Co u mnie słychać?

Choć piszecie do mnie codziennie, przyznam, że bardzo się za Wami stęskniłam! Dziękuję, że wspieracie mnie w tak ważnej dla mnie chwili. Powoli wszystko się uspokaja i jednocześnie nabiera tempa. Próbuje się jakoś odnaleźć w nowym „trybie” życia i organizuję sobie czas coraz lepiej. Praktyka czyni mistrza, a więc jestem na dobrej drodze. Chciałabym wrócić do regularnych „phone mixów”, bo wiem, że bardzo lubicie ten rodzaj postów. Niech zatem dzisiejszy wpis będzie taką zapowiedzią powrotów naszego „hello” i „goodbye” (kto wie, ten wie). Kilka zdjęć z ostatnich tygodni i krótkie opisy, czekają poniżej:

IMG_9522

Wiecie jaki jest mój sposób na początek naprawdę ciężkiego tygodnia? Porządny odpoczynek, najlepiej na wsi.

IMG_9525

Jesienne promienie słońca, świeże powietrze, zapach spadających liści i brzęczące obroże biegających na trawników piesków.

IMG_9538

Działamy, działamy, tempa nie zwalniamy ;)

IMG_9549

Widać, że niewyspana, ale na to też mam sposoby.

IMG_9552

Tadam! Kawusia :)

IMG_9578

To słońce się jakby oddala od nas :)

IMG_9597

I na miejscu, w Warszawie, testujemy w końcu jedzenie w znanym wszystkim „Manekinie” i jak zawsze mam problem z wyborem. Słodki naleśnik, czy wytrawny naleśnik? Naprawdę każą mi wybierać?

IMG_9613

Śniadanko z moją Madzią. Jak ja za Nią czasem tęsknie…

IMG_9634

Tylko my i droga szeroka <3

IMG_9655

Trochę udawałam, a trochę naprawdę spałam. Chodzę i śpię czasami już.

IMG_9677

Ostatnie chwile z baletkami… i czas na zimowe buciory.

IMG_9707

I znowu morze… i co ja nad tym morzem robię? Raczej nie odpoczywam :-) Efekty wkrótce!!!

IMG_9718

Mika <3

IMG_9744

Mika?

IMG_9760

Chwila relaksu, tak cenna <3

IMG_9776

I romantyczny obiad z moim ukochanym mężem.

Do następnego!

53 Comments

  1. Joanna

    19 października 2016 13:41, Odpowiedz

    Karolciu, dobrze Cię widzieć <3! Choć taką zmęczoną to jednak radosną ;)
    Twój dom rodzinny wydaje się taką oazą spokoju i miłości, że aż cieszę się razem z Tobą, że możesz tam odpoczywać ;) Z chęcią sama bym się taki detoks od zmęczenia, niewsypania, zgiełku miasta wybrała <3

    A jak Ci smakowały naleśniki w Manekinie? I w końcu na który się zdecydowałaś? Słodki czy wytrawny? ;)

  2. Ola

    19 października 2016 13:46, Odpowiedz

    Witaj, bardzo podoba mi się klimat, ciepło Twoich zdjęć. Widać, że wkładasz dużo pracy w estetykę tego co tworzysz i widz chętnie przenosi się choć na chwilę do Twojego świata.
    PS.
    Wcześniej myślałam, że kolor Melissy w ostatnim filmie to kwestia światła i to ta wersja dostępna na stronie Aeterie, ale tutaj też widać wyraźnie, że to inna wersja (jaśniejszy kolor) tej sukienki – czy będzie dostępna w sprzedaży? :)

  3. kasia

    19 października 2016 14:24, Odpowiedz

    oj jak nam Ciebie brakowało! Karolcia kochana <3 ale jest też chwila dla nas i dziękujemy za nią. Czekam z niecierpliwością na efekty ciężkiej pracy… Twoje ,,zmęczone" zdjęcia przypomniały mi chwile, kiedy ledwo żyłam, po narodzinach córeczki, uśmiecham się zatem jak je widzę :*

  4. monika

    20 października 2016 02:59, Odpowiedz

    Witam. Nie mogę wysłać wiadomości ze sklepu internetowego więc piszę do Pani tutaj. Kiedy będą dostępne inne rozmiary koszuli Belissa Favilla
    Chodzi mi o rozmiar S lub M ? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Monika Olender.

  5. caprice

    20 października 2016 15:34, Odpowiedz

    Nie wiem czy wszędzie obowiązuje te samo menu, ale ja ze słodkich w Manekinie lubie najbardziej maliny + mascarpone. Nie jest aż tak słodki. ;) Poza tym raczej rzadko staję przed wyborem: słodki czy wytrawny, ponieważ zwyklę dzielę się po połowie ze znajomym/ą. :)
    Pozdrawiam

  6. Dominika

    20 października 2016 19:37, Odpowiedz

    Dołączam do pytania o vlogmas i zarazem prośby o nie! Kochana, to była najprzyjemniejsza część zeszłorocznych, grudniowych poranków ;) ! Więc mam nadzieję, że i tym razem nas w tej kwestii nie zawiedziesz :*

  7. Kasia

    20 października 2016 20:41, Odpowiedz

    Kochana Karolino, w przyszłym roku moja siostra wychodzi za mąż 💍👰🏻 Większość spraw już załatwiona, jednak nadal pozostaje problem upominków dla gości wzamian za obecność 🙈 Jesteś niesamowicie kreatywna i pomysłowa soba dlatego jestem bardzo ciekawa na co Ty się zdecydowałaś? Wymyśliłaś coś nietuzinkowego czy postawiłaś standardowo na ciasta? Bardzo prosze i odpowiedz. Nie ukrywam ze pomoże nam rozwiązać jeden problem 😉

    • karolinabaszak

      21 października 2016 16:26, Odpowiedz

      Hmm.. u nas nie było jakiegoś szczególnego prezentu. Goście zabierali ze sobą małe „pieńki” z winietkami po prostu :-) Gratulacje dla siostry <3

    • Marta

      22 października 2016 13:37, Odpowiedz

      Jednym z fajniejszych upominków jakie widziałam były miody. Można czasem dostać w takich maleńkich, uroczych słoiczkach. W dodatku można wybrać smakowe np. malinowy, wiśniowy, czekoladowy itd. Mój kolega na swoim ślubie właśnie obdarowywał gości takimi słoiczkami. Pasieka, z której ja sama kiedyś kupowałam miody też ma takie w ofercie: http://www.debowapasieka.pl/pl/miody-weselne-upominkowe/182-miod-dla-gosci-weselnych.html.
      Oczywiście etykietka jest kwestią gustu. Ja wolałabym zrobić ją sama, we własnym stylu, z własnymi podziękowaniami plus do tego obwiązać sznureczkiem.

  8. Gabriela Węglarz

    20 października 2016 20:57, Odpowiedz

    szkoda że tak mało ostatnio Twoich stylizacji bo jesień to zdecydowanie Twoja pora, pozostaje mi przeglądanie tych z lat poprzednich bo są obłędne i bardzo inspirujące ;) i taak potrzebujemy vlogmas ;))

  9. Dorota

    20 października 2016 21:57, Odpowiedz

    wspaniale Cię znów widzieć, taką spokojną i spełniającą swoje marzenia. Serce rośnie, aby tak dalej, to świat będzie się inspirował i stawał co raz piękniejszy, przynajmniej ten nasz, wewnętrzny! <3

  10. Hej! katarynka

    21 października 2016 23:24, Odpowiedz

    Karolinka trzymam za ciebie mocno kciuki!! Praca nad plyta, aeterie, youtube, blog (matko troche tego jest!) musi byc wycienczajace ale wygladasz na szczesliwa, a to najwazaniejsze! Spelniaj marzenia, wszystko pieknie Ci wychodzi! Przyznam ze troche za toba tesknie ale rozumiem (You go girl) i pocieszam sie twoimi starszymi filmikami :D:D

    Kasia

  11. Gosia

    22 października 2016 10:49, Odpowiedz

    Wiesz, czytam Cię w sumie od dawna, ale jakoś do tej pory nie komentowałam. Ostatnio znowu oglądam Twoje vlogmasy (wszystkie i w kółko ;)) i tak bardzo bym chciała, żeby w tym roku znowu były :D i żeby nie było ich mniej niż rok temu. Uwielbiam Twoje filmy, nawet takie, w których po prostu pokazujesz jakoś tam wybiórczo, gdzie wychodzisz, jakie rzeczy oglądasz w sklepach, no to wszystko ma jakiś taki niesamowity klimat, a filmy świąteczne są jakąś taką kwintesencją świątecznego klimatu. Wiem, że to wszystko sporo pracy i czasu, ale mam nadzieję, że jednak będziesz miała na to czas i ochotę. Pozdrawiam Cię bardzo mocno! Pięknie to wszystko sobie stworzyłaś.

  12. Sandra

    22 października 2016 21:13, Odpowiedz

    Witaj Karolinko! Jestem ciekawa czy oglądałaś może „Wołyń”? Jesli tak to jak wrazenia? W moim odczuciu film jest bardzo ciężki z uwagi na tematyke i zarys historyczny, ale naprawde warto go zobaczyć.
    Pozdrawiam i gratuluje płyty! Już nie mogę się jej doczekać :)

    • Marta

      25 października 2016 12:41, Odpowiedz

      Potwierdzam. Film jest bardzo ciężki. Nie wiem Sandra jak Ty, ale uważam, że ogląda się go jeszcze trudniej, gdy samemu jest się mamą. Oglądałam go jakiś miesiąc temu i ciągle tkwi we mnie ta historia. Koszmar… Tragedia, która miejmy nadzieję już się nie powtórzy…

        • Marta

          25 października 2016 20:51, Odpowiedz

          Tak, też tak słyszałam. A z tego co mówił mi kolega, to wersja reżyserska była jeszcze gorsza, ale dużą część najostrzejszych ujęć i tak wycięto. Jest to chyba jedyny film jaki widziałam, którego, szczerze przyznam, nie chciałabym obejrzeć drugi raz. Nawet teraz na samą myśl o tym filmie lecą mi łzy. Żaden film nigdy nie wywołał we mnie takich emocji.
          Z drugiej jednak strony bardzo cieszę się, że obejrzałam ten film. Poza tym, że trochę się zainteresowałam tematem Wołynia, poczytałam i więcej wiem, to najzwyczajniej świecie dzięki tej historii staram się nie łamać. To naprawdę pomaga. W chwilach kiedy już nie mam siły, kiedy moje dziecko doprowadza mnie do łez, kiedy czuję się wyczerpana i bezsilna wracam myślami do tamtej historii i momentalnie wracam do pionu. Moje problemy, to nie są żadne problemy…

          A zmieniając temat, ale jednak pozostając w tematyce filmowej bardzo polecam też „Ostatnią rodzinę”. Podobał mi się bardziej niż „Wołyń” i mimo iż to zdecydowanie też nie komedia, to ten z chęcią obejrzałabym jeszcze raz.

  13. Marta

    22 października 2016 21:32, Odpowiedz

    Zawsze z utęsknieniem czekam na posty podsumowujące miesiąc, zasiadam z kubkiem gorącej herbaty i przenoszę się do Twojego świata :) czekam też na powrót vlogów :)

  14. Malwina

    24 października 2016 13:27, Odpowiedz

    Karolino, czy będzie dostępna rosa atramentum w rozmiarze s? Szkoda, że niektóre modele znikają bo są naprawdę genialne! Kwiatowa rosa z zeszlego roku, zieleń z białym kołnierzykiem i przybrudzona różowa w kwiatki z letniej kolekcji… ❤❤❤

  15. Joanna

    3 listopada 2016 22:11, Odpowiedz

    Cześć Karolina!
    Ostatnio skonczylam zapoznawac sie ze wszystkimi Twoimi filmami na youtube, wiec teraz jestem na bieżąco :-) Szkoda, że trafilam na Twoj profil akurat w momencie, kiedy aktywnosc jest najmniejsza, ale moze znajdziesz chwilke na odpowiedz. Jestem ciekawa, skad czerpiesz tytuly interesujacych Cie ksiazek? Wiele z nich, ktore polecalas w perelkach naprawde mnie zainteresowaly. Chetnie dowiem się, w jaki sposob je znajdujesz. Pozdrawiam!

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published