Early signs of autumn

jack-wills-3
jack-wills-5

W tym poście chciałabym wspomnieć głównie o dwóch rzeczach: kurtce i torebce. Na pierwszy ogień idzie kurtka: typowa tzw. quilted jacket. czyli nic innego jak kurtka pikowana. Termin „quilt” podobno powstał w XII wieku w Anglii, a wywodzi się od łacińskiego słowa cucita, co oznacza poduszkę lub wałek. Pikowanie stało się popularne w XVII wieku, a było używane nie tylko w Europie ale również w Indiach i na Dalekim Wschodzie. Biorąc pod uwagę taką długą tradycję, wydaje się być dziwne, że pierwsza pikowana kurtka powstała w 1965 roku. Stworzył ją Steve Guilas – Amerykanin, zakochany w Anglii, do której przeniósł się aby właśnie tam założyć swoją firmę – Husky. Podobno szył również dla rodziny królewskiej. Pikowane kurtki są bardzo praktyczne, w większości wodoodporne i zatrzymują ciepło. Oryginalna wersja Husky nie jest już dostępna, ale ja zdecydowałam się zamówić tę marki Jack Wills, której jak wiecie jestem już wielką fanką. Podoba mi się u nich inspiracja brytyjską tradycją i kulturą. Wszystkie ubrania są takie grzeczne, jednak nietuzinkowe, z charakterem. Tego właśnie szukam w ubraniach.

jack-wills-6
jack-wills-1jack-wills-8
jack-wills-2
jack wills 4
jack-wills-10
jack-wills-7

kurtka: Jack Wills | sukienka: Roxy | torebka: Matt & Natt | zegarek: Daniel Wellington

Drugą rzeczą, której chciałabym poświęcić trochę więcej czasu jest torebka. Jakiś czas temu znalazłam w sieci, na tumblerze, kanadyjską markę Matt & Nat i dosłownie oczy wyszły mi na wierz jak zobaczyłam ich nową, jesienna kolekcję vintage. Na swojej liście mam jeszcze ze 3, które koniecznie będę chciała zamówić w najbliższym czasie, ale teraz skusiłam się na taką, która będzie mi do wszystkiego pasować i jest dostatecznie duża. Jednak marka sama w sobie jest wyjątkowa. Ich motto to „Żyj pięknie”, a pod logo, na torebce widnieje napis „live beautifully”. Co istotne, nie używają oni skóry czy innych materiałów pochodzenia zwierzęcego, a produkt naprawdę cieszy nie tylko oko, ale i dłonie. Eksperymentują z materiałami z recyklingu i nieźle im to wychodzi.

Macie coś upatrzonego na jesień?

30 Comments

  1. Paulina

    5 października 2014 22:00, Odpowiedz

    ja jednak jestem zachwycona sukienką! Gdzie w sieci można dorwać takie kobiece ciuszki za przyzwoitą cenę? :) czyżbyś przyciemniła włosy czy to taki efekt światła? podziwiam Cię za klasę, naturalne piękno i wspaniałą figurę… Pozdrawiam serdecznie :)

    • karolinabaszak

      5 października 2014 22:01, Odpowiedz

      Hej, postaram się wkrótce pokazać Wam fajne sukienki! Wyszukuję różne sklepy w internecie :) Włosy lekko przyciemniłam na jesień, zamarzył mi się znowu jednolity kolor

  2. Sofie

    5 października 2014 22:03, Odpowiedz

    Ty jak zawsze zjawiskowa;) Widać genialną jakość tych ciuchów. Btw Twoja garderoba, makijaż to 100% mojego stylu i do tego cały czas mnie inspirujesz. Karolino może planujesz jakieś aukcje twoich ciuchów?

  3. Marlena

    5 października 2014 22:25, Odpowiedz

    Nie wiem czemu ale po tej ‚metamorfozie’ Twojego bloga nie wyświetlają mi się zdjęcia kiedy jestem ‚na telefonie’… :(

  4. Marysia

    6 października 2014 00:03, Odpowiedz

    Piękne kolory i świetne zdjęcia :-) bardzo lubię Cie w takiej ciemniejszej wersji na włosach, błękitne oczy są jeszcze bardziej magnetyzujace :-) sama nieraz myślałam nad przyciemnianiem swoich jednak potem wizja regularnego farbowania jakoś mnie zniechęca i zal mi włosów chyba ze jestem w błędzie.

    • karolinabaszak

      6 października 2014 10:20, Odpowiedz

      Nie farbuj :) a jak chcesz sprawdzić to spróbuj z tonerem – wypłukuje się po 24-28 myciach. Dobrzy fryzjerzy mają tonery w swoich salonach

  5. Malina

    6 października 2014 16:41, Odpowiedz

    Karolcia ta kurteczka jest wręcz cudownaaaaa <3 szukam czegoś podobnego, mogłabyś mi polecić coś wartego uwagi? wyglądasz w niej zjawiskowo! zastanawiam się również nad zakupem którejś z tych torebek: http://mattandnat.com/shop/collections/vintage/nemesis-black, http://mattandnat.com/shop/collections/vintage/mitsuko-black, http://mattandnat.com/shop/collections/vintage/kintla-chutney jak myślisz która z nich będzie najlepsza do płaszczyka i sukienki? czarna czy brązowa?

  6. Magdalena

    6 października 2014 21:26, Odpowiedz

    Karolina, pięknie wyglądasz :) swoją droga wydajesz się bardzo miłą osobą.
    Przy okazji mogłabys zdradzić co teraz używasz do makijażu chodzi mi o podkład głownie. Np co użyłaś w swoim ostatnim filmiku albo coś co szczególnie polecasz na jesień ?
    Serdecznie pozdrawiam :)

  7. M.

    19 października 2014 14:22, Odpowiedz

    Karolina jaki zamówiłaś rozmiar kurtki? Przy zdjęciu modelki napisane jest, że nosi rozmiar 10, a dziewczyna wygląda na drobniutką… mam dylemat z rozmiarem. Pomocy! :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published