Class is internal


2

Ostatnio coraz częściej mam ochotę na takie klasyczne stroje. Choć zdarza się, że czytam, że ubieram się jak stara baba :D powiem Wam szczerze, że mnie się tak po prostu coraz bardziej podoba. Lubię klasyczną modę i na taką zwracam uwagę np. w filmach. Ostatnio widziałam przepiękny film o tajemniczym tytule „Bardzo długi tydzień” z piękną Olivią Wilde i choć fabuła jest banalna, obrazki i stroje urzekają do tego stopnia, że cały ten banał historii odchodzi na drugi plan. Bardzo Wam polecam ten film jeśli potrzebujecie inspiracji :)

11

Co do samego stroju – moją starą Furlę już znacie. Kupiona na wyprzedaży, wspaniale mi służy i jest niezniszczalna. Cieszę się z takiej inwestycji. Niestety torebki z sieciówek po roku nadają się na śmietnik… Jest też kilka nowości. Szczerze przyznam, że myślałam ostatnio o haulu na YouTube, gdzie mogłabym więcej Wam opowiedzieć o markach, które wybieram, o materiałach, o ciekawostkach, ale póki co niech będzie wpis. Granatowa sukienka jest z COSa, bardzo dobry krój, lekko opływający sylwetkę, 100% bawełna. Przypomina lekko marynarski styl. Do tego czarne rajstopy i klasyczne czarne szpilki marki Hego’s.

Jako okrycie wierzchnie również nowy, klasyczny trench w ponadczasowym kolorze. Zamówiłam sobie rozmiar S i nie wiem jak to możliwe, że jest taki luźny w ramionach. Ma piękną podszewkę wykończoną lamówkami w niebiesko-białe paseczki. Niby coś skromnego, mało widocznego, a jak cieszy oko! Brązowe dodatki w postaci guzików i ten lekko „angielski” klimat, który tak lubię. Zamówiłam go w sklepie Answear, gdzie zawsze mam dla Was zniżkę 20% ;) korzystajcie do woli! http://karolinabaszak.answear.com/

3 4 5 6 7 10 13
17 14
1 16

fot. Dominika Ziemak

płaszcz: Tommy Hilfiger | sukienka: COS | torebka: Furla | szpilki: Hego’s

Ps. Wkrótce na kanale pojawi się również tutorial do tego makijażu :)

66 Comments

  1. Monika*

    20 kwietnia 2015 12:05, Odpowiedz

    Karolino,
    piękny makijaż. Wkrótce mam wesele, będę miała czerwoną sukienkę, czy możesz zdradzić co to za kolor szminki? Jaki kolor pasowałby do czerwonej sukienki? Jestem brunetką o niebiesko-zielonych oczach.
    Pozdrawiam,M.

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 12:10, Odpowiedz

      Ten kolor jest dość mocno różowy, jutro postaram się rano wgrać tutorial, ale to kredka z MACa w odcieniu Hopelessly Devoted :D Kojarzy się od razu z https://www.youtube.com/watch?v=tzmggUAqePY <3

      Do czerwonej sukienki raczej bym nie polecała :) W sensie ja nie lubię za bardzo takiego połączenia. Przy czerwonej lepsza będzie czerwień lub neutralny róż :)

  2. Kasia B

    20 kwietnia 2015 12:05, Odpowiedz

    Wyglądasz po prostu przepięknie – aż musiałam skomentować! Makijaż i fryzura tak bardzo do Ciebie pasują. Uwielbiam klasyczny, kobiecy styl, wcięcia w talli i spódnice, inspirują mnie filmy z lat czterdziestych i pięćdziesiątych, i choć też czasem słyszę od znajomych że ubieram się „staro” jak na swoje 22 lata, nie mam zamiera tego zmieniać, bo właśnie tak ubrana czuję się najlepiej! Jeszcze raz powtórzę że wyglądasz pięknie! Pozdrawiam :)

  3. Magda

    20 kwietnia 2015 12:10, Odpowiedz

    Moim ulubionym filmem, gdzie są wspaniałe stroje jest ‚Pamiętnik’ – Nick Cassavetes. Uwielbiam klimaty, które są w tym filmie ;)
    Twoja stylizacja jest taka przyjemna dla oka, czekam na makijaż na Twoim kanale ;) Miłego dnia ;)

  4. Magdalena

    20 kwietnia 2015 12:18, Odpowiedz

    Karolino wyglądasz jak milion dolców , 100 % sama klasa ! Co do torebek z sieciówek… Popieram ! Zawsze stawiam na jakość,a nie na ilość ;)

  5. Monika*

    20 kwietnia 2015 12:23, Odpowiedz

    Dzięki za sugestie! Boję się trochę czerwieni, także chyba zostanę przy czymś delikatniejszym, tymbardziej, że będzie to współgrało w 100% ze mną i moim stylem. A ogniste czerwienie zostawię na później, może się do nich przekonam:)

  6. Aneta Wojtiuk

    20 kwietnia 2015 12:25, Odpowiedz

    Bardzo ładnie! Gdzie tam, jak stara baba? Po prostu masz wyczucie stylu i nosisz to, co Ci się najbardziej podoba. Też stawiam na klasyczne ubrania, można je spokojnie łączyć i do wszystkiego pasują, na każdą okazję ;)

  7. Ewa

    20 kwietnia 2015 12:36, Odpowiedz

    Jesteś tak kobieca, że aż słów braknie. Czy to tylko wrażenie oglądając bloga, czy faktycznie dość rzadko nosisz spodnie?
    Pozdrowienia

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 12:42, Odpowiedz

      Bardzo jestem Wam wdzięczna za te miłe słowa każdego dnia. Mam nadzieję, że również takie słyszycie z ust najbliższych przede wszystkim :)
      Rzadko noszę spodnie, zazwyczaj jak jest zimno.. latem raczej z nich całkowicie rezygnuje. Czasem jakieś szorty, ale też musza być kobiece.

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 13:04, Odpowiedz

      Dziękuje kochana! Myślałam, myślałam … i parę kroków w tym kierunku wykonałam, ale jakoś nikt mnie nigdzie nie chciał. Jestem za gruba na bycie standardową modelką i za chuda na plus size, także nie wpisuje się w żadne ramy. Szkoda, ale cóż :P Może kiedyś coś się uda :P

  8. Kas

    20 kwietnia 2015 12:56, Odpowiedz

    Nie uwazam zeby stroj Cie bynajmniej postarzal. Bardzo schludny komplet swoja droga. Ty po prostu wygladasz bardzo dojrzale na twarzy jak na swoj wiek – masz takie rysy i tyle. Widzac Cie na ulicy, zalozylabym pewnie ze jestes po 30stce ale byc moze bedziesz miala szczescie wciaz tak wygladac nawet po 40stce :)

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 13:02, Odpowiedz

      no wiesz ja mam prawie 26 lat, wiec to w sumie blisko :) ale podejrzewam, że jakbym ubrała air maxy i czapkę z daszkiem to juz nikt nie dałby mi 30 lat ;) wiec to moim zdaniem kwestia ubioru i osobowości również :P

    • Ania

      20 kwietnia 2015 13:30, Odpowiedz

      ja, kiedy pierwszy raz zobaczylam Cię Karolino gdzies na filmie, to tez myslalam, ze masz około 30stki. nie wiem z czego to wynika, bo twarz gladka, bez zmarszczki zadnej ani niedoskonalosci. takie rysy twarzy chyba:) ale to nic zlego, nie kazdy lubi wygladac jak wieczna nastolatka:) co do stylizacji – bombowo:) a bezowy trencz…moja ulubiona czesc garderoby, ponadczasowa, pasujaca do wszystkiego!!

  9. Dominika

    20 kwietnia 2015 13:13, Odpowiedz

    Też ostatnio usłyszałam dokładnie te same słowa, że ubieram się jak stara baba :D nie każda kobieta musi przeciez nosić przetarte jeansy i adidasy.. Ciesze się, że prowadzisz takiego kobiecego bloga, gdzie można zaczerpnąć inspiracji i utwierdzać w przekonaniu, że kobiecość nie wyginęła, a wręcz przeciwnie, jest promowana.. ;)

  10. Joanna

    20 kwietnia 2015 13:14, Odpowiedz

    Jak zawsze piękna…
    Dobrze, że jesteś i cieszę się, że Cię znalazłam
    zawsze robi się cieplej na duszy jak czytam Twoje wpisy, oglądam filmiki
    Nie wiem dlaczego tak jest…
    Życzę Ci powodzenia w życiu, tak ze szczerego serca ;)
    J.

    • Kamila W.

      20 kwietnia 2015 13:44, Odpowiedz

      Cholera, ucięło mój komentarz ;<
      Tym strojem wygrałaś wszystko! :) Klasa, szyk, delikatność, ta lekkość elegancji.. po prostu idealnie :) Co do starej baby.. w życiu! Jesteś piękna i młoda i nie widać po Tobie nawet tych 26 lat ;) Choć fakt, że przez takie klasyczne stroje wygląda się bardziej.. hmmm dojrzalej? Sama mam 21 lat ale kolorowe fikuśne młodzieżowe ubrania w ogóle mnie nie przyciągają.. a wręcz odrzucają.. Prostota, casual, stonowane kolory to jest to! :) Dlatego tak bardzo upodobałam sobie Ciebie i twojego bloga <3

      P.S Obejrzę ten film dzisiaj wieczorkiem z kubkiem herbaty z cytryną!! :)

  11. Małgosia

    20 kwietnia 2015 13:43, Odpowiedz

    Kiedyś nie przepadałam za Toba. Jesteś piękna, ale wydawałaś mi się przy tym odrobinę ‚niespójna’, zbyt wystudiowane miny i kokieteria do przesady. To nie zazdrość, bo nie mam kłopotu z przyznaniem atrakcyjności innej kobiecie. Nie grało mi tu po prostu wszystko razem.
    Do czasu. Obejrzałam Twój film-tag ’20?25?faktów o mnie’ i totalnie zmieniłam o Tobie zdanie. Aż mnie po nim głowa rozbolała – od potakiwania.
    Idziesz w dobra stronę, już nie przypominasz tej kokietki wdzięczacej się do kamery wykonujac kolejny make-up tutorial/cover. Teraz kupuję Cię niemal w całości, dojrzalsza i bardziej świadoma.
    Idź ta droga, bo jest dobrze.

  12. Ola

    20 kwietnia 2015 14:54, Odpowiedz

    Piękna sukienka. Szukam podobnej. Szkoda, że nie mam dostępu do COS.
    Również ostatnio zainwestowałam w klasyczny trencz i jestem bardzo zadowolona z zakupu. :)
    Osobiście jestem wielką fanką klasyki, dlatego cieszę się, że się tak ubierasz, bo mogę coś popatrzeć dla siebie. ;)

  13. Karolina

    20 kwietnia 2015 16:14, Odpowiedz

    Tak jest najlepiej! I jakie piękne loki! :) W ogóle to chyba można się na Ciebie obrazić za to że jesteś taka super! :P Oczywiście to ironia :P

  14. Marta

    20 kwietnia 2015 16:46, Odpowiedz

    Zdjęcia i stylizacja jak zwykle czarująca. Co prawda na niektórych zdjęciach wyglądasz bardzo poważnie, zupełnie inaczej niż zwykle, jednak nie oznacza to wcale, że gorzej. Przypominasz mi tu trochę kobiety z amerykańskich filmów, których akcja rozgrywa się w czasach II wojny światowej jak np. Pearl Harbour. W klimatach z lat 40., trochę pin up, ale przypuszczam, że to kwestia ujęcia i Twojego uśmiechu (np. zdjęcie 9 i 16). Uwielbiam filmy, których akcjach rozgrywa się w tych lub nieco wcześniejszych czasach. Stroje, fryzury, makijaż są przepiękne.
    Pozdrawiam gorąco!

  15. Dorota

    20 kwietnia 2015 17:03, Odpowiedz

    Karolino, mam pytanie: czy znasz markę Erich Fend? Kupiłam niedawno w Tkmax-ie płaszcz – trencz wiosenny, jeszcze nie chodziłam w nim bo ta kwietniowa pogoda nas nie rozpieszcza. Zastanawiam się czy to solidna marka, bo trochę zaszalałam, jak na mnie;)Trencz jest podobny do Twojego, beżowy, tylko dłuższy, do kolan i z takiego pomiętego materiału z brązową, skórkową lamówką i brązowymi guzikami. A co do torebeczki Radley to też ją mam i to taka moja perełeczka:) Pozdrawiam ciepło…

  16. Anette P

    20 kwietnia 2015 17:09, Odpowiedz

    Bardzo ładnie. Tylko moim zdaniem trochę za ciemne brwi do jaśniejszych teraz włosów. Może się mylę, może kwestia światła…?

  17. MynameisIza

    20 kwietnia 2015 17:57, Odpowiedz

    To prawda. Torebki z sieciówek po roku nadają się do wyrzucenia.
    Może stworzyłabyś filmik o „niezniszczalnych” torebkach, które nie kosztowały wiele i posiadasz je do dzisiaj :)

  18. Joanna

    20 kwietnia 2015 18:10, Odpowiedz

    Karolino, wyglądasz wspaniale. Na tych zdjęciach masz taki piękny, zawadiacki i zalotny uśmiech – cudo! :) Makijaż i lekko podkręcone włosy to zdecydowanie strzał w dziesiątkę <3
    Uwielbiam klasykę, a Ty wspaniale ją pokazujesz. I uśmiecham się na Twoje odnoszenie się do czapki z daszki i air maxów – rany, nie cierpię ich! Po prostu nie cierpię :P Cieszę się,że nie tylko ja sądzę, że kobieta (nie dziewczynka) wygląda w nich kuriozalnie. (Do wyliczeń dodałabym jeszcze "nerkę" – aż mnie głowa boli na samą myśl!)
    Pozdrowienia serdeczne :*

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 22:34, Odpowiedz

      Bardzo dziękuję Asia :) Doceniam każde słowo, które tu zostawiasz :) A co do nerki, wyjęłaś mi z ust :P Każdy ma prawo oczywiście wybierać to co chce, ale czemu ja od razu mam być starą babą :D?

      • Joanna

        24 kwietnia 2015 08:04, Odpowiedz

        Karolino, to ja BARDZO dziękuję, że mogę Ciebie podczytywać i oglądać :) Jesteś prawdziwą perełką w internetowej blogosferze. Naprawdę <3
        PS. Odpisuję dopiero, bo wraz z moim narzeczonym Januszem byliśmy 3 dni w pięknym Bergen. Myślę,że Norwegia to zdecydowanie także Twój klimat… Wszystko płynie cudownie i powoli, w zgodzie z przyrodą. Ludzie nigdzie się nie spieszą. Cisza, spokój. Bajka <3
        Pozdrawiam! :*

  19. Ola

    20 kwietnia 2015 18:24, Odpowiedz

    Wow, bardzo mi się spodobał ten płaszczyk, więc migiem go wyszukalam, ale jak zobaczyłam cenę. .. ho ho, 1250 zł! :o też lubię dobre gatunkowo ciuchy, ale to akurat jest jak pokazywanie (i zachwalanie) dziecku z Afryki lizaka, trochę może nietrafione porównanie, ale przy zarobkach w Polsce to właśnie tak wygląda. I tutaj nie ma nic wrogiego jakby co, po prostu moje skromne zdanie. Dla kogoś takiego jak ja, to te pieniądze są miesięczna 140-sto godzinną pensją. Zostałam trochę wybudzona z bajki Twojego bloga, gdzie masz cudowną rodzinę, mężczyznę, dom.. no cóż, bogatym o to łatwiej niż ludziom średniej klasy, ale i tak się cieszę, że zdarzają się osoby, którym tak dobrze ;) nie zapomnij tego doceniać, miłego życia ;p

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 22:32, Odpowiedz

      Ola, to teraz podziel te pieniądze na 5 lat i później dodaj jakieś 300 zł, bo za tyle pewnie uda mi się go sprzedać po takim czasie ;) Ja kiedyś zarabiałam 700 zł netto, także wiesz. Nie ma co analizować życia innych, bo nigdy nie mamy pewności jak to z tą drugą osobą było ;) Bogatym ludziom nie jest łatwiej. Płacą jeszcze większe podatki i mają pod górkę na każdym kroku, tak, że się pracować odechciewa. System tego kraju dotyka nie tylko tych najbiedniejszych. Nie wspominam już o ludziach żyjących na zasiłku, którzy nic, a nic nie robią, a Ty i ja wspólnie przekazujemy im pieniądze.

  20. Aleksandra

    20 kwietnia 2015 20:19, Odpowiedz

    Karolino, wybacz ale niezmiennie mnie pewna kwestia nurtuje i nawet ostatnio moj Maz mnie o to zapytal – byc moze rozwazysz rozwiniecie jej na blogu lub w filmiku. Chcialabym wiedziec jaka byla (i w sumie wciaz jest) motywacja, cel prowadzenia bloga/kanalu YT w Twoim przypadku – mam na mysli co sklonilo Cie do tego, by pewnego dnia wstac i pomyslec by zamieszczac w Internecie zdjecia swoich butow, makijazy czy portretow. Jak sama wyzej napisalas masz w koncu te 26 lat, czy nie wydaje Ci sie to nieco niedojrzale, trywialne? Chodzi mi o to, ze Twoja dzialalnosc internetowa nie jest na przyklad blogiem specjalistycznym – nie jestes no nie wiem, profesjonalna stylistka czy fryzjerka a jednak postrzegac musisz siebie za jakis autorytet, czy co najmniej osobe, ktora inspiruje innych t.j. jest w jakis sposob w tej dziedzinie od innych ludzi lepsza. Pytam bo rzeczywiscie nie potrafilam odpowiedziec na zadane mi pytanie – po co 26 letnia kobieta pokazuje w Internecie swoje zdjecia czy zdjecie swojej kawy w kubku? Chcialabym to zrozumiec bo pisalas chyba kiedys, ze bycie celebryta jest dla Ciebie zenada czy jakos tak – czy jednak do bycia znana z bycia znana nie dazysz wlasnie? Nie wiem czy blog to Twoje jedyne zajecie, ale zastanowilo mnie co odpowiadasz gdy ktos zapyta Cie o Twoj zawod, profesje i czy odpowiadasz bez skrepowania – bo jest to w zasadzie proba sklonienia obcych ludzi do ogladania zdjec Twoich paznokci czy Twojego psa. Tzw blogi lifestyle’owe sa dla mnie zupelnie niedorzecznym zjawiskiem dzisiejszych czasow. Tak niedorzecznym, ze az fascynujacym – takie przegladanie sie w odbiciu ludzkich monitorow. Czy na chwile obecna jest np moment, w ktorym myslisz, ze powiesz blogowi dosc czy nie zastanawiasz sie jeszcze nad tym? Chodzi mi o to, ze ta cala blogosfera nie-specjalistyczna jest zjawiskiem zupelnie nowym i przez pokolenia widziec bedziemy jej slady – mysle sobie na przyklad jak jestem dumna dzis z tego ze np moja Mama, Tata czy Babcia robili to czy tamto, mieli taki a taki biznes lub byli fachowcem w jakiejs dziedzinie. Pomyslalam sobie dzis, ze przeciez i Wy blogerki bedziecie kiedys dla kogos Babciami i jest to po prostu wszystko jakies takie dziwne, niedorzeczne…

    • karolinabaszak

      20 kwietnia 2015 22:22, Odpowiedz

      Ola, dziękuję Ci za to, że czytasz mojego bloga i za komentarz. W życiu zajmuję się wieloma rzeczami, ale skupię się na blogu i postaram się to jakoś podsumować, choć dużo wątków na raz poruszasz :) Pamiętaj, że ja kiedyś byłam zwykła osobą, która miała bloga i obserwowało mnie może 100 osób? W tym 50% znajomych. Dzisiaj większość ludzi ma konto na FB czy Instagramie i jest to pewna forma spędzania wolnego czasu. To naturalne, że jak otrzymuje się wspaniały odzew od ludzi, nawet jeśli miałyby to być tylko zdjęcia, chce się tworzyć dalej. Ja wiem, że bycie blogerką jest różnie odbierane, ale niestety w każdym zawodzie zdarzają się osoby, które psują tzw. PR. W przypadku blogerek ten procent jest dość wysoki, bo blogerem może być każdy. Jest to jednak jakaś pochodna dziennikarstwa i na dzień dzisiejszy pasuje mi to zajęcie. Zwłaszcza, że ja widzę swój cały plan, a np. Ty tylko jego część. Weźmy np. do rąk gazetę. Znajdziesz tam artykuł, który pisze dziennikarka, zdjęcia robi profesjonalny fotograf, pozuje profesjonalna modelka, korektor poprawia przecinki i kropki. Ja to wszystko robię sama :) Sama piszę, pozuję, fotografuję, filmuję, montuje, edytuje, monitoruje wyniki, wyciągam wnioski, dbam o czytelników – odpisując im chociażby na komentarze. Z Twojej strony może to być niedorzeczne, dla mnie to megapasjonujące zajęcie i owszem, mogłabym zająć się tylko makijażem. Zdarzało mi się malować dziewczyny na różne imprezy, ślub, wesele.. tylko, że mi to nie wystarcza. Łącze zatem swoje pasje w jedną, spójną całość i przedstawiam to na blogu, a to, że zagląda do mnie obecnie kilkadziesiąt tysięcy osób, tylko motywuje do działania.

  21. Ania

    20 kwietnia 2015 20:31, Odpowiedz

    Skąd ja to znam….wydaje mi się, że mój gust w kwestii ubioru jest dosyć zbliżony do Twojego. I kiedyś od „przyjaciółki” usłyszałam, że ubieram się nudno i nie znam się na modzie, no cóż… Niektórzy chyba nie potrafią zrozumieć, że nie każdy ma potrzebę podążać za modą tylko ma własny wypracowany styl i swoje własne poczucie estetyki :)

    P.S. Świat jest mały. Ostatnio zorientowałam się, że mamy wspólnego znajomego :D

  22. Aga

    20 kwietnia 2015 22:38, Odpowiedz

    Hej Karolino :)
    Weszłam właśnie na stronę Hego’s i oglądam piękne buty… ale zauważyłam, że nie mają rozmiarówki.. są tylko numery butów, nic o tym ile cm ma wkładka… Jak jest z tą rozmiarówką? Orientujesz się moze?

  23. Justyna

    20 kwietnia 2015 22:55, Odpowiedz

    Również uwielbiam taka klasykę i niestety brakuje mi wśród koleżanek kogoś o podobnym guście ponieważ jestem kilka lat od Ciebie młodsza i nikt na razie nie docenia tak mocno siły ponadczasowych ubrań :D nie podobała mi się za to poprzednia Twoja stylizacja z ta sukienka w paseczki, troszkę chyba się właśnie postarzylas ale nie będę wnikać bo każdy ma swój styl :) w każdym razie wyglądasz tu pięknie i dziewczęco, mimo teoretycznie „poważnych” elementów stroju wyszło świeżo :) pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy a w szczegolnosci filmiki bo je uwielbiam i Twój głos jak mówisz wpływa na mnie jak herbatka z melisy :D

  24. Ola

    21 kwietnia 2015 07:56, Odpowiedz

    Jeżeli „stara baba” ma klasyczny styl to tylko jej pozazdrościć. Wysoka jakość materiałów, prostota formy to prezentacja, która nigdy nie będzie nie na miejscu. Wydaje się wręcz, że zawsze wyróżni. „Choince” kolejna bombka nie pomoże ;) Myślę, że umiar, który stosujesz podkreśla jedynie atuty urody i stylu (ponadczasowego).

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published