Dream Lake

Zbliża się koniec 2013 roku i pomyślałam sobie, że warto będzie go jakoś podsumować. Na tegorocznym Orange Blog Talks, jedna z moich ulubionych blogerek – Joasia ze styledigger.com słusznie wspomniała o tym, żeby nie bać się tego co udostępniamy, bo czytelnicy bardzo to doceniają kiedy podzielimy się z nimi czymś totalnie prywatnym.

 

 

W tym roku przeżyłam naprawdę wiele: od bolesnego rozstania i kilkutygodniowego dochodzenia do siebie przez totalne rozczarowanie związane z płytą i moimi przyjaciółmi, aż po najcudowniejszą blogową przygodę jaką była sesja dla marki Guess w Mediolanie razem z Kenzą, z którą mam kontakt do dziś.

 

 

Fajnie jest mieć bloga! Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że przez moją stronę będę mogła podróżować po świecie, szlifować język i poznawać ludzi, których podziwiałam z małego domku niedaleko Stargardu, to w życiu bym mu nie uwierzyła.

 

Najbardziej jednak cieszę się, że rozwinęłam swoją kolejną pasję jaką jest fotografowanie i niedługo podzielę się z Wami czymś co po cichu od kilku tygodni planuję. Muzyka, muzyką – to bardzo ciężkie hobby i powie Wam to każdy, kto gra, pisze, komponuje czy śpiewa. Wieczne pozostawanie przy swojej wizji kosztuje, ale choćby miało mi to zająć jeszcze parę lat to wiem, że jak już nagram płytę, będzie ona dokładnie taka, jaką ją sobie wymarzyłam. Bartek, mam nadzieję, że to czytasz :)

 

 

Chociaż staram się w życiu skupiać tylko na pozytywnych emocjach i cieszyć się każdą najkrótszą chwilą, to wrócę jeszcze na moment to tych mniej przyjemnych spraw. Czasami życie nie układa się po naszej myśli i sprawia, że naprawdę robi się strasznie przykro. Nie na minutę, a na kilka tygodni lub miesięcy. Te doświadczenia sprawiają, że nic już nie jest takie samo i przestajemy patrzeć na życie oczami dziecka. Ale wiecie co? Ja nigdy sobie nie pozwolę w tej kwestii dorosnąć! I Wam życzę tego samego. Żebyście zawsze kochali tak, jakby nigdy nikt Was nie zranił.

 

fot. Maria Baszak

płaszcz: SIMPLE | jeansy: LEE | trampki: Converse | top: ZARA

Bo ja mimo wszystko dzisiaj kocham jeszcze mocniej niż kiedykolwiek wcześniej i po starych ranach nie ma ani śladu. Wierzę, że w życiu musimy kilka razy się sparzyć, aby w przyszłości docenić jak wiele trzymamy za rękę i zrobić wszystko aby nie wypuścić tego szczęścia z dłoni.
Ps. Fajnie jest Was mieć. Wczoraj rozmawiają z mamą o tym, że to cudowne, że udało mi się zebrać społeczność, którą mogę czasem choć trochę inspirować i pogadać z Wami od czasu do czasu „w komentarzach”. Życzę Wam jeszcze raz wszystkiego najlepszego w 2014 roku, samych sukcesów i dużo zdrowia, ale przede wszystkim podejmowania odważnych decyzji i nie zastanawiania się nad tym co pomyślą inni. Bo to WASZE życie i nikt go za Was nie przeżyje!

 

109 Comments

  1. Camille Danielle

    26 grudnia 2013 13:31, Odpowiedz

    Pięknie napisane. Rzeczywiście bloga należy traktować jak swoisty pamiętnik. Wbrew pozorom czytelnicy lubią nie tylko piękne zdjęcia ale i treść, którą niesie ze sobą dany post.

    Trzymam kciuki w realizacji swoich marzeń.

  2. Anonymous

    26 grudnia 2013 13:32, Odpowiedz

    Dla mnie to też był ciężki rok.
    Życzę sobie i Tobie żeby ten 2014 i wszystkie następne były lepsze. Spełnienia marzeń i szczęścia Karola!
    Pozdrawiam
    Karolina

  3. Anonymous

    26 grudnia 2013 13:43, Odpowiedz

    Jesteś wspaniała. Życzę Ci dużo siły w pokonywaniu problemów, bo życie nie jest proste i jeszcze nie jeden raz sprawi nam przykrość… wierzę w Ciebie i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś poznać Ciebie osobiście.

    Twoja M.

  4. URBAN BEINGS

    26 grudnia 2013 13:52, Odpowiedz

    podoba mi się twoje nastawienie :) podążanie za marzeniami jest ciężkie, ale trzeba być wytrwałym, bo w końcu ciężka praca kiedyś się odpłaci :) trzymam kciuki za wszystkich którzy marzą!

  5. Susan

    26 grudnia 2013 13:55, Odpowiedz

    och, Karolina! Jesteś mega cudowną i pozytywną osobą :)) Wspaniały post, cieszę się, że napisałaś tyle pokrzepiających słów. Ja często kiedy wrzucę już zdjęcia i mam się zabrać za pisanie mam totalną pustkę w głowie. Nie wiem o czym ludzie chcieliby przeczytać, co ich nudzi. Ty zawsze masz takie dobre wyczucie w tej kwestii i nigdy nie przynudzasz.
    PS: Piękne zdjęcia. Ja również kocham fotografię <3

  6. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:02, Odpowiedz

    Kiedyś bardziej śledziłam Twój blog, teraz trochę odpuściłam i nie jestem na bieżąco. Być może to zbyt osobiste pytanie, ale czy jesteś jeszcze z Sebastianem?

  7. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:09, Odpowiedz

    Bardzo pozytywny wpis. To dla nas – czytelników miły prezent.
    Pamiętaj, że zawsze po burzy wychodzi słońce…. :)
    Najlepsze świąteczne życzenia dla Ciebie i Twojej rodzinki.
    PS. Widziałam wczoraj na instagramie Twoją Mamę – cudowna kobieta. Może też pokażesz ją na blogu :)?

    • Anonymous

      26 grudnia 2013 14:48, Odpowiedz

      Znamy już Marysię, a o Mamusi często wspominasz więc fajnie byłoby ją zobaczyć:)
      Musi to być bardzo ciepła osoba:)) Podejrzewam, że to Twoi najbliżsi pomogli Ci przebrnąć przez ten trudny czas…
      i zwierzaczki też chętnie zobaczymy :D szaleję za Lulu!

    • Anonymous

      26 grudnia 2013 22:13, Odpowiedz

      Ja też jestem za! Zwłaszcza, że Twojego bloga ogląda też moja Mama i zaraziła tym swoje koleżanki z pracy! Więc niech ten wpis będzie dla nich bo uwierz mi, że Twoimi fanami są rownież kobiety po 50:)
      PS. Ja w tym roku też przeżyłam rozstanie z tym, że to ja odeszlam… Było to potwornie trudne i do dzisiaj nie wiem skąd miałam tyle sił, żeby wyrwać się z tego toksycznego związku. Dzisiaj jestem z siebie bardzo dumna. Stanęłam na nogi, zyskałem pewność siebie i wiem, że mogę góry przenosić. I szczerze wierze w to, że ja i Ty i masa innych dziewczyn które teraz czytają Twój wpis jeszcze spotkają tego jednego jedynego, na wszystko przyjdzie czas. A póki co dziewczyny – dbajcie o siebie, o dobre samopoczucie, o swój rozwój a to zaprowadzi was do szczęścia.
      Garda w górę!!!!

  8. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:09, Odpowiedz

    nawet jeśli tych przykrych rzeczy było wiele, ani razu nie było tego po Tobie widać. pamiętaj, że to zawsze ma na celu jakąś naukę i dzięki temu, stajemy się bogatsi :) pięknie napisane i wzajemnie, wszystkiego pięknego na 2014r. Pozdrawiam Joanna Grupa :)

  9. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:10, Odpowiedz

    „Żebyście zawsze kochali tak, jakby nigdy nikt Was nie zranił. „- piękne słowa, które dużo mi uświadomiły.
    Życzę Ci, abyś była wytrwała w dążeniu do celów,które sobie wyznaczasz. wiadomo,że życie to nie tylko wzloty,ale też upadki, które spotykają nas w najmniej spodziewanych momentach. dlatego życzę Ci,żebyś z każdego z nich wychodziła jeszcze silniejsza.
    Wesołych Świąt! :*

  10. Sylwia

    26 grudnia 2013 14:12, Odpowiedz

    cudownie się czyta! uwielbiam takie szczere posty, aż uśmiech sam się na usta ciśnie :) Ja również Tobie życzę niesamowitego, szczęśliwego 2014 roku, żeby radość nie znikała z Twojej twarzy, jak najwięcej radości i jeszcze więcej, żeby wszystko się powodziło jak najlepiej! :*

  11. Klaudia

    26 grudnia 2013 14:19, Odpowiedz

    Aż łezka zakręciła mi w oku jak to czytałam.. :) Jesteś bardzo wyjątkową osobą! Mam nadzieję, że życie poukłada się po Twojej myśli. Uważam, że załugujesz na wszystko co najlepsze :)
    Szczęśliwego nowego roku! :)

  12. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:26, Odpowiedz

    Zazdroszczę, że dałaś radę się pozbierać, a przede wszystkim że spotkałaś kogoś odpowiedniego dla siebie, że nie przeżywasz sama miłości, zastanawiając się jak to jest gdy to ten trzyma za rękę i właśnie z jego ust słyszysz kocham cie, zastanawiasz się jak to ta inna się czuje w danej chwili z nim. Tak bardzo chciałam to z siebie wyrzucić… Przecież tylko do siebie mogę mieć pretensje, ze nadal w tym tkwie, sama rozmowa z nim mi wystarczyła do odrobiny szczescia.. Tak bardzo chce zostawic to w tyle i powrocic do dawnej radosc.

  13. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:31, Odpowiedz

    Jeju, jesteś taka cudowna ! tyle w Tobie miłości i ciepła :) Uwielbiam Cię, chociaż Cię nie znam i bardzo chciała bym poznać Cię w przyszłości bo tak wielka radość i dobroć od Ciebie promieniuje że aż mi się robi ciepło na serduszku :) Pozdrawiam Cię gorąco i życzę najlepszej końcówki starego roku i jeszcze lepszego Nowego :* Trzymaj się ! :*

  14. Anonymous

    26 grudnia 2013 14:45, Odpowiedz

    Brawo Karolina! Jesteś dla mnie autorytetem nie tylko jako blogerka/vlogerka, ale także jako człowiek. Życzę Ci wszystkiego dobrego w nowym roku, a przede wszystkim by wszystkie twoje plany i marzenia spełniły się :).

  15. Sylwia Łukasik

    26 grudnia 2013 15:08, Odpowiedz

    Bardzo pokrzepiające słowa, od których bije niezwykły spokój mimo tych wszystkich złych zdarzeń. Masz cudownego bloga i życzę Ci siły i pozytywnej energii na nadchodzący rok. :)

  16. Anonymous

    26 grudnia 2013 15:30, Odpowiedz

    Karolino, mam podobne doswiadczenia (ad rozstania) w 2013r. jak Ty…. Wiesz, powiem Ci, ze w pewnym momencie zlapalam się na tym, że za wszelką cenę staralam się naprawić to co juz dawno sie rozpadlo… Nic z tego nie wyszlo i wtedy wlasnie uswiadomilam sobie, ze samotnosc nie jest taka straszna…Warto wykorzystac ten czas dla siebie – zastanowic się, jakie marzenia chcemy jeszcze zrealizowac, albo po prostu zwyczajnie – co mogloby mi dziś sprawić radość? Nie chodzi tu o cos szczegolnego… Czasem to zwykla ksiazka albo muzyka… jest tyle rzeczy ktore mozemy zrobic dla siebie i ktore mogą sprawić, ze bedziemy szczesliwi… Oczywiscie fajnie jest się tym szczesciem z kims bliskim (nie mowie tu o rodzinie) podzielic, ale wierzę, że zarowno dla Ciebie, jak i dla mnie taki moment nadejdzie… Pamietaj, nic na silę…wszystko przyjdzie z czasem… Dziękuję, że doczytałaś do końca ;) Dużo miłości w 2014!

  17. Anonymous

    26 grudnia 2013 16:37, Odpowiedz

    Jk dla mnie, twoj blog jest inspiracja. Jestes w 100% sobą na zdjęciach i w notkach, przekazujesz innym tyle ciepła. Życzę, abyś sie nigdy nie zmienila, i dalej była inspiracja dla innych ludzi :))

  18. Carola

    26 grudnia 2013 16:53, Odpowiedz

    Nikt nigdy mnie tak nie przekonał do wiary w siebie i marzeń, jak Ty Karolciu… Jesteś cudowna i zasługujesz na wszystko co najlepsze w życiu:) Nie daj się zazdrosnym ludziom i tym, którzy próbują Cię zmienić! Pomimo, że cierpimy- potrafimy po takim upadku dwa razy bardziej kochać! Spełniaj swoje marzenia i pasje, buziaki! Dziękuję, że jesteś! :*

  19. Anonymous

    26 grudnia 2013 17:19, Odpowiedz

    KAROLINA JESTEŚ TAK CUDOWNA! Kocham czytać Twoje notki, kocham oglądać Twoje filmiki, kochsm oglądać Twoje zdjęcia (chyba masz najpiękniejszy uśmiech na świecie!!! :)) a przede wszystkim KOCHAM jak śpiewasz :) oby ten 2014 był lepszym rokiem :)
    Pozdrawiam! :*

  20. am

    26 grudnia 2013 17:33, Odpowiedz

    Naprawdę dobry tekst, opisuje to co najistotniejsze, mimo, że nieraz cierpimy po rozstaniu, warto kochać i zachowywać wyłącznie dobre wspomnienia… Praca, studia, rozwój może dać satysfakcję, ale nie pełnię szczęścia…
    Dlatego życzę wszystkim magicznego roku w którym będziemy Kochać, marzyć, spełniać plany zawodowe,patrzeć sobie w oczy i ze sobą rozmawiać:*

  21. Anonymous

    26 grudnia 2013 18:19, Odpowiedz

    Jesteś bardzo ciepłą i serdeczną osobą :) Baaardzo się cieszę, że trafiłam na Twój blog – całkiem przypadkiem ;) Cudownie byłoby mieć taką przyjaciółkę jak Ty! Wszystkiego dobrego :*

  22. Boomer

    26 grudnia 2013 18:47, Odpowiedz

    A jak sobie oceniasz ten rok? Ze wszystkimi tymi złymi rzeczami? Patrzysz z perspektywy czasu z myślą, że tak musiało być, abyś teraz miała lepiej? Albo żeby coś się w Twoim życiu zmieniło? Abyś była lepszą wersją siebie?

    Bo wkurzają i zadziwiają mnie stwierdzenia, że jakiś rok był zły czy nieudany. Przecież zazwyczaj te trudne chwile także nas kształtują i ostatecznie pozwalają mieć jeszcze lepsze życie…

    • Karolina Baszak

      26 grudnia 2013 18:55, Odpowiedz

      Oczywiście, że oceniam dobrze, przez całe zło jakie spotkało mnie na początku roku, doceniłam jeszcze bardziej to co mam i kim jestem i zaczęłam bardziej wierzyć w siebie i jeszcze mocniej się starać :) 2013 jak najbardziej na +++++ :) i taki też miał być wydźwięk tej notki

  23. Anonymous

    26 grudnia 2013 19:06, Odpowiedz

    Jaki fajny post! Miło, że opowiadasz nam coś o sobie, że dajesz wiarę w to, że warto spełniać swoje marzenia.
    Bardzo mądrze napisałaś o rozstaniu, czasem po prostu na wszystko potrzeba czasu.
    „Żebyście zawsze kochali tak, jakby nigdy nikt Was nie zranił. ” – to zdanie jest bardzo piękne, jednak po sparzeniu się tak trudno uwierzyć w to, że ktoś może być jeszcze dla nas dobry…

    Czekamy na płytę i dziękujemy za to, że jesteś „naszą” inspiracją :)

  24. Anonymous

    26 grudnia 2013 20:35, Odpowiedz

    Jezu, Karola, czasami żałuję, że nie jestem facetem, bo jesteś cudowną kobietą! Samych cudowności w Nowym Roku, rozwijaj się dalej, łap chwile i dogoń marzenia, a przede wszystkim wierz w siebie, bo to najważniejsze!

    ŚCISKAM WIRTUALNIE

    Ola

  25. Anonymous

    26 grudnia 2013 21:20, Odpowiedz

    Przepraszam, może nie powinnam ale dawno rozstałaś się ze swoim chłopakiem?
    Pytam ponieważ wyglądasz na szczęśliwą i pełną radości kobietę ♥

  26. Anonymous

    26 grudnia 2013 21:20, Odpowiedz

    Bardzo dobry pomysł na wpis, podsumować minione 12 miesięcy powinien sobie każdy z nas żeby lepiej przygotować się na następny rok. Jestem twoją wierną czytelniczką dopiero od pół roku, ale już wiem że zostanę tutaj na pewno na dłużej :) wyjątkowe jest to że na twoim blogu i koncie yt można znaleźć zarówno inspiracje modowe, recenzje kosmetyków,porady jak i odrobinę prywaty co bardzo cenię sobie u blogerek. Zdecydowanie nie jesteś monotematyczna i to Cię wyróżnia, nie wspominając już o tym że każdy twój filmik ma konkretną koncepcję, nic nie dzieję się w nim bez przypadku i trudno oderwać wzrok od zdjęć na twoim blogu ! Wracając do podsumowania ostatniego czasu to dla mnie był to zaskakująco dobry rok,”coś” zaczęło się dziać w moim życiu,nie było po prostu nudno, w końcu :) Czuję że skończyłam jeden ważny choć zakończony porażką etap w swoim życiu, jednak tak jak piszesz tak też zawsze uważam że czas leczy rany, pozwala nam spojrzeć innym okiem na sytuacje które nam się zdarzają,nie można niczego żałować, każde chwile w życiu nasz czegoś uczą szczególnie te negatywne i smutne.Niby 2013 na plus,jednak nadal brak na horyzoncie tej drugiej upragnionej osoby, w istnienie której coraz bardziej zaczynam wątpić. Jednak tobie Karolino, życzę samych sukcesów żebyś zawsze miała siłę w dążeniu do upragnionego celu, miała przy sobie grono życzliwych osób na których zawsze możesz polegać oraz prawdziwej miłości która potrafi naprawdę góry przenosić !!! A tak swoją drogą, skąd wynajdujesz taką świetną, nastrojowa muzykę do swoich filmów ????

    pozdrawiam ;)
    Maria

  27. Anonymous

    26 grudnia 2013 21:44, Odpowiedz

    Piszesz, ze rozstaliście się w kwietniu, a na Twoim kanale są filmiki z czerwca, tworzone z jego pomocą. Nie chcę się czepiać szczegółów, tylko pomyślałam sobie, że jesteś niezwykle silną osobą skoro po rozstaniu , bolesnym jak piszesz, byłaś w stanie jeszcze z nim współpracować… Mnie jest trudno mijać bylego narzeczonego w pracy, nie mam jednak wyjścia. Dziękuję za ten post. Odbieram personalnie to, co piszesz. Szczęścia i powodzenia w tym nowym , nadchodzącym roku Karolinko!

    Milena.

    • Karolina Baszak

      26 grudnia 2013 22:17, Odpowiedz

      No cóż, czasami jednak nie da się pozostać w przyjaźni mimo starań… bądź silna, serio to wymaga tylko i wyłącznie czasu. Jedni potrzebują go więcej, inni mniej, ale jak spotykasz kogoś wyjątkowego to cały świat przestaje mieć znaczenie. Boże, miłość jest cudowna :)

  28. Anonymous

    26 grudnia 2013 22:21, Odpowiedz

    Mam już jakiś czas internet o prędkości 512. Mimo to, zawsze gdy pojawia się na youtube Twój nowy film, nastawiam na jakość HD i czekam czasem i pół godziny aż się załaduje. I zawsze jest to zastrzyk inspiracji, oddechu i ciepła które przenika do mnie przez ekran.
    Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym kiedyś Cię spotkać. Przeżyć to, co Ty przeżyłaś w tym roku poznając Kenzę.. Zarazić się Twoją odwagą, siłą, która jest jednocześnie w tak subtelnej, pełnej uroku otoczce.
    To chyba jest moim marzeniem. Może napisane gdzieś ma większą szansę się spełnić?

    Dziękuję za to miejsce –
    Ola.

  29. Anonymous

    26 grudnia 2013 23:09, Odpowiedz

    Karolinko, piekne slowa…
    zycze Ci szczescia i wydania pieknej plyty

    ps moze nie powinnam ale z S. byliscie fajna para, co sie stalo ze sie rozstaliscie?
    nie odp jezeli nie masz ochoty…

    • Karolina Baszak

      26 grudnia 2013 23:30, Odpowiedz

      Myślę, że nie ma co się nad tym rozwodzić. Ja jestem dzisiaj megazakochana i nie chce mi się tamtych spraw rozpamiętywać :) Było, minęło. Chciałam tylko żebyście wiedzieli, że to już skończone od dawna i że każdy z nas przechodzi bolesne chwile..

  30. Anonymous

    26 grudnia 2013 23:28, Odpowiedz

    Nigdy nie dodawałam żadnych komentarzy na Twoim blogu, ale dla tak wyjątkowej notki zrobię wyjątek :)
    To niesamowite, że czasem trzeba mocno dostać po dupie, żeby później docenić to, co się ma.
    Ja mam nadzieję, że w 2014 będę szczęśliwa, bo na razie wszystko przede mną :)
    Nawet jeśli nie, to nic się nie stanie- trzeba doceniać, co się ma. A mając rodzinę, zdrowie i plany na przyszłość mam bardzo dużo :)
    Trzymaj się i szczęścia życzę!

  31. Anonymous

    27 grudnia 2013 00:51, Odpowiedz

    Ja patrząc wstecz na 2013, to przede wszystkim wspominam dwa cudowne wydarzenia, które wydarzyły się praktycznie pod koniec tego roku, a wolę nie skupiać się na tych złych chwilach, mimo, iż ich trochę było. Dodatkowo sposobem na te zmartwienia jest moja lista noworocznych postanowień, którą zaczęłam kompletować od wczoraj :) Nigdy nie próbowałam tego robić. Może jednak na spokojnie ją spisując, stanie się ona moim wsparciem, takim celem ambicji w przyszłym roku ;) Nigdy nie jest za późno na bycie lepszym człowiekiem i na naukę na błędach swoich i czyiś :)
    Chciałam Ci napisać,że cenię Twój blog i kanał na yt za wiele rzeczy. Mimo, iż jak się okazuje po skończonych studiach jestem (i czuję się) po prostu umysłem ścisłym, to jednak już od małego dziecka mam kontakt ze sztuką w jej wielowymiarowym znaczeniu. Obecnie czuję, że się od niej oddaliłam i bardzo tego żałuję, jednak zawsze znajdę czas na podziwianie piękna, bo to z niego czerpie spore pokłady energii i optymizmu. Twoje filmy z cyklu „Fashion Cinema” są właśnie takim pięknem. Oprócz mody, której kocham, cenię je za grę barw, ŚWIATŁO ( jako amator-fotograf uważam je za czynnik boski ;) ), koncepcje, kadry, zbliżenia i nade wszystko pomysł i oryginalność. To jest coś, do czego moim zdaniem można podpiąć plakietkę z napisem „SZTUKA” . Słowo to jednak powiedziałabym, że istnieje w Twoim życiu również w wielu innych aspektach.
    Życzę Ci w Nowym Roku wielu nowych ciekawych inspiracji i weny :) Choć prawdę mówiąc pośrednio jest to życzeniem dla mnie i innych Twoich czytelników i widzów :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Magda

  32. Womens Way

    27 grudnia 2013 01:15, Odpowiedz

    jak to mówią, trzeba zjeść beczkę soli żeby kogoś poznać… a jak wiadomo sól zdrowa nie jest…. ważne, że się podniosłaś i teraz spotyka Cię coś lepszego :)
    Najlepsze życzenia :)
    p.s. mam nadzieję, że spotkam Cię gdzieś w Stargardzie w najbliższym czasie bo wolne mam do 7 stycznia i jak na razie wysiaduję u rodziców :))

  33. Anonymous

    27 grudnia 2013 11:14, Odpowiedz

    Nigdy nie pisałam wcześciej ale tym postem mnie przekonałaś ;) fajnie, że napisałaś coś o sobie. ja również przeszłam ciężkie rozstanie.. 2013 był w sumie jednym wielkim rozstaniem. teraz jestem szczęśliwie zakochana i czuje, że wreszcie prawdziwa miłość mnie znalazła. Karolinko, dziękuję, że jesteś ;)

  34. Anonymous

    27 grudnia 2013 11:40, Odpowiedz

    No to dołączę do grona dziewczyn, które właśnie rozstają się z chłopakiem.. Od miesiąca wszystko powoli kruszy się, aż nie zostanie nic.. a ja tak bardzo chcę to ratować… :((

  35. Anonymous

    27 grudnia 2013 21:04, Odpowiedz

    Wspaniały ten Twój blog. Rzadko zdarza Ci się tutaj tak wywnętrzać, dlatego tym bardziej doceniam ten post. Inspirujesz, Karolino – dziękuję:)

  36. Anonymous

    28 grudnia 2013 11:14, Odpowiedz

    Kochani…może to zabrzmi glupio …ale czasami piszecie ze byl trudny rok…pomyślcie o zdrowiu prosze. Jeśli macie zdrowie- macie sile siłę by przetrwac wszystko. A jesli jeszcze macie do tego rodziców. ..czy chociaz mame ktora was kocha -jesteście szczesciarzami!!! Pamiętajcie o tym.
    Ten rok byl zdecydowanie trudny dla mnie.. czy wobrazacie sobie miesiace pobytu w szpitalu waszej mamy…coz jest gorsze codziennego od patrzenia na bol waszej ukochanej osoby. A gdy zaraz dowiadujecie sie ze bliska wam osoba ma juz kilkanaście guzow wątroby. Do tego dochodzi alkoholizm ojca. Ciagly brak pieniedzy. A na koniec lekarz uswiadamia wam…ze chyba nie będziecie mogly miec dzieci…juz kilka lat walcze z „kobiecmi sprawami”……a mam tylko/az 22lata. I wyjechalam do uk. By utrzymać rodzinę . I spedzam te swieta sama. Modlac sie o zdrowie dla wszystkich. Dziękuję

    • Anonymous

      28 grudnia 2013 13:33, Odpowiedz

      dokładnie, zdrowie i rodzina są najważniejsze. Trzymaj się! Pomodlę się i będę trzymać kciuki, żeby wszystko Ci poukładało.

    • Klaudia Igielska

      31 grudnia 2013 14:12, Odpowiedz

      Kochana, współczuje Ci Twoich przeżyć.. Na pewno to wszystko sprawiło, że jesteś bardzo silną kobietą! Trzymam kciuki, żeby było tylko lepiej, dasz sobie radę ;*
      Również będę się za Ciebie modlić, do siego roku!

    • Anonymous

      3 stycznia 2014 00:51, Odpowiedz

      również dołączam sie do modlitwy ! bo ”gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20)” w Bogu siła ! pozdrawiam :)

  37. Joannaam

    28 grudnia 2013 12:54, Odpowiedz

    Karolinko, nawet nie wiesz jak wiele Ty dałaś mi siły! Jeszcze za czasów photobloga, obserwowałam Twoje wpisy, kiedyś nawet odważyłam się napisać do Ciebie. Napisałaś wiele do mnie miłych słów, dzięki czemu uwierzyłam w siebie. Pozbyłam się w większości kompleksów, a nawet założyłam bloga i zaczęłam dzielić się swoimi „stylizacjami” z innymi. I to wszystko dzięki Tobie. Zawsze będę Ci kibicować i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś z Tobą spotkać :)
    Pozdrawiam,
    http://www.largeluggage.blogspot.com

  38. Anonymous

    28 grudnia 2013 13:40, Odpowiedz

    Karolinko. Ja też przeżywam rozstanie, uwalniam się z jakiejś kiepskiej toksycznej miłości i wiesz co? nie wiem czemu tak późno. 3 lata życia w takim toksycznym ‚związku’ to zdecydowanie za długo ! Nie wiem czy to przeczytasz, nie wiem czy nawet sie jakoś tym wzruszysz, ale wiedz że jak przeczytałam twój post utwierdziłam się mocniej w moim przekonaniu – ja też będę równie silna ! muszę wytrzymać, przecież życie toczy się dalej ..Wierzę, że jak coś dajemy, to to zawsze wraca. Wróci i do nas. Pozdrowienia :*

  39. Fashion Is Mine Passion

    29 grudnia 2013 22:17, Odpowiedz

    Jakie piękne, klimatyczne zdjęcia :) nie mogę oderwać oczu :) bardzo przyjemnie się na Ciebie patrzy, masz taka delikatną, subtelna urodę :) życzę Ci samych sukcesów bo absolutnie na nie zasługujesz <3 masz świetny styl, pełny uroku i klasy :) na pewno będę tutaj częstym gościem, a w wolnej chwili zapraszam do siebie :) wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku i spełnienia marzeń, nawet tych najskrytszych :)

  40. Anna Borkowska

    1 stycznia 2014 18:46, Odpowiedz

    bardzo pieknie wygladasz, sliczne zdjecia! bardzo chetnie wchodze na twego bloga oraz ogladam Cie na youtube. Mam nadzieje, ze mialas super Sylwestra i zycze Ci zeby rok 2014 byl dla Ciebie jeszcze lepszy!
    Karolinko, moglabys moze zdradzic jakiego kremu na dzien i noc obecnie uzywasz? jestem ciekawska haha Pozdrawiam:)

    • Karolina Baszak

      2 stycznia 2014 10:15, Odpowiedz

      Aniu teraz używam różnych kremów w zależności od potrzeb: chanel hydra beauty gel, clinique redness solution, la roche posay effeclar duo i olejek arganowy z Organique :)

  41. Kosmetyczka Odety

    23 stycznia 2014 02:00, Odpowiedz

    Kochana z Twoich zdjęć bije taka świeżość ,delikatność !
    Zazdroszczę Ci tak wielu czytelników i masz rację, co do swoich wiernych czytelników. Również prowadze bloga i wiem jak dużo potrafi zdziałać zwykłe,ciepłe słowo. Życzę Ci samych sukcesów w 2014 roku, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym …

    „Daj ludziom wiary…
    Idz juz Nowy Roku…
    Tak mówi Rok Stary …
    i znika… z łzą w oku…

  42. Olga

    19 marca 2017 22:28, Odpowiedz

    Nie wiem jak to się stało, że nigdy nie widziałam tego wpisu a czytam oglądam Cię od początku :)
    Ale teraz go przeczytałam, wątek o bolesnym rozstaniu i Twoich chęciach by jednak optymistycznie patrzeć w przyszłość i uświadomiłam sobie, że 2 lata później stanęłaś na ołtarzu szczęśliwa u boku swojej miłości :)
    Aż sama uśmiechnęłam się do siebie na myśl o tym, że mimo iż w życiu mamy różne troski i problemy to gdzieś za rogiem szybko możemy znaleźć dobro i radość, tylko trzeba iść dalej :)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published