetna rodzina, blog, firma… To jest niesamowite. Wzruszylam sie. Dziewczyny, uwierzmy w siebie i tą sile, ktora kieruje jakos tym naszym zyciem. Nie dajmy sie zwariowac i czasami odpuscmy :) Pozdrawiam a Ciebie Karola caluje goraco! <3

  21. Natalia

    4 kwietnia 2017 23:16, Odpowiedz

    A ja za nieco ponad miesiąc będę żoną… hihi :)
    Trzymajcie sie cieplutko … ZDRÓWKA !
    PS u nas po oczepinach pani młoda się przebiera, siedzę już miesiąc na stronie aeterie i nie wiem, którą sukienke wybrac… dylematy jak nic!

  22. Olga

    4 kwietnia 2017 23:18, Odpowiedz

    Pamiętam jak już dawno mówiłaś, a właściwie pisałaś o bobasie. Że chciałabyś kiedyś.. i totalnie zwariowałaś! Bardzo dobrze. :) Też tak pragnęłam.. też się tak cieszyłam oczekiwaniem. siedzę w domu z moją prawie trzylatką i jestem z Niej przeogromnie dumna. Aha i pytałaś co u nas… za tydzień rodzę!!! 🙊🙈🙉 życzę Ci dużo sił i potem mnóstwa cierpliwości. Jest przepięknie! Ale i bywają cięższe chwile. po porodzie dopiero uświadamiasz sobie, że Twoje życie jest coś warte, i że musisz dać radę ze wszystkim dla tej małej istoty, dla której jesteś wszystkim! Buziaki i uściski! Będziesz cudowną mamą, miałaś z kogo brać przykład :)

  23. Marta

    4 kwietnia 2017 23:20, Odpowiedz

    Jaki brzuszek śliczny 😍 Ja jestem w ósmym miesiącu i doskonale rozumiem chęć pojechania już na porodówkę :))) wszystko pięknie, dzidzia kopie ale chodzenie jak pingwin (oczywiście głównie do toalety) już mi się trochę przejadło :)) pozdrawiam ciepło i dużo sił w tych ostatnich tygodniach xx

  24. Iwona

    4 kwietnia 2017 23:22, Odpowiedz

    uwielbiam Cię! ostatnio miałam sporo wyjazdów, kupiłam więc płytkę i śmigam autkiem z super muzyką od Ciebie<3 jeśli zaś chodzi o zmiany to własnie się przeprowadzam do własnego M4! i już nie mogę się doczekać tych wszystkich mebli, narzut, zastawy…ach:) A od Ciebie cudowna Karolinko nie mogę oderwać oczu, Twój błogosławiony stan jest niesamowicie urzekający;) marzę by tak się czuć i wyglądać we własnej ciąży:*:*:* całuski z Lublina:)

  25. Alicja

    4 kwietnia 2017 23:37, Odpowiedz

    U mnie natomiast szykuje się wyjazd z UK do Polski na święta, coś pięknego! 😍 Wielkanoc z rodziną pierwszy raz od 4 lat. A w planach obejrzenie domku i możliwe, że jego kupno. Przebieram nóżkami na tę myśl! ☺ Jeszcze moment, jeszcze chwila i powrót na stałe do Polski. A w przyszłym roku ślub. To chyba wszystkie moje plany do zrealizowania na ten moment 😉 buziaki Karolcia, pięknie wyglądasz Kochana. Tak retro, tak słodko i tak kobieco ❤

  26. Ania

    4 kwietnia 2017 23:43, Odpowiedz

    Jaki piękny wpis <3 Uwielbiam Twoje spojrzenie na takie proste, codzienne sprawy. Od razu nabierają większego znaczenia. Najlepsza końcówka dnia! To my dziękujemy za piękne spotkanie! Naprawdę niesamowicie było Cię poznać, jakieś takie wspaniałe ciepło od Ciebie promieniuje, aż zapiera dech :) Potem człowiek kilka dni chodzi jak na skrzydłach :) Wypadłaś naprawdę nieziemsko i przepięknie wyglądałaś, ciąża zdecydowanie Ci służy :) A u mnie przygotowania do ślubu w rozkwicie, jesteśmy teraz na etapie wybierania zaproszeń, a już niedługo zaczynamy kurs przedmałżeński u Dominikanów. Suknia już jest :) Super czas, staram się celebrować każdą chwilę, bo każda jest taka wyjątkowa. Z jednej strony nie mogę doczekać się ślubu, ale z drugiej okres narzeczeński jest taki fajny :) Ślę dla Was całusy i życzę duuużo zdrówka :*

  27. marta

    5 kwietnia 2017 00:00, Odpowiedz

    Karolinko życzę ci szczęśliwego rozwiązania i trzymam kciuki bardzo mocno, byś zawsze była szczęśliwa!

    Ja planuję mój ślub <3 W czerwcu obrona, później kolejna, jestem na etapie poszukiwania pracy :)

  28. Kasia

    5 kwietnia 2017 00:03, Odpowiedz

    Karolka, co to za kolorek masz na paznokciach na zdjęciu z sukienką w grochy? Jest piękny i właśnie czegoś takiego szukam! Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedz!
    Dawno Cię tu nie było.. tak dobrze zaglądać systematycznie na bloga i zastać taką niespodziankę!
    Ściskam Was mocno!<3

  29. Paulina

    5 kwietnia 2017 07:22, Odpowiedz

    Kołyska :-) jak ja żałuję, że nie posłuchałam mamy i nie kupiłam kołyski :-( mój słodki bobas półroczny najlepiej zasypia właśnie jak jest bujany. Karolino już drugi raz mi się śniło, że urodziłaś. Niesamowite jest to, że większość z nas z wielką radością czeka na cud narodzin Twojego synka. Zupełnie jakby to ktoś bardzo bliski spodziewał się dziecka. Pozdrawiam :-)

  30. Paulina

    5 kwietnia 2017 07:32, Odpowiedz

    Karolina,
    Jaka Ty jesteś przepiękna :D ! A z brzuszkiem mam wrażenie wyglądasz jeszcze piękniej!! A nowa kolekcja aeterie- brak słów :) Życzę dużo zdrówka dla Ciebie i dzidziusia ;) Całusy z Gdańska :*

  31. Justyna

    5 kwietnia 2017 08:46, Odpowiedz

    Aż Ci zazdroszczę tego brzuszka. Ciąża i urlop macierzyński to najpiękniejszy czas w moim życiu. Choć nie planujemy z mężem więcej dzieci (mamy już wspaniałą parkę) to po cichu mam nadzieję, że będzie mi dane jeszcze raz przeżyć ten cudowny czas :) A u mnie marzec to miesiąc powrotu do pracy po wspaniałym urlopie macierzyńskim, który spędziłam z moją kochaną Anulką :) Pozdrawiam Przepiękną Mamę :)

  32. Patrycja Tracz

    5 kwietnia 2017 09:35, Odpowiedz

    Słodko wyglądasz-wyglądacie na tej ostatniej prostej :))) ;**.
    Ostatnio parę dni zrobiło się ciepłych i moje stopy jak i też dłonie -puchną, również nie wyobrażam sobie ciąży latem, szczególnie od 6/7 miesiąca….:(.
    Cieszę się na ten okres, że będzie ciepło jak malutki się urodzi można ubierać go leciutko wygodnie, a za rok też będzie miał piękną pogodę na pierwsze kroki i łobuzowanie na ogrodzie :)) <3. Wydaje mi się że porody marzec-kwiecień-maj to najlepsze terminy.
    Również "przebieram nóżkami" !!!
    ….. a niech się urodzą nam te dzidzie wcześniej niż termin, ale nie za wcześnie czyli chociaż tydzień mogłyby się pospieszyć (wiadomo, że w naszych brzuszkach im najlepiej..ale chociaż taki malusi mini taki tyci tyci tydzień wcześniej przed terminem sobie życzę :)))) )hehe…<333
    Tydzień dziś dla mnie to jak całaaaa wieczność…
    Buziaki, pozdrawiamy cieplutko dużo spokoju, szczególnie taki psychiczny spokój/równowaga ;*

  33. Joanna K

    5 kwietnia 2017 10:03, Odpowiedz

    Karolino, patrzenie na Ciebie w ciąży to czysta przyjemność. Naprawdę. Każdy Twój wpis i filmik dotyczący wyprawki oglądałam z uśmiechem na ustach. Na pewno kiedyś skorzystam z Twoich porad… :)
    Póki co rośnijcie dzielnie, zbierajcie siły i wszystko będzie dobrze. Przed Wami prawdziwy cud, nie mogę sobie wyobrazić tej skali szczęścia :))
    Całusy i uściski i… you go girl!!! :)) :*

      • Joanna K

        7 kwietnia 2017 09:56, Odpowiedz

        Karolino bardzo dziękuję <3 Mam nadzieję,że uda mi się uporać z kwestiami zdrowotnymi, które na ten rok zaplanowałam i potem wszystko się uda :)))
        Jestem z Tobą myślami, trzymam kciuki z całego serca :*

  34. Natalia

    5 kwietnia 2017 10:17, Odpowiedz

    A u mnie zmiany tylko na lepsze! I oby tak dalej! Wkroczyłam w etap bycia narzeczoną i to jest piękne! 😍💍 wyglądasz kwitnąco, jak tak patrzę na Ciebie to sama chciałabym już zostać mamą ❤ dużo zdrowia i siły dla całej Waszej trójeczki!

  35. Agnieszka

    5 kwietnia 2017 10:58, Odpowiedz

    Przepięknie Karolinko! Twoi bliscy muszą na prawdę być z Ciebie dumni. Ja właśnie kończę 5 miesiąc ciąży i też nie mogę doczekać się maleństwa <3
    Kiedy możemy spodziewać się nowego teledysku?
    Buziaki!

    • karolinabaszak

      5 kwietnia 2017 10:59, Odpowiedz

      Agnieszko, trzymam kciuki, 5 miesiąc wspominam cuuuuudownie :) Chyba mój ulubiony :D Teledysk późną wiosną :)

  36. Ciemnozielona

    5 kwietnia 2017 11:18, Odpowiedz

    Nie mogłam się doczekać jakichkolwiek wieści od Ciebie! Czy ta piękna sukienka,którą ma na sobie Maria to arterie?
    Mimo, że się nie znamy mam ochotę napisać, że zamieszkałam ze swoim ukochanym i strasznie zazdroszczę ciążowego brzuszka! U nas nie ma na to miejsca na 30 metrach :(

  37. Karolina

    5 kwietnia 2017 12:10, Odpowiedz

    Ahh te Twoje zdjecia, sa cudowne <3 mozna je ogladac godzinami ;) fakt, 8 miesiac jest z jednej strony cudowny a z drugiej chce sie odpiac od siebie juz ten brzuszek ;) ja niespodziewanie wczesniej mialam poród i juz trzeci tydzień jesteśmy z Maluszkiem ;) buziaki Kochana :*

  38. Martyna

    5 kwietnia 2017 12:32, Odpowiedz

    Jeśli dobrze liczę, to Twój kolejny phone mix może być już z maluszkiem :)
    Życzę dużo siły i zdrowia!!Pozdrawiam<3

  39. Karina K.

    5 kwietnia 2017 13:13, Odpowiedz

    Mój marzec minął mi na ogół w cudownym nastroju. Skończyłam mój półroczny staż i dowiedziałam się, że oficjalnie firma podpisze ze mną umowę, którą notabene już podpisałam. Firma jest ze mnie zadowolona, szkolę się przy okazji, więc mam z czego się cieszyć i jestem z siebie dumna. A z newsów, to 2 kwietnia po raz 6 zostałam ciocią. :)

    Podzielam Twoją radość z płyty i tego, że Ci się tak pięknie układa. :*

  40. Malwina

    5 kwietnia 2017 13:21, Odpowiedz

    Twój pokój jest najpiękniejszy… Naprawdę serduszko się raduje, że takie piękne kawiarenki, domki, ludzie szczęśliwi na naszej ziemi <3 I Ty taka kobieta sukcesu a jednocześnie mama :D też do tego dążę :D
    Nie mogę się doczekać nowej kolekcji, co do butów z jonak… bardzo się rozeszły? Zamawiać mniejszy rozmiar?

    • karolinabaszak

      6 kwietnia 2017 17:25, Odpowiedz

      Sukcesu :D ? Nie przesadzajmy <3 Ja po prostu lubię dużo robić :P Zawsze brakuje mi czasu na realizację nowych pomysłów :)

      Co do butów - trochę się rozeszły, ale ja bym osobiście nie wybierała mniejszego rozmiaru :)

  41. Marta Pe

    5 kwietnia 2017 13:39, Odpowiedz

    Ja się przywitam :) Kupiłam spódnicę i koszulę w aeterie zajrzałam na insta i… przepadłam. Właśnie pochłaniam YT i bloga, tak miło pytałaś, że postanowiłam skrobnąć coś niecoś (bo zazwyczaj jestem wiernym, milczącym czytaczem).

    Bardzo mnie zainspirowałaś i dziękuję, że mogę czerpać z tego jak łączysz klasykę i nowoczesność oraz jak delikatnie i taktownie pokazujesz swój światopogląd i to jak pięknie można żyć :)

  42. Karolina

    5 kwietnia 2017 15:58, Odpowiedz

    Karolino, wyglądasz przepięknie :) Uwielbiam podglądać twoje zdjęcia, są przepiękne :) Życzę Ci szczęśliwego rozwiązania :* Buziaki :)

  43. Roza

    5 kwietnia 2017 19:10, Odpowiedz

    Hello! Cudnie nam dojrzalas na vlogach pamietam jeszcze Karole singielke, a tu juz bobas w drodze🙂 Fantastycznie wygladzasz u Laury we vlogu najpierw brzusio sie pojawil a pozniej twoja usmiechnita buzia

    Karola wszystko juz masz zycze wytrwalosci i trzymam kciuki za porod mam nadzieje ze wszystko zgrabnie ci pojdzie 😊😊

    Buziaki

  44. Gosia

    5 kwietnia 2017 19:57, Odpowiedz

    Karolka a ja ostatnio kiedy bylo tak cieplutko założyłam do biura swoją Magnolię Atramentum i tyle komplementów na temat mojego ubioru co wtedy to dostałam chyba tylko w dniu slubu ;D ! Nawet podeszła do mnie dziewczyna, którą jedynie trochę kojarzę, ale nie znamy się – podeszła tylko po to, żeby powiedzieć mi, że mam przepiękną sukienkę i że ona marzy o takiej. Pomyslalam wtedy, że gdybyś to usłyszała to chyba sprawiłoby to Tobie niesamowitą radość :*

    • karolinabaszak

      6 kwietnia 2017 17:23, Odpowiedz

      Gosiu, wspaniale! Bardzo często zdarza mi się czytać tak piękne historie związane z sukienkami aeterie. To niesamowite :) Niby tworzymy zwykłe, codzienne ubrania, ale strasznie mi zależy aby inni dostrzegali ich niepowtarzalny urok. To dla mnie chyba największa nagroda!!! <3

  45. Paula

    5 kwietnia 2017 21:51, Odpowiedz

    Hej Karola :-*

    Właśnie wróciłam do domu po ośmiu godzinach pracy, zrobiłam sobie coś ciepłego do picia patrzę, a tu wpis !
    Jeszcze w dodatku mój ulubiony <3
    Cudownie jest przy Twoich zdjęciach zapomnieć się na chwilę :-)
    Cieszę się że u Ciebie same dobre rzeczy ! A z brzuszkiem Ci do twarzy <3

    Nie mogę się doczekać nowej kolekcji !
    Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę spokojnej nocy <3

  46. Marta

    5 kwietnia 2017 22:33, Odpowiedz

    Przepiękna nowa kolekcja <3 Karolka bardzo mi się podoba ta sukieneczka z dekoltem w serduszko :) Tylko jak ona będzie się układać przy bardzo szczupłej talii? Moje wymiary: biodra 90, talia 55, biust 85.

  47. agama

    6 kwietnia 2017 13:25, Odpowiedz

    No WRESZCIE!!! :)) jest wpis na blogu! :)
    Stęskniłam się za Tobą Karolino:) Zawsze jak patrzę na te piękne zdjęcia i Ciebie taką piękną na nich to mam dylemat..czy komplementować czy nie.. bo.. się jeszcze Dziewczyna popsuje ;) ale.. co tam.. Przecudnie wyglądasz! Wogóle, ale to wogóle tej ciąży nie widać;) – cały czas jest stan błogosławiony:))

    Wypoczywaj Kochana, korzystaj z ostatnich tygodni spokoju (tak, tak..) i wysypiaj (szkoda, że się nie da na zapas;).. bo już niedługo pojawi się mały Ktoś, kto ten spokój zburzy niczym wieżę z klocków:), a świat przestawi do góry nogami..;).. i wcale, a wcale nie będziesz mu tego miała za złe..;)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    p.s. pamiętam +

    • karolinabaszak

      6 kwietnia 2017 17:20, Odpowiedz

      Dziękuję, że wpadłaś <3 Ja zawsze powtarzam, że jestem za stara na "popsucie się" ;) Z drugiej strony bardzo mi miło to czytać w obecnym stanie, bo naprawdę już czasem się obrócić na drogi bok nie potrafię :P Mam wrażenie, że dzidzi już tak niewygodnie..

  48. Adela

    6 kwietnia 2017 15:12, Odpowiedz

    Kochana, wygladasz oblednie, az mi sie zatesknilo za ciaza, choc moj maly ma dopiero 6 miesiecy… Zycze ci niezapomnianego porodu (bez straszenia, bo ma byc, co ma byc, a bedzie i tak pieknie na koncu :)) i duzo radosci z macierzynstwa!

  49. Joanna Laura

    6 kwietnia 2017 18:25, Odpowiedz

    Do tej pory byłam cichym czytelnikiem Twojego bloga, ale dziś postanowiłam to zmienić i zacząć komentować :)

    Ninka to najpiękniejsza kotka na świecie! Nie mogę się na nią napatrzeć :) Zdjęcia innych kotów rasy Devon rex aż tak nie zachwycają. Zastanawiam się czy to kwesta diety, dobrej hodowli czy jeszcze czegoś innego? Planuję zakup kotka tej rasy i chciałabym wiedzieć na co zwrócić uwagę ;)

    p.s. Ciąża Ci służy – promieniejesz. Życzę dużo zdrowia Tobie i dzidziusiowi :)

    • karolinabaszak

      7 kwietnia 2017 08:26, Odpowiedz

      Joasiu, zachęcam do częstszego pisania <3 Devony są generalnie cudowne, ale nigdy tak się na zdjęciach nie skupiałam. Kotka karmiona jest dobrą karmą weterynaryjną, ale o pielęgnacje dba już raczej sama :D Myślę, że hodowla ma duże znaczenie, ale ja się niestety tak na tym nie znam abym mogła Ci doradzić. Z naszą Niną jest trochę inna historia.

      • Paula G-M

        7 kwietnia 2017 19:29, Odpowiedz

        Co masz na myśli, mówiąc „Taka Adriana Lima wśród kotów”? Ja mam od kilku miesięcy devonka. Trochę przez Ninę i Ciebie ;p Zapoznałam się dokładnie z rasą, ale takiej energii w czystej postaci się nie spodziewałam… Według mnie jest to bardzo absorbująca rasa.

  50. Gosia C

    9 kwietnia 2017 16:52, Odpowiedz

    Dla mnie w marcu najważniejszym wydarzeniem było rozpoczęcie nowej pracy (w nagrodę zamówiłam dziś sobie moją wymarzoną Malvę Desertum :)) ) i spotkanie z Tobą w Empiku :)

    Cudownie było Cię zobaczyć, mimo że wzruszenie ściskało mi gardło, cieszę się, że udało mi się zamienić z Tobą kilka słów <3 Buziaki (ode mnie i mojej siostry Marysi :) ) :*

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published