Czy znasz już D’ALCHEMY?

Jak mnie to cieszy! Doczekaliśmy się polskiej, luksusowej marki z naturalnymi kosmetykami. Gdy po raz pierwszy zetknęłam się z D’Alchemy, nie sądziłam, że to nasz rodzimy produkt. Z drugiej strony Polacy od dłuższego czasu tworzą rzeczy na najwyższym poziomie, więc sama nie wiem co mnie tak dziwiło. Niemniej zawsze takie zaskoczenie mnie cieszy. Bogate składy, luksusowe formuły, niepowtarzany zapach, proste i jednocześnie designerskie opakowania ze szkła biofotonicznego, a przy tym ich pełne natury wnętrze to coś, co sprawiło, że po prostu przepadłam.

To, co jest najważniejsze w D’Alchemy i co powinniście wiedzieć to fakt, że marka tworzy kosmetyki do pielęgnacji zawierające minimum 98% składników naturalnych i organicznych. Kolejna ważna informacja, o którą często pytacie to to, że wszystkie produkty są przyjazne dla wegetarian i wegan (w 100%). W kosmetykach tych nie stosuje się szkodliwych substancji oraz wszelkich składników pochodzenia zwierzęcego. Dlatego są także bezpieczne dla kobiet w ciąży.

Jeśli zajrzycie na stronę, która jest jednocześnie pięknie i intuicyjnie urządzonym sklepem online, przekonacie się, że marka proponuje nam coś więcej niż kilka produktów. To cała gama kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała, do oczyszczania cery, do zadbania o dekolt czy szyję. Są to przede wszystkim produkty anti-aging dla skór wymagających. Sama nie wiedziałam, które z powyższych wybrać do przetestowania, ale ostatecznie padło na kilka produktów do twarzy, które uznałam za odpowiednie do przedstawienia w perełkach lata. Zajrzyjcie na kanał aby obejrzeć ostatni odcinek.


Jednak poza tym używam ich obłędne pachnącego balsamu, przeznaczonego do skóry suchej, dojrzałej, pełnego olejków eterycznych z mandarynki, grapefruita i pomarańczy oraz ekstraktów z guarany, aceroli, żurawiny, szałwii, sosny i rozmarynu. Wyobrażacie sobie ten zapach unoszący się na ciele po kąpieli lub prysznicu? Skóra po jego użyciu jest elastyczna, gładka i miękka, a zapach sprawia, że to przyjemna, relaksująca chwila dla siebie.


Innym produktem, na który polecam zwrócić uwagę jest ich spektakularny (tak się nazywa) krem do rąk. Przeznaczony jest do dojrzałej skóry dłoni, zmęczonej, przesuszonej i pozbawionej elastyczności. Jak na produkt do rąk, ma dość bogatą i odżywczej formułę. Poza odżywieniem, czuć, że dłonie są „dopieszczone” – nawet te suche, lekko obrzmiałe (sprawdzałam w ciąży!). Znowu mamy tu mieszankę olejków eterycznych – z drzewa sandałowego, mandarynki i grapefruita, wzbogacone nutą cedru i słodkiej wanilii. Po aplikacji skóra jest długotrwale nawilżona.


Jeśli macie ochotę wypróbować D’ALCHEMY na własnej skórze, bardzo Was zachęcam do zakupów bezpośrednio na ich stronie. Zamawiając kosmetyki właśnie tam, otrzymujemy je zapakowane w piękne pudełeczko. Nie brakuje też pocztówek z opisem poszczególnych produktów. Ponadto możecie skorzystać ze zniżki 15% na hasło: KAROLINA do końca października!

*Wpis jest elementem współpracy z D’Alchemy

4 Comments

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published