5 sposobów na pobudkę i lepszy dzień

Prysznic, mycie zębów, odświeżenie twarzy, śniadanie – o poranku, o tych kwestiach pamięta każdy z nas. Jednak często robimy to w pośpiechu i stresie, co odbija się na całym naszym poranku, a nawet dniu. Przedstawię Wam listę rzeczy, o których warto pamiętać rano, aby dobrze zacząć dzień.

  1. Pamiętaj o porannych 15 minutach dla siebie.

Zamiast przełączać budzik na kolejne 5 minut drzemki, wstań 15 minut wcześniej, zrób sobie coś do picia, włącz wiadomości, poprzeglądaj maile, a nawet neewsfeed na facebooku. Sprawdź co zmieniło się na Świecie, kiedy spałaś/eś.  Jeśli jesteś w stanie wstać 30 minut wcześniej – możesz nawet poczytać książkę, jeśli w tramwaju z reguły brakuje ci miejsc siedzących i całą drogę trzymasz się rury.

czer1

  1. Nie garb się.

Podczas realizowania punktu pierwszego, siedź prosto.  Pomoże Ci to obudzić się, jeśli nie należysz do osób, które lubią się rano gimnastykować. Uchyl okno i oddychaj głęboko.

  1. Cytryna zamiast kawy!

Zamień kawę na letnią wodę z cytryną. Wypij ją jeszcze zanim umyjesz zęby.  Zadziała to pozytywnie na twój metabolizm, oczyści jamę ustną, gardło oraz doda energii.

  1. Przemyśl to, co musisz zrobić w ciągu dnia.

Możesz również zapisać to w kalendarzu. Może wciąż przekładasz wizytę u lekarza? Może zaniedbujesz jedną z koleżanek. Sprawdź co możesz zrobić właśnie dziś i wykorzystaj ten czas na to, co przekładasz od tygodni.

  1. Przysięgnij sobie, że pójdziesz spać o normalnej porze.

Aby mieć wystarczająco dużo energii w ciągu dnia, musisz się przede wszystkim wysypiać. Trudno oczekiwać od ciebie czegokolwiek, kiedy ciągle ziewasz, a o godzinie 13:00 marzysz tylko o tym, aby położyć się do łóżka. Zwłaszcza teraz, jesienią.  Potrzebujemy minimum 8 godzin snu, aby bez problemu wstać o wyznaczonej przez nas porze.

Dorzucicie coś do listy? ;)

 

*zdjęcia pochodzą ze strony http://remainsimple.us/

26 Comments

  1. Olga

    16 października 2014 21:57, Odpowiedz

    Moja rada? Dawka ulubionej muzyki. To bardzo pobudza do działania. Warto także poprzedniego dnia przed snem sprawdzić pogodę przygotować sobie ubiór na kolejny dzień – wypracować koszulę, sprawdzić czy rajstopy nie mają oczek. Dzięki temu unikamy chaotycznego szukania ubrań w ciemne zimowe poranki, a nasz wygląd jest schludny. Pozdrawiam!

  2. Kasia

    16 października 2014 22:22, Odpowiedz

    Oczywiście śniadanie, najlepiej na ciepło! Polecam też poranny prysznic, a jeśli zdążysz się odpowiednio umalować i uczesać, będziesz czuć się lepiej i pewniej przez cały dzień:)

  3. M.

    17 października 2014 00:03, Odpowiedz

    Bardzo ciekawy post :-)
    Ja każdy swój dzień zaczynam od filiżanki naparu z pokrzywy lub skrzypu. Odkąd zaczęłam systematycznie pić zioła, stan mojej cery oraz włosów znacznie się poprawił.

    Do listy dodałabym jeszcze smak świeżego pieczywa z rana <3

  4. Asia

    17 października 2014 00:04, Odpowiedz

    ja niestety często zaniedbuję poranną pielęgnację twarzy:/ tzn mam na myśli wklepywanie serum, kremów na dzień, pod oczy itp. niestety, ale nie potrafię się zmobilizować, aby wstawać jeszcze o pół godziny wcześniej, aby wszystko zdążyło się nałożyć i wchłonąć przed zrobieniem makijażu. ehh czemu ja tak uwielbiam spac? :D

  5. deppcia

    17 października 2014 00:46, Odpowiedz

    Śniadanie, pamiętać o śniadaniu. A co do rytuałów porannych – zawsze otwieram okno po przebudzeniu się. Zimne powietrze pomaga wstać + wietrzy się pokój. ;)

  6. Dobre Geny

    17 października 2014 11:24, Odpowiedz

    Jesień temu nie sprzyja, wiem, ale jeżeli mamy taką możliwość to fajnie się wybrać na poranny jogging. Takie pół godzinki na dworze sprawi, że będziemy mieć otwartą głowę i świeże spojrzenie na różne zadania w pracy. W wersji dla leniuszków – energetyczna dawka muzyki podczas szykowania się do wyjścia. Nie wiem dlaczego, ale mi to pomaga zaoszczędzić kilka minut, po prostu jakoś tak szybciej wykonuje podstawowe czynności.

    Pkt. 5 z listy jest bardzo dobry, ale tak trudno wcielić go w życie… ech :)

        • karolinabaszak

          20 października 2014 15:13, Odpowiedz

          Hej, jasne =) Jakoś mi umknął ten temat. Film zdecydowanie na plus jeśli chodzi o emocje. Denerwował mnie trochę główny bohater. Brakowało mi w nim męskości, zdecydowania, poszanowania największych wartości. Dziwny był. Te zwolnione sceny takie trochę pitu pitu, chociaż scena w kanałach z karabinami i z dubstepem była fantastyczna, szkoda tylko, że przepleciona tym slow mo aktem zdrady. No ale nie będę za bardzo hejtować, bo takie filmy rzadko u nas powstają ;) Mimo wszystko uważam, że temat nie został jeszcze wyczerpany, zwłaszcza, że należy o nim wspominać często i głośno.

  7. Olly

    17 października 2014 16:26, Odpowiedz

    Ja wstaję między 6-8, kładę między 22-23. Nie narzekam na zmęczenie, od kiedy sztywno trzymam się zasady „8 godzin spania minimalnie!”. Czasami zdarzy się tak, że czegoś nie zdąży się zrobić, bo już budzik woła do łóżka (tak, ustawiam budzik, który przypomina mi, że mam iść spać :D), ale jak tak się człowiek przyzwyczai to w miarę stałych pór zasypiania, to i dzień sobie tak ogarnie, że ze wszystkim się wyrobi :)

  8. Karolina

    18 października 2014 14:11, Odpowiedz

    Ja wstaję o 5;00, bo nie mogę ponownie usnąć gdy się przebudzę, ciągle szumi mi w lewym uchu i chodzę lekko poddenerwowana jak osa. Idę od razu do kuchni i wsypuję do miseczki płatki musli z Lidla, bo są najlepsze (te 1kg). Zalewam zimnym mlekiem do poziomu płatków. Wracam do pokoju z moim przysmakiem. Jest jeszcze ciemno, więc włączam lampkę biurkową i ustawiam w taki sposób, by światło obejmowało łóżko. Wtulam się w pościel ze śniadaniem, uważam żeby nie wylać, ale różnie to bywa. Biorę książkę motywacyjną, którą ostatnio czytam nałogowo, niczym narkoman bierze swoje działki. Polecam tą książkę bo robi niezłe, pozytywne pranie mózgu, a nazywa się Jak działać efektywnie i wzmocnić swoją produktywność, niejakiego Bubrowieckiego. Mega księga! Po konsumpcji i przeczytanym rozdziale idę do łaźni i pucuję kły, szczotkuję grzywę, której nie mam, no ale wiadomo, że chodzi o włosy. Ostatnio wypadają jakby mniej, mam nadzieję że to nie objaw jakiejś choroby, bo wyniki badań są wykwintne, więc wierzę lekarzom. Cicho włączam radio, które potrafi grać cały dzień, w tle gdy coś robię, nawet jak się uczę z matmy, albo angola, bo jak wspomniałam wcześniej- szumi mi w lewym uchu. Może mam jakieś nadprzyrodzone zdolności słyszenia głosu własnej duszy? Tego nie wiem.

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published