Full of Joy

Chciałoby się rzec „lepiej późno niż wcale” i mam tu na myśli tę piękną, śnieżną zimę, która w końcu do nas zawitała. Jarmark świąteczny na Starym Mieście wciąż funkcjonuje, a turyści spacerują od knajpki do knajpki i jest naprawdę pięknie. Przypadkowo wpisałam się ze swoim strojem w kolorystykę, która tam panuje i wyszło iście grudniowo.

Lubicie szmaragdowy odcień? Moim zdaniem jest on tak niedoceniony! Zwykle nasz wzrok przykuwa granat, beż, czerń, a według mnie ta ciemna zieleń jest takim samym klasykiem, który sprawdza się niezależnie od naszej urody. Jest tyle możliwości łączenia go z przeróżnymi dodatkami. Weźmy na przykład szalik. Wszelkie kremy, beże, biel, pudrowy róż bardzo pięknie współgrają z tym głębokim, leśnym kolorem. Ja tym razem postawiłam na wełniany szal ICHI, o którym opowiadałam Wam we vlogu. Zamówiłam go również w szarości. Mój płaszcz jest oczywiście z aeterie


Wciąż pytacie o te szaliki. Jesteście ciekawe czy się sprawdzają. Otóż tak! Są bardzo miękkie, przyjemne. To nie jest wełna, która gryzie. Są bardzo duże, a więc pełnią funkcje koca. To moja ulubiona funkcja, bo jestem „piecuchem”. Moja kochana prababcia tak na mnie mówiła. Uwielbiam to określenie. Wełniany szaliczek zimą to jest to! Tak jak wspominałam ten beżyk bardzo mi pasuje do zieleni, ale nie tylko. Sprawdza się też przy wielu innych kolorach.



No i mamy czerwony akcent. Tę torebkę zamówiłam jeszcze gdy było ciepło. Chciałam ją łączyć z czerwieniami, błękitami, niebieskim. Latem bardzo lubię tzw. styl marynarski. Ostatecznie przeleżała w szafie aż do zimy i teraz jakoś bardziej mi pasuje. Potrafi być taką wisienką na torcie.


Muszę spróbować odświeżyć te kozaki. To najlepszy model jaki kiedykolwiek miałam. Szkoda, że nie mogą mi posłużyć do końca życia. Nie potrzebowałabym żadnych innych butów na zimę. Czasem żałuję, że nie kupiłam sobie trzech par na raz. Nie jest łatwo trafić na ładne, proste kozaki, które dobrze wyglądają na łydce i nie wchodzą za mocno na kolano. Znacie jakieś domowe sposoby na odświeżenie butów po zimie? Oczywiście spryskuję swoje ochronnym płynem, pastuję i co roku wypycham papierem aby nie straciły formy. Jednak naprawdę chciałabym je nosić jak najdłużej.






fot. Anna Mioduszewska 

płaszcz wełniany: aeterie | szalik: ICHI (różne kolory) | torebka Matt&Nat | kozaki: Gino Rossi | rękawiczki: vintage

51 Comments

  1. Marta

    18 stycznia 2017 11:27, Odpowiedz

    Zdjęcia jak z najpiękniejszego filmu ze świętami w tle <3
    Karolcia kwitniesz! Wyglądasz zjawiskowo, a szczęście aż bije z tych zdjęć :) Więcej takich postów! Uściski :* :)

  2. Madzia

    18 stycznia 2017 11:29, Odpowiedz

    Bardzo lubię szmaragdowy odcień. W miniony weekend kupiłam futrzaną etolę w tym kolorze i jestem nią zachwycona :) Aczkolwiek mam wrażenie, że bardzo mało jest tego koloru w kolekcjach. Ostatnio odkryłam markę Matt&Nat w TK Maxx, ale torebka była uszkodzona i nie zabrałam jej ze sobą, czego bardzo żałuję :(

  3. Kasia

    18 stycznia 2017 11:33, Odpowiedz

    Wyglądasz prześlicznie a seneria jak z bajki! Karola, myślisz że te płaszczyki będą jeszcze dostępne w następnym roku?

  4. Roza

    18 stycznia 2017 12:18, Odpowiedz

    Latem kupiłam pare balerinek, ktore jako pierwsze balerinki mnie nie poranily na kostkach są cudne i właśnie sie zastanawiam zeby kupic druga pare na zapas 😊 Szukam jakis fajnych kozakow ale z butami jest strasznie ciezko, poszukac takie wymarzone wygodne i ladne. Moje ostatnie zniszczyla plucha i sól 😢 Teraz mieszkam w UK i szukam butkow na zime bo ostatnio zimno jest, a w UK strasznie ciezko poszukac buty dobre jakosciowo i zeby nie byly az takie drogie.

  5. Nika

    18 stycznia 2017 12:19, Odpowiedz

    Ja zaopatrzyłam się niedawno w szmaragdowy golf, bardzo go lubię. A co do odświeżenia kozaków, to na pewno w Twoim mieście działają takie punkty, które renowują buty. U mnie we Wrocławiu to np. Pucybuty i zajmują się nie tylko sportowym obuwiem. Może oni by coś doradzili?

  6. Mela

    18 stycznia 2017 12:27, Odpowiedz

    Cudowny jest kolor tego płaszcza , leśny – idealne określenie.
    Ja mam pytanie o Twój zegarek. Jest piękny, niesamowicie subtelny i klasyczny. Podpowiedz skąd? :)

    Pozdrawiam ciepło :)

  7. Aleksandra

    18 stycznia 2017 13:56, Odpowiedz

    Karolino, wyglądasz przepięknie! Uwielbiam szmaragdowy kolor, choć odkryłam go dopiero zeszłej zimy. Ten kolor kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia, z ciepłem i bliskością. A płaszcz – wygląda nieziemsko. Mam nadzieję, ze następnej zimy będę mogła sobie na taki pozwolić :)

  8. Tynka

    18 stycznia 2017 14:02, Odpowiedz

    Jej, jak pięknie! cudownie wygląda i stylizacja i tło. Uwielbiam jak wszystko jest tak idealnie dobrane, aż chce się znów świąt, które lecą jak burza a trzeba czekać na nie znów rok :( a szal jest cudowny, szkoda że już wykupiony ten kolor.

  9. Monika

    18 stycznia 2017 14:15, Odpowiedz

    Wspaniale, że mogłam dzisiaj tutaj zajrzeć i nacieszyć oczy pięknym widokiem, bo jedyny który teraz mam to notatki na sesję i kubki z gorącą kawą lub herbatą :D <3
    Mam nadzieję, że posty na blogu będą częściej :):)
    Pozdrawiam Serdecznie ! <3

  10. Kamila

    18 stycznia 2017 14:28, Odpowiedz

    Ja mam bzika na punkcie butelkowej zieleni i bordowego! Strasznie żałuję, ze nie ma w zimowej kolekcji aeterie własnie bordowego płaszcza… Uważam, że te dwa kolory równiez pięknie się z sobą komponują, choć nie wiem, czy mam rację :P

  11. Natalia

    18 stycznia 2017 14:54, Odpowiedz

    Polecam mydło do skór marki Saphir. Świetnie zmywa wszelkie zabrudzenia, pozostałości po pastach i innych impregnatach. Po wyschnięciu buty wyglądają jak mega zniszczone, ale po zastosowaniu pasty (ja używam też saphir bo mocno natłuszcza) wyglądają świetnie. Można też natłuścić oddzielnym specyfikiem miejsca, gdzie są zagięcia w celu lepszego nawilżenia skóry (osobiście jeszcze nie próbowałam tego ostatniego produktu, ale słyszałam, że działa cuda). :)

  12. Marta Cyroń

    18 stycznia 2017 15:07, Odpowiedz

    Jestem oczarowana. Uwielbiam tako klimat, i jak już ktoś napisał odnosi się wrażenie, że te zdjęcia to kadry jednego z tych pięknych, amerykańskich filmów o świątecznej tematyce :)
    Ale moją uwagę przykuwa coś jeszcze. Twoja twarz! To dopiero jest piękno i radość. Jest taka pełna, tak ślicznie zaokrąglona, jak to bywa u kobiet w ciąży. Moim zdaniem to dodaje wielkiego uroku. I tak jest najpiękniej! <3

  13. Ola

    18 stycznia 2017 16:40, Odpowiedz

    Karolino przepiękne zdjęcia! Szmaragdowy kolor wyjątkowo Ci pasuje i podkreśla Twoją urodę.
    Prosto, „zwykle” a jednocześnie wyglądasz tak klasycznie i pięknie, że po prostu cięzko oderwać wzrok.
    Pozdrawiam <3

  14. Natalia

    18 stycznia 2017 18:27, Odpowiedz

    Nowy fotograf staje na wysokości zadania! Zdjęcia są fantastyczne. Przeglądam je już kilkanaście minut i nie mogę się przestać zachwycać. Prezentowany zestaw jest piękny w każdym detalu, torebka do mnie jednak zupełnie nie przemawia. Ale ten kolor płaszcza i płaszcz sam w sobie… och, majstersztyk! :) Czekam na kolejne sesje :)

  15. Pat

    18 stycznia 2017 19:50, Odpowiedz

    Karolcia czy ty farbujesz włosy w ciąży bądź planujesz to robic ? Jakie w ogóle jest Twoje zdanie w tym temacie ?

  16. sylka

    18 stycznia 2017 21:14, Odpowiedz

    Zdjęcia piękne, w płaszczu wyglądasz świetnie. Co do butów polecam preparaty firmy Saphir lub Tarrago. Na necie można znaleźć nawet odpowiedni sklep, wysłać zdjęcie butów i obsługa sklepu dobierze odpowiednie preparaty do ich pielęgnacji. Polecam tę metodę. PS Szalik z Ichi mam i ja, i niestety widocznie jestem bardziej wrażliwa na wełnę, bo z przykrością muszę stwierdzić, że on gryzie… Naprawdę. To jest uczucie nie do przejścia, bo choć kolor idealny, wielkość szalika taka właśnie kocykowa, to gryzienie jest strasznie denerwujące i po chwili muszę szal zdejmować. Dla mnie niestety zakup nieudany.

  17. Ada

    19 stycznia 2017 07:49, Odpowiedz

    Jak zwykle pięknie i elegancko. Jak miło zawsze się czyta Twoje wpisy. W tak pięknym stroju to nawet zima nie straszna. Ślę mnóstwo uśmiechów.

  18. Marta

    19 stycznia 2017 10:11, Odpowiedz

    Ta zieleń rzeczywiście ładna o tej porze roku. Taka choinkowa. Chociaż prawdą jest, że zazwyczaj nie zwracamy uwagi na tego typu kolory. Ja muszę przyznać, że kupując płaszcz z pewnością bym się na taki nie zdecydowała. Z resztą muszę przyznać, że w swojej garderobie jeśli już pojawia się coś zielonego, to jest to raczej odcień khaki. Być może jest to błędne myślenie, ale uważam, że zielony to zupełnie nie mój kolor.

  19. Kasia

    19 stycznia 2017 10:57, Odpowiedz

    Karolaaa, na kiedy planowana jest nowa kolekcja? Prace już trwają? Tak bardzo nie mogę się doczekać! Uwiebilam wiosnę, lato, sukienki a najbardziej sukienki aeterie!

  20. Joanna K

    19 stycznia 2017 11:30, Odpowiedz

    No cudo! Ale promieniejesz w ciąży <3 Jestem zachwycona, a obserwowanie Ciebie Karolino to dla mnie prawdziwa przyjemność. Szczególnie, że czytam Twojego bloga od dawien dawna… :) (no dobrze, w sumie to od zawsze…:) )
    Butelkowa, ciemna zieleń to moje odkrycie ubiegłego roku. Na początku 2016 kupiłam w COSie piękny, butelkowy płaszczyk do połowy łydki w kształcie litery A i po prostu go uwielbiam. Taka długość jest cudowna, warto mieć przynajmniej jeden płaszcz takiej długości :))
    Pozdrowienia i rośnijcie w zdrowiu i szczęściu :* <3
    PS W styczniu zamówiłam już piątą torebkę z Matt&Nat. Ta marka jest genialna i ich torebki chyba nigdy mnie nie rozczarują. Nie wiem jak Twoje wrażenie, ale ja mam wrażenie, że są po prostu niezniszczalne!

  21. agama

    19 stycznia 2017 11:51, Odpowiedz

    Przepięknie wyglądasz! Zdjęcia jak ze świątecznej reklamy:) wszystko idealnie zgrane:) tylko.. czemu z gołą głową?;) przyszła mama nie może się przeziębiać;) Beżowy beret też ładnie by ładnie wygladał w tym zestawie.
    A co do koloru płaszcza-masz rację-jest bardzo niedoceniany, chociaż piękny. Ale też ciężko dostać coś w takiej właśnie głębokiej, szmaragdowej zieleni.. Miałam kiedyś bardzo ładną spódnicę, ale niestety „wyrosłam”;) Od tej pory nie mam chyba nic w tym kolorze, a szkoda..

  22. Kot w butach

    19 stycznia 2017 14:05, Odpowiedz

    Bajkowe kadry :) Z każdym Twoim postem mam ochotę piać z zachwytu, a jednak nie znajduję słów, żeby napisać, jak bardzo mi się podoba. Część czytelniczek już ubrała to w słowa, więc ja się nie będę powtarzać i tylko zostawię tu ślad – że zachwyciłaś kolejną osobę.

    PS Pięknie Ci się buzia zaokrągliła – to oczywiście komplement :) Jeszcze nie miała okazji pogratulować Ci ciąży – gratuluję i życzę zdrowego maluszka.

  23. czasnaziemi.pl

    19 stycznia 2017 22:28, Odpowiedz

    Stylizacja iście bajkowa. Zastanawiam się tylko, czy z tym pięknym szmaragdowym płaszczem nie lepiej współgrałaby bordowa/wiśniowa torebka. Bordo jest takim szlachetnym i zacnym kolorem. Zupełnie jak szmaragd. Karolino czy można liczyć na posta/serię postów o tym jak tworzy się markę odzieżową? Byłoby to super interesujące i inspirujące:-)

  24. Marta

    20 stycznia 2017 23:14, Odpowiedz

    Karolino, wyglądasz przepięknie! Uwielbiam Twój styl, a torebka jest śliczna. Wszystko, co wybierasz jest takie proste, eleganckie, surowe, a przy tym z duszą. To chyba właśnie uosobienie słowa vintage! ;)

    Czy są jeszcze jakieś marki torebek, które mogłabyś polecić na co dzień, na uczelnię? ;)

  25. Kasia

    22 stycznia 2017 17:20, Odpowiedz

    Karola, jaką bluzeczkę założyłabyś do szarej plisowanej spódnicy dłygości midi na impreze? Zastanawiam się też nad czarnymi rajsotpami. Nie wiem czy wybrać całekiem kryjące czy lepsze będą te cienkie prześwitujące i myślałam żeby do tego założyć czarne czółenka. Co radzisz?:)

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2017 16:13, Odpowiedz

      Hmm chyba coś czarnego i obcisłego, może dekolt łódka, rajstopy lekko kryjące będą super i czarne czółenka też <3 + jakieś fajne kolczyki :)

  26. Anna

    22 stycznia 2017 21:32, Odpowiedz

    Kupiłam właśnie ten płaszcz, bo inne kolory były już wyprzedane w moim rozmiarze (pamiętam, że kolekcja pojawiła się w sobotę, a płaszcz zamawiałam w poniedziałek (!) i już trochę się spóźniłam…więc nie spodziewałam się rewelacji, byłam trochę sceptyczna co do tego koloru i …okazał się strzałem w dziesiątkę :) Jest świetny, chwalony wszem i wobec, komplementowany przez wielu moich znajomych, podobnie jak Pani sukienki – gdzie się w nich nie pojawię, zawsze słyszę komplementy i pytania – Co to za marka? Aeterie to jedyna marka, która odpowiada mi w stu procentach – krój i kolorostyka, długość sukienek, detale, świetna jakość materiałów – nie znalazłam drugiej takiej marki. Dziś zamówiłam kolejną sukienkę, Rosemarie Bordeaux, nie mogę się doczekać :) pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych pięknych kolekcji, czekam na nie z niecierpliwością!

  27. Gustavo Woltmann

    23 stycznia 2017 06:00, Odpowiedz

    Śliczne zdjęcia i naprawdę ładna stylizacja. Szczególnie podoba mi się ten szalik, jest bardzo delikatny i kobiecy. Super.

  28. Angelika

    24 stycznia 2017 12:49, Odpowiedz

    Karolinko, pięknie Ci w tym kolorze. Jasny szalik wspaniale rozświetla Ci buzię.
    Osobiście nie mogę się przekonać do tego typu odcieni – być może kiedyś z wiekiem mi się to zmieni :)
    Mam do Ciebie pytanie – jeśli będziesz miała chwilkę, zrobiłabyś przepis do domowych bułeczek na burgery? Tak na niego czekam! :)
    Buziaki!

  29. Beata Zu.

    28 stycznia 2017 09:20, Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia! Taka zieleń to jeden z moich ulubionych kolorów i w tej stylizacji, w której się prezentujesz oraz w takim cudnie zimowym otoczeniu wygląda niesamowicie.

    Ps. Twój youtube i blog są na mojej liście ‚karmić się treściami/rzeczami pięknymi’ :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published