Goodbye December (and 2017!)

Gdy patrzę na zdjęcia z początków grudnia odnoszę wrażenie, że to jakieś odległe czasy! Tyle się wydarzyło w ciągu ostatnich kilku tygodni.. W tym roku nie nagrywałam vlogmasów, więc może przez to miałam więcej czasu na delektowanie się codziennością? Sporo osób nie rozumiało mojej decyzji, ale odkąd mamy maluszka coś się we mnie zmieniło i jakoś to vlogowanie odłożyłam na dalsze dni. Albo jestem na to za stara, albo potrzebuję więcej czasu dla siebie, dla nas. Nie wiem. Zobaczymy co przyniesie 2018 rok. Jestem bardzo ciekawa nadchodzących miesięcy, myślę nawet o jakimś podsumowującym 2017 rok wpisie. Tyle się zmieniło, a wszystko za sprawą dwóch malusich stópek, które nie potrafią jeszcze oderwać się od ziemi. Zatem co działo się w grudniu? Zaczynamy!

Na taki grudzień czekałam :) W Świeradowie Zdroju kręciliśmy w ubiegłym roku zimowego lookbooka. Jeśli nie widziałyście jeszcze zapraszam tu.

Rośnie nam mały rozbójnik <3

Urocze pokoiki, jeden z nich był cały błękitny! Spędziliśmy piękne chwile w Chacie przy strumieniu. Bardzo polecam to miejsce. Pierwszy raz od dawna, mimo wielokrotnego budzenia się do synka, wyspałam się!

Czasem własnie tego mi trzeba jak już się napracuję.. tony cukru ;)

Ostatnio podzieliłam się z bliską osobą pewną myślą, kiedy stwierdziła, że nasz synek jest bardzo grzeczny w przeróżnych kawiarniach czy restauracjach. Jeśli chce odpocząć – wychodzę z domu, bo wówczas mały jest tak zajęty oglądaniem świata, że kompletnie nie zwraca na mnie uwagi :D Ostatnio też coraz mniej śpi na spacerach, więc gdy wracamy, razem możemy się zdrzemnąć i odpocząć <3

Do tej pory znałam wersje tych książek w polskim języku, ale ang. okładki też piękne! Zwłaszcza The Book of Bees!

Smaczne miejsce na mapie Warszawy, z domowym jedzeniem – SOSISER

Musiałam zrobić zdjęcie łazienki, bo ładna :)

Słodkości w Odette z Manią <3

No ale deser bez kawy?

Malutkie grudniowe przyjemności. Cieszę się, że poznałam tą markę, bo już dłuższy czas żadna selektywna marka mnie tak nie zachwyciła <3 Znacie Decleor?

Jak tak patrzę na ilość kaw z bitą śmietaną, które wypiłam w grudniu, dziwie się, że nie ważę jeszcze 100 kg. Na szczęście opamiętałam się już ;)

New hair, don’t care? Tak jakby :) Jeśli nie widziałyście ostatniego wpisu, w którym pisałam trochę o nowym kolorze, to sprawdźcie tu.

Chyba mocno chciałam otworzyć to pudełko, skoro nawet o ostrość nie zadbałam :P Nie ma to jak nowy telefon z lepszym aparatem :)

Mały prezent od Kerastase, z moim ulubionym zestawem Aura Botanica. Uwielbiam niezmiennie od początku jesieni <3

Nasze poranki <3

Troche małych przyjemności od Wool so cool :)

Krem Nivea Baby S.O.S., który pomaga nam w kryzysowych sytuacjach i ulubiony sweterek synka. Przy wkładaniu go jakoś się nie denerwuje :)

Sweater Weather!

Brownie mocno czekoladowe – jedno z pyszniejszych ciast. Jedno posypałam pistacjami, a drugie krówkami <3

Domowe, świąteczne pączusie z makiem <3

Pierwsze wspólne Święta Bożego Narodzenia razem, we trójkę <3

Nasza mała sylwestrowa wycieczka.

Cudna chacinka zimowa w Kazimierzu.

Chłodne spacery z maluchem <3

Kazimierz Dolny :)

Pierwszy spacer w 2018 roku! Wszystkiego najlepszego dla Was!

31 Comments

  1. Marta

    9 stycznia 2018 16:41, Odpowiedz

    Póki córka była mała też była grzeczna w miejscach publicznych. Teraz ma 3,5 i niestety nie chodzimy z nią do restauracji/kawiarni bo nie interesuje ja jedzenie i się nudzi. Co prawds nie rozrabia ale marudzi kiedy do domu itp. Mam nadzieję, że nadejdzie moment że zechce jeść w restauracjach i czasem bede mogła odpuścić gotowanie w domu☺ Czy mogłabyś napisać post o fajnych lokalizacjach w Warszawie gdzie można zjeść z dzieckiem + post o tym jakiej muzyki sluchasz? Myślę, że słuchasz jakichś perełek o których dużo osób nie wie☺

  2. Monia

    9 stycznia 2018 18:30, Odpowiedz

    Karola,a podasz skąd wzięłaś przepis na to brownie? Bo podejrzewam ze na te pączki to Twoja Mama gdzieś pewnie wynalazła przepis :))

  3. Marta

    9 stycznia 2018 20:26, Odpowiedz

    I to się nazywa miła wieczorna niespodzianka <3 Cudownie jeszcze raz pożegnać ten rok z Tobą i Twoimi zdjęciami!
    Oby następny rok też był dla Was taki wyjątkowy!

  4. Kamila W

    10 stycznia 2018 13:01, Odpowiedz

    Karolina! Jak to prawdopodobnie ostatni phonemix? Błagam nie załamuj mnie, to jest moja ukochana seria na Twoim blogu! Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, które nie zostały opublikowanie na instagramie.. dajesz mi tyle inspiracji! Nie możesz przestać błagam Cię :)

    P.S Uwielbiam jak ubierasz swojego Synka! A no i nie mogę napatrzeć się na Twoje cudowne nowe włosy! To była dobra decyzja!

    • karolinabaszak

      10 stycznia 2018 17:10, Odpowiedz

      A jakoś tak chyba potrzebuję odpocząć od tej serii, poza tym teraz dodaję więcej stories na Instagramie <3

      Dziękuję Ci ślicznie, cieszę sie z tych wlosow bardzo!

      • Kamila W

        10 stycznia 2018 17:21, Odpowiedz

        No tak, bardzo cieszę się z Twojej aktywności na Instagramie, ale wiesz to nie to samo, bo tam zdjęcia znikają po 24h a tutaj zawsze można do nich wrócić i powspominać <3 Także, może nie rezygnuj całkiem z tych postów, a dodawaj rzadziej? :)

  5. Nina

    10 stycznia 2018 13:39, Odpowiedz

    Och jakie to dyskretne i od niechcenia chwalenie się wszystkim co masz:) no ale rozumiem, po to jest w sumie blog i wpisy. Nie zazdroszczę:) bardzo Cię lubię:) to tylko stwierdzenie ( moje, subiektywne) pozdrawiam

    • karolinabaszak

      10 stycznia 2018 17:09, Odpowiedz

      Myślę, że sporo jest takich osób, które odbierają blogi jako „chwalenie się” czymś :) Cóż począć :) Takie Wasze prawo.

  6. Kamila

    10 stycznia 2018 14:29, Odpowiedz

    Skąd ta piękna pościel ze zdjęcia z drewnianą ciuchcią? :) I także proszę o przepis na brownie, bo wygląda świetnie!!! Wszystkiego najlepszego w 2018 roku dla Ciebie i Twoich najbliższych :)

  7. Kasia

    11 stycznia 2018 07:28, Odpowiedz

    Karolka, mam wrażenie ze powoli zaczynasz wycofywać się z blogowania. Nie wiem czy jest to słuszne spostrzeżenie dlatego zapytam wprost aby nie snuć domysłów. Czy planujesz zrezygnować za jakiś czas?:)

  8. Asia

    11 stycznia 2018 16:57, Odpowiedz

    A ja tęsknię za vlogami, spacerkami, zakupami itp. Chetnie bym zobaczyła serie vlogow o miejacach w Warszawie, ktore można zobaczyć. Od zakupow po kawiarnie, parki itp. ☺ uwielbiam ogladac twoje letnie i zimowe vlogi ☺ Karolina, a czemu nie chcesz dodawac zdjęć? Kwestia mniejszej ilosci czasu czy powoli zegnasz sie z prowadzeniem bloga? 😞

  9. Flavia

    11 stycznia 2018 17:07, Odpowiedz

    I to mój kolejny rok spędzony na czytaniu Twojego bloga. Uwielbiam go! Na tym blogu czuć niesamowity klimat, zawsze jak czytam Twoje posty czuję się jak w gościnie u najlepszej koleżanki. Widzę, że Twój grudzień był wspaniały.. ja w grudniu odkryłam kakako… z piankami. Matko, jakie to pyszne, ale też się już ogarnęłam i od nowego roku staram się trochę ćwiczyć. Kochana, koniecznie dodaj podsumowanie roku, chętnie przeczytam. Jesteś wspaniała. Wszystkiego dobrego :)

    http://nouw.com/flaviagutowska

  10. Asia

    12 stycznia 2018 07:48, Odpowiedz

    Jest kilka powodów i kilka też takich, dlaczego nie ma vlogów. Raczej się jeszcze nie żegnam <3

    Wiesz, w sumie rozumiem. Nie musisz mówić wprost, moze kiedys bedzie na ten temat jakis vlog. Jeśli mogę Ci coś poradzić to żyj teraz tak jak chcesz, Ty najlepiej czujesz ile możesz " pokazać" światu. Intuicja czesto prowadzi nas, kobiety, na właściwe ścieżki ☺ Tylko pamiętaj, nie daj się zniszczyć hejterom( jakos nie lubie tego slowa), w większości są niegroźni tylko leczą swoje niespełnione ambicje. Zazdroszczą i będą się cieszyć, ze jest " Ciebie" mniej w sieci. Ale teraz jest ten czas zeby czuć się komfortowo i bezpiecznie. I z tych panujacych obecnie chwil czerpać to co najlepsze, nie mając gdzieś tam z tyłu głowy, ze moze "gdzieś tam ktoś tam coś tam… ". Trzymaj sie ciepło i pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją rodzinkę☺ A w ogole… jestem z Tobą od początku prowadzenia bloga, chociaz nie udzielam sie w komentarzach, moze kilka razy cos napisalam w tym bralam udzial w konkursach. Teraz po prostu musiałam napisać Ci tych kilka słów od siebie☺

    • karolinabaszak

      12 stycznia 2018 22:23, Odpowiedz

      Asiu, bardzo Ci dziękuję za komentarz i tyle miłych słów <3 Wiesz, (tak na marginesie) tak sobie myślę, że nie miałaś styczności z prawdziwymi hejterami i nie do końca masz świadomość do czego takie jednostki są w stanie się posunąć. To nie zawsze jest niegroźne biadolenie. Natomiast to nie jest powód dla którego nie nagrywam vlogów :) Myślę, że odkąd zaszłam w ciążę zmieniło mi się podejście do wielu spraw. Teraz jestem mamą, czuję, że to moja najpiękniejsza rola i chcę się zaangażować właśnie w to <3

  11. Marta

    12 stycznia 2018 14:25, Odpowiedz

    Decleor. Zobaczyłam, zamówiłam i zaniemówiłam. ;) . Pierwszy kontakt- zmęczona cera po 24-godzinnym dyżurze . Pełne odprężenie już podczas nakładania . I oczywiście przy takiej gamie zapachów aż prosiła się buzią masaż.Jestem bardzo ciekawa co Ciebie zachwyciło . Czy korzystałaś może z zabiegów SPA wykorzystujące kosmetyki tej firmy?

    • karolinabaszak

      12 stycznia 2018 22:11, Odpowiedz

      Marto, mam podobne wrażenie co do tej marki.. Jestem zachwycona peelingiem, balsamem do twarzy na noc, kremem na dzień.. i ten zapach <3

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published