Birds & Fresia

Cały czas jestem w „przedtrzydziestkowym” nastroju podsumowań i kolejnych planów. Im bliżej urodzin, tym większy spokój mnie ogarnia. To chyba fajny wiek, a może nawet najlepszy? Kiedy już dokładnie wiesz czego chcesz, kiedy z głową możesz ocenić to wszystko co cię spotkało, to do czego sama się przyczyniłaś. Piję poranną kawę, dzieci bawią się razem, dzielą zabawkami, a my oglądamy drzewa i krzewy, które chcemy posadzić w ogrodzie. Myślę o tym, co zrobić na obiad i jak podzielić stertę prania, tak żeby prasowanie było przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Nie marudzę.

„Jestem mamą, to moja kariera.” banalne słowa w prostej piosence Natalii Niemen, tak pięknie oddające mój stan i plany na najbliższe lata. W macierzyństwie się spełniam. Patrze na te małe główki, które tak wiele rozumieją i dostrzegają więcej niż mogę sobie wyobrazić. Gdzie ja bym się tyle nauczyła? Oni uczą mnie cierpliwości, planowania, realizacji, ustalania priorytetów, lepszej organizacji, doceniania prostych rzeczy. Przy synku poznaję świat na nowo. Nie pamiętam kiedy tak dokładnie analizowałam budowę komara czy innego owada, a Jego tak bardzo to ciekawi. Zastanawiam się, którą lupę wybrać, żeby była najlepsza i posłużyła mu jak najdłużej. Codzienność.

To Jej pierwsze lato, upalne, piękne, choć czasem nieznośnie. Bywa, że przez całą noc nie zmrużę oka, bo przez to ciepło nie da się oddychać. Cudowny był ten rok, a Ona wniosła tyle zmian. Nasz mały promyczek.

I sukienki. Nasze aeterie, w którym spełniam swoje marzenia o najpiękniejszych sukienkach. Wymyślam nowe modele, wybieram tkaniny, guziki. Nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego zajęcia, które jednocześnie pozwala mi być mamą na pełen etat. Patrinia, czyli sukienka ze zdjęć, pozwala mi przebrnąć przez to upalne lato. Ma w składzie len i wiskozę, układa się jak w tańcu.

Fot. Anna Mioduszewska

sukienka: aeterie | torebka: Tammy & Benjamin | klapki: ZARA HOME | kapelusz: Birds & Fresia

5 Comments

  1. Joanna

    31 lipca 2019 14:14, Odpowiedz

    a ja się zastanawiam, gdzie te upały, bo po slubie chcieliśmy sobie poodpoczywać i poopalać się w ogrodzie i przez calutki lipiec nie było dnia z taką pogodą :((( Mam nadzieję, że sierpień będzie tutaj ładniejszy i wrócą na trochę chociaż upalne dni :)))

    3 zdjęcie od góry jest zjawiskowe!:)

  2. Paulina

    31 lipca 2019 16:34, Odpowiedz

    Ojej! Jak pięknie napisane! Widać, ze macierzyństwo Ci służy. :) Podziwiam Cię od lat! Dla mnie drugie zdjęcie jest przepiękne! Pozdrawiam serdecznie ! Paulina

  3. Dorota

    31 lipca 2019 19:18, Odpowiedz

    Strasznie żałuję, że kobiety nie noszą już kapeluszy na co dzień, dodają one niezwykłego uroku, ale w sumie kto powiedział, że nie możemy się wyróżniać i nosić ich w XXI w. ;)

  4. Anna

    1 sierpnia 2019 11:18, Odpowiedz

    A może jakiś autoportet na 30 urodziny?
    Chcę Ci pogratulować, że tak dużo osiagnęłaś w tak krótkim czasie (moim zdaniem krótkim, niektórym zajmuje to całe życie a i tak nie znajdują życiowego balansu).
    Można tylko się cieszyć, że są na świecie takie spełnione kobiety jak Ty.
    Jak masz ochotę możesz się też podzielić jak rozpoznałas, że to akurat mają być „sukienki”. Piszę „sukienki” w cudzysłowiu, ponieważ to co wyprawiasz z nami kobietami z modą i z Internetem bardziej pasuje mi do dzieła sztuki, a nie tam jakichś sukienek. Ściskam Ania

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published