A brzuszek rośnie

„Z pierwszym jest łatwo, ale dopóki nie zajdziesz w kolejną ciążę…” Znacie to? Otóż jeśli kiedyś usłyszycie to zdanie, nigdy nie bierzcie go do siebie. Obecnie czuje się o wiele lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Pierwszy maluch rośnie jak na drożdżach, pięknie się rozwija, przesypia już całe noce z kilkoma przerwami „na piciu” i daje mi bardzo dużo swobody w ciągu dnia. Uczy mnie każdego dnia więcej niż mogłabym sobie wymarzyć. Cierpliwości, wdzięczności, radości z każdej chwili. Nawet stroić mi się bardziej zachciało, po to aby celebrować każdy dzień. Jeszcze do tego wszystkiego trafiła nam się tak piękna wiosna. Czy mogłoby być piękniej?


Choć brzuszek rośnie równie szybko co młodszy bobas, jeszcze upycham go w normalne sukienki. Czasem ich stan podnosi mi się nieco wyżej, ale jeszcze tak bardzo mi to nie przeszkadza. W nowej kolekcji aeterie powróciły nasze pierwsze modele o nazwie Petunia. Pamiętacie tę ciemnozieloną z białym kołnierzykiem? Uwielbiam ją! W nowej wersji są bardziej letnie, zwiewne rękawy, które wspaniale sprawdzają się przy mocnym słońcu.




Pewnie zdążyłyście zauważyć, że bardzo lubię torebki Tammy&Benjamin. To francuska firma, która tworzy piękne, klasyczne torebki, bez zbędnych udziwnień. Najciekawsza jest najczęściej ich forma. W swojej „kolekcji” mam już ich cztery produkty. Wszystkie są bardzo wytrzymałe, dopracowane, stworzone z bardzo dobrej skóry, która nie rysuje się nawet przy normalnym użytkowaniu. Ich cena rzeczywiście jest nieco wyższa, ale w zupełności dla mnie zrozumiała. Takiej jakości może im pozazdrościć niejedna marka luksusowa. Gdybyście kiedyś zastanawiały się na zakupem czegoś wyjątkowego, w nietuzinkowej formie, koniecznie sprawdźcie ich torebki.


Postanowiłam też rozejrzeć się za nowym, lżejszym wózkiem, ze względu na ciążę. Szukałam typowej spacerówki, ważącej maksymalnie 7 kg, składanej wprost jak parasolka i nie zajmującej zbyt dużo miejsca w samochodzie. Moim pierwszym wózkiem była Inglesina Classica, a tym razem postawiłam na model Zippy Light tej samej firmy. Od pierwszego użycia bardzo nam się przydaje, spacery są dla mnie rzeczywiście lżejsze (a spędzam na zewnątrz nawet pół dnia lub więcej). Rozkłada się go na płasko, dziecko może swobodnie drzemać na spacerze, a budka rozkłada się tak, że można ukryć praktycznie całe ciało malucha. Wózek jest też bardzo stabilny, a to ważne w przypadku tego rodzaju spacerówek. Wybraliśmy z mężem klasyczny, beżowy kolor :)






sukienka, buty: aeterie | torebka: Tammy & Benjamin | kapelusz: Mango | wózek: Inglesina 

Wisienka na torcie to ten niesamowity, olbrzymi kapelusz, który przypadkowo znalazłam w Mango. Szukałam takiego całe, poprzednie lato, a wszystkie modele jakie znajdowałam kosztowy bardzo dużo i zawsze czegoś im brakowało. Ten jest dokładnie taki jak chciałam, siedząc na ławce i czytając książkę, chroni mnie całą i sprawia, że nie jest mi tak gorąco przy temperaturach sięgających w słońcu ponad 30 stopni. Naprawdę piękna i praktyczna rzecz. Mam na oku jeszcze malutką wersję takiego płaskiego kanotiera, a w sumie to zdradzę Wam, że już do mnie leci :D Jestem zakochana po uszy w tych czarnych kokardach!

Tym razem zdjęcia wykonała Paulina Maciejewska, której pracy możecie w najbliższym czasie spodziewać się dużo więcej. Ma wspaniałe oko!

55 Comments

  1. Marta

    5 maja 2018 16:11, Odpowiedz

    Karola, no nie mogę się na Ciebie napatrzeć! Mogłabym siedzieć i patrzeć na Twoje zdjęcia. Jak już kiedyś pisałam – „Taką mamą być…” to moje marzenie! <3 Oby się udało za jakiś czas :)
    PS Nowa Petunia w kolorze granatowym mnie kusi, oj kusi :D

    • karolinabaszak

      5 maja 2018 16:43, Odpowiedz

      A wkrótce pokażę się w granacie też :D Aktualnie przestałam karmić synka (sam się odstawił :() i pozostało mi cieszyć się zabudowanymi sukienkami jeszcze kilka ładnych miesięcy :D

  2. P.

    5 maja 2018 16:39, Odpowiedz

    Karolinko, jesteś chodzącą inspiracją! <3 Nie mogę się na Ciebie napatrzeć, a to, ile miłości i ciepła przekazujesz swojemu małemu synkowi – coś niesamowitego, rozpływam się nad Waszymi wspólnymi zdjęciami na instagramie, każda mama powinna być tak oddana dziecku, jesteś wzorem do naśladowania :-)
    Powiem Ci szczerze, że Petunia w sklepie z początku nie zwróciła mojej szczególnej uwagi, ale po Twoich zdjęciach jestem totalnie zauroczona. Tylko mam wrażenie, że prześladuje mnie pech – ilekroć coś mi się spodoba z aeterie, to okazuje się, że brakuje akurat mojego rozmiaru haha Myślisz, że jak noszę w aeterie standardowo M, to w przypadku Petunii się jakoś wcisnę w S? :P Albo może jednak zaryzykować z L?
    Ściskam Cię, życzę duuużo zdrowia i wspaniałego samopoczucia :*

    • karolinabaszak

      5 maja 2018 16:42, Odpowiedz

      Patrycja, bardzo Ci dziękuję, chociaż naprawdę dziwnie się czuję jak czytam takie komentarze <3 To naprawdę bardzo duży komplement! Co do sukienki, myślę, że spokojnie zmieścisz się w S, one wypadają na ciut większe i luźniejsze w talii :) Dziękuję, przyda się w ciąży!

  3. Daria

    5 maja 2018 16:56, Odpowiedz

    Karolino, pięknie wyglądasz! Ostatnio widziałam Cię na Krakowskim Przedmieściu i wyglądałaś tak pięknie, że zapiera dech w piersi :) Szkoda, że nie byłaś sama, bo z chęcią bym podeszła, ale to może następnym razem się uda, buziaki1

  4. Kasia

    5 maja 2018 17:10, Odpowiedz

    Karolka, wyglądasz kwitnąco! Już sama nie wiem czy to zasługa wiosny czy ciąży :D
    Ja przychodzę do Ciebie z jednym pytaniem. Powiedz proszę czy nie przeszkadza Ci Twoja jasna karnacja? Spotykasz się z jakimiś nieprzyjemnymi uwagami z tego powodu? Obecnie panują jakieś dziwne trendy w ramach, których raczej się nie mieszczę i stąd spotykam się z dziwnymi uwagami odnośnie mojego wyglądu.. stylu ubierania, jasnej karnacji itd. Ach czasami ręce opadają :(

    • karolinabaszak

      5 maja 2018 17:22, Odpowiedz

      Dziękuję! :) Kompletnie mi nie przeszkadza. Kiedyś też mi się wydawało, że jestem strasznie blada i powinnam się opalać lub czymś smarować, ale chyba z wiekiem polubiłam bardzo to jaka jestem. Myślę, że dobrze czułabym się ze swoją bladością, nawet w tłumie pięknych, śniadych kobiet :P Ja się generalnie w ogóle nie spotykam na co dzień z jakąkolwiek złośliwością ze strony znajomych czy bliskich, więc może też mi jest przez to łatwiej? Sama nie wiem, pewnie ma na to wpływ mnóstwo czynników :)

  5. Aleksandra

    5 maja 2018 17:11, Odpowiedz

    Jak pięknie. :) Wyglądasz olśniewająco. Jesteś dla mnie wzorem kobiecości.
    Bardzo podoba mi się taki szczegół, jak chociażby róż na policzkach. Idealny odcień- zdradziłabyś, jaka to marka i kolor? :)

  6. Klaudia

    5 maja 2018 17:45, Odpowiedz

    Jest pięknie :) Zawsze czymś mnie zainspirujesz, a dziś najbardziej tą lekkością i pozytywnym nastawieniem :) Co do stylizacji.. Sukienki aeterie są przepiękne..
    Życzę zdrówka dla całej rodzinki 💗

  7. Kamila W

    5 maja 2018 17:50, Odpowiedz

    Karola dawaj jakieś get ready with me na kanał, zawsze mnie zachwycają Twoje delikatne makijaże! Obejrzałabym i się zainspirowała… Bo cudnie wyglądasz, rozkwitasz nam jak ta wiosna! Trzecie zdjęcie od góry to chyba sobie ukradnę na inspirację!! <3

  8. Karolina

    5 maja 2018 18:36, Odpowiedz

    Karola a ja mam takie wózkowe pytanie bo u mnie też bedzie szybko drugi maluszek (równo po roku), czy myślicie niezależnie od lekkiej spacerowki nad podwojnym modelem jak już Maleństwo przyjdzie na świat? Pozdrawiam i życzę zdrówka :-)

    • karolinabaszak

      5 maja 2018 21:09, Odpowiedz

      Tak, rozglądamy się za podwójnym, chociaż ja bym najchętniej wróciła do mojej gondoli Classiki <3

  9. Gosia

    5 maja 2018 19:27, Odpowiedz

    Mi w drugiej ciąży towarzyszył straszny spadek energii, który na szczęście skończył się jak ręką odjął po narodzinach córeczki. Mimo że teraz wstaję w nocy do miesięcznej dzidzi i opiekuję się w ciągu dnia już dwójką dzieciaczkow to ta wiosna dała mi tak jak Tobie wręcz niebywały zastrzyk energii. I teraz jako mama dwójki dzieci czuję się jakbym mogła góry przenosić! Macierzyństwo jest piękne, prawda 😀? Pozdrawiam

  10. Kaja

    5 maja 2018 19:40, Odpowiedz

    Karola, a co do torebek; orientujesz się z jaka częstotliwością wypuszczają nowe modele? Zastanawiam się czy pojawi sie coś nowego na lato 🤔 Twoja brązowa i okrągła skradły moje serce.. ale wciąż zachodzę w głowę czy pojawi się coś piękniejszego. Martwi mnie tylko fakt, ze na wiosnę moze być średnia kolorówka dla miłośniczki stosowanych odcieni 🙈

  11. Andzelika J.

    5 maja 2018 20:02, Odpowiedz

    Przepieknie! Ciesze sie na kazdy Twoj wpis na blogu lub nowy filmik ❤ Wygladasz kwitnaco, ciaza robi swoje, ale powiedz Karolina jakich kosmetykow uzylas do tak pieknego i naturalnego makijazu ? 😉 Jaki roz / bronzer? Szminka? Makijaz cudo! A o stylizacji nie wspominam, bo slowa sa tu zbedne❤😍

    • karolinabaszak

      5 maja 2018 21:06, Odpowiedz

      Dziękuję <3 Może powinnam tu częściej wpadać z postami :D Róż to Bourjois Rose Ambre 74, a szminka Loreal Color Riche matowa 633 <3 Bronzera chyba brak :)

  12. Magdalena

    5 maja 2018 20:28, Odpowiedz

    Patrząc na Ciebie Karolino to az chce mi się bardziej o siebie zadbać to znaczy umalować sie, ładnie ubrać ;) choć też jestem mama i mam równiez synka w wieku Twojego i bywa z tym różnie :) wygladasz olśniewająco, zreszta jak zawsze!!! Pozdrawiam, duzo zdrówka dla Was:* Czekam z niecierpliwościa na nowy filmik:)

  13. Karolina

    5 maja 2018 22:50, Odpowiedz

    Słyszałam takie komentarze jak byłam w drugiej ciąży … obecnie mam Dwulatka i 3 miesięczne Bobo i … jest cudnie. Jak każdy maja swoje lepsze i gorsze dni ale każdego dnia patrzę jak śpią wieczorem i mimo ogromnego zmęczenia jestem uśmiechnięta i przeglądam zdjęcia na telefonie bo już tesknie. Pieknie wyglądasz, ale to już wiesz :* pozdrawiam !

  14. Ania

    5 maja 2018 23:25, Odpowiedz

    Bardzo ładnie wyglądasz w naturalnym kolorze włosów. Jest on odpowiedni dla Ciebie. Rozważ, czy warto farbować?

    • Ania

      9 maja 2018 21:25, Odpowiedz

      Przeczytałam chyba na Insta ,że chcesz ufarbować na ciemno. A mnie się bardzo podobasz w takich naturalnych. Pasują do Ciebie. Szkoda by było gdybyś ufarbowała.

  15. Dunya

    6 maja 2018 00:15, Odpowiedz

    Bardzo mi się podoba,że w dobie tych nieustannie narzekających mamuś pozujących na męczennice albo zgrywających bobaterki (jakby one pierwsze w historii miały dzieci) robisz coś zupełnie innego niż one.

    – Pokazujesz normalny, pozytywny, ale i nieprzesłodzony obraz macierzyństwa.
    – Doradzasz początkującym mamom taktownie, praktycznie i bez protekcjonalnego zadęcia.

    Brawa wielkie! Wspaniała robota!

  16. edi

    6 maja 2018 09:49, Odpowiedz

    Rozjaśniłaś włosy czy tak wyglądają od słońca? Do twarzy Ci w takich włosach, subtelnie i delikatnie :)

  17. Marti

    6 maja 2018 10:04, Odpowiedz

    Karola pięknie wyglądasz, kwitnąco ciąża zdecydowanie Ci służy :) A do tego te piękne włosy, świetna odmiana na wiosnę !:)
    Wszystkiego dobrego!
    Pozdrowienia z Krakowa :)

  18. Ola

    6 maja 2018 18:32, Odpowiedz

    Wyglądasz kwitnąco Karolinko! Sukienka jest cudowna i urzekły mnie buty. Mam takie loafersy z miękkiej skórki z H&M premium i szukam zapasowych, bo w tych chodzę dosłownie codziennie. Torebka też mi bardzo wpadła w oko, tylko zastanawiam się, czy pomieści wszystkie moje „graty” :)

  19. Magdalena

    7 maja 2018 10:43, Odpowiedz

    Karolino wyglądasz obłędnie! :) Mam pytanie odnośnie Twojej pielęgnacji skóry na brzuchu w czasie ciąży. Czy stosujesz jakieś konkretne balsamy aby zapobiegać, np. rozstępom ? Będę wdzięczna za odpowiedź :) Pozdrawiam i życzę Wam dużo zdrówka i szczęśliwego rozwiązania <3

    • karolinabaszak

      7 maja 2018 12:15, Odpowiedz

      W pierwszej ciąży głównie zwykła oliwka, teraz używam blooming belly marki attitude i też dostałam cały pakiet kremów do pielęgnacji Momme, więc pewnie sobie popróbuje jak skończy mi się mój. Po 1 ciąży nie miałam jednak żadnych rozstępów, ale myślę, że to trochę kwestia genów..

  20. Olga

    7 maja 2018 23:52, Odpowiedz

    O ja Cię, druga ciąża, super! Ja też, rok po roku, więc mi jeszcze raźniej :) Na kiedy termin? U nas połowa października. Różnica wieku wyniesie 14 miesięcy. Zdrówka życzę! :)

  21. Venka34

    8 maja 2018 20:52, Odpowiedz

    Ja to cię podziwiam, mam 8 miesięczną córcie i ciągle jestem w niedoczasie ze wszystkim, właściwie to nie mam nikogo do pomocy, a jak to z tymi maluchami bywa albo ząbkowanie, albo skok rozwojowy… Sama też wyszukuje sobie zajęcia z cyklu pranie pieluch wielorazowych, ogródek…. Ale już tak mam. Ty poza tym, że zawsze wyglądasz zjawiskowo, jesteś cudowną matką to jeszcze znajdziesz czas na prowadzenie sklepu, bloga, przeczytanie książki… a ja o 22.00 to padam obok małej jak pies pluto ;). Zdradź mi sekret jak Ty to robisz bo też marzy mi się kolejny maluszek tylko czy ja to wszystko ogarne… Z kapeluszami to się nie rozstaje całe lato, uwielbiam, tak jak Ty. Unikam wtedy okularów p/słonecznych, tak w trosce o oczy :). A co do instagrama i tych głupawych komentarzy to się nie przejmuj, chociarz Twoja wrażliwość zapewne na to nie pozwala ;) Nie ma się co dziwić, że ludzie Ci zazdroszczą. Poprostu jesteś wyjątkowa, mega pracowita i odważna. I tak minęło mi 10 min spokoju. Trzymaj się słoneczko, dbaj o siebie i maluchy :).

    • karolinabaszak

      8 maja 2018 21:20, Odpowiedz

      Dziękuję! Trochę Cię rozumiem, bo też nie mam tu za bardzo nikogo do pomocy i czasem marzy mi się podrzucenie małego np. do siostry i wypad do kina. No ale, nie można mieć wszystkiego :D Ja też nie mam czasu na książki, czasem muszę zamówić jedzenie na telefon jak zapomnę zaplanować posiłki, no i tak to już bywa :Chyba po prostu nie mam takiego spięcia aby wszystko robić idealnie i też nie czuję żadnej presji. Może dlatego to wygląda tak jakbym wszystko ogarniała na tip top.

      Co do tych uroczych komci na Insta, może to wygląda jak coś nietypowego, ale ja naprawdę mam duże doświadczenie z takimi osobami i tego rodzaju sytuację kompletnie mnie nie ruszają :) Tylko jak się domyślasz na takie dyskusje z hejterami to już totalnie szkoda mi czasu, no bo ile można tłumaczyć proste rzeczy ;)

  22. Venka34

    8 maja 2018 22:21, Odpowiedz

    O swoim perfekcjonizmie to już dawno zapomniałam ;). Masz racje, trzeba się cieszyć z tego co się ma :). A co do hejterów to my w szpitalu (strasznie plotkarskie środowisko) mieliśmy takie powiedzenie: ” A niech gadają, byle nazwiska nie przekręcali ;)” Gorzej jak przestaną gadać :)
    Twoje sukienki są prześliczne, tak ostatnio ustroiłam na wsi manekina (tak, czasem coś szyłam) w starą sukienkę w kwiatki po mamie, kapelusz, torebka i od razu pomyślałam czy nie wysłać zdjęcia Karolinie, może by się jej spodobało… ;)

  23. Kasia Chudzik

    9 maja 2018 21:35, Odpowiedz

    WOW! Jaki piękny post, aż mnie zatkało! Zdjęcia są przepiękne, chyba najpiękniejsza sesja jaką widziałam! Dodatkowo twój tekst czyta się z ogromną przyjemnością <3 Kapelusz jest cudny i naprawdę dobrze na tobie wygląda, mnie niestety bardzo ciężko dobrać taki w którym bym się dobrze czuła :(
    Och no i Petunia taka piękna <3

  24. Paulina

    11 maja 2018 10:15, Odpowiedz

    Karolina bardzo chciałabym polecić Ci ten sklep jeśli go jeszcze nie znasz mają tam śliczne rzeczy dla maluchów >> bolo.pl

  25. Magdalena

    11 maja 2018 14:09, Odpowiedz

    Zamowilam swoja Petunie, dzisiaj dostalam maila, ze juz zostala wyslana! To bedzie moja pierwsza sukienka aeterie, czekam z wielka radoscia:) fioletowo-zielone kwiaty kojarza mi sie w dodatku z obrazami Klimta:)

  26. Natasha

    14 maja 2018 20:09, Odpowiedz

    A jaki niby to dowcip? Przecież to fakt, że Polacy korzystają z pomocy materialnej od państwa jaką jest program 500+ ;)

    • karolinabaszak

      16 maja 2018 15:02, Odpowiedz

      Określiłabym to raczej tak, że rodzice korzystają z pieniędzy wpłacanych do budżetu państwa przez podatników ;)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published