Cieplejszy wieje wiatr

Kiedyś, na myśl o wiośnie, do mojej głowy wpadały zupełnie inne obrazy. Dzisiaj cieszę się, że po prostu szybciej i sprawniej będziemy wychodzić z domu! Dzieci zawsze będą gotowe do wyjścia na spacer. Schowamy do szafy kurtki, parki, kombinezony, a do wózka zabierzemy jedynie kocyk na wypadek drzemki. W końcu spróbujemy z rowerkiem! Mam tyle pomysłów i planów na organizację ogrodu. Kupimy piaskownice dla dzieci, a dla mnie leżaczek. A Wy jakie macie plany?! Czy ta dodatnia temperatura też odmienia Wasz nastrój z samego rana?

Jakiś czas temu zrobiłyśmy zdjęcia w Łazienkach. To był jeden z pierwszych takich, bardziej słonecznych dni. Śniegu było już tyle co kot napłakał. W taką pozimową pogodę bardzo dobrze sprawdzają się nasze Irisy – płaszcze z wełny merynosów, niesamowicie miłej w dotyku i pięknie odbijającej światło. Lubię w nim także to, że układa się jak sukienka, a im mocniej zwiążę pasek tym ładniejszy klosz tworzy się u dołu.

Szukałam ostatnio szalików wełnianych, które nie byłyby grube, a wyglądem przypominałyby wielkie apaszki. Znalazłam takie w sieciówce Massimo Dutti. Kupiłam jeden przeceniony, w barwach czerwono-beżowych (pokaże następnym razem) oraz ten, z nowej kolekcji. Ładnie komponują się z kolorami okryć wierzchnich, które mam w swojej szafie. Nie tylko z wełnianymi płaszczami, ale też z trenczami.

Pod płaszczykiem miałam naszą najnowszą Primulę Arte w duże, malowane kwiaty (jest teraz w promocji!). Nie wiedziałam na który kolor się zdecydować, myślałam też o czerwonej, ale ostatecznie dobrałam sukienkę pod kolor oczu. To zawsze się sprawdza gdy chcemy podbić kolor tęczówki. Lubię ten krój, bo wysmukla sylwetkę i nadaje się do karmienia.

Nie było jeszcze jednak tak ciepło, żeby wyjść bez swetra. Pod spodem miałam też kremowy sweter z Part Two, który wcześniej pokazałam Wam w wersji błękitnej w tym poście.

Torebka to standardowo Tammy & Benjamin. Nie znam lepszych, więc ostatnio wybieram tylko te. Tutaj model Vanity Box w brązie. Przyznam, że ich nowości mocno wpadły mi w oko, ale póki co nie będę raczej szaleć ;-)

fot. Anna Mioduszewska

płaszcz, sukienka: aeterie | torebka: Tammy & Benjamin | szal: Massimo Dutti 

6 Comments

  1. Justyna

    3 marca 2019 16:56, Odpowiedz

    Sukienka piękna <3 każda kobieta wyglądać będzie cudnie w takim kroju. Przyznam szczerze, że z początku nie wpadła mi ona w oko, pewnie ze względu przewijających się brązowych/pomarańczowych akcentów. Nie wiem czemu te kolory źle mnie nastrajają, nawet w niewielkiej ilości, ale najzwyczajniej nie leżą w moim guście. Gdy zobaczyłam tę sukienkę na Laurze w jednym z jej vlogów, to przepadłam. Wyglądała w niej niezwykle kobieco. Śmiem stwierdzić, że dzięki pięknym kształtom Laury, sukienka ukazała mi się w wydaniu zmysłowym, ale lekkim i nieprzesadzonym. Coś pięknego, od tego czasu ogólnie inaczej patrzę na sukienki o takim kroju, wręcz pożądam tego efektu. To model dla romantyczek. Gratuluję pięknych projektów i oby tak dalej w kolejnych sezonach. Justyna

  2. Joanna

    3 marca 2019 17:59, Odpowiedz

    A ja się czaiłam na rózowego HatBoxa z zimowej kolekcji T&B tak dlugo, ze jak sie zdecydowałam, to wykupili- ale teraz sobie odbilam bo w nowej kolekcji jest rownie piekny odcien Smoke Rose i tym razem zamowilam w dzien premiery hehe<3 To będzie moja 1 ich torebka <3

  3. Marta

    3 marca 2019 21:04, Odpowiedz

    Mam płaszcz Iris i uwielbiam:) a co do wiosny- nie moge sie doczekac nie tylko tego, ze wyjscie z domu bedzie zajmowalo mniej czasu, ale w koncu (mam nadzieję) skoncza sie katary i przeziebienia!

  4. Dunya

    4 marca 2019 10:14, Odpowiedz

    Pięknie wyglądasz, jak zwykle inspirująco.
    U mnie tegoroczna wiosna będzie porą prac w ogrodzie i… spacerów z ciążowym brzuszkiem, z czego bardzo się cieszę. :) W okresie zimowym pogoda i smog skutecznie odstręczały mnie od wychodzenia z domu, ale teraz jest tak ładnie, że nie mogę usiedzieć w domu.
    PS. Życzę Wam dużo słońca na spacerach, a Twojemu synkowi rowerowych sukcesów ;)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published