25 faktów o mnie!

Jak tam Wasze postanowienia noworoczne? Mnie udaje się utrzymać tempo, mimo warunków, które nie sprzyjają twórczej pracy. Wystarczy spojrzeć za okno aby zdołować się do granic możliwości ;) Ale nie zwalniam, dlatego dzisiaj zapraszam Was na kolejny film, w którym dowiedziecie się o mnie kilku ciekawych (mam nadzieję) rzeczy.

77 Comments

  1. Paula

    23 stycznia 2015 13:06, Odpowiedz

    Jesteś niesamowita, oglądając Twoje filmy siedzę wpatrzona w Ciebie jak w obrazek, oby tak dalej!

    Styczeń też jest dla mnie ciężkim miesiącem, ale do matury trzeba się przygotować a Ty motywujesz mnie do osiągania swoich celów jak nikt inny.

  2. Marta

    23 stycznia 2015 13:07, Odpowiedz

    Mogłabym Cię słuchać i słuchać ! czekałam jeszcze na dwa fakty o Tobie ile masz lat i jakie studia skończyłaś? pozdrawiam Cie SERDECZNIE ;)

  3. Edyta_S

    23 stycznia 2015 13:20, Odpowiedz

    Będziesz najpiękniejszą panna młodą i najszczęśliwszą :) Ja już też lata doczekać się nie mogę bo mam 4 wesela w tym swojej siostry :)

  4. Martyna

    23 stycznia 2015 13:22, Odpowiedz

    No i co tu mówić jak zawsze pięknie!Każdy twój filmik każde twoje słowo jest takie profesjonalne!Poprostu Cię uwielbiam!

  5. Aleksandra

    23 stycznia 2015 13:30, Odpowiedz

    Bardzo miło spędziłam te piętnaście minut ,,razem z Tobą”. Omal nie spadłam z krzesła jak wspomniałaś w punkcie drugim o swoich wyobrażeniach np. w tramwaju, ponieważ mam identycznie. Ostatnio na cały głos roześmiałam się w kościele… ( w bardzo złym momencie : D ) Pozdrawiam serdecznie i już nie mogę doczekać się na kolejne filmy.

  6. Joanna

    23 stycznia 2015 14:19, Odpowiedz

    Karolina !!! jesteś tak ciepłą osobą, że nie da się Ciebie nie lubić !! Głos masz taki mięciutki, że można Cię słuchać godzinami to jak balsam dla uszu :D

  7. Gabi

    23 stycznia 2015 15:27, Odpowiedz

    Obejrzałam ten filmik z wielka przyjemnością! :* Ciekawi mnie tylko jeszcze jedna rzecz,a mianowicie jak zarabiasz na siebie i z czego żyjesz? Czym zajmujesz się na co dzień? :)) Wspominałaś, że rodzice ci nie przysyłają pieniędzy, a więc jest to dla mnie zagadką i bardzo chciałabym wiedzieć w jakiej branży pracujesz :D :)

  8. Olga

    23 stycznia 2015 15:52, Odpowiedz

    Jeju Fakty o Tobie to fakty o mnie… tylko, że ja nie mam tak wspaniałego głosu. :( ze snami też tak mam.. choć niestety nie zawsze umiem do nich wrócić.. o rodzinie pisałam tutaj nie raz… Ale też mamy podobnie :) też chcę mieć dużą rodzinę i zostać w domu z dzieciaczkami. :) tylko wiesz co? Wkurza mnie podejście ludzi dla których praca jest całym światem i nie potrafią pojąć, że są tacy ludzie, że dzieci to dla nich nie tylko powinność i obowiązek, ale właśnie cały świat i spełnienie marzeń… I że tyko dla nich chce się żyć i że praca zarobkowa to coś niepotrzebnego. Mam taką jedną znajomą ‚pracokorpoholiczkę’, która nie może pojąć tego, że chce być z bobasem w domu i mieć całkowity wpływ na jego wychowanie. Ale się rozpisałam ;) Pozdrawiam z moją małą Manią ;-)

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2015 16:00, Odpowiedz

      No tak, z korposzczurkowem to nie ma co dyskutować w takich sytuacjach. Wiesz, są ludzie dla których praca jest ważna i są tacy dla których dzieci są ważniejsze. Ja tam szanuje wybór innych, ale wkurza mnie, jak np. mówi się na niektóre kobiety/: „utrzymanki”, a one siedzą w domach i odwalają kawał ciężkiej roboty przy wychowywaniu maluchów. I najgorsze jest to, że to kobieta o kobiecie potrafi tak powiedzieć.

      Niestety czasy są takie, że często i matka i ojciec muszą pracować, a kobiecie dodatkowo „dorzuca” się wychowywanie dziecka. Później wszyscy zdziwieni, że coraz więcej patologii się pojawia. Teraz wszyscy są w pogoni za karierą, a dziecku da się tablet czy telefon żeby czymkolwiek je zająć, a dodatkowo odmóżdżyć. I gruszki na wierzbie wyrastają..

  9. Anett

    23 stycznia 2015 16:19, Odpowiedz

    Karolino, bardzo przyjemny i niezwykle ciekawy film. Chciałam tylko wtrącić swoją myśl na temat rodziny i wychowywania w niej dzieci. Absolutnie nie chcę się wtrącać do Twojego życia, każdy żyje jak chce. Napiszę tylko to, co wywnioskowałam z własnego życia (jestem już od prawie 3 lat żoną, a od blisko 1,5 roku matką). Wychowywanie dziecka to wspaniała (ale i niezwykle trudna) kwestia. Poświęcenie się tylko dziecku jest przez pierwszy rok niemal koniecznością, bo niestety na nic innego nie ma zwyczajnie czasu. Jednak poświęcenie się tylko i wyłącznie temu nie jest do końca bezpieczne/odpowiednie. Dlaczego? Są różne sytuacje w życiu i mam nadzieję, że nigdy żadna z tych przykrych sytuacji Cię nie spotka – będziesz szczęśliwa i nie będziesz musiała się o nic zamartwiać. Ale bywa tak, że mąż w jakiś sposób „zaniemoże” (straci pracę, rozchoruje się na jakiś dłuższy czas, bądź coś innego sprawi, że nie będzie mógł zarobić), co wtedy…? Kobieta z przerwą zawodową niewiele zrobi, nikt nie będzie chciał jej zatrudnić, a jeżeli już, to będzie to jakaś ciężka, mało płatna praca. Pomijam wypadki losowe, ale one też się zdarzają – moja serdeczna koleżanka straciła męża mając 29 lat, została sama z dwiema córeczkami. Na szczęście od zawsze pracowała, więc dzieci mają co jeść. Powtarzam, to przypadki rzadkie, ale cóż, jednak bywają. Poza tym (tutaj niestety sama tego doświadczam), kobieta siedząca w domu przestaje być dla męża atrakcyjna, nie za wiele ma swojego prywatnego życia, trochę umniejszana jest jej rola, bo „przecież tylko siedzi w domu”. Dlatego od marca wracam do pracy, bo też chcę mieć jakiś swój świat, a poza tym ja mam tak, że jak się nie rozwijam, to się zwijam… :) No i po trzecie, pamiętaj, że dzieci kiedyś dorosną, założą własne domy, my jako matki nie będziemy już zwyczajnie potrzebne. I co wtedy? Nic nam nie pozostanie, tylko rozpacz, że te osoby którym poświęcałyśmy cały czas przez ostatnie powiedzmy 20 lat, poszły sobie w świat, a my zostałyśmy same. No niby nie same, jest mąż, ale On ma pracę, obowiązki, a my… Może powiesz, że piszę bzdury i może tak jest, ale niestety zbyt wiele sytuacji w moim i nie tylko moim życiu pokazuje mi, że niestety mogę mieć trochę racji. Zawsze trzeba mieć jakiś plan awaryjny, bo nic w życiu pewne nie jest.
    Dobra, dosyć trucia. Bądź szczęśliwa, wybieraj suknię i sukienki obszerne w pasie na po ślubie ( :p) i obyś nigdy nie musiała korzystać z żadnego planu awaryjnego w swoim życiu!
    Pozdrawiam Cię,
    Aneta.

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2015 16:39, Odpowiedz

      Nie powiem, że piszesz bzdury, bo tak nie uważam. Dobrze wiem jak wygląda życie i jak mogą potoczyć się nasze losy. Wspomniałam o rozwodzie rodziców w filmie np. Nie muszę chyba ukrywać, że moja mama przez długi czas musiała sobie radzić sama, także ja takie tematy to mam poprzerabiane we wszystkie możliwe strony. Nie dam sobie zrobić krzywdy i wiem, że muszę też sama o wiele rzeczy zadbać odpowiednio wcześniej, ale pięknie Ci dziękuję za troskę i za tak długi komentarz. Doceniam to :)

  10. Magda

    23 stycznia 2015 16:49, Odpowiedz

    Kolejny świetny film! :) Podoba mi się Twoje podejście do życia , jest bardzo „zdrowe”. A co do TV to doskonale Cię rozumiem, dla mnie również to strata czasu. Z niecierpliwością czekam na wpis dotyczący Twojej sukni ślubnej ! ;) Pozdrawiam! M.

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2015 17:10, Odpowiedz

      Cień MAC – texture velvet – malutki :)
      Róż Chanel Joues Contraste – odcień 170 Rise Glacier
      Usta – Kredka Clarins 01 Bay rose + błyszczyk

  11. Zuzanna

    23 stycznia 2015 17:20, Odpowiedz

    Utożsamiam się z Tobą, jeśli chodzi o te 25 faktów niemalże wszystkie podałabym jako swoje, inspirujesz niesamowicie ! Delikatna, lekka, zwiewna i skromna – tak mi się kojarzysz. Mam nadzieję, że pokażesz co nie co z tego ważnego dnia w Twoim życiu, abym mogła się zainspirować :)

  12. ada

    23 stycznia 2015 17:36, Odpowiedz

    Jesteś niesamowita uwielbiam oglądać Twoje filmy i czytać bloga. Masz cudowny głos, mocno trzymam kciuki za płytę :) Pozdrawiam :)

  13. BP

    23 stycznia 2015 17:43, Odpowiedz

    Oglądałam Twój filmik, już chyba ze trzy razy dziś. Tak po prostu, przyjemnie było Cię słuchać..strasznie zabawnie opowiadasz, pozytywnie! Miło było słyszeć Twój głos w tle przy gotowaniu obiadu, ogarnianiu mieszkania. Jakby odwiedziła Cię dobra przyjaciółka na kawę i się zwierzała, pokazała pierścionek zaręczonynowy :). Dziwie się, że to mój pierwszy komentarz skierowany do Ciebie. Nie licząc jednego, który już miałam kiedyś napisany, ale mąż przeszkodził mi w opublikowaniu ;). Jesteś chyba jedyną osobą w „sieci”, której bez żalu, że traci się czas, warto go poświęcić. Jesteś naturalna, widać, że doceniasz widza, lubię to, że nawet taki „gadany” film, może byc inspiracją (choćby zawsze świetnie dobrana piosenka w „tle”). Dzięki, że stawiasz na jakość, a nie ilość. Nawet, jak nie spełnisz noworocznego postanowienia i nie będzie Cię więcej na yt czy blogu, to nic nie szkodzi. Nie szkodzi, bo jak jest ich nie dużo, to mega się je docenia, czeka się jak na dobrą filmową produkcję. Ja doceniam też to, że jesteś wierna jakiemuś swojemu pomysłowi na twórczość w necie (tak mi się wydaje przynajmniej). Nie ma tych filmików jak u innych, z odpowiedziami na „dziwne” pytania, na pokazywanie kolekcji butów, kosmetyków itd..ciągle zarzucanie kosmetykami, produkatami.. Zupełnie nieprzydatne lub niemożliwe do zużycia czy wykorzystania. A w skutku, przestanie oglądania takiej osoby, bo jest to tatalnie bezwartościowe. Miło też było usłyszeć Twoje słowa o macierzyństwie i utożsamić się z nimi. Choć nie mam jeszcze dzieci i z mężem stawiamy za zaplanowane, odpowiedzialne macierzyństwo i tacierzyństwo to strasznie krzepiące były Twoje słowa. Bardzo chciałabym, żeby kiedyś w praktyce też dla mnie okazało się to swojego rodzaju „misją”, niesamowitą przygodą, na całe życie. Choć strasznie dużo trzeba pracować, poswięcać się pracy, żeby w konsekwencji zwyczajnie mieć na „chleb”. To dziękuję, że otwarcie mówisz o swoich poglądach,a czytelniczki (w tym ja) mogą odnaleźć w tym siebie i śmiało, odważyć się i powiedzieć, że to też moja „droga” i nie wstydzę się tego. Pokazujesz bardzo zdrową równowagę między karierą a rodziną a ja się w tym totalnie odnajduję. I już kończąc, to chciałam Ci pogratulować, bo chyba mało komu udaje się zgromadzić takie czytelniczki/widzki, które rzeczywiście tworzą jakąś określoną, może nawet trochę zamknietą grupę. W pozytywnym sensie, oczywiście. Widać to po komentarzach, myślę, że coraz mniej tu „pustego” hejtu. A rozmowy fajnych i mądrych dziewczyn. Miłego wieczoru!

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2015 17:55, Odpowiedz

      Dziękuje kochana, bardzo doceniam to co napisałaś. Z dnia na dzień widzę, że coraz mniej jest też komentarzy typu „pięknie”, „bosko, wbijaj do mnie” :P a pojawiają się fajne dyskusje, co mnie bardzo cieszy. Wy tego nie widzicie, bo komentarzy jest zwyczajnie kilkadziesiąt, ale zagląda tu kilkadziesiąt TYSIĘCY osób każdego miesiąca i to jest po prostu niesamowite… Stworzymy sobie tutaj małą armie :P Ciekawe czy będę prowadzić bloga np. za 20 lat … to będzie coś ;)

      • BP

        23 stycznia 2015 18:08, Odpowiedz

        Ja chętnie za 20 lat będę, ale to jakoś kosmicznie brzmi! 20 lat! Pogadamy o dzieciach, mężatki z dwudziestoletnim stażem;) Dziękuję za odpowiedzieć na komentarz, to tylko potwierdza to co napisałam wcześniej, o Tobie i blogu.
        Pozdrowienia
        <3

  14. Kasia

    23 stycznia 2015 18:38, Odpowiedz

    Jesteś wspaniałą i wyjątkową osobą!!! Kilka lat temu przez przypadek trafiłam na Twoją piosenkę i miałam dreszcze, że masz taki cudowny głos i mogłam go słuchać bez przerwy- wtedy napisałam, że czekam na Twoją płytę… a dziś uwielbiam Cię oglądać i słuchać jak śpiewasz… wprowadzasz taki klimat że zamykam oczy a w moim sercu gra Twoja muzyka i mam dreszcze na ciele i łzy czasem ze wzruszenia… UWIELBIAM ,UWIELBIAM, UWIELBIAM ! Jesteśmy w tym samym wieku;) Jestem ciekawa czy Twój Przemek sam wybrał dla Ciebie pierścionek zaręczynowy i to była dla Ciebie niespodzianka, czy się domyślałaś albo wybierałaś sama sobie pierścionek?;) bo mój Przemek to jakoś się jeszcze nie śpieszy…;))) Ale tak jak wspomniałaś w filmie na wszystko przyjdzie czas w życiu , takiego samego zdania jestem i ja, że na wszystko przyjdzie czas w odpowiedniej dla nas chwili kiedy będziemy na to gotowi i nie będziemy się tego spodziewać ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę siły i wytrwałości! I wierzę, że osiągniesz jeszcze wiele w życiu!

  15. Anna

    23 stycznia 2015 18:47, Odpowiedz

    Nie wierzę! Wreszcie ktoś uważa, że musztarda (i ogórki kiszone haha) to najgorsze obrzydlistwo świata! Fajf!
    Karolina! Nigdy nie pisałam nic, a śledzę Cię już od bardzo, bardzo dawna i każdy Twój post, film, zdjęcie na instagramie jest dla mnie chwilą celebracji i dawką inspiracji (psychofanka jak nic, no sorry, no! ;)), więc wiedz, że Twoje starania co do treści, formy i wszystkiego co składa się na post i filmy są mega doceniane i cholernie się cieszę, że trafiłam kiedyś tam na Twój blog! Fajnie, że mogłam Cię jeszcze bardziej poznać przez te 25 faktów, nie muszę chyba dodawać, że z wieloma się utożsamiam, może to głupie, ale dobrze usłyszeć, nawet w przestrzeni interentu, że ktoś myśli podobnie. Też jestem introwertyczką, też denerwuje mnie gdy ktoś myli to z nieśmiałością, nienawidzę imprez, ba, nie byłam nigdy w klubie, trudno mi odnaleźć podobnie myślące osoby, zwłaszcza, że studiuję i imprezy są na porządku dziennym wśród wielu ludzi, którzy jakoś mnie otaczają, nigdy nie robię niczego wbrew sobie i nawet jeśli chodzi o takie pierdoły jak wyjście do klubu jestem dumna, że zawsze mam swoje zdanie i nie poddaje się modom, czy opiniom większości. Też śpiewam i doskonale wiem o co Ci chodzi z wydaniem płyty w stu procentach Twojej, mam nadzieję, że kiedyś się to uda i będziemy się tym cieszyć! Chciałabym Ci jeszcze wiele napisać, ale boję się, że jak się rozpędzę, to zejdzie mi do północy. Może w tym roku będę odzywała się tu częściej ;)

  16. Weronika

    23 stycznia 2015 19:06, Odpowiedz

    Świetny filmik :) wyglądasz na bardzo pewną siebie, swoich atutów. W życiu codziennym też taka jesteś czy posiadasz kompleksy, chyba jak każda kobieta ?! Pozdrawiam cieplutko :)

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2015 19:11, Odpowiedz

      Dziękuję. Nie mam kompleksów :) Chociaż to w dużej mierze zasługa mojego chłopaka. Mam wady, jak każdy, ale totalnie je olewam :) Akceptuje się w 100%. Swoje szerokie biodra, „potężne” jak to czasem ktoś mi lubi napisać uda :D Dobrze mi ze sobą, bo wiem, że ostatecznie nie ma to aż tak wielkiego znaczenia jak wielu ludziom się wydaje. „Jedz, módl się, kochaj” jedna z moich życiowych zasad ;)

  17. Magda

    23 stycznia 2015 19:39, Odpowiedz

    Uwielbiam Twoje filmiki- nasycone pięknem, oryginalnością, czekam na nie, jak na premierę wyczekiwanego filmu w kinie :) Jesteś piękną kobietą, cieszę się, że znalazłaś swoją drugą połówkę i emanujesz tą miłością i szczęściem :)
    Ja wkrótce też zostanę Żoną – już w czerwcu :) Czy mogę liczyć na posty o tematyce ślubnej? :) Suknia już wybrana? :)

    Ściskam Cię z Lublina :)

    • karolinabaszak

      23 stycznia 2015 21:24, Odpowiedz

      Suknie cieżko wybrać, a czasu coraz mniej ech, chociaż mi sie marzy taka zwyczajna, prosta, trochę jak na plaże :P

  18. Paulina

    23 stycznia 2015 20:39, Odpowiedz

    Po całym dniu w pracy wracasz do domu, odpalasz laptopa, a tam co? Nowy filmik od jedynej blogerki, którą śledzisz od 4 lat ;D Super Karola, tak trzymaj :-))

  19. Ewell

    23 stycznia 2015 21:10, Odpowiedz

    Karolino jak zawsze film na poziomie <3
    Niektóre czytelniczki piszą tutaj że bardzo się za Tobą utożsamiają, ja mogę szczerze powiedzieć że jestem inna niż Ty (chociaż kilka podobieństw pewnie by się znalazło), co nie zmienia faktu że uwielbiam Twoją osobę i uwielbiam tutaj zaglądać :) Dzięki Tobie aż pragnie się być lepszym człowiekiem i przekraczać swoje możliwości.
    Pamiętam Cię jeszcze z czasów photobloga kiedy to trwała pewnego rodzaju wojna między Tobą a pewną, dziś już zresztą popularną piosenkarką (komercja aż bije po oczach) Jak to dobrze, że poszłaś inną ścieżką i nie dałaś się się temu światkowi. Wierzę, że sukces jest Ci pisany i tego z całego serca Tobie życzę. Ja płytę kupię na pewno, Twój głos jest genialny i tu nie ma nawet o czym dyskutować. Wrzucaj do sieci jakieś nagrania muzyczne w miarę możliwości, bo tego się naprawdę dobrze słucha. Pozdrawiam serdecznie :)

  20. Patrycja

    23 stycznia 2015 21:45, Odpowiedz

    Witaj Karolino jak większość dziewczyn tutaj również widzę w Tobie bratnią duszę. Jeżeli chodzi o styl życia, wizję przyszłości, miłość, rodzinę. Swoją drogą to bardzo mnie martwi dzisiejszy świat… Począwszy od tego co ludzie oglądają w telewizji przez przeklinające i nadużywające alkoholu kobiety po rozpadnie się tak wielu rodzin. Chciałabym podzielić się z Tobą wnioskiem jaki wyciągnęłam ze swojego życia. Mianowicie uważam, że tylko życie blisko Boga może zagwarantować nam w pełni udane życie. Nie znam lepszego sposobu na rozwój swojego wnętrza i naukę miłości do innych ludzi. Dodatkowo ostatnio zrozumiałam, że wszystkie przykazania, które stawia nam za zadanie wiara nie są ograniczeniami a dają szczęście i wolność. Jestem ze swoim chłopakiem ponad dwa lata i oboje jesteśmy staroświeccy podobnie jak Ty wniosek z budowania wzajemnej relacji jest taki, że miłość jest ogromnym darem, ale też i zadaniem niejednokrotnie ciężkim do wypełnienia, to gwarancją miłości jest tylko Bóg. Istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że mąż, który ma na względzie nie tylko dobro żony ale też i Boże przykazania skrzywdzi ją. Także zachęcam Was do życia wypełnionego żywą obecnością Boga, który najlepiej potrafi nas nauczyć kochać. Miłość będąca decyzją uniezależnioną od emocji jest w życiu najważniejsza. W każdym związku po latach fizyczne odczuwanie uczuć się kończy i jest to zupełnie naturalne zjawisko a wtedy zaczyna się najprawdziwsza miłość wolna od zmienności uczuć człowieka a opierająca się na całkowitym uwielbianiu i akceptacji drugiego człowieka. Przepraszam jeżeli nie miałaś ochoty tego czytać i zupełnie bez sensu to napisałam ale chciałabym, żeby każdy o tym wiedział, że w tym niepewnym świecie jest jedna gwarancja miłości – Bóg. Życzę Ci powodzenia we wszystkim. Pozdrawiam gorąco i mam nadzieję, że rozważysz to co napisałam. Buziaki Kochana! Jesteś pięknym i bardzo wartościowym człowiekiem. :)

  21. Karolina

    23 stycznia 2015 21:53, Odpowiedz

    Obejrzałam filmik (bardzo fajny jak zwykle i bardzo sympatycznie tak sobie gadasz, jak na plotkach z przyjaciółkami, co w sumie jest prawdą :)) Poczytałam sobie komentarze. Naprawdę Nas inspirujesz! Śledzę Cię od niedawna, ale wiem, że na pewno nie przestanę. Jesteś mądra, sympatyczna i masz po prostu klasę. Nie podążasz ślepo za innymi i to się ceni. Co do faktów o Tobie to trochę jest z nami, Karolinami wszystkimi, podobnie :P Chyba każda Karolina jaką znam jest trochę introwertyczką. Miałam w swoim życiu okres imprez i… przeszło mi. Owszem lubię potańczyć, ale jak jest się gdzie ruszyć i nie wybije się nikomu zębów łokciem, jak to ma czasami miejsce w klubach, gdzie jest tłum ludzi. Wolę już sobie posiedzieć z dobrą książką w łóżku albo po prostu się wyspać :) A Twoja umiejętność świadomych snów! Kurcze, też bym tak chciała ale nie potrafię, najczęściej jak mam koszmary to się budzę ze łzami w oczach. A te przyjemne sny za szybko się kończą :) Ale raz miałam sen, który po jakimś czasie się spełnił więc może mam sny prorocze hah :) Co do macierzyństwa, to niestety ja nie czuje do tego na razie powołania. Może dlatego, że wciąż czekam na swoją wielką miłość? :)
    I tak, stworzymy ARMIĘ! Bo dla takich ludzi, jak Ty po prostu warto ;)

  22. Evoletka

    23 stycznia 2015 22:02, Odpowiedz

    Jej jakbym słuchała siebie :):) szkoda ze się nieznany, ale fajnie wiedzieć ze jest ktoś taki na świecie jak TY kto myśli podobnie jak ja :)

  23. Karolina

    23 stycznia 2015 22:15, Odpowiedz

    Stało się. Po raz pierwszy w życiu dodaję komentarz na czyimś blogu. Ostatnie godziny spędziłam na czytaniu tego bloga i jestem zachwycona Twoją osobą. Wyróżniasz się spośród innych blogerek mądrością, nieprzeciętną urodą i klasą. Inspirujesz, motywujesz, dajesz nadzieję. Nie przestawaj :) Ten film pokazał, że mamy wiele wspólnego, nie tylko imię :) Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się na jednej z warszawskich ulic!

    • karolinabaszak

      24 stycznia 2015 00:42, Odpowiedz

      No, dzisiaj to dałyście czadu z tymi komentarzami <3 Jest mi tak strasznie miło!!!!! Zapraszam częściej na bloga :)

  24. Katarzyna

    23 stycznia 2015 22:53, Odpowiedz

    Czytam komentarze dziewczyn i zgodzę się, że hipnotyzujesz, siedzę wpatrzona w Ciebie jak w obrazek i najzwyczajniej w świecie czekam co jeszcze powiesz :) Może dlatego, że czuję jak bardzo jesteśmy podobne :)

  25. Karolina

    23 stycznia 2015 23:02, Odpowiedz

    Boziuu Karola, jak ja kocham te Twoje filmy <3 Ty jesteś taka naturalna, taka wesoła i zawsze tak pięknie opowiadasz o wszystkim… Bardzo cenie sobie Twoje zasady i to jaka jesteś. Żałuje, że w szkole czy to nawet ogólnie w życiu, nie miałam takiej koleżanki jak Ty, bo jesteś naprawdę dobrym człowiekiem i aż ma się ochotę przebywać w takim towarzystwie… Życzę Ci jak najwięcej sukcesów i jeszcze więcej miłości :*! Buziaki!

  26. Eve

    24 stycznia 2015 00:16, Odpowiedz

    blog z listkiem ;) dojrzewa! I tym samym nie nudzi jak wiele innych.. sposob w jaki opisujesz, wyrazasz i oczuwasz swiat, tutaj na blogu nie jest infantywny.. Karolino, inspirujesz… Twoje zdjecia, filmy, przemyslenia.. Inspiruja do zycia! A stroj stanowi jednolita calosc z tymi obrazkami w tle, z fryzura i make upem.. Gratuluje i czekam na jeszcze… Buzia!

  27. Kasia

    24 stycznia 2015 10:47, Odpowiedz

    Karola, ja mam pytanie zupełnie z innej że tak powiem beczki ;) pamiętam jak kiedyś polecałaś płyny do prania marki Neutral. Czy dalej je stosujesz? a Może mogłabyś mi polecić jakieś dobre detergenty do prania? niestety jakoś nie mam szczęścia do tego rodzajów środków, a jak kazda z nas w tej kwestii jestem bardzo wymagająca.
    Serdecznie pozdrawiam.:)

    • karolinabaszak

      24 stycznia 2015 12:25, Odpowiedz

      Cały czas Neutral :) Nic innego nie kupuje :) Niestety on jest dostepny tylko w Rossmannie, więc czasem specjalnie tylko po płyn do prania i płukania tam zachodzę :P

  28. Natalia

    24 stycznia 2015 22:32, Odpowiedz

    Aż nie wierzę – Karolino jesteś pierwszą osobą, którą spotykam (może nie tak dosłownie) i który jak ja nie lubi majonezu :) Wszyscy zawsze mi się dziwili jak można nie lubić go, a tu proszę – nie jestem sama się okazuje :) Dużo mamy cech wspólnych – ja też nie oglądam tv, bo tam nic, ale to nic nie ma ciekawego, nawet serwisy informacyjne są mocno ukierunkowane. I tak samo nie znoszę imprez, głośnych lokali itp. Totalna strata czasu, wolę książkę, dobry film w domu lub studyjnym kinie, spotkanie ze znajomymi w klimatycznej kawiarni lub na jakimś grzańcu o tej porze roku :) I tak samo jak Ty ‚zapycham’ się herbatą :D to najlepszy sposób, szczególnie o 21 jak czekoladka mi po głowie chodzi :) Też nie kupuję pamiątek z podróży, bo nie chcę mieć bazaru w domu :P zdecydowanie preferuję pamiątki takie jak kilka uzbieranych samemu muszli, czy garść piasku np. z Sahary z którego potem można ciekawą kompozycję zrobić w połączeniu z ziarnami kawy i świeczką w szkle. Też wierzę, że nic bez przyczyny się nie dzieje, i choć czasem się wali i pali, to ma to swój cel i sens. Centra handlowe omijam szerokim łukiem, a 3/4 osób w okładek nie kojarzę. Pewnie to dlatego, że nie oglądamy tv = nie oglądamy tych wszystkich seriali, a to z nich pochodzą gwiazdeczki z okładek. W dodatku powiem Ci, że jesteś jedyną blogerką modową, do jakiej zaglądam :) Trafiłam przez przypadek, ale z chęcią wracam, bo często znajduję tu coś ciekawego. Świat mody akurat dla mnie to totalny absurd, bo nie rozumiem tej gonitwy za ćwiekami, gwiazdkami, neonami itp. i gonitwy w sensie dosłownym, bo każda ma jakiś wewnętrzny głos odnośnie stylu, a niestety jest on zagłuszany kolorowymi magazynami. Twój ubiór bardzo często odwzorowuje moje poczucie estetyki, jest kobiecy i zmysłowy a zarazem prosty. Im starsze Twoje posty tym bardziej do mnie trafiają, teraz zauważyłam troszkę więcej elegancji w Twoich stylizacjach, ja na razie za młoda jestem na nią, ale z czasem na pewno mi przyjdzie :) Co nie zmienia faktu, że dalej tu zaglądam często i czasem czekam na kolejny wpis z niecierpliwością :) Karolino a jakie masz relację z Twoim tatą biologicznym i ojczymem? Zawsze piszesz, że masz wspaniałą mamę…czego Ci zazdroszczę, bo ja własnie z mama niestety od zawsze byłyśmy sobie dalekie, ale jestem ‚córeczką tatusia’ i stąd zastanawiam się jak z tym u Ciebie :) pozdrawiam i czekam na kolejny wpis, to już chyba nałóg ;)

  29. Magda

    24 stycznia 2015 23:22, Odpowiedz

    Karolciu, kiedyś wspominałaś o takiej książce o stosunkach międzyludzkich lub damsko-męskich, już nie pamiętam… Napisałaś, że to najlepsza książka jaką czytałaś w tym temacie. Niestety zapomniałam jaki ma tytuł, kojarzysz może o którą książkę mi chodzi? Wydaje mi się, że ma żółtą okładkę :)

  30. Monika

    11 lutego 2015 22:00, Odpowiedz

    Karolino obserwuję Ciebie już spory czas, z każdym Twoim nowym postem, bądź wideo wydaje mi się, że coraz bardziej Cię poznaję. Jesteś niezwykle delikatną, po prostu piękną kobietą – szczególnie od wewnątrz. Po obejrzeniu tego filmu, tak bardzo przypominasz mi mnie, siebie samą bo utwierdzam się dokładnie w tych samych przekonaniach. Dopełnieniem tego jest jeszcze Twój nowy post, w którym mówisz o ślubie. Twoje podejście to tej sprawy jest niezwykle poważne, dojrzałe ( to bardziej odpowiednie słowo) dokładnie takie jakie ja posiadam, to dokładnie tak jak mówisz święta chwila i określenie to określa wszystko, nie potrzeba wielu słów bo znaczy tak wiele. Tak bardzo często tu zaglądam, bo lubię „wychodzić” z uczuciem jakbym sama czytała o sobie i przeglądała wszystko co idealnie wręcz trafia w me gusta. Jesteś dziewczyną z wielką klasą – damą!

    Pozdrawiam

  31. Gabriela

    17 lipca 2015 16:17, Odpowiedz

    hej, czy mogłabyś napisać coś więcej o sobie? jestem ciekawa jaką szkołę średnią skończyłaś ;) skąd wziął się pomysł na bycie tym, kim jesteś? czy dokonanie wyboru kim chcesz być, było trudne? ;)

Leave a comment

(*) Required, Your email will not be published