Emu Australia

 

 

 
Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o butach Emu :) 
 
Jak wiecie – bardzo lubię buty Emu i nie wyobrażam sobie lepszego modelu na zimę. Wiem, że budzą one mieszane uczucia, natomiast ja je po prostu u-wiel-biam. Poza tym, że są supercieplutkie (naprawdę nie miałam jeszcze tak ciepłych butów) to zwyczajnie ich kształt, materiał i wykonanie idealnie trafiają w mój gust. Od kilku tygodniu testowałam dwa rodzaje butów Emu: tradycyjne Emu Australia oraz nową linię Ukala by Emu Australia, która zastąpiła znane z poprzednich sezonów modele Emu Wool.
 
To moje pierwsze pary – zarówno tego droższego modelu jak i modelu Ukala. Wcześniej miałam okazję kupić sobie buty Emu Wool. W Ukali – futerko, którym została wyłożona cholewka jest gęściejsze, a same buty są lżejsze niż stare modele Emu Wool.
 
Zacznę jednak od modelu Alba Chestnut z pierwszych zdjęć. Tu mogę być nieobiektywna- ze względu na moje uwielbienie. Buty są wspaniałe, bardzo ładnie leżą i dodatkowo można je wywinąć w taki sposób, że „puszek” jest na wierzchu. Wygląda to pięknie i pasuje do wielu outfitów. Orzechowy kolor najchętniej łącze z dżinsami lub brązowymi rajstopami i jakąś zwiewną sukienką.  
Trzeba je systematycznie impregnować (Ukalę z resztą też). W przeciwnym razie zaginają się i nie radzą sobie z deszczem (ale w końcu nie są to kalosze). Ich jedyną wadą jest oczywiście wysoka cena, która mimo wszystko w tym przypadku idzie w parze z jakością.
Model Ukala by Emu Sidney High Black zakrywa mi prawie całą łydkę  i muszę przyznać, że całkiem nieźle wygląda. Buty są również bardzo ciepłe i komfortowe. Zdecydowanie godne polecenia dla osób, które chcą wydać na Emu duuużo mniejsza kwotę…Jednak nie ma co się oszukiwać, czuć zdecydowaną różnicę między tymi dwoma modelami. Emu wykonane ze skór owczych to już inna bajka…
 
Fajnie, że marka pomyślała także o tańszej alternatywie. W końcu chyba każdy przy 20sto stopniowym mrozie marzy o ciepłych butach. 

 

 
Z tych dwóch modeli oczywiście najbardziej polecam ten pierwszy.
 
A wy jakie macie doświadczenia z tymi butami? Słyszę tyle samo negatywnych, co pozytywnych opinii. Jaki model macie w swojej szafie?
 

 

36 Comments

  1. Luthienn

    9 października 2012 12:08, Odpowiedz

    Ja mam niskie emu, za kostkę, bo na inne mnie nie stać ;) Ale i tak chodzę w nich mało w zimie, bo jednak na rozmokłą ciapę się nie nadają ;] A mamy zdecydowanie taką mokrą zimę w Polsce….

  2. Alicja K.

    9 października 2012 15:31, Odpowiedz

    Ja mam 3 pary… outback hi (ten sezon bedzie dla nich juz czwartym), stinger hi i stinger lo (czekaja od wiosny na swoja premiere). Kocham je wszystkie i moge tylko polecac!! Tak, jak pisalas: jesli sie o nie dba i impregnuje beda sluzyc dlugie lata. Moje najstarsze wygladaja nadal bez zarzutu :) I zupelnie nie moge potwierdzic negatywnych komentarzy o przemakaniu, wykrzywianiu itp.

    Polecam szukanie na zagranicznych stronach, bo pierwsze z moich kosztowaly rowno 100€ (plynely do mnie z Nowej Zelandii), a dwie kolejne pary kosztowaly po 60€, wiec nieporownywalnie taniej niz na polskiej oficjalnej stronie emu…

  3. Paula Marciniuk

    9 października 2012 17:05, Odpowiedz

    Ja mam jedną parę z tych pierwszych:) No to inna bajka, w tamtym roku miałam emu ukala, ale porównają do tych to co innego:) Niestety cena mnie przeraża, namówiłam mamę, ale powiedziała że będę miała na tą zimę i następną ja dałam 700 + przesyłka:)

    pozdrawiam cieplutko:) buziaczki :*:*:*

  4. Anonymous

    9 października 2012 20:43, Odpowiedz

    ja mialam emu wool, kupila rozmiar mniejszy i mimo to welna tak sie ubila ze byly za duze, do tego stopnia ze pod koniec ubieglej zimy chodzilam z dwoma wkladkami, sadze wiec ze ukala tak jak i wool nie sa tak dobre jakosciowo jak np emu stinger. mimo to uwielbiam emu i w tym roku rowniez planuje je zakupic. polecam numer awantii z kuponem rabatowym na 20-21 pazdzirnika, rabat -30% do sklepu heavy duty a tam min mozna dostac emu, a przy -30% cena jest bardzo atrakcyjna ;)

  5. Patt.

    9 października 2012 22:13, Odpowiedz

    Dodaj na yt filmik o tym jak dbasz o cerę. Nie jak malujesz tylko jak dbasz. Strasznie chciałabym się dowiedzieć, jakim sposobem mieć tak idealną cerę, jak np twoja. Z góry dziękuję:) Buziaki

  6. Claudia Krak

    10 października 2012 20:48, Odpowiedz

    ehh ja nie mam zadnych emu, ale bardzo chciałabym miec, niestety takie, które mi sie podobają kosztują ponad 800 zł. hmm Te tańsze ukala też są świetne ! Z wyglądu się nie różnią, ale zapewne różnica jest duuża jak włoży się nóżkę -tak jak napisałaś. ciągle zastanawiam sie tylko, czy ten cudowny puszek , który czuje sie za pierwszym razem w ten bucik, utrzymuje się na zawsze czy też ugniata i robią sie twarde i płaskie ?

  7. Anonymous

    13 października 2012 00:08, Odpowiedz

    UGG zdecydowanie lepsze! :) droższe, ale bez porównania z emu. Jeśli jesteś zadowolona z emu to pomyśl co by się działo z ugg :p

  8. Monika

    22 października 2012 22:04, Odpowiedz

    Ja swoja przygode z EMU zaczełam jakieś 3 lata temu :)
    Na początku w moje posiadanie trafiły buty firmy UGG – fioletowe. Przetrwały wszystko ;) ciape, chlape, śnieg, mróz i nawet pranie :)

    Idąc za ciosem kupiłąm EMU WOOL. W końcu trzeba przetestować EMU :) Wyściółka się lekko ugniotła, ale po tamtym sezonie wyglądają z zewnątrz idealnie :) i ani razu nie przemokły.

    W tym miesiącu zakupiłam EMU Angels Lo. Miłość od pierwszego wejrzenia! a dozgonna wierność – po pierwszym włożeniu :) Cena może odstraszyć, ale zdecydowanie warto. Na pewno nie przestane kupować tych misiaczków-cieplaczków.

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published