Goodbye August

Mój sierpień kończy się dla mnie w dniu moich urodzin. 23 sierpnia to dla mnie nie tylko urodziny, ale też taki mały koniec lata. Ja już czuję jesień! Ciesze się z tegorocznych upałów, bo po takim gorącu aż milej czeka się na chłodniejszą pogodę (czyt. 20 stopni ha ha). W ogóle muszę przyznać, że odkąd urodziłam dziecko wszystkim się jeszcze bardziej ekscytuje, nabrałam jakiegoś nieopisanego dystansu do życia i choć zawsze potrafiłam cieszyć się z małych rzeczy, chyba dopiero teraz mogę powiedzieć, że naprawdę wiem co to znaczy… a więc zobaczmy jak mocno cieszył mnie (i dalej cieszy!) sierpień 2017.

Nad Wisłą dzieje się pięknie! Jest tam naprawdę wiele fajnych miejsc, w tym jedno przyjazne dzieciom: Grunt i Woda. Bardzo miło spędziliśmy ta dłuuugi wieczór z przyjaciółmi <3

Ten brak snu bywa wykańczający, ale ostatnio mały miś zaskoczył mnie 6ścio godzinną „drzemką”. Szkoda, że skorzystałam tylko z połowy, bo czekałam aż się obudzi na jedzonko :D

Wspaniała polska marka Cuddle Dreams i ich cudne misie na otulaczu bambusowym! Czad! :-)

Jak to się mówi – I have this thing with floor <3

Plamy, nazwijmy je – „pozostawione przez dziecko” nie schodzą tak łatwo jakby się wydawało, ale mam swoją perełkę do prania ulubionych białych rzeczy, które muszę prać w 30 stopniach lub w zimnej wodzie http://livelife.fun/#/ jest 500 sztuk do wygrania!

Instagram jest dla mnie istną kopalnią niszowych, ciekawych marek. W ten sposób znalazłam ich setki. Ostatnio trafiłam na superfirmę The Workshop Shoes. Znacie?

Long time no see! Jedno z ulubionych miejsc na ziemi czyli rodzinny domeczek. Kocham, uwielbiam!

Cudna, mądra, przekochana – nasza Asteczka. Odganiam ją jak podchodzi do dzidziusia, ale ona i tak zawsze ma w sobie tyle miłości i radości <3

Gadzielce dwa :)

Lucek to ma w moim telefonie takie portrety, że chyba powinnam mu zacząć ich zazdrościć powoli :D

O proszę, matka też niczego sobie. Niczym królewska chihuahuaska rodzina!

Dobra kawa nie jest zła, a mimo, że zawsze piję kawę z ekspresu to kawa u mamy, smakuje jak u mamy. Tyle w temacie kawy!

Hello Lakeside!

Mania, pójdziemy na koniki?

Jedne z piękniejszych stworzeń – moim skromnym zdaniem. Marzę o tym aby kiedyś mieć swojego konika!

Ten moment, w którym oglądasz zdjęcia w swoim telefonie i natrafiasz na selfie swojej siostry.

Tyle pomidorów, że starczy dla wszystkich!

Myślę, że to kac moralniak!

Nasze zachody, ich tysiące przed nami <3

Są tu jacys fani czosneczku?

Orchidea Atramentum z aeterie <3

Śmietankowy pokoik i śmietankowe sny :)

Uwielbiam rodzine podróże i odkrywane na nowo miejsc, w którym byłam już wcześniej.

Tego dnia ubrałyśmy się z Manią tak samo. Siostrzana miłość <3

Na tej werandzie życie jest po prostu piękniejsze.

Po 28śmiu latach życia stwierdziłam, że sernik jest jednak spoko ciastem, ale tylko ten, który robi moja mama ;)

W naszej Warszawie, goździki na drewnianym stole :)

Miłe niespodzianki. Uwielbiam te ubranka Newbie – jedne z lepszych jakie mamy.

Nowa kolekcja jest super i tak jak wspominałam – już wkrótce otwarcie pierwszego sklepu Newbie w Polsce w Galerii Północnej w Warszawie <3

Urodzinki, urodzinki :) Mąż tak dobrze mnie zna <3

Łapiemy wszystkie promienie słońca!

Prezent od przyjaciółki – megagładkość skóry na żądanie. Właśnie siedzę wysmarowana tym cudeńkiem i nie mogę wyjść z podziwu.

Błękitna bieliźniarka – uwielbiam stare meble.

Cheers! Łyk miód maliny na dobry koniec wpisu. Jak tam u Was kochani? Sierpień był lepszy od lipca? Czekacie na coś, czekacie na jesień? Piszcie szybko!

52 Comments

  1. olatkoo

    25 sierpnia 2017 12:19, Odpowiedz

    Sernik jednak spoko? Dziewczyno, to jest mega ciasto ! :D ostatnio nawet mój 5-letni siostrzeniec wyczuł po zapachu, że w piekarniku siedzi akurat sernik z kakaowym ciastem (jego najukochańszy rodzaj sernika), to się nazywa zmysł!
    A co do czosneczku, to mmm.. kocham kocham, gdy np coś mnie bierze to kroje na kanapke ząbek, lub dwa – coś przepysznego :D

    piękny miałaś sierpień! <3 życzę jeszcze więcej pięknych chwil:)

  2. Agnieszka

    25 sierpnia 2017 12:33, Odpowiedz

    Śledzę Twoje wpisy od bardzo dawna, ale jakoś nigdy nic nie napisałam.. słucham Twojej płyty od miesięcy i uwielbiam moją biżuterię aeterie.. więc to może ten dzień :))

    Również uwielbiam sierpień.. tak jak Ty ze względu na gorąco ale i urodziny, które miałam 3 dni przed Tobą :)
    Ale to wrzesień tego roku będzie najlepszym miesiącem w moim życiu.. właśnie zaczęłam 38 tydzień ciąży i nie mogę się doczekać, aż zobaczę mojego Synka :)

    Pozdrawiam!

  3. agama

    25 sierpnia 2017 12:39, Odpowiedz

    Och to prawda, że macierzyństwo sprawia, że na wiele rzeczy patrzymy z dystansem, nawet, te sprawy, które dawniej wydawały się takie ważne i nawet przerastające..teraz zeszły na dalszy plan, bo gdy trzyma się codziennie w ramionach swój największy CUD świata.., to nic nie może się z Nim równać:)

    A czy czekam na jesień.. w tym roku chyba nie, bo za tydzień kończy się najbardziej błogi etap z dzieciństwa mojego Synka – idzie do przedszkola :/ .. Ktoś mi niedawno powiedział, że z małymi dziećmi są długie dni i krótkie lata – to prawda! Ech.. jak to zleciało..

  4. Ania R.

    25 sierpnia 2017 13:17, Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcie jeziora. Ja też w dzieciństwie chciałam mieć swojego konia, a nawet całą stadninę u nas przy domu, ale rodzicom nie przypadł ten pomysł do gustu. :)

  5. BB

    25 sierpnia 2017 14:46, Odpowiedz

    Piękny pierścionek. Na pewno wspaniale pasuje do orchidei atramentum.
    Czy to prezent dla młodej mamy? ;)
    Uściski!

  6. Kinga

    25 sierpnia 2017 16:00, Odpowiedz

    Oj czekam na jesień, uwielbiam przełom sierpnia i września, nawet jak trzeba było iść do szkoły 😁 liście, wrzosy, zapach powietrza, ciepłe herbatki, książki, więcej pracy 💞
    A miś rośnie jak na drożdżach, te łapki na maminym sweterku 😍

  7. Ula

    25 sierpnia 2017 17:26, Odpowiedz

    Uwielbiam jesień, jest w niej wszystko czego potrzebuję, jednak teraz czekam z utęsknieniem na Grudzień kiedy przyjdzie na świat mój największy cud :) Już nie mogę się doczekać, niecierpliwość jest moją największą wadą i mimo że staram się pielęgnować i doceniać każdy dzień z maleństwem w brzuchu to i tak już chcę tulić je w ramionach :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

  8. Agata

    25 sierpnia 2017 18:20, Odpowiedz

    Dla mnie sierpień przyniósł kompletny zwrot w życiu zawodowym. Wszystko rozwinie się we wrześniu. Już nie mogę się doczekać! I też piękne rekolekcje, dużo przemyśleń i poczucie że Bóg z mocą działa w życiu człowieka nawet, gdy wydaje się, że wszystko jest beznadziejnie. I że choćby nie wiem jak było beznadziejnie On jest ponad tą sytuację i bezustannie chce mnie obdarowywać bo jest Dawcą. Z Nim zawsze trzeba mieć nadzieję na dobro.

    PS: Czosnek i sernik zawsze i wszędzie. Ale niekoniecznie razem:)

  9. Marta

    25 sierpnia 2017 19:27, Odpowiedz

    Karolka! Mimo tych nieprzespanych nocy wyglądasz kwitnąco <3 Nie wiem jak Ty to robisz, ale mam nadzieję, że kiedy już będę miała dzieci, moja energia będzie choć w połowie tak cudna jak Twoja! :)
    Zdjęcia rodzinnego domku, jak zwykle łapią za serce :) ale tym razem wygrał Twój autoportret w Orchidei Atramentum! <3 To piękne niebo za Tobą i Twoje włosy… Cudooo <3
    Pozdrawiam cieplutko! :*

  10. Chciej Lepiej

    25 sierpnia 2017 19:31, Odpowiedz

    Jeśli chodzi o krem, myślałam, że to lody. Opakowanie łudząco je przypomina. Zawsze lubię podglądać zdjęcia z werandy, a jeśli na tej werandzie znajdzie się sernik…. Ale macie dobrze!

  11. Joanna

    25 sierpnia 2017 19:33, Odpowiedz

    Piękny był Twój sierpień 😍😍😍 A Twój Synek już jaki duży! Za chwilę maturę będzie zdawał! Ja chyba po raz pierwszy w życiu nie czekam na jesień. Czuję, że będzie bardzo przygnębiająca 😔 Chciałabym, żeby jeszcze trochę było ciepło, żebym mogła nacieszyć się swoją Orchideą Botanica ❤️👗 Bardzo lubię Twoje wpisy o tym jak minął Ci dany miesiąc, ja choć nie prowadzę bloga, zawsze pod koniec miesiąca spoglądam na zdjęcia jakie udało mi się zrobić i wspominam jak przeżyłam ostatnie tygodnie 😉

  12. M.

    25 sierpnia 2017 19:55, Odpowiedz

    Oh u nas się dzieje. Synek w sierpniu skończył pół roczny, wyszły nam 4 ząbki i w dodatku zaczął raczkowac, czas leci nieubłaganie. Sierpień był pod znakiem wielkiego stresu ale i szczęścia. Synek choruje ma nawracajacezapalenie układu moczowego :( tak bardzo się boję o moja Kruszynke. Pod koniec sierpnia mamy usg jamy brzuszka… Oby z nereczkami było dobrze bo nie wytrzyma tego moje serce… z tych przyjmneijszych rzeczy to w końcu mamy swoje upragnione gniazdko ! 48m2 naszej przestrzeni :) jutro się wprowadzamy.. Oby wrzesień był łaskawy. Kochana ściskam Cię z całego serduszka, sle buziaki dla Ciebie i Twojego promyczka! Buziaki

  13. Ola

    25 sierpnia 2017 20:07, Odpowiedz

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin😊Masz rację, macierzyństwo dodaje skrzydeł:) Ja właśnie czekam na swoje drugie Szczęście😊P.s.Skąd jest pierścionek z granatowym oczkiem? Piekny😘

    • karolinabaszak

      28 sierpnia 2017 12:27, Odpowiedz

      Dziękuję Olu :* Pierścionek jest z jakiegoś sklepu ze starociami, moja mama znalazła :)

      Zdrówka dużo dla Was!

  14. Karolina

    25 sierpnia 2017 20:37, Odpowiedz

    Cudowne zdjęcia, jak zawsze, szczególnie te z werandy ♥ Bardzo czekam na jesień i na zamknięcie tematu magisterki, no i mam nadzieję na jakiś początek, jak zawsze z nadejściem jesieni :) Buziaki! :*

  15. Kocham Koty

    25 sierpnia 2017 20:41, Odpowiedz

    Karolcia,może coś sobie dopowiadam,ale czy pierwsze zdjęcie coś oznacza? ;)
    Lubię czosnek,bo jest zdrowy i nadaje fajny smak potrawom :) Już dawno nie widziałam Lucka!
    Lubię każdą porę roku,ale moim zdaniem jednak zima mogłaby trwać krócej ;) Pozdrawiam!

  16. Arleta

    25 sierpnia 2017 20:51, Odpowiedz

    U mnie koniec sierpnia, to koniec 1 trymestru ciąży :) Podobno drugi jest najłaskawszy, zatem czekam zniecierpliwiona :) Ostatnie 3 miesiące nie były łatwie. Ale mam przy sobie mojego wspaniałego męża, który jest ze mną w tych cięższych chwilach kiedy to wszystko u mnie jest na NIE. Za tydzień USG, na którym ponownie zobaczymy nasze maleństwo <3 Uwielbiam Twoje przeglądy miesiąca. Zwłaszcza teraz są dla mnie mocno inspirujące :) Pięknych chwil Karolino dla Ciebie i rodziny :)

    • karolinabaszak

      28 sierpnia 2017 12:29, Odpowiedz

      Ojj.. pamiętam, że ja za każdym razem nie mogłam się doczekać badań i USG :) Wydawało mi się, że te przerwy między wizytami trwają wieki :) Dużo zdrowia!

  17. D.

    25 sierpnia 2017 21:44, Odpowiedz

    Konie to wg mnie także najpiękniejsze stworzenia, uwielbiam je malować i także marzę o własnym koniu -nazwałbym go Tristan, ale to nierealne. ..nierealne. ..
    Ale co chciałam powiedzieć to ,ze uroda Twojej siostry Manii Karolina idealnie pasuje do koni, po prostu ona i konie razem tworzą taki klimat tajemniczy, ze szok,więcej Manii i koni! ! ;-)

  18. Marta

    25 sierpnia 2017 23:55, Odpowiedz

    Moja mama też piecze sernik z pianką – ja go uwielbiam. W sierpniu przez ponad tydzień byłam z córką u rodziców na wsi bez telefonu służbowego, więc udało się odpocząć :)
    Od kiedy mieszkam w Warszawie i mam swoją rodzinę – wakacje kojarzą mi się z robieniem zapasów na zimę – przywożę warzywa z ogródka mamy i mrożę :) W tym roku zamroziłam ok. 40 paczek: truskawek, borówek i malin :)
    Dodatkowo tego lata już kilka razy miałam na sobie sukienkę od Ciebie (Peonia Favila) – chodzę w niej do kościoła, do teatru, na chrzest + planuję na wesele.
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!

  19. Malwina

    26 sierpnia 2017 08:14, Odpowiedz

    Sierpień to i dla mnie ważny miesiac. 13 sierpnia 6 lat temu stałam z moim mężem przy ołtarzu i mówiliśmy sobie TAK. w tym miesiącu też mamy wakacje teraz już cała trójka ;) dwa tygodnie tylko dla siebie 24h/dobę. I kojarzy mi się z kochanymi słonecznikami i babim latem, mgła nad nieckami i chłodnymi porankami. Cudownie w sierpniu lato wita się z jesienią. Pozdrawiam i śle uściski

  20. Paulina

    26 sierpnia 2017 12:38, Odpowiedz

    Piękne zdjęcia! Jak zawsze jestem zachwycona ich estetyką <3 Mam pytanie odnośnie kul, które są na jednym zdjęciu z płynem do prania. Czy to są kule do prania? Jeśli tak, to gdzie zakupione i faktycznie są niezbędne w pralni ??
    Pozdrawiam ciepło z Łowicza,
    Paula :)

  21. karo

    26 sierpnia 2017 15:26, Odpowiedz

    W lipcu wzięłam ślub i zamieszkaliśmy wreszcie razem, a w sierpniu byliśmy w podróży poślubnej, także ciężko stwierdzić, który miesiąc był fajniejszy :D

    Ślubu udzielił nam mój ukochany proboszcz, którego kazania uwielbiam. To, które wygłosił dla nas, podobało się nawet osobom niewierzącym :D Wesele, suknia, bukiet itp. to w obliczu samego sakramentu błahostki, ale cieszę się, że były wymarzone. Dzięki temu, że trafiłam na wspaniałą, polską projektantkę mogłam mieć suknię, którą sama wymyśliłam, prostą i skromną. W związku ze ślubem i weselem nie słuchaliśmy „dobrych” rad i wszystko zrobiliśmy po swojemu i tego życzę wszystkim narzeczonym :)

    Podróż poślubną również spędzaliśmy tak jak chcieliśmy – tydzień w naszym ulubionym pensjonacie w Karpaczu i tydzień w Kamieńcu. Cisza, spokój i komfort Pałacu Kamieniec są wyjątkowe, choć mężowi bardziej podobało się w Karpaczu, bo w Kamieńcu część polskich gości zachowywała się jak snoby :/

    Ze względu na pogodę nie czekam na jesień jakoś szczególnie, bo tak mało było ciepłych dni podczas tych wakacji, że wciąż mam niedosyt. Nie mogę za to doczekać się weekendowych wycieczek, które planujemy z mężem i Warszawskiego Festiwalu Filmowego, który uwielbiam, a najbardziej naszej pierwszej jesieni jako małżeństwo :)

  22. Justyna L

    26 sierpnia 2017 16:01, Odpowiedz

    Karolinko, człowiek oglądając Twoje zdjęcia przechodzi do innego świata. Zwykłe chwile mogą być tak niezwykłe. Jesteś dla mnie wielką inspiracją.
    Pozdrawiam, fanka Lucka :*

  23. Anita

    26 sierpnia 2017 16:44, Odpowiedz

    „Ten moment, w którym oglądasz zdjęcia w swoim telefonie i natrafiasz na selfie swojej siostry.” – Jeszcze lepiej jest, kiedy bierzesz telefon do ręki i okazuje się, że na tapecie masz zdjęcie swojej siostry. :D

    Karola, jakie piękne selfie! Co jedno, to ładniejsze, ale to z samochodu, pod zdjęciem ze śmietankowego pokoju przebija wszystkie! Prze-cud-ne!

  24. Karolina

    27 sierpnia 2017 13:32, Odpowiedz

    Ja już czekam na jesień, przebieram nogami, bo jest to moja ulubiona pora roku, wtedy rosną moje ulubione wrzosy, dobra książka pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty smakuje jesienią najlepiej, a w tym roku jesień będzie przepiękna bo urodzi się moja córeczka Helenka :*
    Pozdrawiam ciepło

  25. Ann

    28 sierpnia 2017 08:18, Odpowiedz

    Rozumiem reklamy, współprace itd ale z tym Persilem to zostałam bardzo zdziwiona! Nigdy nie spodziewałam się, że u Ciebie na blogu, gdzie jest klimat, styl, estetyka spotka mnie reklama żelu do prania…

  26. Kasia

    28 sierpnia 2017 12:04, Odpowiedz

    Karolinko, pilnię potrzebuje pięknych złotych bucików.. czy mogłabyś mi coś polecić? Jakąś markę, stronę internetowa? Kurcze, nie mogę nic znalezc..jestem druhną i koniecznie musze mieć złote ;(

  27. Paulina

    28 sierpnia 2017 22:37, Odpowiedz

    Chciałam zostawić tutaj taki mały wpis, wieczorną refleksję.
    Śledzę Panią już od roku, ale to mój pierwszy komentarz. Mam 17 lat. W gimnazjum byłam wielką fanką Demi Lovato i zbyt nie przejmowałam się tym, kim jestem jako dziewczyną. Brałam tę piosenkarkę jako wzór, autorytet, ponieważ miałam niską samoocenę (szczególnie jeśli chodzi o wygląd). Pod koniec szkoły zaczęłam się spotykać z chłopakiem, dołączyłam do Ruchu Światło-Życie i tak jakoś odeszłam od idolki… Moje poglądy również się zmieniły. Dziś, przeglądając youtuba, natrafiłam na najnowszy teledysk Lovato i odnoszę wrażenie, że ona strasznie zniszczyła siebie jako kobietę (albo zrobił to świat show-biznesu).
    Chciałam Pani bardzo podziękować, bo w dzisiejszym świecie brakuje prawdziwych kobiet takich jak Pani. Może to się wydać głupie, ale przyglądając się temu, jaka Pani jest, mogę naprawdę zainspirować się kimś dobrym i pięknym. Myślę, że nawet, jeśli nie wszystko jest tutaj ujawnione, to nie ma w Pani zakłamania, nikogo Pani nie udaje, nie daje sobie odebrać godności.
    Daje Pani prawdziwe świadectwo. Proszę tylko, by takie światło nie zniknęło nawet w tak głupim narzędziu jak Internet. Choćbym była jedyną, do której to wszystko przemawia, proszę się nie poddawać.
    Po prostu dziękuję. Mt 5, 14-15
    Paulina

    • karolinabaszak

      29 sierpnia 2017 22:12, Odpowiedz

      Kasiu, ciężko znaleźć takie złote buciki. Te co wysłałaś są okej, ale to nie to samo co tamte Sezane.. :( Nie mam czasu aby coś poszukać, ale jak coś jeszcze znajdziesz to wrzucaj linki, chętnie się wypowiem :*

  28. Kasia Chudzik

    30 sierpnia 2017 00:27, Odpowiedz

    Przepiękny sierpień <3 Szczęście ogromne bije z tych zdjęć, jest to bardzo uspokające :) Uwielbiam zachody słońca , te w Polsce są najpiękniejsze <3 Tak szczerze powiedziawszy to ja się już jesieni doczekać nie mogę <3 Uwielbiam te zmieniające się kolory, w końcu będę mogła nosić swoje ukochane płaszcze i wszelkiego rodzaju jesienne akcesoria, uwielbiam ten czas <3
    Ps- z niecierpliwością czekam na jesienną kolekcję aeterie <3 Wasz ostatni jesienny lookbook jest cudowny! Chyba mój ulubiony :)

    Pozdrawiam cię Karolinko, buziaki dla Lucka bo pewnie zazdrosny troszkę o niedzwiadka

  29. Justyna

    7 września 2017 12:47, Odpowiedz

    piękne kadry! każde Twoje podsumowanie miesiąca niezmiernie mnie zachwyca:) btw czy Mania jest rzczywiście Twoją siostra bo nadal nie ogarniam tego tematu :D

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published