Goodbye February 2017

Luty minął mi bardzo szybko. Jestem już w trzecim trymestrze, a więc ten piękny dzień zbliża się wielkimi krokami! Naprawdę nie mogę się doczekać, zwłaszcza, że brzuch coraz większy i jak to jedna z czytelniczek ostatnio napisała, to jest ten moment kiedy wchodzi najpierw brzuch, a później Karola – bardzo mnie to rozbawiło, bo taka właśnie jest prawda!

Jakoś tak się zdarzyło, że od początku drugiego trymestru czuję się wspaniale i mimo ciągłej ochoty na drzemki, w moim prywatnym świecie bardzo dużo się dzieje. Przebieram nogami, bo chciałabym Wam o czymś opowiedzieć, ale to za kilka dni! :)

Pingwinek dla króliczka! Cuddle + Kind!

Mistrzowski miś marki Philomena Kloss na koniec dzisiejszego wpisu :) a jak u Was dziewczęta?

Babcie też już gotowe, a mój pokoik od liceum zmienił się nie do poznania!

Byłam ciekawa czy doczekam tego momentu, w którym sobie nie kupię, a dziecku kupię :D potwierdzam te informacje! To naturalne :)

Ulubione śpioszki w króliczki, czy widziałyście mój baby haul?

Piękna koszula do porodu lub do karmienia od Medbest :-)

Teraz trzeba to wszystko poukładać <3

Zmieniając temat – idzie nowe aeterie #ekscytacja

La Koguta, anyone?

Aby mieć ładne brwi ;-)

Ciążowy jeans proszę Państwa, co to sie dzieje :O z dziurą na udzie!

Deszcz, deszcz, deszcz..

Mój towarzysz dzielnie znoszący kopniaki dzieciaczka. Jak już zejdzie z brzucha to siedzi obok lekko obrażony.

Mój ulubiony makijaż ostatnio, w zasadzie bez zmian :D ale mam fajny puder i opowiem o nim w sobotnich perełkach :-)

Kilka nowości od Dr Irena Eris Provoke <3

Płyta mojej ulubienicy Pani Natalii Niemen z autografem! Jak ja Panią uwielbiam! Za wszystko!

Ciasteczkowy potwór w moherowym kardiganie. Chciałam utrzymać poziom żenady poprzedniego posta i nie mogło zabraknąć zdjęcia w lusterku.

Taka pogoda pozytywnie mnie nastraja, bo wiem, że to przedwiośnie!!!

67 Comments

  1. Patrycja

    2 marca 2017 20:43, Odpowiedz

    Już widzę, że się polubię z nową kolekcją ;) też już wyczekuję wiosny, ale dziś padał u mnie śnieg :/ Pozdrowienia z deszczowo-śniegowego Trójmiasta :)

  2. Ola

    2 marca 2017 20:47, Odpowiedz

    Karolinko wspaniale jest patrzeć jak wielką radość sprawia Ci czas oczekiwania na dzidziusia :) Życzę Wam dużo zdrówka :) <3

  3. Marta

    2 marca 2017 20:51, Odpowiedz

    Achhh, Karolcia! Piękna Ty, piękne zdjęcia <3 Ciekawe o czym chcesz nam powiedzieć! Ja skończyłam dwa dni temu 20 lat. Koniec bycia nastolatką hihi :) Ściskam mocno i czekam na niedzielę, bo w sobotę pewnie nie dam rady obejrzeć perełek. Buziaki dla maluszka <3

  4. Patrycja

    2 marca 2017 20:53, Odpowiedz

    Tak pięknie wyglądasz! Mimo, że mamą jeszcze być nie zamierzam to tak mi się podoba Twój stan :*. Buziaki z Łódzkiego!

  5. Irmina

    2 marca 2017 20:59, Odpowiedz

    Mam dopiero 20 lat i do dzidziusia mi daleko, ale z wielką ekscytacją i uśmiechem oglądam Twoje zdjęcia, oraz obejrzałam baby haul! Cudownie jest widzieć jak kwitniesz i zarażasz tą swoją radością :)

  6. Joanna

    2 marca 2017 21:03, Odpowiedz

    Mnie również luty upłynął bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy zmieniłam kartkę kalendarza na marzec! Ja się z kolejnego miesiąca bardzo cieszę – idzie wiosna, choć dziś trudno było mi w nią uwierzyć, bo cały dzień lało, moje urodziny zbliżają się wielkimi krokami ;) A tutaj pokazujesz zdjęcie nowości w aeterie <3 Chyba już wiem, co sobie zażyczę <3 Nowa kolekcja – na to czekam!

    Słodziutkie są te wszystkie małe ubranka <3 A ta kołyska! Cudeńko!
    Pięknie wyglądasz, Karolino! Powinnaś stać się twarzą stanu błogosławionego ;) jakby każda z nas w ciąży wyglądała tak jak Ty, to nasz przyrost naturalny byłby dodatni ;)

    Nowości dr Ireny Eris? Jestem ciekawa, z Twojego polecenia kupiłam kilka produktów i już sobie życia bez nich nie wyobrażam, z chęcią poznam resztę perełek ;) Ale najbardziej zaciekawiłaś mnie tym, że niedługo nam o czymś powiesz ;)

  7. Karolina

    2 marca 2017 21:05, Odpowiedz

    Mój brzuchol i Maluszek też z dnia na dzień rosną :) co prawda kopniaki zamieniły się na delikatne przeciąganie i wyciąganie się Malucha ale w ostatnim miesiącu to ponoć norma ;) Wszystko czeka na Małego a i my z mężem czekamy na niego ;) najpiękniejsze w tym czasie jest gromadzenie tych wszystkich maleńkich ubranek i słodkich dodatków <3 i też tak mam, kupię coś Maleństwu a nie sobie :) Wyglądasz pięknie Kochana, to prawda ciążą nam służy :)

  8. Agnieszka

    2 marca 2017 21:08, Odpowiedz

    Siedzę piszę, czytam, uczę się do sobotniego egzaminu i właśnie zrobiłam sobie przerwę którą umilił mi Twój post, ogromnie się ciesze z Twojego szczęścia że brzuszek tak pięknie rośnie a Ty wraz z nim promieniejesz. Pozdrawiam cieplutko

  9. Tosia

    2 marca 2017 21:09, Odpowiedz

    Ostatnią rzeczą, jaką bym u Ciebie podejrzewała to spodnie z dziurą :D Ja się chyba nigdy nie przekonam. ;D Mnie dziś zaskoczył huragan i ulewa jak wracałam do domu, ledwo co dotarłam!

    • Kari

      3 marca 2017 21:36, Odpowiedz

      :D Sama dżinsy wkładam tylko czasami, ale dziurawych nigdy w życiu :D Wydają mi się równie niekobiece jak dres czy sportowe buty. Te ostatnie jestem w stanie ścierpieć tylko na siłowni czy podczas wycieczek :D

  10. Justyna

    2 marca 2017 21:13, Odpowiedz

    A dobrze, dziekuję :) sporo zamieszania, bo akurat czas bardziej wytężonej pracy a obok przeprowadzka do nowego (wreszcie swojego!:)) mieszkania :) Wyglądasz tak pięknie, bije od Ciebie taki spokój, szczęście… cudowności na tej ostatniej prostej ;)

  11. Anita

    2 marca 2017 21:15, Odpowiedz

    „Chciałam utrzymać poziom żenady poprzedniego posta i nie mogło zabraknąć zdjęcia w lusterku.” – Ach, tam, od razu żenady, bez przesady. ;) Selfie w lustrze też może być w porządku, Twoje wyszło uroczo.
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka i jak najmniej stresu! :)

  12. Nefreya

    2 marca 2017 21:31, Odpowiedz

    Rzeczy dla Maluszka cudne … a mała zapowiedź nowej kolekcji, cóż zakochałam się … kiedy premiera?

    • karolinabaszak

      3 marca 2017 09:47, Odpowiedz

      Ja nigdy nie zapowiadam dokładnej premiery, bo głównie zależy nam na dobrym efekcie naszej pracy <3 ale myślę, że to kwestia ok miesiąca :-)

  13. Natalia

    2 marca 2017 21:41, Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia, przepiękna Ty! <3
    Myślałaś może nad zrobieniem stylizacji z jeansem z dziurą na udzie? ;D
    Pozdrawiam ciepło! <3

  14. Maria

    2 marca 2017 21:43, Odpowiedz

    Uuuu Karolina w jeansach z dziura :p ta ciąża sprzyja zmianom widzę bardzo! :D ale czy ja widzę grochy? Mój ukochany motyw obok marynarskigo wow ale będzie wiosna! Super tak patrzeć z perspektywy lat na swój pokój w rodzinnym domu <3

    • karolinabaszak

      3 marca 2017 09:44, Odpowiedz

      New Look/Zalando :-) ale nie są jakieś wspaniale, ja kupiłam je konkretnym celu i nie planuje nosić dłużej :P

  15. emmmmmm_pe

    2 marca 2017 21:44, Odpowiedz

    Nie dość, że przy Tobie, Karolcia to miesiące lecą jak z bicza strzelił, to jeszcze powodujesz masę najrozmaitszych (i tylko tych dobrych uczuć)! <3 Przy poście na insta się uśmiechnęłam, przy pingwinku wyszczerzyłam, Twój komentarz 'Chciałam utrzymać poziom żenady poprzedniego posta i nie mogło zabraknąć zdjęcia w lusterku.' mnie rozrechotał :D, a ten ukochany misiu już po raz kolejny totalnie rozczulił! Dbajcie i odpoczywajcie z Króliczkiem dalej, a ja tu sobie (nie)cierpliwie poczekam do soboty i do 'za parę dni'! :)

  16. Martyna

    2 marca 2017 22:03, Odpowiedz

    Oj luty minął szybko. Najpiękniejszy miesiąc ;)! Urodziłam synka ;) w same Walentynki ;) mój Antoni zmienił ten paskudny, zimny miesiąc w najpiękniejszy i najcieplejszy ;) czeka Cię wspaniała podróż;) czasem bywa ciężko, oczy same lecą Ale jest cudownie. Potwierdzam swoje słowa na instagramie (mam nadzieję, ze pamiętasz) kobieta nawet z malusim dzieckiem jest w stanie zająć się domem i w dodatku wyglądać ładnie ;) codziennie znaduje te pół godzinki dla siebie i się podmaluje. Będąc mama nie muszę rezygnować z bycia kobieta. Bo nią jestem na pierwszym miejscu ! Ściskam mocno !

  17. Iwona

    2 marca 2017 22:14, Odpowiedz

    jak oglądam Twoje zdjęcia to mam ochotę krzyczeć- more please!!! :D Uwielbiam ten klimat, te podpisy, Ciebie, brzuszek, no wszystko!!! Jesteś niesamowita:))

  18. Weronika

    2 marca 2017 22:22, Odpowiedz

    Jak miło Cię ujrzeć, Karolciu! Ostatnio, podczas słuchania Twojej płyty, zastanawiałam się, jakie szczęście ma Twój Maluszek. Nie dość, że Mama mądra, to jeszcze na 100% będzie usypiać anielskim głosem :D
    Jeśli chodzi o zdjęcia- po prostu kwitniesz. Nie umiem sobie wyobrazić Karoliny Baszak w jakimś „gorszym” wydaniu, czy takowa w ogóle istnieje? hehe Czekam z niecierpliwością, aż wyjawisz tajemnicę.
    Ściskam i całuję!

  19. agama

    2 marca 2017 22:34, Odpowiedz

    Karolino to zdjęcie w „mamusiowej” koszuli jest rozbrajające.. PRZECUDNE! Wyglądasz jak chodząca reklama stanu błogosławionego i kwintesencja kobiecości! Bardzo, bardzo podobają mi się kobieco wygladające kobiety w ciąży – i Ty własnie tak wygladasz:) A co do samej koszuli, to nie wiem czy zamierzasz faktycznie iśc w niej do porodu, bo pewnie bardzo się zniszczy, ale jeśli możesz ją ewentualnie odżałować to, warto.. Bo to taki niezwykły moment.. a te szpitalne, zgrzebne koszuliny, nie przystają do tego wydarzenia..
    Ale – co ja widzę? Karolina w dżinsach?;) No proszę. Już chyba gdzieś Ci pisałam, że przy dziecku u mnie też dzinsy wróciły do łask, bo jednak liczy się wtedy wygoda:)
    W każdym razie – promieniejsz! Życzę aby dobre samopoczucie towarzyszyło Ci do samego końca Twego stanu błogosławionego:)

    • karolinabaszak

      3 marca 2017 10:03, Odpowiedz

      Kochana jesteś :-) Dżinsiki kupiłam w zasadzie do jazdy samochodem z tymi pasami dla kobiet w ciąży. Lepsze spodnie niż wygnieciona sukienka ;) No i dla mnie w kwestii wygody to jednak sukienka wygrywa i w spodniach się gorzej czuje :(

      • agama

        3 marca 2017 12:15, Odpowiedz

        U mnie w normalnych codziennych sytuacjach też wygrywa spódnica lub sukienka, bo w nich czuję się najlepiej:) Dlatego nigdy nie rozumiałam tłumaczeń dorosłych kobiet, że stale chodzą w spodniach np. do pracy, dlatego „że tak wygodniej”. Przecież nikt nam nie każe chodzić po płotach..
        Ale gdy zaczęło się „turlanie po dywanie”, albo siedzenie w piaskownicy, albo – i to chyba zdecydowało – te wiecznie pozaciągane i podarte rajstopy jak nie od rzepów przy bucikach, to od zabawek etc., to jednak gdy jestem w domu, albo wychodzimy na zwykły spacer, to częściej wybieram spodnie.. Nie dalej niż wczoraj miałam taką sytuację, że mój Synek tak szalał, że nieomal spadłby z kanapy.. a ja żeby go złapać zrobiłam wielkiego susa przez krzesło – i słyszę TRACH! ..a to podszewka w spódnicy;) Tak to czasem bywa z mamą-damą;) Ale może Tobie się uda przetrwać w sukience:)

  20. Kocham Koty

    2 marca 2017 23:28, Odpowiedz

    Też chciałabym być w tym stanie… Pięknie wygladasz,ale te spodnie mi się nie podobają 😉 hihi
    Czekam na sobotę! Ciekawe co to za niespodzianka… Całusy😙

  21. Joanna

    2 marca 2017 23:37, Odpowiedz

    Nie wiem czy Twoje i „aeteriowe” czytanie mi w myślach jest cudowne, czy już przerażające;D –> ostatnio wszędzie szukam sukienkiw groszki ładnej, już nawet jedną zamówiłam na zalando, ale odesłałam. Zdjęcie daje nadzieję, że lepiej poczekać…;-D

  22. Kamila W

    3 marca 2017 00:19, Odpowiedz

    Ta kołyska w Twoim rodzinnym domu! Magia 😍💖 I w końcu dowiedziałam się skąd jest ten cudowny pingwinek w którym zakochałam się w Baby Haulu! Czekam na sobotę z utęsknieniem! Trzymajcie się zdrowo 🐰🐰❤

  23. Magdalena

    3 marca 2017 07:31, Odpowiedz

    Luty był dla mnie wyjątkowy. Nowa praca, powrót do mieszkania, które darzę ogromnym sentymentem. Dużo zmian, które uważam za dar od losu. A z kobiecych przyjemności: w końcu doczekałam się mojej Malvy Atramantum i Rosy Botanica. Ta ostatnia zrobiła na mnie wrażenie, gdy tylko pojawiła się we Vlogmas 2015. Aeterie zrobiło mi ogromny prezent, bo straciłam nadzieje na jej posiadanie. Piszę o tym, bo sukienka jest tak piękna, że po wyjęciu z opakowania zaparło mi dech. Naprawdę. Jeszcze nic z kategorii ubraniowej tak na mnie nie zadziałało. Napiękniejsza w mojej szafie, aż żal nosić :). Karolino nie odzywałam się często w komentarzach, byłam obserwatorem, ale jestem tu z Wami od ponad roku. Kiedyś gdzieś już pisałam, że z Twoich filmów bije harmonia i spokój, są najlepsze na zły humor. A sama Ty, Twój sposób bycia oraz produkty Aeterie, które tworzysz, przenoszą mnie wspomnieniami do czasów, kiedy na tym świecie była jeszcze osoba najważniejsza dla mnie, której już nie spotkam tutaj. Dziękuje Ci za to, że odkurzyłaś we nie te uczucia. I jeszcze jedno. Od dwóch dni słucham Twojej płyty Fale. W samochodzie, w domu… Jest idealnym uzupełnieniem Twojej twórczości, jest taka Twoja, tego oczekiwałam i się nie zawiodłam. Gratuluję i życzę Ci, żeby zdrowie dopisywało całej Twojej rodzinie (ze szczególnym uwzględnieniem maluszka). Czekam na sobotnie perełki oraz nową kolekcję Aeterie (moja cierpliwość wystawiona jest na próbę :) ).

  24. Kasia R

    3 marca 2017 08:03, Odpowiedz

    Karolinko, dziękuję za to, że dzielisz się z nami tym radosnym czasem oczekiwania na Twoje dzieciątko. Kiedy widzę, jak wiele szczęścia daje Ci ten, bez dwóch zdań, błogosławiony stan to aż sama nie mogę się doczekać tego momentu, gdy maleństwo przyjdzie na świat. Życzę Ci, aby reszta ciąży upłynęła Ci jak najpiękniej. :) wszystkie cudeńka, które zakupiłaś maleństwu, zanotowałam, bo choć jeszcze nie jestem w ciąży, to wiem, że do wszystkich Twoich ciążowych postów i update’ów będę wracać, jak tylko będzie mi dane rozpocząć moje oczekiwanie. :)
    Twój blog, Twój kanał na YT, Twoja muzyka oraz aeterie dają mi codziennie pozytywnego kopa. :) Twórz dalej! :)
    A nowej kolekcji już nie mogę się doczekać… po raz pierwszy mogę nosić ubrania, które sprawiają, że czuję się piękniejsza (choć mówią, że nie szata zdobi człowieka… a jednak!) Dzięki aeterie pokochałam sukienki i spódnice. :)
    Pozdrawiam, Kasia

  25. Aleksandra

    3 marca 2017 08:31, Odpowiedz

    Bardzo ładne zdjecia:) i ten dżins;) Karola, czytałaś moze książkę „Niebo bedzie pozniej”? To rozmowa Szymona Buchowskiego z Natalia Niemen. Zachęcam do lektury i pozdrawiam:)

  26. Julia

    3 marca 2017 09:46, Odpowiedz

    Dzień dobry :)
    Karolino wyglądasz cudnie! Mogłabyś zdradzić skąd ten bordowy sweterek?
    Buziakiiiiiii

  27. Klaudia

    3 marca 2017 13:17, Odpowiedz

    Pięknie wyglądasz Karolinko, tak kwitnąco :* . Życzę Wam dużo zdrówka <3 . Czytając Twoje wpisy, oglądając filmy, tak bardzo się wyciszam a zarazem przepełnia mnie ogromna radość bo uwielbiam tak inspirujących ludzi… Twoja osobowość i twórczość – cudowne. Dziękuje, że jesteś Kochana i z całego serducha życzę wszystkiego co najpiękniejsze :*

  28. Agata

    3 marca 2017 14:24, Odpowiedz

    Kiedy zamiast słuchać wykładu uśmiechasz się do telefonu, czytając nowy post Karoliny… :D Zdjęcia rzeczy dla maluszka wręcz płyną słodkością! Ogólnie tak dobrze w tym internetowym świecie pełnym prześmiewczości i ironii znaleźć osobę taką jak ty, doceniającą tradycyjne wartości i drobne rzeczy :)) Dziękuję za to i dużo zdrówka dla Ciebie i dzidziusia! <3

  29. Marta

    3 marca 2017 15:56, Odpowiedz

    Karolinka życzę ci abyś takich magicznych chwil z każdym rokiem miała coraz więcej ,nie znam nikogo kto bardziej potrafiłby wyrzezbic tak piękne ramy i oprawić nimi życie codzienne . Cudownie że tacy ludzie jeszcze są.. oczy są odzwierciedleniem duszy :) ! Patrząc na ciebie chyba nie muszę nic więcej dodawać <3
    będąc szczęśliwa pozwalasz mi być ..jesteś piękną i mądrą kobietą ale w głębi małą dziewczynką taką jak ja kiedyś.
    – Nakazuję ci być szczęśliwą i Karolinką tą Karolinką !!! ( Przesyłam wam mnóstwo pozytywnej energii i ciepła )
    Ps: z kąd tapeta na ścianie ? ;) haha

  30. Klaudia

    4 marca 2017 10:44, Odpowiedz

    Karolinko wyglądasz pięknie, kwitnąco :* Życzę Wam dużo zdrówka :). Oglądając Twoje filmy, czytając bloga – wyciszam się, a jednocześnie przepełnia mnie ogromna radość <3 . Kochana Twoja osobowość i tworóczość – cudowne.. Uwielbiam tak inspirujących ludzi :* Dziękuje, że jesteś i z całego serca życzę Ci wszystkiego co najpiękniejsze <3

  31. Anna91

    21 marca 2017 03:48, Odpowiedz

    Cudownie wyglądasz :) Czy pokażesz kiedyś pokoik dla dziecka? podoba mi się Twoje poczucie estetyki, i z pewnością posłuży to innym przyszłym mamom jako inspiracja. Mimo, że jeszcze nie planuję maleństwa, to uwielbiam czytać wpisy poświęcone temu tematowi.

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published