A walk to remember

victor4

Falbanki to jest to! :) Nie sądziłam, że aż tak spodoba mi się ten „trend”. Mam wrażenie, że przyciągam wszystko co falbankowe. Nie mogłam przejść obojętnie koło tej wyjątkowej sukienki i do dziś żałuję, że nie kupiłam jej również w kolorze kremowym. Wspaniale się układa. To chyba jedna z piękniejszych rzeczy jakie pojawiły się w H&M albo może zbyt rzadko tam zaglądam, żeby być na bieżąco. Fajna jest ta długość midi, wiecie? Polubiłam ją.

Bez-nazwy-1h&m dressvictor8victor7Bez-nazwy-4
victor13
victor11
victor9
victor2
Bez-nazwy-2
victor1a

sukienka: H&M Trend | kardigan: Tk Maxx | torebka: Gigi New York | baleriny: Jonak

66 Comments

  1. Julia

    11 sierpnia 2016 09:39, Odpowiedz

    Bardzo lubię Twój retro styl i ta sukienka też jest urocza, ale uważam że ta długość bezwzględnie wymaga butów na obcasie, albo chociaż espadryli na przynajmniej niewielkim koturnie, np. takich jakie są w Aeterie. Zwłaszcza, że nie jesteś zbyt wysoka. Mimo, że połączenie z zupełnie płaskimi butami nie pogrubia Cię, to jednak moim zdaniem proporcje są zaburzone.

  2. Madzia

    11 sierpnia 2016 09:42, Odpowiedz

    Sukienka jest bardzo ładna! Byłam ciekawa jak prezentuje się w całości i nie zawiodła ;) Tego lata bardzo polubiłam się z sukienkami, bo do tej pory jakoś moja szafa była uboga w tym temacie, także chętnie bym tą też ugościła u siebie ;) Poza tym… zachwycam się całością, bo bardzo gustownie się prezentujesz ;) Dobrego dnia :)

  3. Kasia

    11 sierpnia 2016 09:54, Odpowiedz

    Pięknie Karola wyglądasz!😍 Tutaj na ustach rownież masz kredkę Bourjois funky Brown? choć całym sercem kocham Ae to fajnie, że pokazałaś nam też coś innego! Buziaki

  4. Magda

    11 sierpnia 2016 09:56, Odpowiedz

    przepiękna sukienka, szkoda że nie pokusiłaś się jeszcze na wersję w kolorze beżowym :)
    Ja ostatnio kupiłam szmizjerkę, tą: http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0413998001.html w H&Mie i również jestem zachwycona! długo szukałam takiej prostej, klasycznej sukienki w delikatne paseczki :)) zastanawiałam się nawet nad Twoją Peonią, ale obawiam się o długość rękawków- mam dość szerokie barki, a ona mogłaby to dodatkowo podkreślić.

    Buziaki, Magda

  5. Marta

    11 sierpnia 2016 09:56, Odpowiedz

    Karolino, jesteś piękna! Uwielbiam Twój styl i wyglądasz w tej sukience po prostu magicznie. Sama ostatnio polubiłam dłuższe sukienki, choć jest naprawdę trudne, aby pośród wszystkich mini sukienek w sieciówkach takie perełki znaleźć. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na więcej takich modowych postów! <3

  6. Marlena

    11 sierpnia 2016 10:17, Odpowiedz

    Wyglądasz wspaniale :) Pomimo tego, że sceneria przypomina mi bardziej jesień ten strój szybko przywołuje lato.
    I w ogóle strasznie przypominasz mi Angelinę Jolie :)

  7. BB

    11 sierpnia 2016 10:28, Odpowiedz

    Wyglądasz przepięknie! Ta sukienka niesamowicie do Ciebie pasuje. Błękit pięknie komponuje się z Twoją cerą, oczami i włosami. Na pewno lepiej od kremu. A Twoja talia musi mieć chyba mniej niż 60cm! Masz sylwetkę- marzenie. Na piątym zdjęciu od góry (tym robionym troszkę z dołu) wyglądasz tak posągowo. No, cud po prostu ;)

    • karolinabaszak

      11 sierpnia 2016 10:32, Odpowiedz

      Dzięki kochana. Bardzo mi miło :) W talii mam trochę więcej, ale mam również dość szerokie biodra i tak to jakoś wychodzi :)

  8. Hej! Katarynka

    11 sierpnia 2016 10:57, Odpowiedz

    Przepiękna sukienka, kolor idealnie pasuje do twojego typu urody, WOW!!!! Cudownie w niej wyglądasz!! :) Włosy masz już taaaakie długie!! Zapuszczam swoje i ilekroć najdzie mnie myśl, żeby je „podciąć” wchodzę na bloga i patrząc na twoje włosy mówię sobie NIE!! :D:D

    Buziaaaki, Kasia

  9. Kasia

    11 sierpnia 2016 12:11, Odpowiedz

    Karola, czy masz tutaj jakiś cień na powiekach? jeśli tak to jaki? i czy na ustach to jest kredka Bourjois funky Brown?

  10. Dominika

    11 sierpnia 2016 12:38, Odpowiedz

    Cześć! Mam pytanie do tych plecionych baletek, albowiem posiadam takie same i strasznie mi się rozciągnęły, do takiego stopnia, że są za małe! Czy Twoje również się tak rozbiły? :)

    Stylizacja przepiękna, bardzo w moim stylu!

    Pozdrawiam!!

    • karolinabaszak

      11 sierpnia 2016 23:14, Odpowiedz

      Dominiko, rozumiem, że chodzi Ci o to, że są teraz za DUŻE :) Moje też się trochę rozciągnęły, że tak powiem. Szkoda, bo pochodziłabym w tych butach trochę dłużej.. ale myślę, że w kolejne wakacje jeszcze w nich pochodzę :)

  11. Julia

    11 sierpnia 2016 13:33, Odpowiedz

    Wyglądasz pięknie, każda Twoja stylizacja to dla mnie ogromna dawka inspiracji i motywacji do zmian w swoim stylu. Nie spodziewałam się, że w H&M są takie zwiewne, romantyczne sukienki. Muszę ją mieć! ;) Jednakże mam problem jeśli chodzi o noszenie mniej zabudowanych ubrań – dobór biustonosza. Mogłabyś polecić coś co dobrze podtrzymuje biust w tego typu stylizacjach?

  12. Joanna K

    11 sierpnia 2016 13:39, Odpowiedz

    Sukienka przepiękna <3 Uwielbiam taki subtelny błękit.
    Długość midi jest doskonała. We wrześniu mam dwa wesela bliskich i mam dwie piękne midi sukienki z Chi Chi London. Trochę męczą mnie już te powtarzalne komentarze o "pogrubianiu", "skracaniu" – litości! :O Ciągle spotykam uwagi odnośnie niskich zarobków, braku czasu, złej pracy. Skąd ludzie mają czas na analizowanie i komentowanie różnych detali zatem? Nie lepiej skupić się na sobie? :)
    Pozdrowienia :*

  13. Kocham Koty

    11 sierpnia 2016 14:31, Odpowiedz

    Sukienka przepiękna i urocza!Długość idealna. Figura do pozazdroszczenia. Ostatnio widziałam w h&m białą bluzkę z takimi jakby falbankami pod samą szyję,niestety bez rękaków. :) :*

  14. Sonia

    11 sierpnia 2016 16:11, Odpowiedz

    Karolino, tydzień temu założyłam podobną sukienkę( błękitną, wziązaną w pasie o długości midi) i zostałam strasznie skrytykowana przez znajomych, że co ja założyłam, że wyglądam jakbym wyszła z kuchni itp. Śmiać mi się chciało, bo pomyślałam sobie o Tobie, że pewnie w internecie podobna krytyka spotyka Cię cały czas. Długość midi jest widocznie mega kontrowersyjna. Brechtam i pozdrawiam :*

  15. Agnieszka

    11 sierpnia 2016 17:06, Odpowiedz

    Na jednym ze zdjęć na instagramie założyłaś do tej sukienki beżowy sweter, zdradzisz jakiej firmy? Poszukuję właśnie swetra o takiej fakturze :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

  16. karolina

    11 sierpnia 2016 19:14, Odpowiedz

    Dzięki Tobie pokochałam sukienki. Kiedyś moja letnia szafa składała się z mnóstwa krótkich spodenek i koszulek na ramiączka, a teraz? Mam mnóstwo sukienek, dokupuje jak oszalała i co najważniejsze ubieram je nie tylko latem ale zimą do ciepłych rajstop również! Jestem prze szczęśliwa kiedy tylko nadchodzą cieplejsze dni i mogę moje cudeńka założyć! Już odkładam pieniądze na coś z aeterie i coś czuje ze to bedzie zakup mojego zycia <3

  17. Dorota

    11 sierpnia 2016 20:43, Odpowiedz

    hej Karolcia! wyglądasz uroczo i bardzo ponętnie, w ogóle masz niesamowicie kobiecą sylwetkę, faktycznie stworzoną do takich fasonów… długich, rozkloszowanych spódnic, falbanek, bluzek z dekoltem, sukienek retro, swetrów kardiganów, a wszystko w czystych zimnych kolorach! fajnie, że dokładnie wiesz jak podkreślić swoją figurę konkretnymi i bardzo jasno określonymi ubraniami i kolorami!

  18. miminka

    11 sierpnia 2016 22:08, Odpowiedz

    Poluję na taki sweterek/kardigan tylko w czarnym kolorze. Może wiesz gdzie można go zdobyć? TKMaxx na Śląsku raczej jest „odpadowy”, także nie liczę, że tam…. Proszę doradź coś Kochana, masz świetny gust :) Sukienka cudowna <3

  19. karolina

    12 sierpnia 2016 17:50, Odpowiedz

    Karola, kiedy pojawią się nowości w Aeterie? A czy możesz zdradzic czy jakiś trencz na jesień planujesz w Aeterie? Chodzi o to, żeby zaczekać na Twoje cudeńka a nie kupować gdzie indziej….

  20. Kasia

    13 sierpnia 2016 12:41, Odpowiedz

    Karola, jeszcze jakiś czas temu robiłaś bardzo fajne wpisy z propozycjami na dany okres typu: must have na zimę itp. Czy możemy liczyć na powrót tych wpisów? Wiem, że w najnowszej kolekcji Aeterie pojawią się płaszczyki. Więc, zawsze możesz pokazać jakieś fajne botki, szale i kardigany, które idealnie sprawdzą się w chłodniejsze dni i świetnie będą komponować się z produktami Aetrie. Myślę, że powrót do tych wpisów to bardzo fajny pomysł!:) A jeśli jednak nie zamierzasz do tego wracać, to zdradzisz cy znalazłaś już odpowiednie botki na jesień? Szukam czegoś na niewielkim obcasie, czegoś praktycznego, ładnego i wygodnego co świetnie bedzie współgrało z płaszczyakami i sukienkami/spódnicami.

  21. Monika

    13 sierpnia 2016 16:00, Odpowiedz

    Karolinko, a ja mam pytanie trochę z innej beczki i tak sobie pomyślałam, że może warto zagadać do ulubionych blogerek w tej sprawie, gdyż dotyczy ona mediów społecznościowych, w których Wy uczestniczycie. W związku z czym może będę mogła liczyć na jakąś fajną poradę i dodanie odwagi. Sprawa jest bardzo błaha, bo dotyczy instagrama :) Chodzi o to, że nie potrafię się przełamać, aby upublicznić swój profil. Wśród moich obserwujących jest tylko kilka znajomych, reszta to osoby nieznane, które poprosiły o możliwość obserwowania. Na swoim profilu mam kilkanaście pięknych zdjęć z wakacji, ale stwierdziłam, że nie ma sensu dodawać więcej, gdyż mam mało obserwujących no i profil prywatny… Moja bariera polega na tym, że skoro reszta znajomych mnie nie obserwuje, a jest ich trochę (tylko że to bardziej dalsi znajomi niż bliżsi, którymi teoretycznie nie powinnam się przejmować), to w ogóle kto to będzie oglądał, prawda? A od znajomych się wszystko zaczyna, tak mi się przynajmniej wydaje. Nie chcę raczej nikogo zapraszać, namawiać czy coś takiego, bo jak by chcieli, to z własnej woli by mnie zaobserwowali. I stąd moje pytanie, jak się przełamać przed tymi znajomymi, upublicznić profil i zrobić tak, żeby nawet obcy ludzie zaczęli mnie obserwować. W przeciwieństwie do snapchata instagram bardzo lubię i chętnie bym w nim uczestniczyła, ale kiedy mam profil niedostępny dla innych to wiadomo, że ciężko, aby ktoś chciał mnie obserwować. Ci znajomi właśnie bardzo mnie ograniczają, bo jakoś nie potrafię się przed nimi otworzyć, a wiem, że mogą na mój profil w jakiś sposób wpaść. Mam nadzieję, że dobrze wytłumaczyłam, na czym problem polega. Oczywiście nie spędza mi to snu z powiek, ale chciałam zapytać, żeby nabrać trochę odwagi. Tłumaczę sobie, że ani nie mam się czego wstydzić, w dodatku zdjęcia mogą robić fajne wrażenie dla odbiorcy, a jednak obecność tych znajomych na instagramie, a raczej to, że mnie dotąd nie zaobserwowali, strasznie mnie blokuje.

    • karolinabaszak

      14 sierpnia 2016 18:40, Odpowiedz

      Moniko, nie wiem za bardzo co odpowiedzieć. Tak naprawdę to chyba nie jest żaden problem =) To tylko instagram w końcu :* Znajomi mogą Cię obserwować albo nie :))) Ich prawo/wybór :)

    • Marta

      14 sierpnia 2016 19:37, Odpowiedz

      Monika, nie do końca rozumiem czy Twój problem polega na tym, że się wstydzisz, co pomyślą znajomi o Twojej aktywności na instagramie czy też obawiasz się, że Twój profil jest/będzie mało interesujący? Jeżeli chodzi o to pierwsze, to zakładam, że posiadasz również konto na facebooku, gdzie pewnie też wrzucasz jakieś swoje zdjęcia i nie ma w tym nic złego, że czasem chcesz się innymi „pochwalić” ładnym widokiem, mile spędzonym czasem itd. Natomiast jeśli chodzi o to drugie, to pomyśl sobie o tych kilku obcych osobach, które już w tej chwili Cię obserwują i pewnie również „lajkują” Twoje zdjęcia. Są obiektywni, a skoro je lubią, to znaczy, że to co publikujesz jest naprawdę ciekawe/ładne/inspirujące.
      Ja konto na instagramie posiadam od dość dawna, natomiast aktywnie z tej aplikacji korzystam od około 2-3 miesięcy i powiem Tobie, że sprawia mi ona dużo przyjemności. Dla takich osób jak Karolina, które mają już swoje grono odbiorców może nie jest to aż tak istotne, jednak w przypadku pozostałych osób uważam, że ważne jest, aby odpowiednio otagować swoje zdjęcie, korzystając również z hashtagów anglojęzycznych. Zobaczysz ile osób ni stąd ni zowąd nagle „lubi” to co upubliczniłaś. Dla mnie zawsze niesamowite jest to, iż są to tak różne osoby, z tak różnych stron świata. To jest fantastyczne, że pomimo wielu różnic ludzie na całym świecie lubią te same rzeczy. Z każdym zdjęciem liczba obserwujących rośnie, a nawet jeśli nie to sam fakt, że chociaż jedna osoba z drugiego końca świata je polubiła wywołuje uśmiech na twarzy :) Spróbuj. Wierzę, że się wkręcisz :)

      • Monika

        15 sierpnia 2016 20:23, Odpowiedz

        Marto, dziekuje serdecznie za odpowiedz :*:*:) chyba jednak nie do konca dobrze wyjasnilam o co mi chodzi. Otóż, moj problem polega na tym, ze jestem niezbyt popularna osoba w swojej miejscowosci :) mam problem z otworzeniem sie itp. Przed upublicznieniem konta i wieksza aktywnoscia ograniczaja mnie osoby znajome, ktore dotychczas nie zaobserwowaly mojego profilu, natomiast z innymi znajomymi, z tego co widze obserwuja sie wzajemnie i maja po kilkaset obserwujacych. Ja mam naprawde malutko i to jest troche przykre.Wydaje mi sie, ze nie wzbudzam w tych ludziach wiekszego zainteresowania czy tez uznania, ale wiem, ze instagram to tez inni ludzie z calego swiata, co Twoja wiadomosc tylko mi potwierdzila :* Jak wiec sie przelamac, biorac pod uwage, ze ci wlasnie moi „znajomi” moga trafic na moj profil? :)

        • Marta

          16 sierpnia 2016 13:08, Odpowiedz

          Zupełnie nie przejmowałabym się tym ile obserwujących na instagranie mają Twoi znajomi. Wg mnie to nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
          Poza tym na swoim przykładzie mogę Ci powiedzieć, że wśród osób, które ja sama obserwuję na instagramie nie ma prawie w ogóle moich znajomych i myślę, że nikt z nich nie ma mi tego za złe. Widzę ich na Facebooku, wiem co u nich słychać, ale nie chcę tego samego oglądać na instagramie. Dla mnie instagram ma nieco inne zadanie. Szukam w nim inspiracji, rzeczy ładnych, które mogą mi podsunąć jakieś ciekawe pomysły. Myślę, że inni też tak robią, więc jeśli ktoś nie obserwuje Cię na instagramie, to na pewno nie dlatego, że Cię nie lubi, ale być może szuka zupełnie innych treści.
          Ponadto uwierz mi, że osoby trzecie, które zupełnie Cię nie znają, z innych państw, którym spodoba się to co publikujesz przynoszą dużą większą radość, bo wiesz, że są szczerzy i bardziej autentyczni niż znajomi, którzy lubią swoje rzeczy nawzajem czasem niejako z automatu.
          Spróbuj potraktować instagram bardziej globalnie. On nie ogranicza się tylko do Twojej miejscowości i Twoich znajomych i to jest w nim najfajniejsze :)

          • Monika

            18 sierpnia 2016 14:30,

            Zgadzam się z Tobą zupełnie i tak też na instagram patrzę – znacznie szerzej. Sama nie chce obserwować moich znajomych na instagramie, gdyż ich „życie” mam na facebooku. Po co mam obserwować na ista to samo, albo znajomych, którzy nie wrzucają w ogóle zdjęć. Nie, to mi nie potrzebne. Instagram traktuję dokładnie w takim kontekście, jak piszesz -zaglądam do ludzi ze świata, których profile po prostu do mnie trafiają i mnie inspirują :) Trudno mi się na tę chwilę przełamać, ale skoro twierdzisz, że znajdą się osoby, które będą chciały oglądać to, co publikuję, to wierzę Ci na słowo. Tym bardziej staram się przekonać samą siebie, bo wiem, że będę miała coś ciekawego do zaoferowania :) Jestem tylko trochę niecierpliwa i nie chciałabym się zrazić, jeśli nie będę miała przez jakiś czas dla kogo publikować, hehe. A ze znajomymi nie chce własnie mieć tam nic wspólnego :P Bardzo dziekuje Ci za pomoc, jesteś kochana, bo instagram to taka „głupota” a Ty zrozumiałaś, o co mi chodzi :*

  22. Kasia

    13 sierpnia 2016 18:34, Odpowiedz

    Karola, możesz polecić jakiś krem nawilżający do cery suchej/normalnej? Dopiero zaczynam przygodę z pielęgnacją, a przy tak dużej ilości produktów na rynku nie wiem na co się zdecydować :( Z góry dziękuję ;)

  23. Marta

    14 sierpnia 2016 08:39, Odpowiedz

    Hmm… Jakoś tak nie do końca przekonuje mnie ta sukienka. Chyba zbyt dziwny ten dekolt dla mnie. Według mnie sukienki z aeterie dużo ładniejsze :)

    A tak zmieniając temat, to czy jest szansa na Q&A w najbliższym czasie? Nie chcę być niemiła, ale miał być w czerwcu :P hehe

  24. Karolina.

    14 sierpnia 2016 20:22, Odpowiedz

    Przepraszam za ilość pytań, ale niektóre naprawdę mnie nurtują, haha.
    1. Co sądzisz o osobach, które przeklinają w swoich filmach? Oczywiście nie mam tu na myśli używanie ich jako przecinków, natomiast większości osób na yt zdarza się przeklinać.
    2. Czy oglądasz Krzysztofa Gonciarza i jak odniosłabyś się do jego poglądów (których zdecydowanie nie ukrywa)?
    3. Czy mogłabyś zrobić zrobić post/film o ubraniach na jesień polskich marek?

    Przepraszam za brak ‚Pani’, jeśli to problem :p.

    A co do stylizacji- czarująca. Chyba inaczej nie umiałabym jej nazwać. Jest prosta, delikatna, ale ma to ‚coś’ w sobie (a być może to po prostu Twoja zasługa :D). Widząc tę sukienkę w sklepie, raczej nie kupiłabym jej, bo nie wiedziałabym, jak ją wystylizować. Podobnie ze swetrem- na wieszaku wydawałby się zbyt nijaki, a tu proszę! Widocznie trzeba mieć wyczucie, więc gratuluję! :D

    • karolinabaszak

      15 sierpnia 2016 11:06, Odpowiedz

      Karolino, już odpowiadam:

      1. Nie skupiam się na tym, a jeśli ktoś jest bardzo wulgarny to go nie oglądam.
      2. Widziałam zaledwie kilka filmów, więc nie wiem do końca o jakie poglądy chodzi.
      3. Nie bardzo, bo mam swoją markę i na niej skupiam swoją uwagę :-) Ale pewnie jakieś tam przeglądy będą.

      Dziękuję za komentarz :*

  25. Marta

    16 sierpnia 2016 20:24, Odpowiedz

    Pociągnę jeszcze temat kosmetyków Philip B, o których wspomniałaś wyżej (tam nie mogę już odpowiedzieć). Planujesz może jakiś wpis na ich temat? Albo może w perełkach? Chętnie poznałabym trochę szerszą opinię na ich temat. Może jest jakiś jeden kosmetyk, który szczególnie przypadł Ci do gustu, od którego warto zacząć z tą marką?

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published